black

TAK OSZUKUJE PRZED BLACK FRIDAY popularna sieć sklepów z elektroniką! Nie dajcie się naciągnąć!

Na jednym z popularnych serwisów internetowych wykop pewien użytkownik zamieścił dość kontrowersyjne zdjęcie. Okazuje się, że sieć sklepów z elektroniką Media Markt ewidentnie robi swoich klientów w przysłowiowego „balona”. Sklep podwyższa ceny przed nadchodzącym black friday, aby później móc je obniżyć. 

 

Na zdjęciu po lewej stronie znajduje się cena regularna za nawilżacz powietrza, która obowiązywała do tej pory. Po prawej widzimy jak cena wzrosła aż do 400zł! Sklepy stosują taki zabieg po to by później móc obniżyć ceny. W rezultacie więcej klientów skusi się na dany produkt gdy zobaczy tak wysoką obniżkę. Sklep nic na tym nie straci, ponieważ cena wróci do swojej postaci sprzed podwyżki.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zobaczyli PRZERAŻAJĄCE nagranie niczym z HORRORU! Zarejestrowała je kamera w pokoju dziecka [VIDEO]

 

Nie dajcie się zwieść niskim cenom, podczas wyprzedaży róbcie zakupy z głową na karku!

 

 

źródło: wykop.pl / fot. pexels.com

sklepem

Makabryczne odkrycie pod sklepem STOKROTKA! Klient natknął się tam na…

Mężczyzna dokonał makabrycznego odkrycia tuż przed popularnym sklepem Stokrotka. Sprawę bada prokuratura!

Straszliwego odkrycia dokonano tuż pod sklepem spożywczym stokrotka, gdzie jeden z mieszkańców natknął się na zwłoki leżące przed obiektem.

 

We wtorek, około godziny 4.00 nad ranem, w Białymstoku przy ulicy Paderewskiego za sklepem Stokrotka dokonano dramatycznego odkrycia. Jeden z mieszkańców natknął się na ciało mężczyzny. Zwłoki znajdowały się tuż pod obiektem, a na betonie były śl ady krwi.

„Na miejsce zdarzenia pojechali policjanci służb kryminalnych, którzy pracowali tam pod nadzorem prokuratora” – mówi nadkomisarz Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.  Ciało zostało przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej.

 

Od strony zaplecza sklepu Stokrotka znajduje się duży plac służący do poruszania się samochodów dostawczych przywożących towar. To tam w pobliżu ogrodzenia, znajdowały się zwłoki 53-latka

 

Na miejscu tragicznego zdarzenia, czynności prowadziła policja pod nadzorem prokuratora.

Prokuratura Rejonowa Południe podjęła śledztwo w tej sprawie. Ciało 53-latka zostało zabezpieczone i przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w celu wykonania sekcji.

 

ZOBACZ TEŻ:Nowe 500 plus! Oto zasady przyznawania

 

Sekcja zwłok zmarłego pomoże ustalić co dokładnie się wydarzyło i jak długo ciało znajdowało się na zewnątrz.

Mieszkańcy twierdzą, że nigdy wcześniej nie odnotowano w pobliżu tej okolicy tragicznych wydarzeń. Czasem jedynie kręcili się tam bezdomni.

 

 

Źródło:radiozetwiadomości/pixabay

Chciał zatrzeć ślady przestępstwa! ODWAŻYŁ SIĘ ZJEŚĆ…

44-letni mężczyzna z Kielc wpadł na nietypowy pomysł. Wszystko przez to, że chciał zwrócić w markecie dwie kurtki oraz prostownik samochodowy, które kupił w kieleckim Wielkopolu.

Wszystkie zakupione towary dosłownie chwile wcześniej wziął ze sklepowej półki i dokonał zakupu.

Najpierw kielczanin włożył do swojego koszyka dwie kurtki oraz prostownik samochodowy. Później udał się w kierunku kas. Tam poinformował ekspedientki, że chciałby zwrócić towar, który zakupił w tym sklepie.

Inna kasjerka po otrzymaniu paragonu nic nie podejrzewając przyjęła prostownik oraz kurtki, a następnie oddała mężczyźnie 183 złote.

Kiedy mężczyzna był już przy wyjściu ze sklepu, zatrzymała go ochrona. Panowie z ochrony szybko spostrzegli, zamiary oszusta.

 

W momencie zatrzymania mężczyzna spanikował i w akcie desperacji zjadł w jednej chwili paragon. W ten sposób postanowił, że zatrze ślady i pozbędzie się dowodu przestępstwa.

Ochroniarze ostatecznie wezwali na miejsce policję i sprawcę zatrzymano. Mężczyzna trafił na przesłuchanie. W czasie jego trwania przyznał się, że zjadł paragon. Tym samym potwierdził, że dokonał też oszustwa w markecie.

Z pewnością taka wyrafinowana kradzież na kwotę 183 złotych, czyli wartości dwóch kurtek i prostownika, nie była warta ryzyka.

 

ZOBACZ TEŻ:ZMIANY W KONTROLACH drogowych! Policjanci będą teraz mogli…

 

Źródło:popularne.pl/pixabay 

 

granatu

Pokazywał jak użyć GRANATU. Prawie doszło TRAGEDII…

Taką głupotę powinno się tępić i mówić o niej głośno. Mężczyzna sprzedający w sklepie z bronią chciał pokazać jak powinno się używać granatu. Pechowo dla niego nie pomyślał i dosłownie zaprezentował pełne użycie tej niebezpiecznej broni. Odrzucił go żeby się ratować do drugiego pokoju. Okazało się jednak, że tam siedział człowiek, jego kolega z pracy…

Wyobrażacie sobie żeby pracować z tak nieodpowiedzialnym człowiekiem? Przecież to się nie mieści w głowie. Demonstrować to jak się powinno używać granatu w sklepie w którym są ludzie? Zupełnie niepojęte. Dodatkowo wrzucił go do pokoju, mimo że tam siedział jego kolega z pracy. Po jego reakcji widać, że nie wiedział co się dzieje. Na całe szczęście był to tylko granat hukowy i nikomu się nic nie stało, lecz tak naprawdę mógł mu uszkodzić słuch.

 

ZOBACZ:Wizyta w muzeum uratowała jej życie. Kamera wychwyciła coś dziwnego

Jeżeli myślicie, że pracujecie z nieodpowiedzialnymi ludźmi i nie pasuje wam współpraca z nimi to pomyślcie, że moglibyście trafić na tego Rosjanina. Praca z takim gościem na co dzień mogłaby się skończyć dla Was tragicznie. Doceniajcie swoją pracę i pamiętajcie, że zawsze może być o wiele gorzej! Życzymy Wam miłego weekendu i jak najmniej problemów w waszych codziennych zajęciach!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Poznania

[WIDEO] Wszystko wziął dla siebie, nikomu nic nie zostawił. CHYTRY JANUSZ Z POZNANIA PRZEBIŁ BABĘ Z RADOMIA

W Polsce utarło się już, że gdy tylko dają nam coś za darmo to czerpiemy z tego pełną garścią. Genialny pokaz cebuli i januszostwa zaprezentował pewien mieszkaniec Poznania. Krówki, które były wystawione na promocję poszły w mgnieniu oka. Ten jednak nie zostawił nawet troszkę dla innych tylko sam pakował jak szalony do reklamówki. Po co tak robić? Przecież nie jest to towar deficytowy oraz nie kosztuje milion złotych. Eh, masakra…

Genialny pokaz januszostwa i cebula w najczystszej postaci. Zobaczcie jak z promocji skorzystał pewien mężczyzna z Poznania. Można powiedzieć, że jest to idealna męska kopia chytrej baby z Radomia. Nigdy tego nie zrozumiemy…

ZOBACZ:Robiła to w kosmosie i myślała, że nikt się nie dowie! Po wylądowaniu na ziemię czekają ją spore problemy!

źródło fot. i wideo: youtube.com

loda

Wyjęła lody ze sklepowej zamrażarki, a potem je polizała! Klientce marketu grozi teraz bardzo surowa kara!

Na szokujący pomysł wpadła klientka sklepu spożywczego Walmart w Lufkin w Teksasie (USA). Młoda kobieta wyjęła z zamrażalnika lody i je polizała. Później jak gdyby nigdy nic odłożyła pudełko na miejsce. Dla wielu z nas może wydawać się to szokujące, ale Amerykance grożą teraz poważne konsekwencje. Kobieta wpadła bo opublikowała swój wyczyn w sieci.

 

 

Sprawa została potraktowana bardzo poważnie, a wszystkie lody o smaku Tin Roof zostały wycofane ze wspomnianego sklepu w Lufkin! Amerykanka już jest na celowniku policjantów i wkrótce zostanie przez nich zatrzymana. Według obowiązującego w Teksasie prawa grozi jej od 2 do 20 lat pozbawienia wolności. I to nie wszystko, kobieta musi zapłacić również 10 tysięcy dolarów grzywny.

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com
butelkę, wódki

[WIDEO] Kupił sobie w sklepie flaszkę wódki. To co później zrobił SZOKUJE

Sytuacja, jak każda inna. Wchodzi mężczyzna do sklepu i kupuje butelkę wódki. Niby nic dziwnego, a jednak! Ten facet zrobił coś, w co pracownicy monitoringu nie mogli uwierzyć. Taki przypadek zapewne widzi się raz w życiu i pozostaje w pamięci na zawsze. Stwierdził, że zanim zakupi produkt, musi go zdegustować.

Pewien mężczyzna stwierdził, że musi ugasić swoje pragnienie. Wziął butelkę wódki z półki, po czym wypił ją na jeden raz. Przypadków, w których ludzie próbowali zabłysnąć w internecie i nagrywali się jak wypijają pół litra duszkiem, było już wiele. Zazwyczaj padali oni na plecy i tracili przytomność. W tym przypadku było jednak inaczej. Wydaje się, że klient miał ochotę kontynuować zakupy, a stężenie jakie przyjął w ogóle go nie ruszyło.

ZOBACZ:Większego pecha niż ta pani nie dało się mieć. Zginęła na miejscu, bo…

źródło fot. i wideo: youtube.com

spustoszenie

[WIDEO] Łoś sieje spustoszenie w polskim sklepie. Wszedł i zniszczył cały dział z…

Na nagraniu widać, jak niespodziewany gość zasiał spustoszenie w jednym z polskich sklepów w Sokółce. Ciężko stwierdzić skąd się tam to zwierzę znalazło, ale widać, że jest strasznie przerażony. Dział z alkoholami został poważnie naruszony, a butelki z wodą krzątały się po całym sklepie. Nic dziwnego, to nie jest jego środowisko naturalne, więc normalne, że zwierzę się przestraszyło.

Tylko skąd ten łoś tak naprawdę się tak wziął? Nikomu nic się nie stało, nikogo nie zaatakował, zasiał jednak lekkie spustoszenie w dziale z alkoholami. Cóż, takie przygody tylko w Sokółce! Mamy nadzieję, że zwierzę trafiło całe i zdrowe do swojego naturalnego środowiska.

ZOBACZ:W popularnym kurorcie podawano TRUJĄCE drinki. Zginęło wiele osób, a ofiar może być więcej

źródło fot. i wideo: youtube.com

hipermarkecie

Dziewczynę zatrzymano za zajście w hipermarkecie. Brała ZIEMNIAKI do rąk i robiła z nimi to…

Do niecodziennej sytuacji doszło w pewnym amerykańskim hipermarkecie w West Miffin (Pensylwania). 20-letnia Grace Brown spacerowała sobie spokojnie po sklepie, gdy nagle przyszedł jej do głowy bardzo głupi pomysł. Wyjmowała ziemniaki z zamrażarek i je… lizała. Okazało się, że była wtedy pod wpływem alkoholu.

Dziewczyna sama zgłosiła się na policję po tym, jak funkcjonariusze puścili w eter zdjęcia z monitoringu, który jest w hipermarkecie. Prócz tego, że 20-letnia Grace Brown lizała ziemniaki to dodatkowo robiła sobie zdjęcia. Ten rodzaj obscenicznych zachowań jest oburzający i natychmiast pozbyliśmy się produktów, których dotyczy problem, i oczyściliśmy teren, aby zapewnić naszym klientom czystość i bezpieczeństwo. Współpracujemy z Departamentem Policji West Mifflin, aby znaleźć stronę odpowiedzialną i postawić ją w stan oskarżenia – powiedział rzecznik sklepu. Szef policji Anthony Topolnak poinformował, że kobieta zgłosiła się sama na posterunek i przyznała do winy. Okazało się, że była wtedy pod wpływem alkoholu. Moja pierwsza reakcja jest jedna, trochę przerażona. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy ludzie mają problemy, które prowadzą do takich rzeczy – mówiła stała klientka sklepu Beth Elliot.

 

ZOBACZ:Poznała chłopaka przez TINDERA. Po trzech miesiącach wysłał do niej szokującą wiadomość

 

Przyznajcie, że to strasznie dziwne zachowanie. Każdy chciałby w hipermarkecie kupić produkty, które spełnią jego oczekiwania. Przez takich ludzi jednak jesteśmy narażeni na poważne niebezpieczeństwa. Chodzi w końcu o nasze zdrowie.

źródło: the sun fot. screenshot