telefon

Tragiczna śmierć 14-letniej dziewczynki. Zmarła przez telefon, który…

Yulia Vysotskaya mieszkająca w rosyjskiej Cheboksarze zmarła przez telefon, który wpadł jej do wanny. Uwagę zwróciło to, że do tragedii by nie doszło, gdyby sprzęt nie był podłączony do ładowarki. Specjaliści tłumaczą, że samo urządzenie nie wyrządziłoby krzywdy dziewczynce, lecz podłączone pod prąd stało się śmiertelną pułapką. Tragedia wstrząsnęła całą Rosją.

W przeciągu roku w wyniku takich okoliczności zmarły 3 osoby w podobnym wieku. Rodzice dziewczynki są zdruzgotani. Gdy zajrzeli do łazienki, ich córka była zanurzona pod wodą i nie dawała oznak życia. Pogotowie, które przyjechało na miejsce zdarzenia stwierdziło zgon – Yulia się utopiła w wyniku utraty przytomności spowodowanej porażeniem prądem. Telefon na nieszczęście był podłączony do ładowarki – to pokazuje, jak wielki problem z uzależnieniem od smartfonów mają dzieci w dzisiejszych czasach. Podobnym przypadkiem była śmierć 15-letniej Iriny Rybnikowej, o której śmierci głośno było w grudniu ubiegłego roku. Wschodząca gwiazda sportu zmarła w takich samych okolicznościach jak Yulia.

 

ZOBACZ:Nikt nie wierzył w to, że urodzi. Dziecko okazało się być gigantem!

 

Pilnujcie swoich dzieci, bo na prawdę nie wiadomo jakie niebezpieczeństwo czeka na nich w każdym momencie życia. Jeżeli zauważysz, że Twój syn lub córka udaje się do łazienki z telefonem i ładowarką, od razu reaguj!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

telefon

Zabierasz telefon do toalety? Zobacz co Ci grozi!

Żyjemy w czasach, w których do toalety zamiast książki czy gazety zabiera się telefon. Bez względu na to, czy jesteśmy z nim we własnej czy publicznej ubikacji, nie powinniśmy tego robić. Narażamy się na poważne ryzyko zarażeniem ciężkimi chorobami.

Telefony komórkowe wbrew pozorom posiadają wiele szczelin i zakamarków. Miejsca te lub przestrzenie pod etui stanowią doskonałe siedlisko dla chorobotwórczych bakterii. Często bardzo groźnych dla zdrowia a nawet życia. Są to np. pałeczki E.coli czy campylobacter.

Toalety, nawet te nasze domowe, to miejsca gdzie koncentrują się ogromne ilości rozmaitych bakterii. Trzymając telefon w ręku, przenosimy na niego mikroby. Jest to co najmniej tak samo groźne jak nie umycie rąk po skorzystaniu z toalety. Kładąc telefon na podłodze ubikacji narażamy się na kontakt z groźnymi zarazkami.

Telefony i kierownice w autach to miejsca o największej koncentracji zarazków. Nie powinniśmy np. Używać telefonu jednocześnie jedząc. Korzystanie z telefonów w WC jest szczególnie niebezpieczne dla naszego zdrowia i należy tego bezwzględnie unikać.

Źródło: Gazeta.pl

Fot. Noizz

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/najdziwniejsze-schronisko-dla-psow-czegos-takiego-nie-widzieliscie-video/

 

 

 

skatowały

13-latki skatowały koleżankę. Nie miały dla niej żadnej litości!

W Bydgoszczy, doszło do strasznego zdarzenia. 13-letnie dziewczynki, skatowały swoją koleżankę. Jedna z napastniczek, była zainteresowana chłopakiem, z którym ofiara poszła na randkę. Sprawą zajęła się policja.

Dostaliśmy zgłoszenie, które dotyczy nękania małoletniej. Zbieramy materiały dowodowe. Mamy wytypowane już kilka osób, które brały udział w zdarzeniu – mówi w rozmowie z „Gazetą Pomorską” Przemysław Słomski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Dziewczynka ma wybitego jednego zęba, obite żebra, sińce, oraz guza na czole. 13-latka spotkała się w Zielonych Arkadach z chłopakiem na randkę. Dołączyły do nich dwie dziewczyny, z których jedna również była zainteresowana chłopcem. Agresorki wywlokły dziewczynkę na pobliski parking. Następnie, zabrały jej telefon, a potem zaciągnęły do lasu sąsiadującego z galerią. Tam ją skatowały. Z relacji ofiary wynika, że była bita i kopana w twarz, szturchana i ciągnięta za włosy. Próbowały nawet ją podpalić. W lasku do napastniczek miała też dołączyć się większa grupa osób.

 

ZOBACZ:Groził śmiercią Andrzejowi Dudzie. Policjanci byli w szoku, gdy otworzył im drzwi!

 

Dodatkowo, dziewczynka straciła pieniądze i telefon. Przyglądała się temu bardzo dużo rówieśników. Nikt nie zareagował. Dopiero mężczyzna, który jechał samochodem, zauważył niepokojącą sytuację. Pomógł 13-latce odzyskać telefon i dostać się do domu.

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

Ostatnie SŁOWA 15-latki z Koszalina! SZOKUJĄ!

Biły pięściami w ściany, krzyczały, wzywały pomocy. Nie było dla nich ratunku. Brak możliwości ewakuacji, je zabił. Tak miały wyglądać ostatnie chwile 15-latek, które zginęły w escape roomie w Koszalinie. Okazuje się, że jednej z nich udało się dodzwonić do taty, to były jej ostatnie słowa…

Julia, Amelia, Gosia, Karolina i Wiktoria – tak miały na imię dziewczynki, które zginęły w pożarze koszalińskiego escape roomu. Chodziły do jednej klasy w Gimnazjum nr 9 w Koszalinie. Miały spędzić godzinę w pokoju zagadek z okazji urodzin jednej z nich. Jak donosi Super Express, nastolatki wybrały pokój Mrok. Zostały tam zamknięte w piątek po godzinie 17. Miały wyjść po odgadnięciu wszystkich zagadek. Tak się jednak nie stało. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że w poczekalni wybuchł pożar, spowodowany rozszczelnieniem butli gazowej, odcinając pracownika obiektu od możliwości udzielenia dziewczynom pomocy. Nastolatki zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Dziewczynki były świadome tragedii sytuacji, w jakiej się znalazły. Jedna z nich zadzwoniła do taty, ostatnie słowa brzmiały: RATUJ!

 

ZOBACZ:Znana przyczyna POŻARU w Koszalinie! NIE ŻYJE pięć dziewczynek.

 

Jest to okropna historia… Świętowały urodziny, a odeszły razem…

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

Dzwonił do Ciebie taki NUMER?! Nie oddzwaniaj, bo STRACISZ pieniądze!

Oszuści, którzy już kiedyś zawitali do naszego kraju, wrócili. Znowu wykorzystują bardzo skuteczną metodę, którą jest dzwonienie z egzotycznych kierunków. Jeżeli zadzwoni do Ciebie podejrzany numer, nie odbieraj!

Czytelniczka Wirtualnej Polski, wysłała wiadomość, w której twierdzi, że próbowano ją oszukać. Numer zaczynał się na +24. Kobieta, zapobiegawczo sprawdziła, jaki kraj ma taki kierunkowy. Okazało się, że to… Wyspy Wniebowstąpienia, czyli Afryka. Początkowo, wielu z nas mogłoby pomylić +24 z kierunkowym Płocka, który jest identyczny. Tylko na czym polega cały zarobek oszustów?

 

ZOBACZ:Przez ten szczegół, możesz STRACIĆ PRAWO JAZDY!

 

Polski użytkownik oddzwania na nieznany numer i nabija sobie rachunek. Po czasie, opłatę pobiera od niego operator, a część przekazuje do linii telefonicznych z takich państw, jak Kuba, Nigeria czy innych egzotycznych krajów. Z kolei, tamten operator część zysków przekaże osobie, która wydzierżawiła od niego numer, z którego generowane są wywołania do użytkowników z Polski. Ot, cała zagwozdka. Oszustwo, zazwyczaj powraca w okolicach świąt. Rok temu, Orange poinformowało, że takich połączeń między 28 grudnia a 4 stycznia wykonano kilkadziesiąt tysięcy!

źródło: wp.pl , o2.pl

fot. pixabay.com

telefon

Zapatrzył się w telefon i omal nie zginął. Gdyby nie świadkowie byłoby po nim

Monitoring miejski w Nottingham w Wielkiej Brytanii wychwycił osobliwą sytuację. Młody człowiek zapatrzony w swój telefon szedł na nic nie zwracając uwagi. W pewnym momencie, ku własnemu przerażeniu, chodnik pod jego stopami skończył się… 

 

Mężczyzna wpadł wprost do głębokiego kanału, który przepływa przez miasto. Szybka reakcja dwojga świadków pozwoliła na wyciągnięcie go na brzeg, zanim zniknął pod wodą.

 

Nagranie opublikowano ku przestrodze. Biorąc pod uwagę jak wielki problem zaczynają stanowić „smartofnowi zombie” uznaliśmy, że warto podać je dalej. Patrzcie pod nogi i miejcie oczy dookoła głowy! Możecie mieć mniej szczęścia od tego jegomościa.

 

ZOBACZ: Faktura za telefon miała 3 TYSIĄCE STRON. Kwota do zapłaty ROZKŁADA NA ŁOPATKI – jak to możliwe?

telefoniczni oszuści, telefon, telefonu

Nie bierz do ręki czyjegoś telefonu! To gorsze niż włożenie jej do ubikacji

Są z nami dosłownie wszędzie. W pracy, w szkole, w łóżku, a niektórzy korzystają z nich nawet w ubikacji. Te wszystkie czynniki zebrane razem do nomen omen kupy sprawiają, że nasz drogi smartfon to tak naprawdę jedna z najobrzydliwszych rzeczy, które posiadamy! Poniższe argumenty powinny Was przekonać, aby nie dotykać czyjegoś telefonu, a swój zacząć porządnie czyścić.

Brytyjska firma Initial Washroom Hygiene zleciła badanie, które miało pokazać jak bardzo brudne są nasze telefony. Okazało się, że na dotykowych ekranach bytuje 7 razy więcej bakterii niż na desce klozetowej!

 

Jeszcze gorzej sprawa się ma, jeśli swój telefon trzymamy w futerale. Gumowe, lub co gorsza skórzane etui sprawiają, że bakterie mają idealne środowisko do namnażania się. Potęguje to ciepło naszego ciała jeśli trzymamy telefon np. w kieszeni spodni.

 

ZOBACZ: Chciał szybko przeskoczyć przez płot. Jego męskość makabrycznie ucierpiała!

 

Każdy z Was zapewne kilka razy w ciągu dnia przeciera „zapalcowany” ekran telefonu. Jednak myli się ten, który myśli, że to cokolwiek pomaga:

 

Wycieranie smartfona jest prawie tak „skuteczne” jak przeganianie zarazków chusteczką. Telefony są pokryte bakteriami, ponieważ dotykamy ich w różnych sytuacjach w ciągu dnia

 

– powiedział profesor Hugh Pennington z Uniwersytetu w Aberdeen.

 

Zimą sytuację pogarsza fakt, że na telefonach często pozostają bakterie i wirusy, którymi jesteśmy zarażeni, lub które przypadkiem dostały się na nie poprzez kontakt z chorymi.

 

Na początku napisaliśmy, że lepiej włożyć rękę do ubikacji niż wziąć do ręki telefon. Może i brzmi kontrowersyjnie, ale czy powyższe argumenty Was nie przekonują? Bądź co bądź ubikacje co jakiś czas myjemy silnymi środkami bakteriobójczymi. A czy ktokolwiek z Was kiedykolwiek umył takowym telefon?

 

o2.pl/ foto: pixabay

złodziej recydywista

Lublin: recydywista popełnił błąd jak przedszkolak. Grozi mu 15 lat więzienia!

Ten facet to chyba daleki krewny któregoś z członków Gangu Olsena. Choć nie był to początkujący złodziej, a recydywista, to popełnił błąd rodem z komedii absurdu. Ukradł zaledwie 200 złotych i dwa telefony, a grozi mu aż 15 lat więzienia!

34-letni recydywista obrabował w poprzednią środę jeden z samochodów stojących przy ul. Stadionowej w Lublinie. Dostawszy się do auta znalazł trzy portfele i dwa telefony komórkowe. Rabuś szybko opróżnił portfele z pieniędzy i przezornie odłożył je z powrotem do schowka. Tylko, że wraz z nimi schował też… swój własny portfel z dokumentami w środku!

 

W ten sposób właściciel auta zaparkowanego pod lubelskim stadionem raz dwa zorientował się, kto go obrobił. Pewnie też nieźle się zdziwił znajdując w schowku dodatkowy portfel! Zgłosił sprawę na policję, a mundurowi w niedzielę zatrzymali nierozgarniętego bandytę.

 

ZOBACZ: Szczecin: wyrywał zęby, ucinał palce. Tajemnicza śmierć brutalnego bandyty w więzieniu!

 

 

Tak się składa, że złodziej w kwietniu ubiegłego roku zakończył karę 2 lat pozbawienia wolności za kradzież. Ponieważ ostatnie przestępstwo popełnił w warunkach recydywy, grozi mu nawet do 15 lat więzienia!

 

Jak widać poprzednia odsiadka niczego go nie nauczyła. A może właśnie mężczyzna chciał wrócić do więzienia i dlatego pozostawił po sobie ślad? Aż trudno bowiem uwierzyć, że ktoś mógł zrobić coś takiego przez pomyłkę…

 

o2.pl foto: policja

Męczą cię nachalne oferty telefoniczne? Oto prosty sposób jak z nimi skończyć!

Kto z nas nigdy nie odebrał telefonu od człowieka, który usiłuje nam wcisnąć super oferty na garnki, ultra ostre noże, lub cokolwiek innego, czego nie chcemy – niech pierwszy rzuci kamień! Oto prosty sposób jak ograniczyć ilość natrętnych telefonów.

Oczywiście, zawsze możemy po prostu rzucić słuchawką, albo naubliżać dzwoniącemu. Ale przecież warto pamiętać, że to taki sam człowiek jak my, który akurat w taki sposób musi zarabiać na chleb. Nie jest jego winą, że system komputerowy dziesiąty raz wylosował nasz numer do sprzedaży oferty. Dlatego takie agresywny sposoby odrzucamy na wstępie.

 

Dziękuje, nie jestem zainteresowany. Proszę o usunięcie mojego kontaktu z waszej bazy danych i nie kontaktowanie się ze mną

 

– to formułka, która może pomóc nam pozbyć się nachalnych telemarketerów. Dlaczego? Bo prawo jest po naszej stronie!

 

Po pierwsze, jeśli jakakolwiek firma zdobyła nasze dane osobowe, np. numer telefonu, powinna nas najpierw o tym fakcie poinformować. Czy kiedykolwiek ktokolwiek zadzwonił do was z taką informacją? No właśnie.

 

Po drugie, takie oświadczenie w świetle prawa zmusza firmę do usunięcia naszych danych. Tym bardziej, że rozmowy są zazwyczaj nagrywane przez same firmy telemarketingowe. Możemy też sami nagrać rozmowę, ale wtedy musimy o tym fakcie poinformować na początku konwersacji.

 

Sposób ten powinien działać i możemy powiedzieć, że faktycznie ogranicza on nieco ilość niechcianych telefonów. W ostateczności pozostaje dodanie uprzykrzającego życie numeru do czarnej listy!

 

wp.pl/ foto: screenshot/ youtube