Polacy niezadowoleni z prezydenta. Duda jednak nie ma wygranej w kieszeni?

Wydawać by się mogło, że wobec płomiennych przemówień prezydenta nie można zostać obojętnym. Najnowszy sondaż SW Research przeprowadzony dla portalu rp.pl dowodzi jednak, że Polacy mają w tej sprawie raczej ambiwalentne emocje. 

Andrzej Duda ostatnimi czasy dość często wypowiada się na temat sądów i zapowiadanych przez PiS reform sądownictwa. Właściwie każde z wystąpień posiada silny ładunek emocjonalny, prezydentowi zdarza się nawet podnieść głos. W przemówieniach nie brakuje również mocnych słów, takich jak te wypowiedziane po zaopiniowaniu ustaw dotyczących sądownictwa przez Komisję Wenecką. 

Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy – grzmiał wtedy prezydent Andrzej Duda. 

 

Czytaj także: Przerażające słowa prezydenta! Duda wstrząsnął światem z Auschwitz

 

Najnowszy sondaż, w którym Polacy mieli wypowiedzieć się na temat sposobu przemawiania i treści wystąpień prezydenta, wypadł bardzo ciekawie. Ponad 40% badanych negatywnie ocenia Andrzeja Dudę, a tylko niecałe 30% respondentów uznaje słowa prezydenta za właściwe. Z danych zebranych przez SW Research wynika również, że aż 30% zapytanych osób nie ma w tej kwestii sprecyzowanego stanowiska. 

 

Czytaj także: Koronawirus w Polsce. Fala zachorowań kwestią czasu

 

Najnowszy sondaż prezydencki pokazuje jednak, że Polacy mimo wszystko chcieliby widzieć Andrzeja Dudę na najwyższym państwowym stanowisku przez następne pięć lat. Ostatnie badanie przeprowadzone przez Estymator na zlecenie portalu dorzeczy.pl pokazuje, że obecnie piastującemu stanowisko prezydenta Andrzejowi Dudzie blisko jest do wygrania nawet w pierwszej turze. Poparcie dla niego deklaruje aż 47% badanych. 

Przerażające przemówienie prezydenta! Duda wstrząsnął światem z Auschwitz

Poniedziałkowe uroczystości zorganizowanych z okazji rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau stały się dla prezydenta kolejną okazją do wygłoszenia kolejnego płomiennego przemówienia. 

Andrzej Duda wygłosił wstrząsające przemówienie, w którym nie bał się używać dosadnych sformułowań. Wcześniej (4 dni temu) wystosował list otwarty, który opublikowały największe dzienniki w Europie. Przesłania obu wypowiedzi były bardzo podobne i tak samo przerażające. Mówiły o potrzebie popularyzowania historii tak, by “pamięć o Zagładzie nigdy nie umarła”, bo w przeciwnym razie tragiczne wydarzenia mogą się powtórzyć. 

 

Czytaj także: Agent Tomek wsypał Kamińskiego! Będzie dymisja szefa MSWiA?

 

Andrzej Duda: „Składamy hołd pomordowanym”

Prezydent sprawił, że wszystkich słuchających po prostu zamurowało. Z jego ust padły bardzo dosadne słowa: “Nienawiść, szowinizm rasizm i antysemityzm przybrał w tym miejscu postać metodycznego mordu. Nigdy i nigdzie indziej nie przeprowadzono eksterminacji ludzi w tak brutalny sposób”. Prezydent zwrócił tym samym uwagę, że nie godzi się na przeinaczanie faktów historycznych i próby fałszowania historii. Wskazał, że Polacy na co dzień mogą uczyć się historii od jej żyjących świadków. 

 

Czytaj także: Harcerz i ministrant “chłonący idee”. Jakim dzieckiem był Andrzej Duda?

 

Mija 75 lat od tego zbrodniczego koszmaru, który rozgrywał się tu przez blisko 5 lat. My w Polsce znamy prawdę o tym, co tu się działo. Prawdę o obozie opowiadali nam świadkowie, którym Niemcy tatuowali numery obozowe. Składamy hołd pomordowanym 6 mln osób, które ginęły w obozach, gettach, na ulicach miast i miasteczek – mówił prezydent podczas wystąpienia. 

 

Czytaj także: „Komunista z nazistą zawsze się dogadają”. Kontrowersyjny spot usunięty

 

Andrzej Duda nie bał się powiedzieć głośno prawdy na temat niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych. Kluczową myślą przemówienia prezydenta było to, że negowanie Holocaustu i tej tragicznej części historii może prowadzić do jej powtórzenia w przyszłości. 

Instrumentalne wykorzystywanie tej tragedii to bezczeszczenie pamięci ofiar, których szczątki są tu rozsypane (…) Prawda o Holokauście nie może umrzeć. Pamięć musi trwać, aby zagłada w historii świata się nie powtórzyła – mówił Andrzej Duda.

Andrzej Duda opowiedział żarcik. „Będę brutalny, ale …”

Andrzej Duda prezydent

Andrzej Duda to nie tylko prezydent RP, bystry polityk, doktor prawa, ale także dusza towarzystwa. Jego żarcik spowodował wiele komentarzy w życiu publicznym.

 

Prezydent Andrzej Duda brał udział w zawodach charytatywnych 12H Slalom Maraton. Celem tych zawodów jest wsparcie Fundacji Integracji Przez Sport Handicap Zakopane. Jak mówią o sobie sami fundacja jest: „jest organizacją pozarządową, której celem jest organizacja i promowanie kultury fizycznej i sportu, szczególnie wśród osób czasowo lub trwale niepełnosprawnych oraz integracja sportowców o zróżnicowanych możliwościach psycho-fizycznych”.

 

Od kilku lat na imprezie jest obecny prezydent RP, który objął patronatem honorowym to charytatywne przedsięwzięcie. W tegorocznej edycji 12H Slalom Maraton wziął udział nawet minister zdrowia Łukasz Szumowski. Na chwilę przed rozpoczęciem zawodów głos zabrał prezydent Duda. Prócz podziękowań dla zawodników i fundacji skierował także słowa do prezesa PGNiG Jerzego Kwiecińskiego, który był obecny na tym wydarzeniu. Prezydent powiedział:

 

Będę brutalny, przepraszam, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku minister dołączy do grona sponsorów

 

Ze swoim szczerym, głębokim uśmiechem w taki sposób żartował i rozładował nerwową atmosferę. Śmiechu nie było końca, najgłośniej śmiało się środowisko Prawa i Sprawiedliwości. W końcu zawsze tak jest, że gdy szef opowie nawet nieśmieszny dowcip, to i tak trzeba się uśmiechnąć.

 

ZOBACZ: Morawiecki oskarżył Konfederację o związki z Rosją. Grzegorz Braun od razu zadzwonił do… [WIDEO]

 

Internauci zareagowali wieloma komentarzami. Można między innymi przeczytać: „Panie Duda smaruj pan narty i korzystaj z życia , bo niedługo skończy się twoja ” kariera Nikodema Dyzmy ” i przyjdzie odpokutować za grzechy przed TS”, „Niech Pan jeździ i się cieszy Panie Duda po wyborach niebedzi tak tak wesoło i miło gdy się zmieni prezydent i przyjdzie płacić za łamanie prawa i konstytucji RP”, „Pan Duda po klęsce skoczków w Pucharze w Zakopanem jakoś sie nie pojawił. Przy sukcesach pierwszy wbiegł do skoczków!!! No ale tam grano”HYMN PO NIEMIECKU” czy dlatego?”

 

Źródło: Wirtualna Polska

Harcerz i ministrant “chłonący idee”. Jakim dzieckiem był Andrzej Duda?

Wychowanie dzieci to temat, który budzi obecnie wiele kontrowersji. Niektórzy rodzice chętnie opowiadają o swoich doświadczeniach i metodach, a inni pilnie strzegą takich informacji. 

W programie “Politycy od kuchni” zapytano rodziców prezydenta o jego wychowanie. Profesor Jan Duda bardzo obrazowo opisał zainteresowania małego Andrzeja. Jakim dzieckiem był prezydent naszego kraju? Czym Andrzej Duda zapełniał sobie czas wolny?

 

Czytaj także: „Komunista z nazistą zawsze się dogadają”. Kontrowersyjny spot usunięty

 

Z prof. Janem Dudą w programie “Politycy od kuchni” rozmawiali Piotr Lekszycki i Kamil Szewczyk. Ojciec prezydenta chętnie opowiedział o dzieciństwie prezydenta. W szczerym wywiadzie prof. Duda zdradził, że wychowywanie syna to nie był jedynie obowiązek, ale i przyjemność – wręcz hobby. Nie było dla niego wtedy przyjemniejszego zajęcia niż przebywanie z dziećmi. 

 

Czytaj także: Duda – najsurowszy z prezydentów. Praktycznie nie korzysta z prawa łaski

 

Prof. Duda przyznał również, że z synem spędzał więcej czasu niż z córkami. Tłumaczył, że to przez natłok innych zajęć. Ojciec prezydenta wspominał, że mały Andrzej był dzieckiem bardzo ciekawym świata i “chłonącym idee”. Za młodu dużo czytał, a także należał do harcerstwa i był ministrantem. 

 

Czytaj także: Tadla ostro o Holeckiej: “Nie wie, co to kręgosłup moralny”

 

Harcerstwo i ministrantura to są dwa skrzydła, które na młodego chłopca mają – według mnie – bardzo pozytywny wpływ – powiedział prof. Duda o swoim synu.

Całą rozmowę można obejrzeć na portalu Super Express – “Politycy od kuchni”.

Duda – najsurowszy z prezydentów. Praktycznie nie korzysta z prawa łaski

W dzisiejszym wydaniu “Rzeczposplitej” zwrócono uwagę na ciekawą statystykę. O ile do takiego stwierdzenia można sprowadzić czterysta ludzkich istnień… Okazuje się, że prezydent Duda jest jednym z najbardziej surowych prezydentów w historii naszego kraju. 

Prezydent posiada przywilej, z którego w naszym kraju zgodnie z prawem nie może skorzystać nikt inny. Problem w tym, że Andrzej Duda również raczej niechętnie z niego korzysta. Mianowicie mowa tutaj o prawie łaski.

Czytaj także: Film o hejterach. Sala Samobójców 2 – kiedy premiera?

Prawo łaski pozwala na całkowite anulowanie kary zasądzonej przez sąd lub też złagodzenie postanowień wyroku. 

Do kancelarii prezydenta wpłynęło około 500 wniosków o ułaskawienie. Andrzej Duda pozytywnie odniósł się do… 83 z nich. Odmówił zatem aż 400 skazanym! Ten fakt czyni go najsurowszym z polskich prezydentów. 

Czytaj także: Kaczyński dzieli kasę! Ziobro i Gowin uwzględnieni w planie

Jak czytamy w “Rzeczpospolitej”, największą ilość skazanych ułaskawił Lech Wałęsa, bo aż 3454 osoby. Nieco mniej ma “na swoim koncie” Aleksander Kwaśniewski – przez dwie kadencje pozytywnie rozpatrzył 4288 wniosków. Lech Kaczyński ułaskawił natomiast 201 skazanych, a Bronisław Komorowski 360. 

Czytaj także: Wraca próbny miesiąc na Netflix! Ale nie jest dostępny dla wszystkich…

Warto zwrócić uwagę, że najgłośniejsze przypadki zastosowania prawa łaski przez prezydenta dotyczyły uczestników afery gruntowej w 2017 roku. Pośród nich znajdowali się funkcjonariusze CBA zamieszani w przestępczy proceder, a także polityk, ówczesny minister – Mariusz Kamiński.

MEGHAN MARKLE WYSTARTUJE W WYBORACH PREZYDENCKICH W USA?

Meghan Markle i książę Harry za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformowali, że rezygnują z pełnienia ważnych ról w rodzinie królewskiej. 

Meghan Markle zostanie prezydentem USA?

Oto treść oświadczenia, którą wystosowali za pośrednictwem Instagrama:

 

Po wielu miesiącach refleksji i rozmów zdecydowaliśmy się obrać w tym roku nową, progresywną rolę w instytucji. Postanowiliśmy wycofać się jako „wysocy rangą” członkowie rodziny królewskiej i pracować nad niezależnością finansową od instytucji, nadal w tym czasie w pełni wspierać Jej Wysokość Królową- napisali książę Harry i księżna Meghan Markle. 

 

Wyciekła informacja, że żona księcia Harry’ego planuje wystartować w wyborach na prezydenta USA! Do sprawy tej odniósł się najpopularniejszy komentator polityki w Stanach Zjednoczonych Ben Shapiro. Co ciekawe, jego słowa zostały przez obserwujących potraktowane bardzo poważnie.

Sprawdź również: NOWA miłość Kamila Sipowicza JEST W CIĄŻY? Wiadomo już, że…

Co, jeśli książę Harry jest kretem, a jego planem jest, aby Meghan została wybrana prezydentem, tylko po to, by ponownie przyjął on swoją rolę króla Anglii i odwrócił wyniki wojny o niepodległość? – napisał Ben Shapiro. 

 

Wiele osób zgadza się z tym co powiedział komentator. Fani odnieśli się do jego słów, jeden z komentujących dodał, że w jego mniemaniu Harry i tak nie miałby szans na zostanie królem Anglii.

 

„Ktoś musiał to powiedzieć”, „Harry i tak nie zostanie królem”, „O nie. Czy to oznacza, że będziemy musieli udawać, że lubimy piłkę nożną?” – pisali użytkownicy sieci.

Zobacz też: Oto NAJWIĘKSZE BŁĘDY kobiet popełniane w sypialni. Gdy to zrobisz, czar od razu pryska

Zdjęcie: Pixabay

Jest NOWY SONDAŻ! Nie uwierzycie, który jest DUDA!

Duda

Najnowszy sondaż prezydenki zapowiada niespodziewane zmiany. Jak wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster prezydent Andrzej Duda…

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 14-16 stycznia 2020 roku na próbie 1075 dorosłych Polaków.

 

„Obecnie urzędujący prezydent może liczyć na 44,96 proc. poparcia”– tak wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”.

 

Tak więc pierwsze miejsce jest stale zajęte, ponieważ znajduje się na nim niezmiennie Andrzej Duda. Obecny prezydent ma największe szanse, aby ponownie wygrać wybory. Od wygrania w pierwszej turze dzieli go zaledwie kilka punktów procentowych.

 

Drugie miejsce, bez zaskoczenia, przypadło kandydatce Platformy Obywatelskiej Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Na nią swój głos chce oddać 23,11 proc. badanych. Nieoczekiwanym zwrotem akcji okazała się pozycja Szymona Hołowni, który zajął trzecie miejsce z 9,86 proc. głosów.

 

Poza podium znaleźli się: Robert Biedroń, Władysław Kosiniak-Kamysz i Krzysztof Bosak. Zdobyli kolejno: 9,09 proc., 7,86 proc. i 5,12 proc. głosów.

 

Przypomnijmy, że Szymon Hołownia ogłosił 8 grudnia 2018 roku, że będzie kandydował w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Hołownia jest dziennikarzem i publicystą. Za swoją pracę został uhonorowany nagrodami Grand Press. Napisał kilkanaście książek i jest głównie znany jako prowadzacy z programu „Mam Talent”.

 

ZOBACZ TEŻ:KINGA DUDA wytatuowała sobie TWARZ?! Tata się wścieknie!

 

 

„Marzę o Polsce solidarnej, Polsce zdrowiejącego środowiska, Polsce samorządnej i obywatelskiej. Chcę kraju, gdzie bardziej niż o strzelnice dba się o wykluczonych komunikacyjnie, o dzieci pozbawione opieki psychiatrycznej, o transseksualną dziewczynę, która skoczyła z mostu, bo czuła się zaszczuta” – mówi Hołownia.

 

 

ZOBACZ TEŻ:PRZYKRA wiadomość! Królikowski miał wyjść ze szpitala! „Niestety NAGLE…

 

Źródło:wpwiadomości

Źródło zdjęcia:Instagram

Duda przekroczył magiczną granicę. Ludzie mu już nie wierzą

Ostatnio w świecie polityki wiele się dzieje. Niedługo na biurko prezydenta trafi ustawa wprowadzająca m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną dla sędziów za podjęcie działań mających na celu utrudnienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. 

Właśnie w tej sprawie do Pałacu Prezydenckiego przybył wczoraj marszałek Senatu. Prezydent Andrzej Duda chciał porozmawiać z Tomaszem Grodzkim nt. wspomnianej ustawy. Nie chciał on ujawniać szczegółów spotkania, ale zaznaczył, że rozmowa była bardzo rzeczowa. 

Czytaj także: Kruszwil promuje Podlasie. Urzędnicy płacą grube tysiące

Przed pałacem zebrały się natomiast dwie grupy osób. Jedni wyrażali solidarność z marszałkiem, który wobec którego niedawno wyklarowały się podejrzenia, jakoby miał przyjmować łapówki. Proceder ten miał mieć miejsce podczas jego pracy na stanowisku ordynatora w jednym ze szpitali. Druga grupa natomiast domagała się dymisji marszałka Grodzkiego. 

Czytaj także: Dwóch papieży poróżniła kwestia celibatu. Rozłam w Kościele?

Co ciekawe, to właśnie poparcie społeczne dla Tomasza Grodzkiego w ostatnich miesiącach znacznie wzrosło. W grudniu marszałek odnotował aż 10% wzrost zaufania wyborców (z 13 do 23%). Natomiast jeden z najbardziej szanowanych polityków w naszym kraju, prezydent Andrzej Duda, odnotował spadek poparcia (zmalało o 5%, do poziomu niecałych 42%). Co ważne, prezydent przekroczył już nawet pewną granicę. Jest już więcej tych, którzy mu nie ufają, niż tych, którzy byliby skłonni mu uwierzyć. Na brak zaufania do Andrzeja Dudy wskazało aż 43,6% badanych (dane pochodzą z sondażu IBRiS przygotowanego dla serwisu Onet).

Wpływ na taką sytuację może mieć ostatni wzrost medialnej popularności marszałka. Na zarzuty dotyczące rzekomego przyjmowania korzyści majątkowych, Tomasz Grodzki odpowiedział (w TVN24): 

Byłem cztery lata senatorem – nic się nie działo. 36 lat byłem chirurgiem – nic się nie działo. Zostałem marszałkiem, pojawiły się pierwsze ataki. Uczestniczę w polowaniu z nagonką i to może być powód do dumy, że jestem najbardziej obrzydzany społeczeństwu. (…) Nigdy nie brałem łapówek, więc nie jestem w stanie udowodnić, że ich nie brałem. Ale ci, którzy tak twierdzą, będą musieli to udowadniać.

Żona Adamowicza NIE wytrzymała! Wyznała całą prawdę o mężu!

śmierci

Gdańsk uczcił pamięć zmarłego prezydenta. Żona Pawła Adamowicza nie wytrzymała podczas rocznicy śmierci swojego męża i wygłosiła…

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zamordowany przed rokiem podczas finału WOŚP, dlatego tegoroczne obchody w tym mieście są wyjątkowe. Wspominano ostatnie słowa Adamowicza, a zamiast klasycznego światełka do nieba wypuszczono słup światła.

 

Na fasadzie Europejskiego Centrum Solidarności wyświetlono napis „Gdańsk dzieli się dobrem” – to fragment ostatnich słów Pawła Adamowicza.

 

 

O Gdańsku i Pawle Adamowiczu wspominał także Jurek Owsiak. Pamiętamy co wydarzyło się rok temu w Gdańsku. Tulimy Gdańsk do serca, chcemy celebrować zwycięstwo, jedność, solidarność. Gdańsk dzieli się dobrem” – powiedział prowadzący WOŚP.

 

Gdańsk już na zawsze będzie kojarzony z zabójstwem Pawła Adamowicza. Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wygłosiła następujące słowa: „W Gdańsku finał WOŚP długo będzie się kojarzył z tą stratą, ale zawsze staram się każdemu powiedzieć „Gdańsk dzieli się dobrem”, niech dobro będzie naszą walutą, niech będzie tym czymś dobrym, co z tej śmierci chcemy wszyscy wyciągnąć”.

 

Podczas finału WOŚP ze sceny przemówiła żona zmarłego prezydenta-Magdalena Adamowicz. Kobieta przyznała, że jest to dla niej „najtrudniejszy moment od 14 stycznia 2019 roku”, kiedy zmarł jej mąż.

 

„Ale pamiętajcie, że dobro zwycięża, że zło nie może wygrać, że nie damy się zastraszyć. Jesteście wszyscy tutaj, dlatego że się nie boicie. Pamiętajcie, że zło boi się odwagi. Dlatego stąd, z Gdańska wieje wiatr i świeci słońce odwagi, słońce solidarności, tolerancji i otwartości. Paweł jest ze mną cały czas, jego obrączka wisi na mojej szyi. Jest z Gdańszczanami, jest z wami wszystkimi i jesteśmy my tutaj, nie tylko ludzie z Gdańska, ale ludzie z całej Polski, cała Polska jest teraz w Gdańsku, tutaj bije serce Polski, tutaj ciągle bije serce Pawła i nie przestanie bić do końca świata i jeden dzień dłużej. Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, jesteście wszyscy wspaniali, dziękuję wam, dziękuję wam za to, kochajcie się i kocham was”-wyznała wzruszona wdowa.

 

 

 

Źródło:gazeta.pl

Źródło zdjecia:Instagram