wydała

TYLE wydała KO na reklamy na Facebooku! Reszta nawet nie zbliżyła się do tej sumy!

Wielka walka o głosy w wyborach już za nami. Prawo i Sprawiedliwość z miażdżącą przewagą wygrało z Koalicją Obywatelską, która wydała ogromne pieniądze na promocję na Facebooku. Ile? Sprawdziliśmy to.

Zaledwie w 90 dni, takie partie jak Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, PSL-Koalicja Polska oraz Konfederacja promowały się na Facebooku. Łącznie przeznaczyły na to około 3 milionów złotych. Która z nich wydała najwięcej pieniędzy?

Koalicja Obywatelska tylko i wyłącznie na promocję Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przeznaczyła 120 tysięcy złotych. Łącznie partia zainwestowała aż 2,099 miliona złotych. To absolutny rekord tegorocznych wyborów. Partia, która okazała się zwycięzcą i zyskała większość w sejmie, czyli Prawo i Sprawiedliwość zapłaciła za promocję 430 tysięcy złotych, czyli około 5 razy mniej niż KO. 30 tysięcy więcej przeznaczyła na ten cel Lewica. PSL to koszty rzędu 77 tysięcy złotych, a Konfederacja około 45 tysięcy złotych.

 

ZOBACZ:Syn nie ufał opiekunce swojej matki. Po zainstalowaniu kamer zobaczył co robiła w rękawiczkach

 

Trzeba przyznać, że te pieniądze robią ogromne wrażenie i nawet ciężko sobie wyobrazić ile to jest. Należy podkreślić, że podsumowane zostało 90 ostatnich dni, a nie cały rok. Koalicji Obywatelskiej nie udało się jednak pokonać partii, której prezesem jest Jarosław Kaczyński. Mimo tego, że wiele pieniędzy zainwestowano w działania marketingowe, to się nie udało.

źródło: tvp.info fot. pixabay

 

 

Poznania

[WIDEO] Wszystko wziął dla siebie, nikomu nic nie zostawił. CHYTRY JANUSZ Z POZNANIA PRZEBIŁ BABĘ Z RADOMIA

W Polsce utarło się już, że gdy tylko dają nam coś za darmo to czerpiemy z tego pełną garścią. Genialny pokaz cebuli i januszostwa zaprezentował pewien mieszkaniec Poznania. Krówki, które były wystawione na promocję poszły w mgnieniu oka. Ten jednak nie zostawił nawet troszkę dla innych tylko sam pakował jak szalony do reklamówki. Po co tak robić? Przecież nie jest to towar deficytowy oraz nie kosztuje milion złotych. Eh, masakra…

Genialny pokaz januszostwa i cebula w najczystszej postaci. Zobaczcie jak z promocji skorzystał pewien mężczyzna z Poznania. Można powiedzieć, że jest to idealna męska kopia chytrej baby z Radomia. Nigdy tego nie zrozumiemy…

ZOBACZ:Robiła to w kosmosie i myślała, że nikt się nie dowie! Po wylądowaniu na ziemię czekają ją spore problemy!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Poznania

[WIDEO] Genialny pokaz cebuli i januszostwa. Chytry chłop z Poznania w akcji!

W Polsce utarło się już, że gdy tylko dają nam coś za darmo to czerpiemy z tego pełną garścią. Genialny pokaz cebuli i januszostwa zaprezentował pewien mieszkaniec Poznania. Krówki, które były wystawione na promocję poszły w mgnieniu oka. Ten jednak nie zostawił nawet troszkę dla innych tylko sam pakował jak szalony do reklamówki. Po co tak robić? Przecież nie jest to towar deficytowy oraz nie kosztuje milion złotych. Eh, masakra…

Genialny pokaz januszostwa i cebula w najczystszej postaci. Zobaczcie jak z promocji skorzystał pewien mężczyzna z Poznania. Można powiedzieć, że jest to idealna męska kopia chytrej baby z Radomia. Nigdy tego nie zrozumiemy…

ZOBACZ:MĄŻ znanej AKTORKI znaleziony na TRAWNIKU! Zobacz, co TAM robił?! (VIDEO)

źródło fot. i wideo: youtube.com

Kolejna PROMOCJA w LIDLU! LUDZIE niemal nie POZABIJALI się o przeceniony produkt!

Dla promocyjnych cen i sklepowych okazji ludzie są w stanie zrobić naprawdę dużo. Już kilkukrotnie widzieliśmy kuriozalne sytuacje z udziałem klientów przepychających się i walczących o przeceniony towar. Polacy walczyli m.in. o karpie, cukier czy kroksy. Tym razem poszło o tani alkohol, a dokładnie wino musujące, które trafiło na półki sklepowe brytyjskiego Lidla w Essex. Continue reading „Kolejna PROMOCJA w LIDLU! LUDZIE niemal nie POZABIJALI się o przeceniony produkt!”

Lidl obraził katolików? Po tym wpisie zawrzało w sieci

Slogan informujący o promocyjnej cenie cukru został odebrany przez internautów za obraźliwy w stosunku do chrześcijan. Post z napisem „Słodki jeżu” naraził markę Lidl na krytykę ze strony klientów.

 

Grafika opatrzona napisem „Słodki jeżu” informowała o środowej promocji cukru po okazyjnej cenie 1,99 złotych. Lidl umieścił na Facebooku posta o treści:

 

Słodki jeżu! Tylko w środę 28.06 cukier w Lidlu w cenie tak słodko niskiej, że aż nie wierzymy 😉

 

Portale internetowe Wirtualne media oraz Fronda przytoczyły niektóre wypowiedzi internautów:

 

„Jestem ogromnie oburzony Państwa ostatnią akcją reklamową dotyczącą cukru. Naśmiewanie się z Jezusa Chrystusa pod postacią gry słownej wywołuje zdecydowany protest.”

„drwiny z religii, z Tego, kto jest „Sercem chrześcijaństwa”

 

Reakcja ze strony firmy była natychmiastowa. Lidl usunął kontrowersyjnego posta i przeprosił wszystkich urażonych internautów. Jak wyjaśnili administratorzy strony:

 

„Specyfiką naszej komunikacji jest lekki język, często wykorzystujący wspomnianą grę słów czy, jak w tym przypadku, młodzieżowe powiedzenia, dzięki czemu możemy z Wami prowadzić swobodny, bezpośredni dialog. Naszą ofertę chcieliśmy zaprezentować w sposób nieformalny, tak jak często to robimy na naszym profilu. Nie chcieliśmy w ten sposób nikogo urazić. Jak często podkreślamy, opinie naszych Klientów są dla nas bardzo ważne, dlatego, aby nie budzić wątpliwości co do naszych intencji, zdecydowaliśmy się usunąć post.”

 

kd, źródło: fakt, wirtualne media

„Śmiechu warte, żenada”. Klienci są rozczarowani. Media expert w ogniu krytyki

Sieć sklepów Media expert znalazła się pod ostrzałem krytyki ze strony klientów. Z okazji zakończenia roku szkolnego przygotowali promocję dla uczniów. Najlepsze oceny miały być nagradzane pieniężnie.

 

Klienci oskarżają markę o manipulację. Dzień przed zakończeniem roku szkolnego (22 czerwca) Media expert na swoim koncie facebookowym poinformował, o organizowanej promocji „Płacimy za oceny”. Każda szóstka na świadectwie miała być nagradzana kwotą 6 złotych, każda piątka natomiast 5 złotych. Promocja trwała od 23 do 25 czerwca.

 

W dwóch postach umieszczonych na Facebooku nikt nie podał wprost wiadomości o konieczności wydania przynajmniej 300 złotych podczas zakupów, pieniądze za oceny miały być rabatem naliczonym dopiero przy następnych zakupach. Choć informacja znajdowała się zarówno na stronie internetowej sklepu, jak i w regulaminie promocji rozczarowanie pozostało. Odpowiednie doinformowanie zatraciło potencjał promocji.

 

#UWAGAMamy bardzo ważne ogłoszenie dla wszystkich uczniów! Już jutro zakończenie roku, czyli dzień, na który wszyscy…

Publié par Media Expert sur jeudi 22 juin 2017

Pochwalcie się ocenami! W Media Expert płacimy Wam 5 złotych za każdą 5 i 6 zł za każdą 6 na świadectwie! Ile w tym roku…

Publié par Media Expert sur vendredi 23 juin 2017

 

Klienci poczuli się oszukani, zwłaszcza Ci najmłodsi. Informację o zatajonych szczegółach promocji uzyskali dopiero przy kasie. Rodzice zawiedzionych dzieci w komentarzach pod postami nie kryją oburzenia:

 

„Rozczarowanie oszukanego dziecka bezcenne… Zakupy powyżej 300 zł i rabat ale dopiero na następne zakupy… Wymarzona gra zakupiona u konkurencji, a następnych zakupów u Was dłuuugo nie będzie…”

„To co zrobiliście tą niby promocją sięga dna i dłuuuugooo nie zrobię u Was zakupów.”

 

Biuro prasowe sieci sklepów przesłało oświadczenie, w którym przeprasza klientów. Tłumaczy również, że firma analizuje wszystkie opinie na temat akcji i zamierza je uwzględnić przy okazji kolejnych promocji.

 

„Wszystkich Klientów, którzy przed zakupami nie zapoznali się z regulaminem promocji, przepraszamy za niedogodności.”

 

kd, źródło: wirtualnemedia

NOWA AKCJA W BIEDRONCE! TAK TANIO NIE MA NIGDZIE. Promocja trwa do 11 czerwca.

Kolejny rok z rzędu Biedronka rozpoczęła kampanie „Rekordowe czytanie 2 mln książek”. Akcja traw do 11 czerwca lub do wyczerpania zapasów. Akcja jest super szansą dla wielbicieli książek, które dość często w Empiku czy księgarniach kosztują 30 albo więcej złotych, natomiast dzięki promocji w Biedronce można je nabyć za jedyne 4.99.

Znany dyskont oferuje różnorodne,  wśród nich kryminały, poradniki, biografie, felietony, książki podróżnicze, powieści, fantastyka czy książki dla dzieci.

Wśród publikacji dla dzieci i młodzieży, zainteresowani znajdą „Bajki z Zielonego Lasu” autorstwa kompozytora Piotra Rubika czy „Wielkie budowle i pojazdy. Niezwykłe konstrukcje i ich twórcy”. Starsze dzieci też znajdą coś dla siebie, np. „Słoneczny kataklizm” autorstwa Lawrence E. Joseph’a.

Dla miłośników kryminałów Biedronka oferuje klasykę gatunku – „Sherlock Holmes. Pies Baskerville’ów“ Arthura Conan Doyle’a.

Za 4,99 zł można również nabyć książkę podróżniczą Beaty Pawlikowskiej „Blondynka w dżungli”.

Źródło FAKT24.PL

MM

 

NADZY sprzedawcy promują NAGIE produkty! PRZECZYTAJ o nietypowej akcji PROMOCYJNEJ, która miała na celu…

„Jeśli pokazanie naszych pup zainspiruje konsumentów i przemysł do rozważenia praktyk opakowaniowych, to z pewnością stwierdzimy, że było to warte tych kilku rumieńców” – mówi Brandi Halls, dyrektor ds. komunikacji marki Lush Cosmetics.

 

W tym tygodniu od Vancouver aż do Montrealu, pracownicy sklepów Lush nie mieli nic na sobie, poza czarnymi fartuchami.  Jaki był cel chodzenia nago?

 

Lush Cosmetics to firma zaangażowana ekologicznie, która zwraca uwagę na ilość opakowań jaka jest produkowana. Większość pudełeczek i tubek jest z plastiku, który bardzo szybko ląduje na wysypisku, dlatego firma specjalizuje się w „nagich” produktach – bez opakowań i bez konserwantów.

 

facebook.com/pg/lushcosmetics

 

facebook.com/pg/lushcosmetics

 

Jak czytamy na facebookowym profilu firmy:

 

35% naszych produktów jest całkowicie nagich, podobnie jak niektórzy z naszych pracowników! Dzielni „lushies” w całej Ameryce Północnej (dobrowolnie) rozebrali się by rzucić światło na oddziaływanie na środowisko nadmiaru opakowań. 🍑

 

35% of our products are completely naked, just like some of our employees today! Brave lushies across North America…

Publié par Lush Cosmetics North America sur mercredi 31 mai 2017

 

Trzeba przyznać, że „rozebranie” pracowników to odważna i sympatyczna akcja promocyjna. Z pewnością zwróci ona uwagę na kwestię nagich kosmetyków, nie mówiąc już o nagich pracownikach!

 

ms, źródło: huffingtonpost.ca, facebbok

Mało było jednego MISIEWICZA! Teraz MON zamawia 1200…

Ministerstwo Obrony Narodowej ostatnio kojarzy się głownie z Bartłomiejem Misiewiczem. Teraz MON zamawia jeszcze 1200 misiów, co z od razu kojarzy się z byłym rzecznikiem Ministerstwa.

 

Jak się jednak okazuje, misie to całkiem poważna sprawa, bo chodzi o promocję MON. Resort zamawia także inne potrzebne dla obronności atrybuty jak krówki, plecaki, worki, okolicznościowe medale i monety.

 

 

A jakie mają być misie? Jak czytamy w zamówieniu:

„misie kształtne, o miłej aparycji, budowa proporcjonalna”

 

Misie będą też eleganckie, bo ubrane w mundury i berety.

Mamy nadzieję, że armia 1200 misiów dobrze przysłuży się naszej Ojczyźnie!

 

ms, źródło: mon.gov.pl