Łódź: Ekspedientka miała manko w kasie! Poprosiła narzeczonego żeby (…)!

poprosiła narzeczonego

Na szokujący pomysł wpadła kasjerka jednego z dyskontów znajdujących się w łódzkiej dzielnicy Polesie. Kobieta miała manko w kasie, więc poprosiła narzeczonego żeby włamał się do sklepu i ukradł cały utarg! Sprawa szybko wyszła na jaw, ponieważ śledczy wykryli, że włamanie zostało zlecone przez jedną z ekspedientek!

Zgłoszenie o kradzieży z włamaniem do jednego ze sklepów na łódzkim osiedlu Polesie otrzymali policjanci z III Komisariatu KMP w Łodzi w sobotę wieczorem. Śledczy w trakcie ustalania sprawców kradzieży ustalili, że w sprawę powiązanych było kilka osób, w tym kasjerka pracująca w okradzionym dyskoncie. Kobieta miała manko w kasie, więc poprosiła narzeczonego i jego kolegę żeby włamali się do sklepu i zabrali wszystkie pieniądze. Mężczyźni zrealizowali zlecenie i oprócz utargu skradli papierosy.
Policjanci szybko ustalili, że za włamaniem stoi ktoś z pracowników sklepu, który dał im klucz od drzwi zaplecza. Wskazywały na to ślady jakie zostawili po sobie złodzieje. Szybko okazało się, że była to jedna z ekspedientek, która już od jakiegoś czasu była pod lupą swojego pracodawcy. Kobieta była podejrzewana o wynoszenie papierosów. Nie płacąc za nie narobiła sobie dużego długu i nie była go w stanie spłacić. To właśnie wtedy wpadła na pomysł włamania do swojego miejsca pracy. Chytry plan spalił na panewce, a kasjerka i jej wspólnicy zostali złapani po tygodniu. 30-latka i dwóch mężczyzn usłyszało zarzut włamania z kradzieżą, grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.
źródła: wprost.pl, foto: pixabay.com

 

 

 

MICHAŁ SZPAK padł ofiarą oszustwa! OSTRZEGŁ swoich fanów przed…

fanów

Michał Szpak ostrzega swoich fanów. Na swoim profilu na Instagramie zamieścił informację o tym co mu się przydarzyło.

Michał Szpak to jedna z większych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Wokalista ma naprawdę spore grono wielbicieli. Na jego Instagramie obserwuje go ponad 200 tysięcy osób. Gwiazdor postanowił wykorzystać swoją popularność po ty ostrzec swoich fanów. Mianowicie chodzi tu o oszustwo, którego ofiarą padł właśnie Michał Szpak. Konto wokalisty na Instagramie to jego oficjalny profil, jedyny i niepowtarzalny. Prowadzi je w bardzo przemyślany sposób. Znaczna część zdjęć i treści jest starannie zaplanowana, nie są to przypadkowe ”selfie”. Na profilu Szpaka nie brakuje też artystycznych postów takich jak piękne grafiki i bardzo oryginalne edycje zdjęć piosenkarza.

 

ZOBACZ TAKŻE:Wielka WTOPA Zenka MARTYNIUKA! Nie pozostawiono na nim suchej nitki

 

Jakiś czas temu wokalista poinformował swoich fanów, że padł ofiarą oszustwa:

— Uważajcie na oszustów! Grasujooo! Kont jest o wiele więcej, nie dajcie się zwieść — napisał wokalista, publikując przy tym zrzut ekranu wiadomości od kogoś kto na profilu definitywnie podszywał się pod Michała Szpaka. Wykorzystując przy tym to samo zdjęcie profilowe i bardzo podobną nazwę.

 

Faktycznie, takich kont na Instagramie jest bardzo dużo. Osoby podszywają się pod znane gwiazdy licząc na to, że uda im się zdobyć duże grono obserwujących. Problem dotyczy tu nie tylko Michała Szpaka. Czasem zdarzy się także, że oszusta podszywa się pod osobę, która wcale nie jest popularna. Takie konta powinno się jak najszybciej zgłaszać.

źródło: instagram , fot. youtube

Masz zainstalowane TE APLIKACJE? Uważaj! Możesz STRACIĆ PIENIĄDZE!

stracić

Sklep Google Play to największa platforma z dostępnymi aplikacjami. Niewiele osób wie, że niektóre z nich stanowią poważne zagrożenie. Posiadając je możecie stracić pieniądze.

Wśród aplikacji na platformie Google Play pojawiają się czasem aplikacje zawierające w sobie złośliwe oprogramowanie. Posiadając je możecie nawet stracić pieniądze.
Jakiś czas temu badacze z działu bezpieczeństwa z Sophos odkryli kilkanaście bardzo niebezpiecznych aplikacji dostępnych właśnie w Google play. Jeśli posiadacie je na swoim urządzeniu – koniecznie je odinstalujcie!

Specjaliści do spraw bezpieczeństwa z Sophos – jednego z czołowych producentów oprogramowania bezpieczeństwa IT i jednego z najdłużej działających na rynku dostawców oprogramowania antywirusowego odkryli ponad 20 aplikacji, których sama aktywacja może spowodować naliczenie sporej sumy pieniędzy.

Tym razem nie chodzi jednak o złośliwe oprogramowanie wykradające dane czy takie, które instaluje niepożądane narzędzia szpiegowskie ale o takie, które nieuczciwie pobiera pieniądze z konta użytkownika. Według Sophos te aplikacje nakłaniają użytkownika do kupna płatnej subskrypcji. Użytkownik ma co prawda okres próbny na skorzystanie i przetestowanie aplikacji jednak problem pojawia się w momencie gdy chce zrezygnować z subskrypcji. Aplikacje te zachowują się jak tzw. „oprogramowanie polarowe”, czyli nie uważają odinstalowania aplikacji jako końca okresu próbnego. Użytkownik odinstalowywuje aplikację ze swojego urządzenia z myślą, że pozbywa się jakichkolwiek opłat jednak później okazuje się, że z konta znikają pieniądze

Poniżej przedstawiamy Wam dokładną listę aplikacji, na które powinniście uważać:
  • Astrofun – com.astrofun.android
  • Easysnap – com.banuba.beauty
  • VCUT – com.bestvideostudio.movieeditor
  • Face X Play – com.faceditor.facex
  • Fortunemirror – com.fortunemirror
  • GO Security – com.jb.security
  • Filmigo – com.funcamerastudio.videomaker
  • GO Keyboard – com.jb.emoji.gokeyboard
  • GO Keyboard Lite – com.jb.gokeyboard
  • Z Camera – com.jb.zcamera
  • Master Recorder – com.screenrecorder.recorder.editor
  • S Photo Editor – com.steam.photoeditor
  • Wonder Video – com.video.master
  • Clipvue – com.videoeditor.videomaker.photos.music.pictures
  • Filmix – com.videomaker.editor.slideshow.songs.record.album
  • Photo Recovery & Video Recovery – nfrt.recoverfree
  • ScreenRecorder – screen.recorder
  • V Recorder – screenrecorder.recorder.editor
  • V Recorder – screenrecorder.recorder.editor.lite
  • GO SMS Pro – com.jb.gosms
  • GO Recorder – com.jb.screenrecorder.screen.record.video

 

źródło: news.sophos

SKANDAL z udziałem Martyniuka! Ujawniono wielkie OSZUSTWO!

skandal

Zenek Martyniuk to w ostaniem czasie wokalista, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem oraz popularnością. Tym razem wokalista jest teraz kojarzony z oszustwem, które mu się zarzuca. Czego dotyczy głośny skandal z Martyniukiem?

Gwiazdor od lat cieszy się uznaniem wśród Polaków, którzy nie wyobrażają sobie, by miało zabraknąć go w świecie disco polo. W końcu to Zenek Martyniuk jest niekwestionowanym królem muzyki tanecznej. Nikt zatem nie spodziewał się, że muzyk może dopuścić się oszukania swoich fanów.

 

Dzięki liderowi Akcentu, fani zapamiętali długo Sylwestra 2020. Nikt się jednak nie spodziewał, że wokalista zdobędzie się na taki krok.

Po hucznej imprezie TVP, za sprawą gwiazdora w mediach wybuchła afera. Zenon Martyniuk słynie z niepowtarzalnego głosu, zatem wszyscy wiedzą jak wokalista śpiewa. Nie wszyscy jednak wiedzą jak Martyniuk gra na muzycznych instrumentach.

Jeden z internautów zamieścił na Twitterze zdjęcie prosto z sylwestrowego koncertu, na którym zwrócił szczególną uwagę na jeden szczegół.

 

Użytkownik Twittera zaznaczył, że keyboard, który został wykorzystany w czasie koncertu, nie ma zasilania na prąd, dlatego wydobycie z niego dźwięku było zwyczajnie niemożliwe. Tymczasem muzyk grał, a przynajmniej udawał…

Fani Martyniuka czują się oszukani i rozczarowani, ponieważ byli przekonani, że muzyk gra naprawdę.

 

ZOBACZ TEŻ:„NIE CHAJZERUJ MI TU”! Do słownika trafiło nowe słowo!

 

Internauta nie ukrywał, że dopatrzył się oszustwa ze strony gwiazdora disco polo i otwarcie to skomentował.

„Zenek „śpiewa. Ale jak on gra ? Te modele nie mają zasilania bateryjnego. Czyli Kurski wysyłał prąd przez WiFi” – napisał internauta.

 

 

Źródło:pikio

Źródło zdjęcia:Instagram

NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ W BLACK FRIDAY! Dzięki TEMU sprawdzisz, czy cena w sklepie rzeczywiście spadła!

friday

Black Friday to dzień niewarygodnego szaleństwa zakupowego, rabatów i promocji w sklepach. W piątek produkty będziecie mogli zakupić taniej, ale czy we wszystkich sklepach cena naprawdę będzie niższa?

 

Pewien użytkownik serwisu wykop.pl (nick: TylkoNieOn) wpadł na świetny pomysł. Napisał tzw. „bota”, czyli program, który sprawdzał przez kilka miesięcy jak zmieniała się cena przedmiotu w danym sklepie. Wszystko dzieje się przez stronę https://fakefriday.org/
W wyszukiwarkę możecie wpisać produkt, który chcecie kupić. My pod lupę wzięliśmy Samsunga Galaxy S9.
Jak widzimy na powyższym zrzucie ekranu, w sklepie Nonet, kwota na przestrzeni kilku miesięcy wzrosła aż o 700zł!
W sklepie RTV, EURO, AGD kwota wzrosła o 200zł.
To świetne rozwiązanie aby sprawdzić, czy zakupy w black friday faktycznie będą opłacalne! Nie dajcie się oszukać 🙂
fot. fakefriday

TAK OSZUKUJE PRZED BLACK FRIDAY popularna sieć sklepów z elektroniką! Nie dajcie się naciągnąć!

black

Na jednym z popularnych serwisów internetowych wykop pewien użytkownik zamieścił dość kontrowersyjne zdjęcie. Okazuje się, że sieć sklepów z elektroniką Media Markt ewidentnie robi swoich klientów w przysłowiowego „balona”. Sklep podwyższa ceny przed nadchodzącym black friday, aby później móc je obniżyć. 

 

Na zdjęciu po lewej stronie znajduje się cena regularna za nawilżacz powietrza, która obowiązywała do tej pory. Po prawej widzimy jak cena wzrosła aż do 400zł! Sklepy stosują taki zabieg po to by później móc obniżyć ceny. W rezultacie więcej klientów skusi się na dany produkt gdy zobaczy tak wysoką obniżkę. Sklep nic na tym nie straci, ponieważ cena wróci do swojej postaci sprzed podwyżki.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zobaczyli PRZERAŻAJĄCE nagranie niczym z HORRORU! Zarejestrowała je kamera w pokoju dziecka [VIDEO]

 

Nie dajcie się zwieść niskim cenom, podczas wyprzedaży róbcie zakupy z głową na karku!

 

 

źródło: wykop.pl / fot. pexels.com

Skłamała, że zgwałcił ją 22-letni mężczyzna. Nastolatka ma teraz poważne problemy!

nastolatka

16-letnia dziewczyna, która w minione wakacje podczas zabawy we wsi Okuninka poznała 22-letniego mężczyznę oskarżyła go o gwałt. Nastolatka zeznała policji, że razem z nieznajomym wyszła z lokalu, by przejść się brzegiem jeziora Białego. Według wersji młodej kobiety chwilę później chłopak miał zaciągnąć ją w krzaki i zgwałcić.

Relacje z przebiegu spotkania nastolatki i 22-latka zostały ze sobą skonfrontowane. Do pewnego momentu były one niemal identyczne, a różniły się dopiero finałem. Zdaniem mężczyzny do stosunku seksualnego doszło za przyzwoleniem dziewczyny. Nastolatka miała się zgodzić na zbliżenie. Sprawa znalazła swój finał w sądzie, a mężczyzna został oskarżony o gwałt. Zastosowano wobec niego dozór policyjny i zakaz zbliżania się do swojej ofiary. Dopiero nagrania z monitoringu rozwiały wszelkie wątpliwości.

 

 

 

Wideo, które zabezpieczyli i obejrzeli śledczy jasno dowodzi, że 22-latek jest niewinny! Sprawa została umorzona, a młody mężczyzna oczyszczony ze wszystkich zarzutów. Teraz z kolei kłopoty może mieć dziewczyna, która skłamała przed sądem i pomówiła 22-latka o gwałt. 16-latka, która złożyła fałszywe zeznania i oskarżyła niewinnego człowieka o wykorzystanie na tle seksualnym może trafić do młodzieżowego ośrodka wychowawczego. O tym czy tak się stanie zadecyduje sąd rodzinny.

 

ZOBACZ TAKŻE:Zgwałcił 11-letnią dziewczynkę mimo to nie trafi za kraty! Sędziowie uwierzyli mu, że nastolatka go (…)!

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

 

 

.

Romansował i oszukiwał cztery 50-latki na raz. Wpadł na własne życzenie!

romansował z kobietami

33-letni Mateusz S. nie miał problemów w nawiązywaniu znajomości. Szczególnie pozytywne reakcje postawny i przystojny mężczyzna budził wśród starszych, nieco zapomnianych przez świat pań. Dzięki temu szybko nauczył się jak je wykorzystywać i romansował na potęgę! 

Mateusz S. ma bogatą kartotekę. Siedział za włamania i rozboje, krótko mówiąc z prawem był na bakier. W maju opuścił więzienie i udał się do swojej dziewczyny w Warszawie. Jednak ona mu nie wystarczyła, dlatego postanowił zamieścić swój anons na portalach randkowych. Nie czekał długo na odpowiedzi od spragnionych wrażeń kobiet.

 

ZOBACZ TEŻ: 10-lat temu kupił burgera z McDonald’s i schował na pamiątkę. Teraz sprawdził, jak wygląda kanapka – SZOK!

 

Wkrótce Mateusz S. doprowadził do sytuacji, w której spotykał się ze swoją partnerką i czterema kobietami po 50-tce. Zaczął żyć jak pączek w maśle. Pomieszkiwał na zmianę u pięciu kobiet, u każdej mógł liczyć na ciepły kąt i odrobinę czułości… A dodatkowo od każdej z pań potrafił wyciągnąć gotówkę na swoje bieżące potrzeby. Żyć nie umierać!

 

Niestety, z oszustami bywa tak, że zaczynają tracić kontrolę nad swoimi żądzami i tak też się stało z Mateuszem S. Któregoś dnia, podpity, zażądał od 51-letniej kochanki, u której akurat przebywał pieniędzy i kosztowności. Kobieta mu odmówiła i wtedy nasz donżuan wpadł w szał.

 

Mężczyzna pobił swoją partnerkę i uciekł z jej mieszkania z laptopem. Szybko wpadł w ręce policji. Wyznał wtedy funkcjonariuszom, że po alkoholu „czasami przestaje nad sobą panować”.

 

Marne to wytłumaczenie, dlatego teraz najbliższe trzy miesiące Mateusz S. spędzi w areszcie. Grozi mu kilka lat odsiadki.

 

 

Uganda przez 11 lat płaciła rosyjskiemu instruktorowi. Był tylko jeden, zasadniczy problem…

instruktorowi

Ugandyjskie siły powietrzne przez 11 lat korzystały z usług rosyjskiego instruktora Walerija Keritska. Był to świetny specjalista pilotażu, który znał się jak mało kto na śmigłowcach Mi-24 i Mi-17. Przez te wszystkie lata wypłacono instruktorowi ponad 700 tysięcy dolarów. Problem był tylko jeden – Walerij Keritsk nigdy nie istniał!

Sprawa przed ugandyjskim Sądem Najwyższym rozpoczęła się w 2016 roku, ale jak dotąd nie wyszło to poza ten kraj. Pewien oficer oraz kadrowa jednostki szkoleniowej stworzyli fikcyjnego rosyjskiego specjalistę, który rzekomo miał szkolić tamtejszych pilotów. Od 2005 roku wypłacali instruktorowi sowite wynagrodzenia.

 

ZOBACZ TEŻ: Mieszkała z martwą matką. Zwłoki codziennie przykrywała kolejnym kocem – jej tłumaczenia są szokujące

 

Pensje wypłacano najpierw na konto ugandyjskiego oddziału banku Barclays, zaś potem przez cały system różnych innych rachunków trafiały wreszcie do oficera i sprytnej kadrowej.

 

Przez 11 lat wyłudzili w ten sposób 618 tysięcy dolarów wynagrodzenia regularnego, oraz 120 tysięcy dolarów premii i dodatków! Jak to możliwe, że przez ponad dekadę nikt nie zauważył tego oszustwa? Jak widać, są na świecie państwa jeszcze bardziej teoretyczne niż nasze. To pocieszające, choć to raczej śmiech przez łzy!

 

tech.wp.pl/ foto: wikipedia