Kim Dzong Un podjął szokującą decyzję. Chodzi o płody

wielka czystka w korei, korea północna, kim dzong un

Rok 2019 nie był łaskawy dla Korei Północnej, która musiała się borykać z wieloma kataklizmami. Teraz zaczynają zbierać one smutne żniwo, zaś Kim Dzong Un, by ratować sytuację podjął dramatyczną decyzję. 

W ubiegłym roku Koreę Północną nawiedził tajfun Lingling. Wcześniej przez niemal cały rok w kraju panowała susza, znacząco ograniczająca plony. Korea Północna ma niewydolne rolnictwo i spore problemy z zapewnieniem wyżywienia swoim obywatelom. Po raz kolejny gospodarka centralnie planowana z Pjongjangu musiała odgórnie interweniować.

Continue reading „Kim Dzong Un podjął szokującą decyzję. Chodzi o płody”

Morze wyrzuciło statek widmo na brzeg. We wraku dokonano makabrycznych znalezisk!

wrak

Takie historie kojarzą się z horrorami klasy B. A jednak jest na świecie miejsce, gdzie takie zdarzenia mają faktycznie miejsce. Na to wybrzeże, nie po raz pierwszy zresztą, wyrzucony został statek widmo, który skrywał potworne tajemnice.

Policjant patrolujący wybrzeże japońskiej wyspy Honsiu dostrzegł, że sztormowe fale wyrzuciły na brzeg wrak niewielkiej jednostki. Jednak warunki były na tyle niesprzyjające, że dopiero w minioną niedzielę udało się wejść na statek widmo i go przeszukać. Służby przeszukujące statek rybacki były przerażone.

Continue reading „Morze wyrzuciło statek widmo na brzeg. We wraku dokonano makabrycznych znalezisk!”

9-latka uciekła z Korei Północnej. W jej lalce znaleziono coś strasznego

lalce, nie chciał wrócić do korei północnej

 Raju na ziemi zwanego Koreą Północną wciąż uciekają kolejni ludzie. Najpopularniejszą i w zasadzie jedyną możliwą trasą dla uciekinierów jest ta wiodąca przez Chiny. To właśnie tam pewien przemytnik ludzi odkrył coś co go przeraziło w lalce, którą niosła ze sobą jego 9-letnia „klientka”.

9-letnia uciekinierka jeszcze przed przekroczeniem z przemytnikiem granicy z Chinami spotkała na ulicy tajemniczego mężczyznę, który dał jej lalkę zielonej żaby. Powiedział, by przekazała ją mamie. Rodzice dziewczynki już wcześniej zbiegli z Korei, a ich dziecko miało dołączyć do nich po pewnym czasie.

 

ZOBACZ:Makabryczne odkrycie w hotelu: ktoś zamordował gości przy pomocy kuszy?!

 

Lalka zaniepokoiła przemytnika, niestety dla niego, dopiero po chińskiej stronie granicy. Zadzwonił do rodziców dziewczynki, którzy już przebywają w Korei Południowej, by dopytać o podejrzaną zabawkę. Gdy ci powiedzieli, że nic o niej nie wiedzą, postanowił rozerwać lalkę.

 

 

Okazało się, że w środku znajduje się nadajnik GPS! Wszystko wskazuje na to, że Pjongjang postanowił używać najnowszych technologii do śledzenia uciekających obywateli. Zapewne w ten sposób służby Kim Dzong Una chcą poznać nieznane im trasy przerzutu uciekinierów i skuteczniej je zwalczać.

 

III Wojna Światowa? Korea Północna…

Korea

Korea Północna poinformowała o przeprowadzeniu kolejnego testu rakietowego. Odbędzie się on na terenie….

Czy to oznacza III Wojnę Światową? Według oświadczenia opublikowanego przez północnokoreańską agencję informacyjną rakieta została wystrzelona w piątek wieczorem. Nie ujawniono jednak więcej szczegółowych informacji jaki dokładnie był to pocisk.

 

Test rakietowy odbył się na terenie poligonu wojskowego Sohae. Władze kraju twierdzą, że próba militarna miała „kluczowe znaczenie” dla bezpieczeństwa państwa.

 

„Kolejny kluczowy test został pomyślnie przeprowadzony 13 grudnia w Sohae Satellite Launching Ground, trwał od godz. 22.41 do 22.48”. – powiedział rzecznik północnokoreańskiej Akademii Nauk Obrony Narodowej, cytowany przez Koreańską Centralną Agencję Prasową.

 

Jest to już drugi test Korei Północnej w ciągu kilku dni. Do poprzedniej próby rakietowej doszło 7 grudnia. Według doniesień zagranicznych mediów dotyczyła ona naziemnego silnika rakietowego. Kim Dzong Un stwierdził wówczas, że dzięki niemu w przyszłości pozycja strategiczna kraju „ulegnie zmianie”.

 

Kore Północna nieustannie rozwija swoją broń nuklearną. Negocjacje z 2019 roku między Kim Dzong Unem i Trumpem utknęły w martwym punkcie. Dotyczyły one wycofania sankcji ze strony USA oraz likwidacji północnokoreańskiego programu zbrojeń jądrowych.

 

ZOBACZ TEŻ:Donald Tusk ŻARTUJE z TRUMPA! To może skończyć się katastrofą!

 

Koreański dyktator twierdzi, że Stany Zjednoczone mają czas do końca roku na przedstawienie nowych propozycji dotyczących programu nuklearnego. Kim Dzong Un domaga się też zniesienia nałożonych na nią międzynarodowych sankcji gospodarczych.

 

 

 

 

Źródło:02

Źródło zdjęcia:Instagram

Ma 76-lat i wciąż pracuje w telewizji. Oto sekrety najsłynniejszej dziennikarki z Korei Północnej!

dziennikarki

Jesteśmy niemal pewni, że prawie każdy z Was chociaż raz widział tą kobietę. Pojawia się na memach, śmiesznych grafikach, ale często również w naszych serwisach informacyjnych dotyczących Korei Północnej – bowiem do tej dziennikarki należy ogłaszanie najważniejszych wiadomości dotyczących tego państwa. 

Ri Chun Hi, bo tak nazywa się ta niewiasta ma już 76 lat. Już w 2012 roku miała przejść na emeryturę, ale coś sprawia, że nie może lub nie potrafi żyć bez mediów. Obecnie jest jej mniej przed kamerą, ale wciąż to właśnie do tej dziennikarki należy ogłaszanie w koreańskich mediach najważniejsze wiadomości dotyczących reżimu.

 

ZOBACZ TEŻ: 16-latek zatruwał życie sąsiadom. Uciekał policjantom, a potem zrobił coś okropnego

 

Ri Chun Hi urodziła się w 1943 roku, a w 1974 ukończyła studia w Szkole Teatralno-Filmowej w Pjongjangu. Od tego momentu związana jest z telewizją, w której prowadzi wiadomości. To jej przypadł „zaszczyt” informowania o śmierci Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila. Mimo formalnej emerytury, to zawsze ona ogłasza najważniejsze dla północnych Koreańczyków newsy – np. o udanych próbach rakietowych, o przygotowaniu pierwszej bomby atomowej, o sukcesach szczytu w Singapurze z Donaldem Trumpem.

 

Dla Koreańczyków z Północy jest to najważniejsza postać medialna w ich kraju. Trwa nieprzerwanie od lat 70-tych, mimo że wielu dziennikarzy po drodze usunięto, zdegradowano, wyrzucono, czy wręcz skazano na ciężkie kary więzienia czy śmierci.

 

Dla ludzi z zachodu to przede wszystkim bohaterka memów, przeróbek, parodii, czy po prostu znanych filmików z egzaltowanymi przemowami ku czci tego czy innego umiłowanego przywódcy Korei. A oto popis jej oratorskich umiejętności:

 

 

 

Rzeka spłynęła krwią. Koszmarny widok przy granicy Korei!

rzeka

Czerwona rzeka pełna krwi nie tylko wzbudza przerażenie, wygląda koszmarnie, ale też zapach jej towarzyszący uniemożliwia jakiekolwiek prace czy nawet przebywanie w jej pobliżu. Nieopodal granicy Korei Północnej i Południowej doszło do przerażających scen. 

Rzeka Imjin przepływa niedaleko granic obu Korei. Nie jest wielka, ale właśnie znalazła się na ustach całego świata. Wszystko za sprawą czerwonego zabarwienia, które zawdzięcza niczemu innemu tylko krwi. Nie jest to na szczęście krew ludzka, ale i tak sprawa wydaje się wstrząsająca.

 

ZOBACZ TEŻ: Miasteczko jak z filmu katastroficznego. Wszyscy mieszkają tam w JEDNYM bloku!

 

Władze Korei Południowej walczą z rozprzestrzeniającym się wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF). Aby zlikwidować jedno z jego ognisk, wybito 49 tysięcy świń z okolicznych farm. Ulewne deszcze doprowadziły z kolei do tego, że krew z miejsca pochówki świń przedostała się do wód gruntowych i do rzeki Imjin, zmieniając jej kolor i zapach.

 

Woda z rzeki nie nadaje się do użytku. Rolnicy pracujący w jej pobliżu skarżą się na nieznośny zapach, który właściwie uniemożliwia przebywanie w okolicy jej brzegów.

 

Wczoraj lokalne władze opublikowały oświadczenie, w którym stwierdziły, że sytuacja jest pod kontrolą. Krew została rzekomo odpompowana i zabezpieczona i nie ma wpływu na jakość wody z np. lokalnych wodociągów. Jednak czy po takich widokach ktokolwiek w to uwierzy?

 

Epidemia ASF pojawiła się w Korei Południowej we wrześniu tego roku. Wszystko wskazuje na to, że przybyła z Północy. Wirus jest wysoce zaraźliwy i ma niemalże 100% śmiertelność. Jednak przy tym nie jest zaraźliwy dla ludzi. Mięso świń z ASF można spożywać bez obaw.

 

Mimo to w Korei Południowej zabito już 380 tysięcy świń, a wojsko ma prawo strzelać do dzików, które przekraczają strefę zdemilitaryzowaną pomiędzy państwami.

Koszmar w Korei Północnej – 12-letnie dzieci robią TO na ulicach

Korei Północnej

Korea Północna zeszła ostatnio na nieco dalszy plan zainteresowania opinii publicznej, z racji na napiętą sytuację w Zatoce Perskiej i na Bliskim Wschodzie. Jednak w kraju tym cały czas rządzi ten sam zamordystyczny reżim, który w okrutny sposób traktuje swoich obywateli. Teraz Kim Dzong Un walczy z nową plagą psującą obywateli Korei Północnej. 

Bieda mieszkańców Korei Północnej jest wręcz przysłowiowa. Komunistyczny raj ma za sobą kilka potężnych klęsk głodu, które doprowadziły do śmierci setki tysięcy obywateli. Nawet mimo pomocy zagranicznej, niedobory żywności i innych dóbr są spore. Nie poprawiają sytuacji sankcje nałożone na Pjongjang za rozwijanie programu nuklearnego.

 

ZOBACZ TEŻ: Zamknęli 2-latka w pralce i nagrali film. Jest wyrok dla zwyrodnialców z Radomia

 

Zła sytuacja ekonomiczna sprawia, że coraz więcej Koreanek decyduje się na prostytuowanie. Prosttytucja staje się na tyle powszechna, że zaczyna dotyczyć nawet 12-letnich dziewczynek! O procesie tym pisze portal Daily NK, zajmujący się tematyką Korei Północnej.

 

Kim Dzong Un wypowiedział wojnę ulicznym prostytutkom, które wystają pod hotelami, na dworcach i w innych miejscach, gdzie można znaleźć lepiej sytuowanych obywateli. Zazwyczaj panie mogą liczyć na ostrzeżenie i grzywnę. Jeśli jednak sytuacja się powtarza – a zazwyczaj się powtarza, bo kobiety wolą zapłacić karę i wrócić na ulicę – wtedy sytuacja się komplikuje.

 

W skrajnych przypadkach kobiety trafić mogą nawet na kilka lat do kolonii karnej. Według informatorów NK Daily, najmłodsze z karanych dziewcząt mają po 12 lat.

 

Często propaganda Korei Północnej podkreśla, że wszystko co złe, pochodzi z zachodu i piętnuje np. rozwiązłość seksualną i upadek obyczajów na zachodzie. Jak jednak widać te same problemy zaczynają trapić nawet to konserwatywne i odizolowane społeczeństwo.

Krwawa masakra na statku! RYBACY zabili KAPITANA, a następnie…

Dwaj rybacy okazali się straszliwymi zbrodniarzami! Na łodzi doszło do krwawej masakry!

Łódź z dwoma 20-letnimi rybakami z Korei Północnej została przejęta przez południowokoreańską flotę.

W czasie rejsu zabili oni 16 osób, w tym kapitana statku. Tłumaczyli, że byli przez przełożonego bardzo surowo traktowani. Potem po kolei zabili wszystkich innych członków załogi.

Następnie ciała zmarłych wyrzucili za burtę. Ustalono, że makabrycznych morderstw dopuściło się razem trzech mężczyzn. Chcieli oni uciec przed północnokoreańską policją, ale tuż po przypłynięciu do portu jeden z nich został schwytany. Ostatecznie złapano ich wszystkich.

Obywatele Korei Północnej uciekli do Korei Południowej, gdzie przekazano ich służbom w kraju Kim Dzong Una.

 

ZOBACZ TEŻ:Popularny probiotyk wycofany ze sprzedaży! Ten lek zawiera…

 

„Nie mogliśmy dać wiary w czystość ich intencji dotyczących ucieczki i nie chcieliśmy przyjmować sprawców poważnych przestępstw” – tłumaczył szef południowokoreańskiego ministerstwa zjednoczenia.

„To pierwszy przypadek, kiedy uciekinierów z Północy odesłano do Kim Dzong Una przez Panmundżom. Dwóch rybaków przekazano służbom północnokoreańskim w miejscowości przygranicznej w strefie zdemilitaryzowanej”- informuje BBC. Korea Południowa i Północna nie mają umowy o ekstradycji.

Korea Północna to kraj z którego każdego roku uciekają tysiące ludzi. Najnowsze dane dotyczą 2017 roku, kiedy do Korei Południowej dostało się 1,127 tys. osób.

 

ZOBACZ TEŻ:Obława na polską nastolatkę w Niemczech. Zrobiła coś potwornego

 

Źródło:02/pixabay

Ludzie w Korei Północnej się KĄPALI. Nagle pojawił się KIM DZONG UN i…

północnej

W prowincji Pyongan znajdującej się w zachodniej części Korei Północnej powstaje luksusowy resort. Ludzie już zażywają kąpieli oraz relaksu, który oferuje. Nikt się nie spodziewał, że postępy w pracy przyjedzie osobiście skontrolować Kim Dzong Un. Przyjechał on do resortu i rozmawiał nawet z osobami, które aktualnie się tam znajdowały.

O dziwo, bo rzadko kiedy wódz wykazuje swój podziw dla jakichkolwiek inwestycji, pochwalił on postępy. Ucztując w kurorcie z gorącymi źródłami i spoglądając na jego teren z tarasu widokowego, Kim Dzong Un powiedział, że jest on osobliwy i absolutnie idealny – poinformowały Koreańska Centralna Agencja Prasowa. Jest to pewnego rodzaju ukłon dla osób, które zajmują się jego przygotowaniem i budową. Yangdok Country Hot Spring to ośrodek bardzo luksusowy. Jego budowa trwa dopiero 5 miesięcy, ale na miejscu pojawili się już pierwsi „wczasowicze”. Kim zachwycał się nawiązaniem do wielu tradycji Korei Północnej.

 

ZOBACZ:Pokazywał jak użyć GRANATU. Prawie doszło TRAGEDII…

 

O dziwo, na zdjęciach, które dokumentują podróż wodza widać jak rozmawia z osobami, które korzystają z luksusów oferowanych przez ośrodek. Zawsze będziemy chętnie gościć naszych rodaków z południa, jeśli będą chcieli przybyć w Góry Diamentowe. Wcześniej jednak ten rejon będzie musiał zostać wspaniale zabudowany, aż stanie się obiektem światowej klasy – powiedział Kim Dzong Un. Jak widać, naczelny wódz Korei Północnej ma również to zwykłe – ludzkie oblicze.

źródło: o2.pl fot. screenshot