lalce, nie chciał wrócić do korei północnej

9-latka uciekła z Korei Północnej. W jej lalce znaleziono coś strasznego

 Raju na ziemi zwanego Koreą Północną wciąż uciekają kolejni ludzie. Najpopularniejszą i w zasadzie jedyną możliwą trasą dla uciekinierów jest ta wiodąca przez Chiny. To właśnie tam pewien przemytnik ludzi odkrył coś co go przeraziło w lalce, którą niosła ze sobą jego 9-letnia „klientka”.

9-letnia uciekinierka jeszcze przed przekroczeniem z przemytnikiem granicy z Chinami spotkała na ulicy tajemniczego mężczyznę, który dał jej lalkę zielonej żaby. Powiedział, by przekazała ją mamie. Rodzice dziewczynki już wcześniej zbiegli z Korei, a ich dziecko miał dołączyć do nich po pewnym czasie.

 

ZOBACZ:Makabryczne odkrycie w hotelu: ktoś zamordował gości przy pomocy kuszy?!

 

Lalka zaniepokoiła przemytnika, niestety dla niego, dopiero po chińskiej stronie granicy. Zadzwonił do rodziców dziewczynki, którzy już przebywają w Korei Południowej, by dopytać o podejrzaną zabawkę. Gdy ci powiedzieli, że nic o niej nie wiedzą, postanowił rozerwać lalkę.

 

 

Okazało się, że w środku znajduje się nadajnik GPS! Wszystko wskazuje na to, że Pjongjang postanowił używać najnowszych technologii do śledzenia uciekających obywateli. Zapewne w ten sposób służby Kim Dzong Una chcą poznać nieznane im trasy przerzutu uciekinierów i skuteczniej je zwalczać.

 

takie, zakazanych

Oto 10 zakazanych CODZIENNYCH czynności w Korei Północnej. Można za nie dostać KARĘ ŚMIERCI!

Korea Północna zarządzana przez Kim Dzong Una to jeden z najgorszych, o ile nie najgorszy kraj do życia na świecie. Przedstawimy 10 zakazanych codziennych czynności, które możemy wykonywać w naszym kraju i nie musimy się martwić o to, że ktoś nas publicznie za to zabije. Możemy tylko współczuć obywatelom Korei Północnej tego, że nie urodzili się na południu, gdzie ludzie mają zgoła odmienny los…

Zatem, oto 10 zakazanych codziennych czynności, za które w Korei Północnej grozi nawet kara śmierci. Wszystko zależy od wymiaru sprawiedliwości, który zazwyczaj jest bezwzględny i walczy z każdą jednostką która sprzeciwia się tyranowi. O wiele inny los mają ważne osoby w państwie, czyli ludzie Kim Dzong Una, chociaż też nie mają pełnego zaufania wodza i również są nacenzurowani…

1. OGLĄDANIE TELEWIZJI – zakazane jest oglądanie innych materiałów, niż państwowa propaganda. Ostatnie dwa lata to ponad 130 publicznych egzekucji ludzi, którzy sprzeciwili się i próbowali obejść prawo, aby zaznać luksusu i obejrzeć programy takie jak np. „Oprah Winfrey” lub materiałów pochodzących z Korei Południowej. Szok i niedowierzanie…

całkiem

Kim Dzong Un buduje całkiem nową broń, która zagrozi USA. To będzie szok dla wszystkich

Kim Dzong Un znany jest z tego, że lubi eksperymentować z bronią. Teraz szykuje całkiem nową, która w przyszłości ma zagrozić Stanom Zjednoczonym. Konkretnie chodzi o okręt podwodny, którego zasięg pozwoli na przepłynięcie Pacyfiku oraz będzie niewidoczny. Aktualnie budowany jest w stoczni Sinpo w prowincji Hamgyong Południowy.

Według informacji, które podała południowokoreańska armia, okręt będzie miał 3 tysiące ton wyporności. Najwyraźniej będzie używany do testów rakietowych – mówi wojskowe źródło południowokoreańskiej gazety „The Chosun Ilbo”. Analitycy porównali zdjęcia satelitarne z poprzedniego i tego roku. Widać na nich, że prace cały czas szły na przód, nawet podczas negocjacji z USA dotyczącymi denuklearyzacji kraju. Północ nadal buduje nowy okręt podwodny i testuje pocisk balistyczny wystrzeliwany z łodzi podwodnej – powiedziało źródło armii Korei Południowej. Na ten moment Korea Północna ma zaledwie jeden okręt podwodny, który ma wyporność na poziomie 2 tysięcy ton, a na pokład może zabrać zaledwie jedną rakietę. Całkiem nową łódź podwodną będzie można uzbroić w kilka rakiet, które będą miały przypuszczalny zasięg około 2 tysięcy kilometrów. Analitycy twierdzą, że to znacznie zwiększy możliwości militarne Kim Dzong Una.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Siedział w toalecie i obraz z jego telefonu przeszedł na telewizor. Jego dziewczyna zobaczyła co oglądał i się wściekła!

 

Czy to oznacza, że wódz szykuje Stanom Zjednoczonym jakąś niespodziankę? Może z tego wszystkiego wyjść na prawdę spory konflikt. Oby tylko nie dotyczył on nas.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

takie, zakazanych

Dramat w Korei Północnej. Jak Kim Dzong Un mógł do tego dopuścić?!

Ambasador Korei Północnej przy ONZ wydał niepokojące pismo. Okazuje się, że w kraju, którego przywódcą jest Kim Dzong Un rozgrywa się prawdziwy dramat. Chodzi o tragiczną sytuację żywnościową w państwie. Dokument zawiera prośbę o pomoc do instytucji międzynarodowych.

Bardzo rzadko dochodzi do sytuacji, że jakiekolwiek pismo Korei Północnej wychodzi na światło dzienne. Do tego konkretnego dotarli dziennikarze NBC News. Ambasador twierdzi, że na północy rozgrywa się prawdziwy dramat a ludzie cierpią i umierają z głodu. Prosi on o pomoc fundacji humanitarnych i zaznacza, że sytuacja jest na tyle tragiczna, że władze zmniejszyły racje żywnościowe. Mimo, iż były one już bardzo małe. Pracownicy fizyczni dostają dziennie… 300 gramów pokarmów. Do tej pory było to 550 gramów, więc widać, jak ogromna jest to różnica. Sankcje uniemożliwiają Korei Północnej import niezbędnego sprzętu i materiałów do produkcji rolnej – miał skarżyć się ambasador. Nazywa je barbarzyńskimi i nieludzkimi.

 

ZOBACZ:Publiczna egzekucja w Korei Północnej. Kim Dzong Una lepiej nie denerwować!

 

Jeżeli tak dalej pójdzie, to ciężko powiedzieć, co czeka świat w przyszłości. Z jednej strony dramat niewinnych ludzi, którzy umierają z głodu – z drugiej sankcje, które uniemożliwiają polepszenie ich sytuacji…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

takie, zakazanych

Publiczna egzekucja w Korei Północnej. Kim Dzong Una lepiej nie denerwować!

Kim Dzong Un jest jednym z najostrzejszych tyranów w Historii. W Korei Północnej wszyscy się go boją, lecz niektórzy podejmują ryzyko i kradną. Tak było z pracownikiem jednego z rządowych ośrodków w Pjongjangu. Dopuścił się przestępstwa, za które w socjalistycznym azjatyckim państwie grozi kara śmierci.

Mimo iż egzekucja odbyła się w grudniu zeszłego roku, to dopiero teraz usłyszała o tym opinia publiczna. Chodzi o człowieka, który zarządzał pensjonatem Paekhwawon. Podczas wrześniowej wizyty zamieszkiwała w nim para prezydencka. Dyktator zdecydował, że ośrodkowi potrzebny jest remont. Gdy dowiedział się o kwocie, za jaką zrobiono renowację, strasznie się wściekł. Postanowił przeprowadzić dokładną kontrolę kosztów. Na jaw wyszło wtedy oszustwo pracownika. Doniesienia z Korei Północnej mówią o tym, że w jego domu znaleziono… 3 miliony dolarów. To przelało szalę goryczy i mężczyznę ostatecznie stracono.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gdy myślisz, że wszystko już widziałeś, pojawia się taki filmik. Niemożliwa reklama „Doritos”!

 

Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby u nas obowiązywała kara śmierci… Co prawda, rankingi mówią, że w Polsce spadł wskaźnik korupcji, aczkolwiek… Czy rankingom trzeba zawsze wierzyć?

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

kim dzong un, singapur

Kim Dzong Un upadł na głowę. Po tym nakazie obywatele go znienawidzą!

Korea Północna, jak każdy komunistyczna kraj opiera się na realizowaniu ściśle określonych planów i założeń gospodarczych. Tym razem Umiłowany Przywódca Kim Dzong Un myślał, myślał i wymyślił. Uratować koreańskie rolnictwo w Roku Pańskim 2019 mają… naturalne nawozy prosto od obywateli! I to w niebotycznych ilościach.

Kim Dzong Un ustalił, że na każdego obywatela przypada niebotyczny limit 100 kilogramów nawozu na dzień! Ludzie nie są w stanie wypełniać tak wysoko postawionych planów, dlatego albo odkupują nawóz od innych, albo wpłacają ekwiwalent pieniężny, który przy tej okazji również ustalono.

 

Ewentualnie 100 kilogramów ludzkich fekaliów można zamienić na 300 kilogramów nawozu pochodzenia zwierzęcego. Żaden człowiek nie jest w stanie wyprodukować sam z siebie takiej ilości nieczystości, a już na pewno nie niedożywiony mieszkaniec Korei Północnej.

 

ZOBACZ: ODLOT północnokoreańskiej propagandy: Kim Dzong Un ma NADPRZYRODZONE zdolności! Tym razem udało mu się…

 

Zdaniem informatora radia Free Asia, które poruszyło ten problem, północni Koreańczycy są wściekli. Uważają, że przepisy wprowadzono nie po to by zebrać nawozy, ale po to, by wydrenować ich z pieniędzy poprzez nałożenie kar za niewywiązywanie się ze zobowiązań.

 

Bez odpowiedniego przygotowania ludzki nawóz nie jest odpowiednią substancją dla roślin, ale z braku laku… stan koreańskiego rolnictwa nie powinien się pogorszyć, nam zaś ciśnie się na usta jeden komentarz: mieszkańcy Korei mają przesr…

 

o2.pl/ foto: screnshoot youtube

skażenie radiatom, zabić, Korea Północna

WSTRZĄSAJĄCY RAPORT: Korea Północna może zabić 100 MILIONÓW ludzi bez użycia broni nuklearnej! Wszystko przez…

Kim Dzong Un ogłosił zakończenie testów nuklearnych i rakietowych w swoim państwie. Wielu sąsiadów odetchnęło z ulgą, ale czy to oznacza, że jesteśmy bezpieczni? Nie. Po pierwsze dlatego, że jak rzekł Kim Dzong Un, testy kończy, bo możliwości broni masowego rażenia zostały „zweryfikowane”. A po drugie istnieje inne, nie mniej straszne zagrożenie.

 

Specjalnym raportem zajął się rosyjski profesor Oleg Szczeka z Władywostoku. Naukowiec zwrócił uwagę na ryzyko potężnej katastrofy atomowej, której źródłem może być ośrodek Jongbjon w Korei Północnej.

 

Według niego, Koreańczycy nie przestrzegają wszystkich procedur bezpieczeństwa przy swoich reaktorach jądrowych. Zwiększanie zapotrzebowania na prąd może za jakiś czas doprowadzić do tragedii na miarę tej z 1986 roku, lub nawet większej.

 

Obawy budzi fakt, że mogą próbować uruchomić elektrownie jądrowe, w których reaktory nie spełniają norm i są słabo przetestowane. Byłoby to zgodne z północnokoreańską tradycją poświęcania standardów bezpieczeństwa w celu przyspieszenia budowy priorytetowych obiektów przemysłowych

– napisał w swoim raporcie.

 

Pierwszy reaktor w Jongbjon postawili właśnie Rosjanie, w 1965 roku. Był to reaktor RBMK-1000, dokładnie taki jaki zawiódł w Czarnobylu. Koreańczycy z Północy skopiowali go i nauczyli się jak je budować.

 

Dane te opublikowano na stronie 38North, zajmującej się problematyką obu Korei i ich stosunków z USA.

 

W zależności od warunków pogodowych, takich jak siła i kierunek wiatru, nawet 100 milionów ludzi w Korei Północnej i Południowej, a także we wschodnich prowincjach Chin, na południu Dalekiego Wschodu Rosji i na zachodnim wybrzeżu Japonii, może być narażonych na śmiertelne niebezpieczeństwo

 

– dodaje profesor Szczeka.

 

Obecnie w Jongbjon uruchamiany jest reaktor o mocy 100 megawatów. Prawdopodobnie pracują tam także dwa inne reaktory doświadczalne. Istnieje też pewne prawdopodobieństwo, że Korea Północna ma jeszcze inne, nieznane szerzej reaktory. Jeśli któryś z nich zawiedzie, tamta część świata może mieć potężne problemy.

 

o2.pl

Korea Północna, Iran

Korea Północna miała być zniszczona 20 lat temu. Wojnę powstrzymała jedna rzecz

W roku 1994 USA planowały rozpoczęcie interwencji zbrojnej w Korei Północnej – jednak wyliczenia wojskowych analityków sprawiły, że nie zdecydowano się na wojnę. Teraz Waszyngton może pluć sobie w brodę.

 

Dokumenty ujawnione przez Narodowe Archiwum Bezpieczeństwa przy Uniwersytecie Jerzego Waszyngtona opisują spotkanie sekretarza Obrony Williama Perry’ego z prezydentem Korei Południowej Kim Dae-jungiem. Miało ono miejsce w 1998 roku.

 

Perry opowiedział wtedy południowokoreańskiej głowie państwa o planach Stanów Zjednoczonych dotyczących wojny z Północą. Symulacje amerykańskiego sztabu dowiodły, że połączone siły USA i Korei Południowej odniosłyby zdecydowane zwycięstwo. Ale bynajmniej nie małym kosztem!

 

Plany Pentagonu sięgają 1994 roku. Zgodnie z przewidywaniami tylko w ciągu pierwszych 3 miesięcy wojny US Army straciłaby 52 tysiące rannych i zabitych. Ale to nic przy stratach Południa – te wyniosłyby nawet 490 tysięcy żołnierzy – co de facto równałoby się niemalże z unicestwieniem koreańskiej armii. Do tego dochodzi trudna do określenia ilość strat cywilnych, przede wszystkim po stronie ludności Północy.

 

ZOBACZ: „Rosja GOTOWA DO WOJNY” – ostrzega Instytut Studiów nad Wojną. Te państwa są najbardziej zagrożone agresją

 

Opisane straty są potężne, żaden konflikt po II Wojnie Światowej nie pochłonął tylu ofiar w tak krótkim czasie. A przecież to nie oznacza, że zakończyłby się on w 3 miesiące – trwałby zapewne znacznie dłużej. Dlatego najpewniej po takim starciu podręczniki historii pisałyby o milionach ofiar. Warto pamiętać, że w tamtym okresie Korea Północna nie dysponowała jeszcze bronią nuklearną, Rosja osłabiona po upadku ZSRR i zaangażowana w konflikt w Czeczenii także nie stanowiła ogromnego zagrożenia, a Chiny dopiero znajdowały się na początku swej drogi do prawdziwej potęgi. Północnokoreańska armia także była słabsza, a sam kraj stał u progu wielkiego kryzysu i klęski głodu.

 

ZOBACZ: Wojsko pozbywa się MAJĄTKU! Samochody, ciężarówki i sprzęt kupisz za GROSZE!

 

Teraz jednak wojna z reżimem Kim Dzong Una pochłonęłaby jeszcze więcej istnień. Sytuacja zmieniła się diametralnie na niekorzyść USA i Korei Południowej i obecnie jakiekolwiek uderzenie prewencyjne nie ma sensu. Obie strony zwierają szyki i miejmy nadzieję, że na prężeniu muskułów się skończy.

 

zmianynaziemi/foto: pixabay

takie, zakazanych

Na jaw wyszła wielka tajemnica Kim Dzong Una. Te liczby robią piorunujące wrażenie!

Choć pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Koreą Północną doszło do sporego rozprężenia, nie oznacza to, że Pjongjang przestał być krwiożerczą dyktaturą. Właśnie wypłynęły dane, które pokazują jak wielkie pieniądze reżim Kim Dzong Una wydaje na… dobra luksusowe! Liczby i koszta tych dóbr wpadających w ręce wąskiej grupy dygnitarzy są zawrotne!

 

Dane wzięto z chińskich dokumentów celnych, które opisują jakie produkty są wwożone i wywożone z Korei Północnej. Opublikował je deputowany południowokoreańskiej Partii Wolności, Yoon Sang-hyun.

 

Okazuje się, że od 2012 roku, a więc od początków rządów Kim Dzong Una, Korea Północna wydała cztery miliardy dolarów na dobra luksusowe! To niemalże jedna piąta całego importu Korei Północnej z Chin.

 

Połowę tej zawrotnej kwoty wydano na elektronikę. 1,4 miliarda dolarów poszło zaś na luksusowe samochody – Mercedesy, Rolls-Royce i inne. Pozostałe pieniądze wydano m.in. na perfumy (52,5 miliona dolarów), sprzęt optyczny (147 milionów), zegarki, futra i wyroby skórzane (144 miliony).

 

 

ZOBACZ: WSTRZĄSAJĄCY RAPORT: Korea Północna może zabić 100 MILIONÓW ludzi bez użycia broni nuklearnej! Wszystko przez…

 

 

Wiele z tych produktów trafia bezpośrednio do Kim Dzong Una i jego rezydencji, reszta jest zaś dystrybuowana pomiędzy partyjnych funkcjonariuszy. Najwierniejsi otrzymują od Przywódcy np. luksusowe zegarki.

 

Gdyby Korea Północna wykorzystała pieniądze, które wydała na luksusowe produkty w zeszłym roku, aby kupić ryż na rynku międzynarodowym, mogłaby kupić około 1,65 miliona ton ryżu, co stanowi dwukrotność jej niedoboru

– powiedział polityk, który opublikował dane.

 

Jak jednak widać – reżim ma nieco inne priorytety. Widać także, że nie ma takich sankcji, których nie dałoby się obejść – większość z tych produktów nie miała prawa znaleźć się w Korei, a jednak tam dotarły.

 

o2.pl/ foto: screenshot youtube.