ewakuacja

[PILNE] EWAKUACJA w USA! Zagrożone TYSIĄCE osób!

To nie jest najlepszy okres w historii Stanów Zjednoczonych. Właśnie dowiedzieliśmy się o tym, że na terenie Ameryki Północnej odbywa się ewakuacja z powodu pożarów, które po raz kolejny trapią Kalifornię. Około dwóch tysięcy osób zostało ewakuowanych, a ponad 300 tysięcy domostw jest już odciętych od prądu. Niestety, nie zapowiada się, że będzie lepiej.

Na południu stanu podmuchy mogą osiągać prędkość dochodzącą prawie do 90 kilometrów na godzinę. Na niektórych obszarach przy wybrzeżu ich prędkość będzie jeszcze większa, do 120 kilometrów na godzinę. Taka pogoda nie osłabnie do końca weekendu – mówił meteorolog Marc Chenard, przedstawiciel Narodowej Służby Pogodowej. Jeżeli pojawiłyby się tylko pożary, to ewakuacja nie dotyczyłaby aż tylu osób. Niestety, w tym wszystkim ogromną rolę odgrywa wiatr, który przekracza 120km/h. Przez to pożar rozprzestrzenia się bardzo szybko i zagraża co raz większej ilości osób.

 

ZOBACZ:Pokazywał jak użyć GRANATU. Prawie doszło TRAGEDII…

 

Wśród osób, którym nakazano się ewakuować są również takie, które same gaszą pożary. O dziwo, natura nie dotknęła kataklizmem m.in. stolicy McDonald’s San Bernardino, Venturzy czy Geyserville. Należy wspomnieć, że od początku miesiąca pożary strapiły już ok. 2000 hektarów ziemi. Jeżeli sobie wyobrazimy jakich rozmiarów jest ten teren, to widzimy całkowitą skalę tego dramatu. Ogień co chwilę z roku na rok trapi Kalifornię…

źródło: o2.pl fot. [PILNE]

myśliwy

MYŚLIWY sprawdzał czy jeleń żyje. Skończyło się TRAGICZNIE

Ten myśliwy polował całe życie, a stał się ofiarą. Do tragedii doszło w stanie Arkansas (Stany Zjednoczone). Został on zaatakowany przez zwierzę, które wcześniej postrzelił. Był on przekonany, że jeleń nie żyje. Pech chciał, że tak nie było i dzika zwierzyna go zaatakowała. Mężczyzna odszedł z tego świata kilka godzin później w szpitalu.

To jedna z dziwniejszych rzeczy, jakie się tutaj wydarzyły – powiedział Keith Stephens z miejscowej straży leśnej, który pracuje w tych lasach już prawie 20 lat. Thomas Alexander, bo tak nazywał się myśliwy zabity przez jelenia polował w Yellville w hrabstwie Marion. Według niego oddał celny strzał. Poszedł sprawdzić, czy jego ofiara żyje. Wtedy właśnie miało dojść do niespodziewanego ataku przez dzikie zwierzę. Na pewno było to ogromne zaskoczenie dla Alexandra.

 

ZOBACZ:Spalili ją żywcem, bo oskarżyła dyrektora szkoły o molestowanie. Sąd bez litości dla sprawców

 

Wiadomo, że tuż po ataku był on jeszcze przytomny. Powiadomił on o wszystkim swoją rodzinę i poprosił o wezwanie pogotowia ratunkowego. Mimo prób, nie udało się go uratować. Stwierdzono na jego ciele kilka ran kłutych, które okazały się śmiertelne. Jednak eksperci mówią, że należy podchodzić do tego ostrożnie, gdyż mógł on również umrzeć na atak serca. Domyślam się, że nie będzie sekcji zwłok, więc możemy nigdy nie dowiedzieć się, co tak naprawdę zaszło – skwitował Stephens.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

łączy

Rosja łączy się z Koreą Północną. Razem mają wspólnego wroga, a jest nim…

Jeżeli docierają do nas jakiekolwiek informacje o Rosji lub Korei Północnej, to od razu wyczuwamy niepokój. Gdy te dwa kraje łączy się w jedno, to już w ogóle możemy mówić o nieciekawej sytuacji. Rosyjskie i północnokoreańskie media właśnie postanowiły zawrzeć wspólnie porozumienie. Będą one walczyć z tzw. fake newsami, które rozprzestrzeniają się po Internecie.

Dyrektorzy rosyjskiej agencji TASS oraz koreańskiej KCNA spotkali się w Pjongjangu i złożyli podpisy o wspólnym przeciwdziałaniu wobec dezinformacji. Coraz częściej widzimy, jak informacje w środowisku newsowym są przekręcane, musimy zwalczać rozpowszechnianie tego typu fake newsów. Uważam, że KCNA i TASS muszą połączyć siły, żeby osiągnąć ten cel – powiedział Kim Chan Gwang, dyrektor KCNA. Alec Luhn, czyli moskiewski korespondent The Telegraph twierdzi, że za wszystkim mogą stać Amerykanie. Szef departamentu informacji w Koreańskim MSZ pochwalił TASS oraz rosyjski Pierwyj Kanał za przekazywanie informacji związanych z głównymi pozycjami dowódców republiki ludowej w relacjach Korei z Ameryką. Rosja zatem łączy się z Koreą Północną przeciwko Stanom Zjednoczonym.

 

ZOBACZ:Szejkowie zarzucili sidła na polskie gwiazdy? W tle pojawia się sprawa Magdaleny Żuk!

 

Korespondent The Telegraph dodał, że w Korei Północnej wszystko, co niezgodne z treściami przekazywanymi przez ich kanały jest powszechnie uważane za fake newsy. Koreańskie media głównie informują o tym, jakie prezenty dostał Kim Dzong Un, gdzie się pojawiał, kto go odwiedził oraz piszą wszystko związane z jego życiem. Pojawia się pytanie – czy takie porozumienie cokolwiek oznacza? W tych krajach wolność mediów plasuje się najgorzej na całym świecie. Tamtejsze media państwowe, podobnie jak północnokoreańskie, często oskarżają Zachód o hipokryzję i wrogie nastawienie. Zatem kto tak naprawdę pisze fake newsy?

źródło: o2.pl fot. youtube.com

chiny

Chiny przedstawiły światu broń OSTATECZNĄ. Może ZNISZCZYĆ świat!

Nie od dziś wiadomo, że Chiny są jednym z najlepiej uzbrojonych krajów na świecie. Teraz, podczas wielkiej parady z okazji 70-lecia rządów komunistycznych zaprezentowały swój potencjał. Konkretnie chodzi o DF-41, czyli broń, która może zostać użyta w dzień „sądu ostatecznego”. Trzeba przyznać, że sam jej wygląd budzi ogromny respekt.

Dongfeng-41, bo tak nazywa się broń zagłady to pocisk balistyczny, który został pokazany światu pierwszy raz w historii. Wystrzelenie z pojazdu może jej pozwolić na lot o imponującej odległości 15 tysięcy kilometrów. Jak podkreślają eksperci, żadna broń jaką do tej pory stworzono nie ma aż takiego zasięgu. Nawet największe amerykańskie rakiety pozwalają na przelot o kilka tysięcy kilometrów krótszy. Chiny zatem pokazują światu, że są gotowe na wszystko i mają znakomite wyposażenie. DF-41 osiąga prędkość… 25 razy większą niż prędkość dźwięku. Równa się to zatem około 30 tysiącom kilometrów na godzinę. Podróż do USA zajęłaby jej niecałe pół godziny. „The Sun” pisze, że w jednym momencie w Stany Zjednoczone mogłoby uderzyć aż 10 takich pocisków.

To właśnie podczas świętowania 70-lecia rządów komunistycznych Chińczycy zaprezentowali po raz pierwszy DF-41, która budzi postrach w każdym kraju świata. Sami mówią, że jest to pocisk „sądu ostatecznego” i może on w jednym momencie zniszczyć cały glob. Święto obchodzono na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie. 1 października to dzień w którym uczestniczy około 15 tysięcy żołnierzy, 160 samolotów i prezentowanych jest 580 sztuk sprzętu bojowego.

 

ZOBACZ:66-latek chciał oszukać alkomat CZOSNKIEM. Nie uwierzysz, co wymyślił!

 

Ciężko powiedzieć czy Chińczycy mieli na myśli przestraszenie świata, czy po prostu pochwalili się tym, że mają najlepsze wyposażenie na całym świecie. Ciekawe czy będzie jakaś reakcja ze strony Rosji i Stanów Zjednoczonych. Być może w ich arsenale również kryje się jakaś broń o której nawet nie mamy pojęcia. Jednak trzeba przyznać, że na naszym globie dzieje się co raz gorzej i nie można się spodziewać, że coś się polepszy..

źródło: o2.pl fot. screenshot

chaosu

Ogromna asteroida „Bóg Chaosu” może uderzyć w ziemię. EKSPERCI PODALI KONKRETNĄ DATĘ I TWIERDZĄ, ŻE…

„Bóg Chaosu” to asteroida 99942 Apophis. Eksperci i naukowcy NASA zaczęli domniemać czy są szanse uderzenia w naszą planetę. Niestety, okazuje się, że ogromne. Już w 2029 roku ma ona minąć Ziemię w bliskiej odległości, lecz to nie wtedy dojdzie do uderzenia. Chodzi o jej drogę powrotną i zmieniony kurs. To właśnie te czynniki mogą spowodować kolizję z Ziemią.

Specjaliści i eksperci oraz naukowcy NASA twierdzą, że zagrożenie jest bardzo realne i „Bóg Chaosu” naprawdę może zderzyć się z Ziemią. Twierdzą, że ma mieć to miejsce w 2036 roku, kiedy to 99942 Apophis będzie kolejny raz przelatywać koło naszej planety. Zmiana kursu może wpłynąć na to, że dojdzie do uderzenia. Skała ma średnicę aż 340 metrów, a odległość w jakiej znajdzie się od naszej planety wyniesie około 30 tys. kilometrów. Wiemy już, że bliskie spotkanie z Ziemią zmieni orbitę Apophisa. Ale nasze modele pokazują też, że zmienić może się sposób obracania się asteroidy i możliwe, że nastąpią pewne zmiany powierzchni, takie jak małe lawiny – powiedział astronom Davide Farnocchia z Centrum Near-Earth Object Studies JPL w Pasadenie.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Niesamowite zjawisko atmosferyczne. NA JEGO ZOBACZENIE JEST SZANSA JAK NA WYGRANIE W TOTOLOTKA

 

Jak myślicie? Czy to kolejne zwykłe straszenie, czy jednak jest w tym sporo prawdy i może dojść do takiej kolizji? Skutki byłyby opłakane…

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

wygrać

Polak podbije świat?! Ma szansę wygrać AMERYKAŃSKI „Mam Talent”!

18-letni Marcin Patrzałek z Kielc stoi u progu światowej kariery. Może niebawem podbić Amerykę i wygrać tamtejszą edycję programu rozrywkowego „Mam Talent”. Nastolatek zachwycił jurorów już pierwszym swoim występem i od razu prognozowano, że dojdzie do finału.

Marcin Patrzałek na swoim dziewiczym występie w amerykańskiej edycji „Mam Talent” wykonał własną improwizację V Symfonii Beethovena i Toxicity zespołu System of a Down. Wtedy publiczność zgotowała mu owacje na stojąco, a jurorzy zgodnie dali cztery razy „TAK”. W następnym występie Julianne Hough powiedziała, że ma szansę wygrać tę edycję i po raz kolejny Polak zachwycił miliony!

 

ZOBACZ:Ogromna tragedia na Rodos. Dwie młode dziewczyny nie żyją, a wszystko przez…

 

Gitarzysta ma dopiero 18 lat, a już wygrał dwa programy talent-show. W Polsce został zwycięzca 9. edycji „Must be the Music” a we włoskim programie „Tu si que vales” podbił serca publiczności i zgarnął główną nagrodę. Za wygraną postanowił podjąć studia na wymarzonej uczelni Berklee College w Bostonie. Jednak Marcinowi nadal było mało sukcesów i postanowił wziąć udział również w amerykańskiej wersji „Mam talent”. Czy i tym razem okaże się najlepszy?! Dowiemy się wkrótce!

źródło: msn.com fot. i wideo: youtube.com

prezydenta

Ujawniono rozmowę byłego prezydenta USA. Nikt nie mógł uwierzyć, że to powiedział

Co chwilę dowiadujemy się o nowych odkryciach. Teraz sieć podbija rozmowa telefoniczna byłego prezydenta USA Ronalda Reagana z Richardem Nixonem. Mężczyźni w 1971 roku rozmawiali o Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wtedy to Reagan nazwał delegatów z afryki „małpami”. Pełnił on wtedy funkcję gubernatora Kalifornii.

Dziwić może fakt, że rozmowa była nagrywana na polecenie ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Richarda Nixona. Zapis rozmów byłego prezydenta USA z Nixonem został umieszczony w Bibliotece Prezydenckiej. Nagranie upublicznił Tim Naftali, który w latach 2007-2011 odpowiadał za zbiory biblioteczne oraz zajmował się Muzeum Richarda Nixona. Mówiłem ci, żebyś wczoraj wieczorem oglądał telewizję, tak jak ja. Żeby zobaczyć te małpy z tych afrykańskich krajów – niech ich cholera, oni przecież wciąż mają problemy z noszeniem butów – powiedział wtedy Ronald Reagan. Afrykańscy delegaci uznali w 1971 roku Chińską Republikę Ludową jako legalną, a dodatkowo rozwścieczyli Reagana tańcem, który odprawili w sali Zgromadzenia Ogólnego. Uznał on zachowanie Tanzańczyków za niepoważne.

 

ZOBACZ:Po śmierci KROKODYLA sprawdzili co miał w brzuchu. To co odkryli ich sparaliżowało

 

Zachowanie zachowaniem – każdy kraj ma swoją kulturę, ale żeby nazywać czarnoskórych „małpami” to już jest lekkie przegięcie. Ciekawe czy wtedy Ronald Reagan był świadomy tego, że rozmowa jest nagrywana i kiedyś cały świat usłyszy jego rasistowskie teksty.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

przybrzeżna

[WIDEO] Amerykańska straż przybrzeżna w akcji. 18 ton i 600 kilogramów marihuany w…

To jak działa amerykańska straż przybrzeżna można opisać tylko i wyłącznie jednym słowem – PROFESJONALIZM. Dokonała ona udanego abordażu. Zauważyli oni półzanurzalną łódź, na której przemycano z Ameryki Południowej narkotyki. Podczas czternastu misji, które przeprowadzono w ostatnich dniach wykryto 18 ton kokainy i 600 kilogramów marihuany. Cały towar wyceniany jest na około 570 milionów dolarów.

Amerykańska straż przybrzeżna pokazała, że potrafi wykryć wszystko i żaden przemyt nie jest jej straszny. Dokonali udanej pacyfikacji półzanurzalnej łodzi i jednym z nagrań się podzielili. Robi wrażenie!

ZOBACZ:Tak makabrycznej zbrodni ŚWIAT nie widział. Poćwiartowane zwłoki, szatański rytuał i…

źródło fot. i wideo: youtube.com

kontuzji

[WIDEO] Jurorzy „Mam Talent” myśleli, że uczestnik doznał kontuzji. Później pokazał coś niesamowitego!

„Mam Talent” to chyba jeden z ulubionych programów rozrywkowych Polaków. My często dodajemy artykuły o amerykańskiej wersji w której dochodzi naprawdę do niesamowitych wydarzeń. Zobaczcie ten filmik. Jurorzy myśleli, że jeden z akrobatów doznał kontuzji i dosłownie zamknęli oczy. Szybko się jednak okazało, że mężczyźni wszystko dobrze zaplanowali i później pokazali pełną krasę swoich umiejętności. Po prostu nie do uwierzenia.

Aż kręci się w głowie od patrzenia na tych mężczyzn. Nie chce się uwierzyć w to, że potrafią tak znakomicie ze sobą współpracować. Dodatkowo, zaaranżowali sytuację w której jeden z nich doznał kontuzji. Tak naprawdę zbudowali tylko tym napięcie i później pokazali pełnię swoich umiejętności!

ZOBACZ:Osoby o tych imionach to najlepsi przyjaciele jakich można sobie wymarzyć. Warto się z nimi…

źródło fot. i wideo: youtube.com