kurier

Do łódzkiego kebaba mięso przywiózł… kurier. Lokal natychmiast został skontrolowany!

Do dziwnej sytuacji doszło w jednym z kebabów w Łodzi. Kurier zauważył, że jedna z paczek uległa zniszczeniu. Postanowili to sprawdzić. W przesyłce miały być głośniki. Okazało się jednak, że było w niej… 30 kilogramów mięsa. Nadawca bardzo prosił o dyskrecję a paczkę odebrał pracownik restauracji.

Paczka się rozdarła, gdy kurier ją niósł – donosi „Express Ilustrowany”. Wtedy kurier zauważył, że wcale nie wystają z niej głośniki, tylko mięso. Od razu postanowił zadzwonić do nadawcy, ponieważ w Polsce nie wolno wysyłać w paczce jedzenia, które może się zepsuć w ciągu 7 dni. Odbiorcą był lokal gastronomiczny z dzielnicy Bałuty. Powiadomiono Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Łodzi. Natychmiast udaliśmy się do wskazanej restauracji. Na miejscu stwierdziliśmy obecność zgłoszonej przesyłki. Było to około 30 kilogramów baraniny. Nie miała ona właściwego listu przewozowego ani dowodu uboju – powiedziała w rozmowie z Radiem Eska Aleksandra Pawlicka, kierownik oddziału higieny żywności łódzkiego sanepidu. Właściciel miał się tłumaczyć tym, że mięso zamówił na własny użytek. Podczas kontroli nie wykryto więcej uchybień.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nawaleni jak bombowce udali się na spacer z dzieckiem. Cud, że nie skończyło się tragicznie!

 

Wierzycie właścicielowi? Baranina puszczona kurierem brzmi na prawdę paradoksalnie… Ciężko powiedzieć, co miało się z nią stać w przyszłości.

źródło: o2.pl, Express Ilustrowany, Radio Eska

fot. pixabay.com

marketplace

Robisz zakupy na Facebook Marketplace? Możesz być w niebezpieczeństwie!

Jeżeli zdarza ci się robić zakupy na Facebook Marketplace, to możesz niebawem stać się ofiarą oszustów. Wirtualna Polska podaje przypadki, gdy ludzie tracili swoje pieniądze. Zazwyczaj chodzi o małe kwoty, ale jak to bywa z przestępcami, w końcu będą chcieli więcej. Polacy co raz częściej sięgają po alternatywę popularnego Allegro i OLX.

Dlaczego? A no dlatego, że można szybko sprzedać przedmiot osobie, która mieszka stosunkowo blisko nas i jest zainteresowana kupnem. Dodatkowo, nie wiążą się z tym żadne opłaty (OLX i Allegro takowe pobierają). Jaki jest sposób działania oszustów na Facebook Marketplace? Zazwyczaj wygląda to następująco. Zadziwiająco miła pani oferuje nam sprzedaż przedmiotu, po czym ustalamy metodę płatności. Kobieta prosi, abyśmy wysłali pieniądze za pomocą popularnego PayU, gdyż na koncie siedzi jej komornik. Robiąc „przelew” na 40 złotych, poszkodowana nie tylko wpisała login i hasło, ale również potwierdziła „przelew” kodem SMS. Rzecz jasna nie potwierdzała wcale przelewu, tylko wpisanie konta złodzieja jako odbiorcy zaufanego (ten zalogował się od razu na jej konto, korzystając z loginu i hasła, które ofiara sama skwapliwie podała). Oczywiście SMS szczegółowo precyzował, czego dotyczy, jednak ofiara go nie przeczytała, automatycznie przepisując na stronie przestępcy podany kod” – opisuje dalszy przebieg oszustwa CERT Orange. To nic innego, jak tylko pishing. Ofiara straciła całą zawartość konta.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gdy myślisz, że wszystko już widziałeś, pojawia się taki filmik. Niemożliwa reklama „Doritos”!

 

Jeżeli zostaliście oszukani w podobny sposób, to piszcie do nas lub poruszcie temat w komentarzach. Chętnie o tym przeczytamy i ostrzeżemy innych!

źródło: wp.pl

fot. screenshot

wołowina

ZOBACZ GDZIE? Kupowali mięso chorych krów i sprzedawali jako argentyńskie

Mięso z polskich, chorych i martwych krów skupowano w Czechach. Restauracje podawały je jako ekskluzywną wołowinę z Argentyny po kosmicznych cenach.

Mięso skupowały luksusowe restauracje. Czeski minister rolnictwa nie chciał podać nazwy restauracji, zasugerował, że chodzi o azjatyckie, ale nie chińskie lokale.

Polskie mięso sprzedawano tam w przeliczeniu za 160 zł za jedną porcję.

„- Zapewniam was, że to nie trafiało do tanich jadłodajni. Kupowały to luksusowe restauracje, zwłaszcza te w Pradze. Brali to restauratorzy, którzy proponowali mięso klientom jako argentyńską wołowinę i sprzedawali ją za 1000 koron” –  powiedział czeski minister rolnictwa Miroslaw Toman.

Polski minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski powiedział w niedzielę:

„- Jeżeli, ktokolwiek w Polsce dla zysku, dla chęci wzbogacenia się, czyni szkodę wizerunkowi polskiej żywności, okazuje się łajdakiem i złodziejem, niech nie czuje się bezpiecznie. Każdy przypadek oszustwa będzie piętnowany i wypalany gorącym żelazem”.

Źródło: WP.pl

Fot. Portal spożywczy

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/mezczyzna-szukal-corki-dwa-lata-odnalazl-ja-w-schronisku-dla-bezdomnych-video/

bankomat

Oszuści mają nowy sposób na bankomaty. Łatwo można stracić pieniądze – uważaj!

Kilka lat temu policja przestrzegała nas przed fałszywymi nakładkami na bankomatach poprzez które oszuści mogli łatwo zdobyć dane naszej karty, a tym samym nasze pieniądze. Teraz wykorzystują zupełnie inny sposób, ale efekt wciąż jest bolesny dla naszego portfela!

Policja ostrzega, że na niektórych urządzeniach pojawiają się naklejki z kodami QR, które zeskanowane mają rzekomo zapewnić nam udział w konkursach z ciekawymi nagrodami. W rzeczywistości kody QR mogą służyć do aktywowania na naszych telefonach smsów premium.

 

Policja otrzymała już kilkadziesiąt zgłoszeń z różnych części kraju. Rachunki za telefon w wypadku aktywacji smsów premium mogą sięgnąć nawet kilkuset złotych miesięcznie. Jest to więc bardzo poważna sprawa!

 

Kody QR to bardzo popularna metoda przekazywania informacji. Posiadając na smartfonie odpowiednią aplikację możemy zeskanować kod i w ten sposób przenieść się na stronę WWW dotyczącą danej atrakcji turystycznej, produktu, bądź usługi.

 

wprost.pl/ foto: pixabay

nastolatek, noworodka, salonie kosmetycznym, wołominie, zgwałcona, tablet, dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Lublin: chciał tablet w cenie bananów, wpadł na gorącym uczynku. To się nazywa fantazja!

Nie tak dawno przez media przetoczyły się informacje o kobiecie, która ma sprawę w sądzie, bo przy ważeniu pierogów w markecie pomyliła się o 1,14zł. Jednak ten oszust zdecydowanie ją przebija, bo jego niecny plan zakładał, że wyniesie ze sklepu drogi tablet jako… banany!

35-latek wpadł na plan szatańsko idealny w swej prostocie. Skoro w markecie są kasy samoobsługowe, w jego mniemaniu przez nikogo niekontrolowane, to można to wykorzystać! Wybrał wart kilkaset złotych tablet, a następnie poszedł na stoisko warzywne. Zważył kiść bananów, lecz zamiast na nie, cenę przekleił na tablet.

 

 

ZOBACZ: Co działo się z Pauliną Dynkowską po zaginięciu? Na jaw wychodzą makabryczne szczegóły!

 

 

Problem w tym, że jego zachowanie obserwował monitoring. Gdy tylko podszedł do kasy z zamiarem zapłacenia kilku złotych za „banany”, zgarnęła go ochrona! Zresztą, tablet zapewne posiadała zabezpieczenia antykradzieżowe – ciekawe jak zmyślny złodziej zamierzał wyjść przez sklepowe bramki?

 

Przebiegły inaczej rabuś został odstawiony w ręce policji. Za tego typu oszustwo grozi mu teoretycznie nawet do 8 lat więzienia. Tak czy siak, będą to więc najdroższe banany w jego życiu…

oszczędności

Dostałeś SMS o przesyłce, na którą czekasz?? Bądź ostrożny, możesz stracić swoje oszczędności

Polacy coraz chętniej i częściej robią zakupy w sieci. Zamówione towary dostarczają kurierzy czy też sami odbierają je w zyskujących popularność paczkomatach. Niestety wiedzą o tym również oszuści, którzy wpadli na nowy pomysł jak pozbawić nas oszczędności. 

Ostatnio spora liczba osób otrzymała fałszywe SMS-y dotyczące przesyłek w paczkomacie. Wiadomości tekstowe na pierwszy rzut oka nie wydają się podejrzane. Tym bardziej, że zostały tak opracowane, aby wyświetlała się w nich nazwa dostawcy, jak chociażby znany na rynku Inpost. W ten sposób dużo łatwiej uwiarygodnić oszustwo. Zazwyczaj w takiej wiadomości podany jest link, dzięki któremu możemy wygenerować kod odbioru paczki. Pod żadnym pozorem nie należy wchodzić na stronę, do której prowadzi link, ani też ściągać z niej jakiejkolwiek aplikacji. Tym bardziej jeśli na ekranie telefonu pojawi się prośba o możliwość instalacji aplikacji z nieznanych źródeł. W ten sposób oszuści mogą łatwo pozbawić nas oszczędności.  

 

 

 

 

 

 

 

Drugą popularną metodą są wiadomości tekstowe informujące nas, że nasza przesyłka jest droższa i należy dopłacić 1 zł, aby transakcja nie została anulowana. W wiadomości znajduje się także link, który przekierowuje nas na fałszywy panel z płatnościami, gdzie można wybrać bank w celu dokonania przelewu. Jeżeli w porę nie zorientujemy się, że to oszustwo, złodzieje będą w posiadaniu naszego loginu oraz hasła do konta. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Niesamowity spektakl na niebie. Liczne doniesienia o UFO [WIDEO]

 

 

 

 

 

foto facebook / źródło niebezpiecznik.pl

uważaj

Robisz PRZELEWY przez Internet? UWAŻAJ na oszustów!

W sieci pojawił się nowy, zmasowany atak. Rozsyłają nieprawdziwe wiadomości, w których link do załącznika prowadzi do wirusa. Uważaj na oszustów.

Wiele osób zgłasza, że otrzymuje dziwny mail mający rzekomo pochodzić od firmy Przelewy24. W rzeczywistości to nieprawda, bo wiadomość jest fałszywa i ma na celu zmusić was do instalacji złośliwego oprogramowania na urządzeniu z Androidem.

[ZOBACZ: Kilkuletnie DZIECKO jechało samo NA MOTORZE. Omal nie ZGINĘŁO! [VIDEO]

Oszuści wysyłają wiadomości z fałszywą informacją o płatności. W treści znajduje się link, gdzie rzekomo można pobrać fakturę. Pod żadnym pozorem go nie klikajcie. W rzeczywistości zostaniecie przekierowani na zewnętrzną stronę. Rozpakowanie znajdującego się na niej pliku spowodować instalację złośliwego oprogramowania na urządzeniu z systemem Android.

źródło: komputerswiat.pl

Wielkie OSZUSTWO modnych MATEK! Dla dobrego ZDJĘCIA swoich DZIECI są w stanie…

W dobie Facebooka i Instagrama, prawie każdy z nas – w mniejszym lub większym stopniu – kreuje swój wizerunek. Jednak, dzięki modnym matkom, ta plaga dotyka także dzieci!

 

Sesje brzuszkowe, noworodkowe, niemowlęce i dziecięce to ostatnio popularny trend.

Modnym mamom nie wystarczy jednak naturalne zdjęcie zrobione telefonem. Teraz nawet malutkim dzieciom robi się sesje, by potem chwalić się fotkami maluchów w social media.

 

Kiedyś przyszła do mnie mama z pięcioma kompletami dziecięcych ubranek z Zary. Wszystkie ubranka miały metki! – mówi fotografka specjalizująca się w fotografii dziecięcej.

 

Jak zdradziła nam pani fotograf, to bardzo częste zjawisko, że mamy „pożyczają” ubrania z drogich sklepów tylko na potrzeby sesji zdjęciowej ich dzieci.

Zatem kobiety oszukują dany sklep, że „kupują” ubrania, choć robią to z zamiarem zwrócenia zakupów zaraz po sesji!

 

Takie „pożyczanie” jest domeną blogerek modowych czy instagramowiczek, ale żeby już dzieci uczyć takich zachowań, to lekka przesada!

 

fot. pixabay

SMOG SPRZYJA OSZUSTOM! Nie daj się nabrać – mają nowe sposoby wyciągania pieniędzy od naiwnych!

To było do przewidzenia. Naciągacze bardzo szybko potrafią znaleźć nowe nisze na rynku i dostosować się do panujących warunków. Dlatego nie dziwota, że zimą, gdy jakość powietrza spada, niektóre firmy oferują „genialne” badania „na smog ”. Nie daj się nabrać na takie oferty!

 

Jak donosi „Fakt” proceder kwitnie już w Katowicach, ale zapewne kwestią czasu jest aż takie ogłoszenia pojawią się w innych miastach. Oszuści proponują wizytę na darmowych badaniach zanieczyszczenia organizmu.

 

„Na miejscu okazało się, że to jakieś czary. Kazali trzymać metalową pałeczkę, podpiętą do komputera, że niby robią mi biorezonans”

– opowiada jedna z naciągniętych klientek.

 

Według niej proceder wygląda następująco: pseudolekarskie badania dają bardzo złe wyniki. W związku z tym oszuści proponują kolejne wizyty u specjalistów, które już kosztują nawet 180zł za jedno spotkanie!

 

Przed podobnymi wizytami przestrzegają lekarze. Zwracają uwagę, że tego typu firmy nie mają nic wspólnego ze służbą zdrowia. Prowadzą zwykłą działalność gospodarczą i raczej nie mają pojęcia o leczeniu czegokolwiek. Pacjenci przychodzący do takich miejsc są nagminnie wprowadzani w błąd i oszukiwani. Wszystko po to, aby wyciągnąć od nich jak najwięcej pieniędzy.

 

Psychoza antysmogowa, która od jakiegoś czasu panuje w Polsce jest idealną pożywką dla nieuczciwych. Każdy dobrze wie, że to na strachu zarabia się najlepiej. Dlatego podchodźmy z rezerwą przestrzeżmy szczególnie starszych członków naszych rodzin, gdyż to oni – jak zwykle – są najbardziej narażeni na tego typu triki.

 

onet.pl