ewakuacja

[PILNE] EWAKUACJA w USA! Zagrożone TYSIĄCE osób!

To nie jest najlepszy okres w historii Stanów Zjednoczonych. Właśnie dowiedzieliśmy się o tym, że na terenie Ameryki Północnej odbywa się ewakuacja z powodu pożarów, które po raz kolejny trapią Kalifornię. Około dwóch tysięcy osób zostało ewakuowanych, a ponad 300 tysięcy domostw jest już odciętych od prądu. Niestety, nie zapowiada się, że będzie lepiej.

Na południu stanu podmuchy mogą osiągać prędkość dochodzącą prawie do 90 kilometrów na godzinę. Na niektórych obszarach przy wybrzeżu ich prędkość będzie jeszcze większa, do 120 kilometrów na godzinę. Taka pogoda nie osłabnie do końca weekendu – mówił meteorolog Marc Chenard, przedstawiciel Narodowej Służby Pogodowej. Jeżeli pojawiłyby się tylko pożary, to ewakuacja nie dotyczyłaby aż tylu osób. Niestety, w tym wszystkim ogromną rolę odgrywa wiatr, który przekracza 120km/h. Przez to pożar rozprzestrzenia się bardzo szybko i zagraża co raz większej ilości osób.

 

ZOBACZ:Pokazywał jak użyć GRANATU. Prawie doszło TRAGEDII…

 

Wśród osób, którym nakazano się ewakuować są również takie, które same gaszą pożary. O dziwo, natura nie dotknęła kataklizmem m.in. stolicy McDonald’s San Bernardino, Venturzy czy Geyserville. Należy wspomnieć, że od początku miesiąca pożary strapiły już ok. 2000 hektarów ziemi. Jeżeli sobie wyobrazimy jakich rozmiarów jest ten teren, to widzimy całkowitą skalę tego dramatu. Ogień co chwilę z roku na rok trapi Kalifornię…

źródło: o2.pl fot. [PILNE]

zjawisko

NIESAMOWITE zjawisko na niebie. Ludzie podejrzewali, że to ISTOTY nie z tego…

Wśród mieszkańców Filipin ostatnio furorę robi niesamowite zjawisko na niebie, które już nawet zyskało miano przesądu i miejscowi zastanawiają się co ono może oznaczać. Chodzi o słupy światła, niektórzy nazywają je również filarami, które pojawiają się na niebie. Czym to jest spowodowane? Czy chodzi o istoty nie z tego świata?!

Zjawisko zyskało już nawet nazwę „Lansuk-Lansuk”, co oznacza „świece”. Popularne filary światła przyciągają co jakiś czas mieszkańców, którzy obserwują je i robią im zdjęcia. Miejscowi uważają, że jest to jakiś omen, który został wysłany przez wyższe siły, jeszcze inni twierdzą, że widok filarów przynosi szczęście tym, którzy je oglądają. A co sądzą o tej sprawie naukowcy? Przede wszystkim uspokajają i twierdzą, że „to dosyć częste zjawisko atmosferyczne. Ma miejsce, kiedy na dużych wysokościach w atmosferze Ziemi pojawią się cząstki lodu. Te małe lodowe kryształy odbijają promienie słońca, księżyca lub sztuczne miejskie światła”. Wielu to jednak nie przekonuje i sami utwierdzają się w tym, że wcale nie chodzi tu o żadne bryłki lodu, lecz właśnie o zjawiska nadprzyrodzone.

 

ZOBACZ:Czy w sierpniu warto wybrać się na wakacje? Krzysztof Jackowski przepowiada pogodę na sierpień

 

Więc komu wierzyć? Naukowcom i wykształconym ludziom, którzy mają swoje zdanie na ten temat i popierają je badaniami czy miejscowym wśród których jest to niesamowite zjawisko nabierające mistycznego charakteru?

źródło: o2.pl fot. screenshot

alert, porywacz, podstępem

PILNE! RZĄD planuje zniszczenie TATR! TO co chcą zrobić jest STRASZNE

Polski rząd po raz kolejny udowadnia, że dziedzictwo narodowe pielęgnowane przez pokolenia traktuje jak zwykły towar w sklepie. Tym razem rząd planuje zniszczenie Tatr i innych, polskich gór. Jesteś patriotą? Nie pozwól na to!

Tatry i bezcenna przyroda polskich gór są zagrożone! Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, Andrzeja Szweda-Lewandowski, przygotował skandaliczny projekt rozporządzenia, który umożliwi dewastację górskiej przyrody.Bez dzikich Tatr nie ma polskiej przyrody.

 

ZOBACZ TEŻ: PRZERAŻAJĄCE! Płonie pół Europy. Teraz TEN kraj WALCZY ze STRASZNYM żywiołem

 

GDOŚ chce dać zielone światło na budowę i funkcjonowanie wielkoskalowych inwestycji narciarskich m.in. w parkach narodowych i rezerwatach przyrody – i to bez żadnej kontroli społecznej i instytucjonalnej. Zmiana prawa spowoduje niekontrolowaną zamianę ostatnich enklaw dzikiej przyrody w narciarskie lunaparki, kosztem bezcennej przyrody i okolicznych mieszkańców. Szczególnie zagrożona będzie przyroda Tatrzańskiego Parku Narodowego.

 

PODPISZ PETYCJĘ: https://petycja.pracownia.org.pl/akcja/stop-dewastacji-gor/

 

Zgodnie z projektem rozporządzenia w najcenniejszych terenach kraju: ekosystemach górskich, chronionych w ramach wszystkich form ochrony przyrody, tj. od parków narodowych, rezerwatów przyrody po obszary Natura 2000, będzie można wybudować wielki ośrodek narciarski – nawet do 5 ha przekształcenia terenu – bez jakiejkolwiek oceny oddziaływania inwestycji na środowisko i bez prawa do sądu.

 

Poza terenami chronionymi – aż do 10 ha przekształcenia terenu. Ani kompetentne organy, ani społeczeństwo zainteresowane ochroną przyrody nie będzie więc mogło stanąć w obronie zagrożonej przyrody gór.

 

Czy podpiszesz list do Premiera, aby nie dopuścił do sytuacji, w której chronienie najcenniejszych przyrodniczo miejsc będzie po prostu niemożliwe?

 

PODPISZ PETYCJĘ: https://petycja.pracownia.org.pl/akcja/stop-dewastacji-gor/

 

Źródło: Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot

Fot. Pixabay

niedźwiedzie

[WIDEO] Tak budzą się niedźwiedzie ze snu zimowego. To najlepsza rzecz, jaką możesz dzisiaj zobaczyć!

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak budzą się niedźwiedzie ze snu zimowego? Dotarliśmy do nagrania jednego z nadleśnictw, które skradło nasze serca. Małe zwierzęta biegają w euforii wraz ze swoją mamą. Widać, że są bardzo wypoczęte. Cóż, nie ma się co dziwić – spały dobre parę miesięcy! Jeżeli nigdy nie widzieliście czegoś podobnego, to zaobserwujcie jakie to piękne! Po prostu coś niesamowitego.

Właśnie tak budzą się niedźwiedzie ze snu. Świetnie, że komuś udało się to nagrać i zaobserwować jak pięknie to wygląda. Zwierzęta bawią się ze sobą i ewidentnie są gotowe na nowy sezon.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nieśmiertelny gościu z Ukrainy. Wytrzymał nawet przejechanie przez busa!

źródło fot. i wideo: facebook

stonoga

[WIDEO] Gigantyczna stonoga rozprawia się z wężem w 3 minuty. Co za potwór!

Ciężko uwierzyć w to, że stonoga może się bez problemu rozprawić z wężem. Jednak tutaj doszło do takiej sytuacji. Gigantyczna przypadłość natury – pewnego rodzaju wybryk, bez żadnych skrupułów dała sobie radę z gadem. Cała walka zajęła im zaledwie 3 minuty i wąż nie był tu na wyjściu przegranym. Rywalizacja, jaką dała nam zaobserwować natura była niesamowita.

Widzieliście kiedyś taką akcję? Stonoga bez problemów rozprawia się z wężem i to w niecałe 3 minuty. Można dojść do wniosków, że w dzisiejszych czasach każdy organizm ma możliwość przetrwania.

ZOBACZ:Eksperci ostrzegają: już w lutym może nas czekać inwazja kleszczy! Potężny problem w polskich lasach?

źródło fot. i wideo: youtube.com

hybryda

Uczeni w SZOKU: powstała zadziwiająca HYBRYDA – te zwierzęta same się skrzyżowały!

Wydawać by się mogło, że krzyżowanie gatunków to obecnie w dużej mierze domena laboratoriów, w których pracują naukowcy. Okazuje się jednak, że natura też nie powiedziała ostatniego słowa i niektóre gatunki krzyżują się same!

 

Naukowcy ogłosili, że natrafili na hybrydę delfina długonosego i melonogłowa wielozębnego. Odkrycia dokonano u wybrzeży Hawajów, co jest tym bardziej niesamowite, że melonogłowa nie widuje się na tych wodach!

 

Uczeni po raz pierwszy sfotografowali dziwne zwierzę w sierpniu 2017 roku niedaleko wyspy Kaua’i. Jednak przez kolejne miesiące zbierali dowody, które bezspornie potwierdziły, że mamy do czynienia z hybrydą. Przeprowadzono dokładne badania genetyczne, które potwierdziły tą zaskakującą teorię.

 

Jest to pierwszy tego typu przypadek znany nauce. Ale powinniśmy pamiętać, że o morzach i oceanach wiemy bardzo mało. Kto wie, co jeszcze kryje się w ich głębinach?

sęp płowy, sęp, ptak, wymarły w polsce gatunek ptaka

Leśnicy w SZOKU: znaleźli w Polsce ptaka, który WYMARŁ 100 lat temu!

Takie sytuacje nie zdarzają się często. Tymczasem leśnicy z okolic Płocka natrafili na terenie swojego nadleśnictwa na sępa płowego – ptaka, który na naszym terenie po raz ostatni był widziany przed 100 laty!

 

Sęp płowy jest objęty ścisłą ochroną na terenie Polski. W zasadzie był to jednak martwy przepis, bo po raz ostatni widziano tego ptaka w 1913 roku w Pieninach. Od tego czasu sępy omijały nasz kraj.

 

Dla sępa naturalnym środowiskiem są suche góry południowej Europy, Afryki i Azji. Spotkamy je na wybrzeżach Morza Śródziemnego, w Maroku, Hiszpanii, Środkowej Azji i na Bliskim Wschodzie. Tym bardziej niesamowite wydaje się, że jeden z nich dotarł aż do Płocka!

 

Nie jest to jednak indywidualny przypadek, bo przez ostatnie lata widywano sępy płowe przelatujące nad naszym krajem. Jeden na jakiś czas zatrzymał się nawet na wysypisku śmieci na Pojezierzu Iławskim.

 

Zdaniem leśników dopomóc mu w tym mogły ostatnie warunki pogodowe – bardzo silne wiatry i przemieszczające się z nimi fronty pogodowe. Sęp był bardzo wyczerpany i potrzebował pomocy ludzi aby przeżyć.

 

 

 

Leśnicy dostarczyli ptaka do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Leśnych w Miszewie Murowanym, gdzie wróci do formy. W Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt opisywano sępa płowego jako ptaka wymarłego. Być może jednak sępy wrócą do nas na dłużej?

 

wp.pl/ foto: facebook/nadleśnictwo płock lasy państwowe

Ten POTWÓR to najgłębiej żyjąca ryba na świecie! Wygląda PASKUDNIE, ale wspaniale radzi sobie na niewyobrażalnej głębokości! [FOTO&VIDEO]

Naukowcy nie mogli uwierzyć w to co widzą – na tej głębokości jeszcze nie zaobserwowano takich stworzeń! Tymczasem ta ryba radzi tam sobie bardzo dobrze!

 

 

To, że oceaniczne głębiny to dla nas prawdziwa ziemia nieznana – to nic nowego. Niektórzy twierdzą, że więcej wiemy o bliskim kosmosie niż o dnach oceanów. I być może coś w tym jest, bo po raz kolejny natura zaskoczyła uczonych.

 

Japończycy badający dno Rowu Mariańskiego natrafili niespodziewanie na głębokości ponad 8 tysięcy metrów na kilkadziesiąt ryb pożywiających się razem. Okazało się, że sama ryba jest znana nauce – obserwowano ją już w 2014 roku, ale na znacznie mniejszych głębokościach.

 

Teraz ryba otrzymała oficjalną nazwę i została dokładnie przebadana. Ochrzczono ją nazwą dennik mariański. Na pierwszy rzut oka wygląda jak surowe mięso z kurczaka – jest biała, półprzezroczysta i… brzydka! Nie ma łusek, więc poza kształtem daleko jej do zwykłej ryby, ale za to wyśmienicie odnajduje się na wielkich głębokościach – ciśnienie jej nie straszne. Wszystkie zaobserwowane osobniki wyglądały na zdrowe i dobrze odżywione.

fot. screenshot

Jak pokazują zdjęcia skaningowe ryba posiada specyficzny szkielet – ogromną czaszką z wielkimi zębami – to na pewno ułatwia jej polowania. Oprócz tego skan wykazał w żołądku ryby niewielkiego skorupiaka (zielona plama), którego dennik musiał niedawno pożreć.

 

Wbrew pozorom życie na dnie Rowu Mariańskiego ma swoje plusy. Na takich głębokościach próżno szukać drapieżników, a zarazem ciemna głębina obfituje w pokarm – wszystko, co zdechnie powyżej musi przecież ostatecznie wylądować na dnie. Dodatkowo na zboczach rowu żyje sporo skorupiaków.

 

To na pewno nie ostatnie tego typu odkrycie – o Rowie Mariańskim wiemy bardzo mało, dlatego wciąż może skrywać wiele tajemnic. Za jakiś czas możemy odkryć coś jeszcze bardziej szalonego!

 

interia.pl/wiedzoholik.pl

stwór bobbit

BESTIA Z KOSZMARU? Nie, to PRZERAŻAJĄCY STWÓR Z GŁĘBIN, który swoją nazwę zawdzięcza obciętemu p… [FOTO&VIDEO]

Stwór wywołał przerażenie wśród widzów nowej serii programu „Blue Planet” na BBC.

 

Pierwszy odcinek powracającej po 16 latach serii „Blue Planet” przykuł uwagę rekordowej widowni. Jednak po emisji odcinka wielu Brytyjczyków jest zszokowanych tym, co zobaczyli. A był to faktycznie okropny stwór.

 

Zbiorową traumę wywołał metrowy robak, nazywany potocznie Bobbit, który zamieszkuje morskie dno. Skąd tak paniczne reakcje? David Attenborough opisuje go bez ogródek jako „gigantycznego mięsożernego robaka o szczękach tak ostrych jak sztylety”. Historia tego zwierzęcia sięga aż 400 milionów lat. I faktycznie – wygląda jak potomek pradawnych bestii.

 

Bobbity dorastają zazwyczaj do metra długości, ale bywały i 3-metrowe okazy. Chowają się w dnie morskim, ponad jego powierzchnię wystawiając tylko głowę. W mgnieniu oka potrafią zaatakować przepływającą obok rybę i wciągnąć ją do swej kryjówki. Nawet jeśli jest znacznie większa.

To również prawdziwe terminatory – przecięte na pół nie zginą, bo część z otworem gębowym i „głową” odbuduje się – tak jak dżdżownica, z którymi zresztą bobbity są spokrewnione.

 

Robak zamieszkuje przede wszystkim ciepłe akweny – Ocean Spokojny, Indyjski i niektóre części Atlantyku. Ale zdarza się, że wraz z kawałkami koralowców może dostać się do domowych i sklepowych akwariów, gdzie potrafi wyrządzić ogromne szkody.

A skąd jego dziwna nazwa? W terminologii naukowej powinniśmy go nazywać Eunice aphroditois, jednak bardziej przyjęła się potoczna nazwa wymyślona przez dr Terry’ego Gosslinera. Otóż ostre szczęki stworzenia skojarzyły mu się z głośną sprawą Lorreny Bobbit, która… odcięła w ramach zemsty przyrodzenie swojego męża.

 

„Zasadniczo zdolność użycia tych masywnych szczęk do przecięcia rdzenia kręgowego ryby była czymś, co przypomniało mi o tym, co  Lorena Bobbitt  zrobiła swojemu mężowi”

 

– powiedział uczony.

Bobbit wywołał ogromne poruszenie w mediach społecznościowych i jak zapewniają setki internautów – będzie nowym gościem ich sennych koszmarów. A my wcale im się nie dziwimy!

 

independent.co.uk