Korei Północnej, siedem zwłok w łodzi-widmo

Takiej ucieczki z Korei Północnej nie było od 20 lat. Koreańczycy z Południa wściekli i przerażeni

Choć może brzmieć to nieprawdopodobnie, w tym wypadku obie strony mają dość podobne odczucia. Zarówno przedstawiciele Korei Północnej jak i Południowej kipią złością, choć źródła tejże się różnią. Oto najbardziej zuchwała ucieczka z Korei Północnej od 20 lat.

Uciekinierami była grupa czterech rybaków, którzy na swoim kutrze przedarli się z Korei Północnej na wody terytorialne Korei Południowej i przepłynęli nimi niemalże 130 kilometrów! Nie wyśledził ich żaden radar, samolot zwiadowczy, ani patrol straży przybrzeżnej, a…  południowokoreański rybak  z miasta Samcheok w prowincji Gangwon.

 

ZOBACZ TEŻ: 9-latka uciekła z Korei Północnej. W jej lalce znaleziono coś strasznego

 

Południowokoreańska opinia publiczna jest zbulwersowana tym, że jakakolwiek jednostka z Północy mogła wedrzeć się tak głęboko na teren wód terytorialnych Południa. Gazety piszą, że jest to pierwszy od lat 90-tych taki przypadek. Ale co, jeśli takich przypadków jednak było więcej?

 

Służby Korei Północnej zapewne też otrzymały srogą reprymendę, a dla niektórych mogło się to skończyć nawet zesłaniem do obozu – czyjaś głowa przecież musiała spaść za taką hańbę i zniewagę.

 

W tym samym czasie służby południowokoreańskie maglują czterech biednych uciekinierów i rozbierają ich łódź na czynniki pierwsze. Zawsze istnieje ryzyko, że są po prostu szpiegami.

 

Zazwyczaj północni Koreańczycy uciekają z kraju przez granicę z Chinami. Droga morska jest niepopularna ze względu na potężne ryzyko wpadki. Jednak w ostatnich miesiącach zarówno chińskie jak i północnokoreańskie służby starają się ukrócić ten proceder i przeprowadzają coraz więcej nalotów na kryjówki przemytników.

 

o2.pl/ foto: pixabay

takie, zakazanych, egzekucję

Kim Dzong Un zarządził okrutną egzekucję. Swojego generała rzucił na pożarcie…

Pulchna twarz Kim Dzong Una nie sprawia wrażenia należącej do wyjątkowo krwawego dyktatora. Wiemy jednak, że ze swoimi przeciwnikami politycznymi potrafi rozprawiać się w sposób wyjątkowo brutalny. Tą egzekucję przygotował w sposób iście szatański. Jeśli oczywiście to wszystko prawda. 

Czasem aby zostać straconym przez siepaczy Kim Dzong Una wystarczyło  po prostu mieć pecha. Umiłowany przywódca mógł np. być niezadowolony z efektów pracy danej osoby. I czapa. Tak skończyli doradcy dyktatora, którzy przygotowywali nieudany szczyt Kim-Trump w Singapurze. Dla obu Kim miał jedno podziękowanie – egzekucję.

 

ZOBACZ TEŻ: [VIDEO] Myślisz, że nasze gimnazja to patologia? Po tym filmiku opadną ci ręce i szczęka!

 

Teraz portal The Sun podaje, że paskudny los spotkał jednego z generałów armii Północy, który rzekomo miał przygotowywać zamach stanu. Został przewieziony do rezydencji dyktatora i tam dokonał żywota. Ale jakże spektakularnie. Plotki, na które powołuje się The Sun głoszą, że wojskowy… skończył w wielkim basenie pełnym wygłodniałych piranii!

 

Generał miał być wcześniej kilkukrotnie dźgnięty nożem, dlatego nie wiadomo czy zabiły go piranie, czy ciosy ostrego narzędzia. Jeśli Kim Dzong Un naprawdę jest takim sadystą, to być może rany nożem były płytkie i służyły tylko upuszczeniu krwi, żeby piranie były jeszcze bardziej pobudzone.

 

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że próżno liczyć na w pełni wiarygodne i potwierdzone źródło takich rewelacji. Może ktoś tylko chce jeszcze bardziej zohydzić dyktatora Północy? A może sam Kim chce, żeby tak o nim myślano na zachodzie? Opcji jest wiele, a prawdy być może nie poznamy nigdy.

 

o2.pl/ foto: screenshot youtube

kim dzong un się wściekł

Kim Dzong Un wściekły. Wielkie zmiany w Korei Północnej

Korea Północna to kraj, gdzie jeden człowiek rządzi niczym udzielny, feudalny władca. Ma wpływ na każdą dziedzinę życia swoich obywateli i może dowolnie je kształtować. Tym razem Kim Dzong Un postanowił zaingerować w sztukę, bowiem nie przypadała mu do gustu tegoroczna edycja wielkich widowisk gimnastycznych. Na autorów i aktorów padł blady strach!

Kim Dzong Un miał okazję obejrzeć nowe przedstawienie pt. „Kraj Ludu” w poniedziałek. Pojawił się na Stadionie im. 1 Maja wraz z żoną. Jak podała oficjalna północnokoreańska agencja informacyjna KCNA Kim „gorąco pochwalił” artystów, ale zarazem „poważnie skrytykował” autorów przedstawienia!

 

ZOBACZ TEŻ: Groźny skutek pożaru Katedry Notre Dame – cała okolica została skażona? Mieszkańcy muszą poddać się badaniom!

 

Widać, że sprawa jest dość poważna, skoro oficjalna informacja pojawiła się niemal od razu w obiegu. Zapewne wynika to z tego, że coroczne widowiska odbijały się głośnym echem nie tylko w Korei, a teraz „umiłowany przywódca” rozkazał ich wstrzymanie i poprawienie mankamentów!

 

Agencje turystyczne, które organizują wycieczki do Korei Północnej podały, że pokazy wstrzymano od „10 czerwca, do odwołania”.  Tak naprawdę nie wiadomo, co nie spodobało się Kimowi. Przedstawiciele agencji turystycznych twierdzą, że przedstawienia podobały się ich klientom. A jednak agencja KCNA twierdzi, że władca  „ poważnie skrytykował ich [twórców – przyp. red.] za niewłaściwego ducha twórczości oraz nieodpowiedzialne podejście do pracy, wskazując na treść i formę przedstawienia”.

 

Taki komunikat nie kłóci się propagandystom z Północy z tym, że zarazem chwalą zaangażowanie artystów odgrywających swe role. Być może, gdy przedstawienie wróci „na afisze” dowiemy się, co konkretnie zostało w nim zmienione.

 

Jeśli w tej sprawie Kim tak samo chętnie będzie zsyłał do obozów i skazywał na egzekucje jak w innych, to być może przedstawienie będzie musiała dokończyć inna ekipa!

 

rmf.fm/ foto: youtube screenshot

lalce, nie chciał wrócić do korei północnej

9-latka uciekła z Korei Północnej. W jej lalce znaleziono coś strasznego

 Raju na ziemi zwanego Koreą Północną wciąż uciekają kolejni ludzie. Najpopularniejszą i w zasadzie jedyną możliwą trasą dla uciekinierów jest ta wiodąca przez Chiny. To właśnie tam pewien przemytnik ludzi odkrył coś co go przeraziło w lalce, którą niosła ze sobą jego 9-letnia „klientka”.

9-letnia uciekinierka jeszcze przed przekroczeniem z przemytnikiem granicy z Chinami spotkała na ulicy tajemniczego mężczyznę, który dał jej lalkę zielonej żaby. Powiedział, by przekazała ją mamie. Rodzice dziewczynki już wcześniej zbiegli z Korei, a ich dziecko miał dołączyć do nich po pewnym czasie.

 

ZOBACZ:Makabryczne odkrycie w hotelu: ktoś zamordował gości przy pomocy kuszy?!

 

Lalka zaniepokoiła przemytnika, niestety dla niego, dopiero po chińskiej stronie granicy. Zadzwonił do rodziców dziewczynki, którzy już przebywają w Korei Południowej, by dopytać o podejrzaną zabawkę. Gdy ci powiedzieli, że nic o niej nie wiedzą, postanowił rozerwać lalkę.

 

 

Okazało się, że w środku znajduje się nadajnik GPS! Wszystko wskazuje na to, że Pjongjang postanowił używać najnowszych technologii do śledzenia uciekających obywateli. Zapewne w ten sposób służby Kim Dzong Una chcą poznać nieznane im trasy przerzutu uciekinierów i skuteczniej je zwalczać.

 

takie, zakazanych, egzekucję

Oto 10 zakazanych CODZIENNYCH czynności w Korei Północnej. Można za nie dostać KARĘ ŚMIERCI!

Korea Północna zarządzana przez Kim Dzong Una to jeden z najgorszych, o ile nie najgorszy kraj do życia na świecie. Przedstawimy 10 zakazanych codziennych czynności, które możemy wykonywać w naszym kraju i nie musimy się martwić o to, że ktoś nas publicznie za to zabije. Możemy tylko współczuć obywatelom Korei Północnej tego, że nie urodzili się na południu, gdzie ludzie mają zgoła odmienny los…

Zatem, oto 10 zakazanych codziennych czynności, za które w Korei Północnej grozi nawet kara śmierci. Wszystko zależy od wymiaru sprawiedliwości, który zazwyczaj jest bezwzględny i walczy z każdą jednostką która sprzeciwia się tyranowi. O wiele inny los mają ważne osoby w państwie, czyli ludzie Kim Dzong Una, chociaż też nie mają pełnego zaufania wodza i również są nacenzurowani…

1. OGLĄDANIE TELEWIZJI – zakazane jest oglądanie innych materiałów, niż państwowa propaganda. Ostatnie dwa lata to ponad 130 publicznych egzekucji ludzi, którzy sprzeciwili się i próbowali obejść prawo, aby zaznać luksusu i obejrzeć programy takie jak np. „Oprah Winfrey” lub materiałów pochodzących z Korei Południowej. Szok i niedowierzanie…

całkiem

Kim Dzong Un buduje całkiem nową broń, która zagrozi USA. To będzie szok dla wszystkich

Kim Dzong Un znany jest z tego, że lubi eksperymentować z bronią. Teraz szykuje całkiem nową, która w przyszłości ma zagrozić Stanom Zjednoczonym. Konkretnie chodzi o okręt podwodny, którego zasięg pozwoli na przepłynięcie Pacyfiku oraz będzie niewidoczny. Aktualnie budowany jest w stoczni Sinpo w prowincji Hamgyong Południowy.

Według informacji, które podała południowokoreańska armia, okręt będzie miał 3 tysiące ton wyporności. Najwyraźniej będzie używany do testów rakietowych – mówi wojskowe źródło południowokoreańskiej gazety „The Chosun Ilbo”. Analitycy porównali zdjęcia satelitarne z poprzedniego i tego roku. Widać na nich, że prace cały czas szły na przód, nawet podczas negocjacji z USA dotyczącymi denuklearyzacji kraju. Północ nadal buduje nowy okręt podwodny i testuje pocisk balistyczny wystrzeliwany z łodzi podwodnej – powiedziało źródło armii Korei Południowej. Na ten moment Korea Północna ma zaledwie jeden okręt podwodny, który ma wyporność na poziomie 2 tysięcy ton, a na pokład może zabrać zaledwie jedną rakietę. Całkiem nową łódź podwodną będzie można uzbroić w kilka rakiet, które będą miały przypuszczalny zasięg około 2 tysięcy kilometrów. Analitycy twierdzą, że to znacznie zwiększy możliwości militarne Kim Dzong Una.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Siedział w toalecie i obraz z jego telefonu przeszedł na telewizor. Jego dziewczyna zobaczyła co oglądał i się wściekła!

 

Czy to oznacza, że wódz szykuje Stanom Zjednoczonym jakąś niespodziankę? Może z tego wszystkiego wyjść na prawdę spory konflikt. Oby tylko nie dotyczył on nas.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

takie, zakazanych, egzekucję

Dramat w Korei Północnej. Jak Kim Dzong Un mógł do tego dopuścić?!

Ambasador Korei Północnej przy ONZ wydał niepokojące pismo. Okazuje się, że w kraju, którego przywódcą jest Kim Dzong Un rozgrywa się prawdziwy dramat. Chodzi o tragiczną sytuację żywnościową w państwie. Dokument zawiera prośbę o pomoc do instytucji międzynarodowych.

Bardzo rzadko dochodzi do sytuacji, że jakiekolwiek pismo Korei Północnej wychodzi na światło dzienne. Do tego konkretnego dotarli dziennikarze NBC News. Ambasador twierdzi, że na północy rozgrywa się prawdziwy dramat a ludzie cierpią i umierają z głodu. Prosi on o pomoc fundacji humanitarnych i zaznacza, że sytuacja jest na tyle tragiczna, że władze zmniejszyły racje żywnościowe. Mimo, iż były one już bardzo małe. Pracownicy fizyczni dostają dziennie… 300 gramów pokarmów. Do tej pory było to 550 gramów, więc widać, jak ogromna jest to różnica. Sankcje uniemożliwiają Korei Północnej import niezbędnego sprzętu i materiałów do produkcji rolnej – miał skarżyć się ambasador. Nazywa je barbarzyńskimi i nieludzkimi.

 

ZOBACZ:Publiczna egzekucja w Korei Północnej. Kim Dzong Una lepiej nie denerwować!

 

Jeżeli tak dalej pójdzie, to ciężko powiedzieć, co czeka świat w przyszłości. Z jednej strony dramat niewinnych ludzi, którzy umierają z głodu – z drugiej sankcje, które uniemożliwiają polepszenie ich sytuacji…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

takie, zakazanych, egzekucję

Publiczna egzekucja w Korei Północnej. Kim Dzong Una lepiej nie denerwować!

Kim Dzong Un jest jednym z najostrzejszych tyranów w Historii. W Korei Północnej wszyscy się go boją, lecz niektórzy podejmują ryzyko i kradną. Tak było z pracownikiem jednego z rządowych ośrodków w Pjongjangu. Dopuścił się przestępstwa, za które w socjalistycznym azjatyckim państwie grozi kara śmierci.

Mimo iż egzekucja odbyła się w grudniu zeszłego roku, to dopiero teraz usłyszała o tym opinia publiczna. Chodzi o człowieka, który zarządzał pensjonatem Paekhwawon. Podczas wrześniowej wizyty zamieszkiwała w nim para prezydencka. Dyktator zdecydował, że ośrodkowi potrzebny jest remont. Gdy dowiedział się o kwocie, za jaką zrobiono renowację, strasznie się wściekł. Postanowił przeprowadzić dokładną kontrolę kosztów. Na jaw wyszło wtedy oszustwo pracownika. Doniesienia z Korei Północnej mówią o tym, że w jego domu znaleziono… 3 miliony dolarów. To przelało szalę goryczy i mężczyznę ostatecznie stracono.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Gdy myślisz, że wszystko już widziałeś, pojawia się taki filmik. Niemożliwa reklama „Doritos”!

 

Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby u nas obowiązywała kara śmierci… Co prawda, rankingi mówią, że w Polsce spadł wskaźnik korupcji, aczkolwiek… Czy rankingom trzeba zawsze wierzyć?

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

kim dzong un, singapur

Kim Dzong Un upadł na głowę. Po tym nakazie obywatele go znienawidzą!

Korea Północna, jak każdy komunistyczna kraj opiera się na realizowaniu ściśle określonych planów i założeń gospodarczych. Tym razem Umiłowany Przywódca Kim Dzong Un myślał, myślał i wymyślił. Uratować koreańskie rolnictwo w Roku Pańskim 2019 mają… naturalne nawozy prosto od obywateli! I to w niebotycznych ilościach.

Kim Dzong Un ustalił, że na każdego obywatela przypada niebotyczny limit 100 kilogramów nawozu na dzień! Ludzie nie są w stanie wypełniać tak wysoko postawionych planów, dlatego albo odkupują nawóz od innych, albo wpłacają ekwiwalent pieniężny, który przy tej okazji również ustalono.

 

Ewentualnie 100 kilogramów ludzkich fekaliów można zamienić na 300 kilogramów nawozu pochodzenia zwierzęcego. Żaden człowiek nie jest w stanie wyprodukować sam z siebie takiej ilości nieczystości, a już na pewno nie niedożywiony mieszkaniec Korei Północnej.

 

ZOBACZ: ODLOT północnokoreańskiej propagandy: Kim Dzong Un ma NADPRZYRODZONE zdolności! Tym razem udało mu się…

 

Zdaniem informatora radia Free Asia, które poruszyło ten problem, północni Koreańczycy są wściekli. Uważają, że przepisy wprowadzono nie po to by zebrać nawozy, ale po to, by wydrenować ich z pieniędzy poprzez nałożenie kar za niewywiązywanie się ze zobowiązań.

 

Bez odpowiedniego przygotowania ludzki nawóz nie jest odpowiednią substancją dla roślin, ale z braku laku… stan koreańskiego rolnictwa nie powinien się pogorszyć, nam zaś ciśnie się na usta jeden komentarz: mieszkańcy Korei mają przesr…

 

o2.pl/ foto: screnshoot youtube