stoch

Znamy zarobki polskich skoczków. Stoch z niezłą sumką, Kota nie stać na waciki!

Ostatni weekend, był dla polskich skoczków narciarskich jednym z najlepszych w historii. Kamil Stoch i Dawid Kubacki znakomicie się spisali. Ten drugi, wygrał niedzielny konkurs i awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Był to dla niego spory zastrzyk gotówki.

Kamil Stoch zajął dwukrotnie trzecie miejsce. Kubacki był drugi w sobotnich zawodach, po to, by w niedzielę wygrać z ogromną przewagą przed Stefanem Kraftem. Zdetronizowany został wreszcie Ryoyu Kobayashi, który mógł przejść do historii, wygrywając jako pierwszy siódme zawody z rzędu. W drugiej próbie, jednak zawiódł i zakończył konkurs na siódmym miejscu. Nie zmienia to faktu, że pewnie zmierza po Kryształową Kulę i raczej ciężko będzie komukolwiek mu w tym przeszkodzić.

 

ZOBACZ:Wszyscy, prócz niej, solidaryzują się z Gdańskiem. Oburzające wpisy Pawłowicz!

 

Finansowo, również najlepiej wychodzi w tym sezonie Japończyk, który zarobił prawie pół miliona złotych. Premia Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) za pierwsze miejsce w każdym konkursie indywidualnym, to 10 tys. franków, za drugie – 8 tys., a za trzecie – 6 tys. Ostatnią, 30. lokatę w serii finałowej FIS wycenia na 100 franków. Triumf w drużynie to 7500 franków. Oto ranking zarobków (franki szwajcarskie/złotówki)

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 126 800 (ok. 492 000)
2. Kamil Stoch 69 900 (ok. 265 500)
3. Piotr Żyła 69 600 (ok. 264 500)
4. Dawid Kubacki 66 300 (ok. 252 000)

20. Jakub Wolny 16 300 (ok. 62 000)
39. Stefan Hula 2 900 (ok. 11 000)
50. Maciej Kot 1 250 (ok. 4750)

źródło: sport.tvp.pl

fot. youtube.com

[WIDEO] Na co idą pieniądze z TACY? Oto, co się dzieje z datkami WIERNYCH!

Księża, wbrew zdaniom, które o nich krążą, płacą podatki. Lecz, tylko ci, którzy pracują w szkołach czy na uczelniach. Datki na tacę, opłaty za udzielenie sakramentów, są opodatkowane minimalnie, wręcz niezauważalnie. Zatem, co się dzieje z pieniędzmi składanymi przez wiernych?

Księża muszą płacić podatki, jednak robią to w formie ryczałtu. Takie coś jest stosowane również wobec małych przedsiębiorstw. W praktyce podatki płacone ryczałtem są na tyle nieduże, że nie ma to większego znaczenia. Urząd skarbowy na podstawie ustawy ustala kwotę kwartalnego podatku dla osoby duchownej. Wysokość zależy od wielkości parafii. Proboszczowie w 2019 r. zapłacą od 434 zł do 1559 zł zryczałtowanego podatku kwartalnie. Pierwsza stawka obowiązuje w najmniejszych parafiach, do 1000 osób. Najwyższa dotyczy parafii z więcej niż 20 tysiącami osób. Stawek jest aż 16. Z kolei wikariusze są rozliczani według innej tabeli, ale sama zasada uzależnienia wysokości podatku od wielkości parafii jest podobna. Obowiązują ich stawki w wysokości od 131 do 503 złotych – również kwartalnie. O tym, na co idą pieniądze wiernych, opowiada ksiądz w filmie poniżej.

 

ZOBACZ:Szpiedzy po kolędzie. SPRAWDŹ, co wiedzą o Tobie księża!

 

W materiale zrobionym przez Rafała Gęburę, prowadzącego kanał 7 metrów pod ziemią, ksiądz wypowiada się na temat swojego zawodu. Zdradza między innymi, na co wydawane są pieniądze z tacy, udzielanych sakramentów oraz ile tak na prawdę zarabia duchowny.

źródło: money.pl , youtube.com

fot. pixabay.com

wideo: youtube.com

 

Edyta GÓRNIAK zapłaci 300 tys. zł. za NAUKĘ syna! Do jakiej SZKOŁY wybiera się ALLAN Krupa?!

14-letni Allan Krupa właśnie skończył szkołę katolicką w Los Angeles, a przed nim decyzje co do dalszej edukacji.

 

Syn Edyty Górniak chciałby zostać producentem muzycznym i iść do szkoły kształcącym w tym kierunku.

Niestety czesne – jak na polskie warunki – jest dosyć wysokie, bo miesięcznie wynosi ok 30 tys. zł. co w skali roku daje 300 tysięcy. 

 

Biorąc pod uwagę, że Edyta Górniak zarabia głównie w Polsce, to zgromadzenie takiej kwoty wymagać będzie wiele pracy.

Z drugiej strony, jeśli Allan dzięki nauce w tej szkole zdobędzie nie tylko wiedzę, ale i cenne branżowe kontakty, to kwota 300 tys. zł. rocznie to… prawie jak za darmo! 🙂

 

fot. instagram.com

Nie musisz wyjeżdżać z Polski by GODNIE ZARABIAĆ! Ta branża oferuje nawet 50 TYSIĘCY wolnych miejsc pracy i POTĘŻNE ZAROBKI!

Zarazem jest to rynek, któremu nie grozi upadek, a raczej czekają go wciąż złote lata!

 

W Polsce mamy około 250 tysięcy pracowników branży IT. To niemal 25% wszystkich programistów z rejonu Europy Środkowej. Choć liczba wydaje się duża, to wciąż jest miejsce dla co najmniej 30 tysięcy nowych pracowników, a niektóre szacunki mówią nawet o 50 tysiącach wolnych miejsc pracy!

 

Branża IT bardzo prężnie się rozwija. Coraz więcej firm potrzebuje własnych specjalistów. Z drugiej strony, najlepsi chętnie emigrują na Zachód gdzie mogą zarobić jeszcze lepsze pieniądze. Ten niedobór kadr i trudności ze znalezieniem odpowiednich pracowników prowadzą do wzrostu pensji w całej branży.

 

Według badań, co trzecie polskie przedsiębiorstwo ma problem ze znalezieniem specjalistów w branży IT. Rok 2017 zapisze się wzrostem rynku o 2,7%. Tymczasem na rok 2018 prognozowany jest aż 6% wzrost! To pokazuje jak bardzo potrzebni będą nowi programiści.

 

Wszystkich rozważających przekwalifikowanie z pewnością najbardziej zachęcą do tego zarobki. Mediana tychże dla starszych programistów pracujących w województwie mazowieckim to aż 11,9 tys. złotych miesięcznie. Mediana zarobków dla młodszych programistów w skali ogólnopolskiej to z kolei 4,9 tys. złotych. Zarazem wciąż jest to branża, w której bardziej od formalnego wykształcenia ceni się posiadane umiejętności i doświadczenie. Innymi słowy – dla zmotywowanych, zdolnych i pracowitych wciąż znajdzie się tam miejsce, nawet jeśli nie posiadają dyplomu renomowanej uczelni.

 

Do 2020 roku w krajach Unii Europejskiej ma brakować nawet 800 tysięcy specjalistów IT. Nie dziwota, że pojawiają się nowe programy mające pomóc w przekwalifikowaniu do tej branży. Summa summarum – większość pracowników i tak będzie musiała z biegiem lat opanowywać coraz więcej nowych technologii i umiejętności informatycznych. Może warto więc więcej uwagi poświęcać takim zagadnieniom, żeby w pewnym momencie nie zostać daleko w tyle?

korupcji

MILIONERZY SĄ WŚRÓD NAS! Skarbówka podaje statystki – coraz więcej Polaków zarabia powyżej MILIONA rocznie

Urzędy Skarbowe przetworzyły już wszystkie zeznania podatkowe z 2016 roku. Na tej podstawie widać czarno na białym ile zarabiają Polacy.

 

Jak wynika z danych skarbówek w całym kraju mieliśmy 20 tysięcy osób, które zarobiły przez cały 2016 rok co najmniej milion złotych! Rekordowe zeznanie podatkowe opiewa na 200 mln 152 tys. zł! Oczywiście nie wiemy kim jest rekordzista, choć pole do spekulacji raczej nie jest zbyt duże.

 

Niemal 1/5 milionerów mieszka w Warszawie – to ponad 3,5 tys. osób. Dzięki zeznaniom podatkowym możemy nawet określić, które dzielnice stolicy są przez nich najbardziej lubiane. Najwięcej milionowych zeznań podatkowych złożono w Urzędach Skarbowych właściwych dla Ursynowa, Mokotowa i Śródmieścia.

 

Dane te znajdują odzwierciedlenie w innych statystykach. Coraz większą popularnością cieszą się w Polsce apartamenty – czyli mieszkania o wartości powyżej 17tys. zł za metr kwadratowy. W tym roku sprzedano ich już 470. Dwie trzecie z tej liczby przypada właśnie na stolicę.

 

Polacy bogacą się – nie ma co do tego wątpliwości. Być może skok w ilości milionerów wynika też ze strachu przed ukrywaniem dochodów. Kiedy za rok pojawią się informacje dotyczące zeznań podatkowych z 2017 zobaczymy czy tendencja rosnąca została zachowana.

12-latka w agencji towarzyskiej

SZOK! Tyle zarabiają POLSKIE PROSTYTUTKI!

Coraz mniej kobiet decyduje się na świadczenie usług seksualnych w agencjach towarzyskich oraz na ulicach. Zmniejsza się również ilość domów publicznych. Według ostatnich dostępnych danych Urzędu Statystycznego w 2015 roku przychód sutenerów wynosił około 720 mln zł, to aż o 140 mln mniej niż w roku 2014. Ile zatem zarabiają prostytutki w Polsce? Continue reading „SZOK! Tyle zarabiają POLSKIE PROSTYTUTKI!”

Na przerzucie nielegalnych migrantów zarabiają miliony. Okrutni przemytnicy wymuszają pieniądze dosłownie na wszystkim

Jak podaje dziennik „Corriere della Sera” przerzut nielegalnych migrantów do Włoch przynosi roczne zyski w wysokości co najmniej 400 milionów dolarów. gangi wymuszają też okup za porwanych migrantów.

 

Dziennik podaje, że jest setki takich przemytników, którzy są niesamowicie okrutni. Gazeta wyjaśnia, że roczny dochód, który podaje, czyli 400 mln dolarów rocznie, nie obejmuje kwot, jakie wymuszają oni od migrantów w punktach kontrolnych oraz pracy przymusowej wykonywanej przez dziesiątki tysięcy ludzi, którzy chcą dostać się do Włoch.

 

Prawdopodobną przyczyną rozkwitu „interesu przemytniczego” jest brak kontrolowanych i oficjalnych kanałów dla ludzi, którzy chcą dostać się do Europy. Według ankiety przeprowadzonej przez dziennik wśród migrantów za przerzut z Afryki zachodniej migranci płacą po około 825 dolarów, z Afryki wschodniej kwota sięga 3750 dolarów.

 

Grupy przestępcze mają sposób na jeszcze większe zyski. Czepią korzyści z uprowadzeń przemycanych migrantów. Torturują ich i uwalniają dopiero, kiedy rodziny zapłacą za nich okup w wysokości od 3 do 5 tysięcy dolarów. W ten sposób przestępcy zarabiają nawet 80 milionów dolarów rocznie.

 

kd, źródło: rmf24

NIE MA PIENIĘDZY DLA POLSKICH KIEROWCÓW! PREZES MZK BĘDZIE ZATRUDNIAŁ KIEROWCÓW ZE WSCHODU, BO JEST TANIEJ.

Gorzów Wielkopolski i problemy z kierowcami autobusów.

Jak wynika z informacji Radia Gorzów pensja tamtejszego, młodego kierowcy w MZK oscyluje w granicach 2 tysiące złotych netto. Z tego powodu coraz więcej kierowców szuka pracy w Berlinie. Praca ta sama, zarobki diametralnie różne.

 

Kierowcy są zdesperowani, chcieliby zostać i pracować w ojczyźnie, ale za tak marną pensję nie są w stanie wyżyć. Zapowiadają, że w najbliższą środę pojawią się na sesji Rady Miasta. Będą przekonywać prezydenta i radnych, że należą się im podwyżki adekwatne do wykonywanej przez nich pracy.

 

Prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji Roman Maksymiak odniósł się do sytuacji kierowców, potwierdzając, że w tym roku podwyżek już nie będzie, ponieważ doprowadziłoby to do podniesienia cen biletów za przejazdy komunikacją miejską. Roman Maksymiak oświadczył, że przeciętne wynagrodzenie brutto kierowców i motorniczych wynosi około 3300 złotych ale brutto.

W mailu skierowanym do Radia Gorzów jeden z kierowców napisał:

 

Prezes Maksymiak nawet nie chce o tym słyszeć. Twierdzi że nie widzi problemu, bo może sobie „sprowadzić” i przeszkolić pracowników ze Wschodu, dla których takie zarobki nie będą problemem.

 

Szef miejskiego przedsiębiorstwa potwierdził, że w ostatnim czasie kilku kierowców się zwolniło. Przyznał także, że w obliczu problemów kadrowych związanych z brakiem podwyżek zarząd spółki rozważa sprowadzenie pracowników ze Wschodu.

 

Źródło Kresy.pl

MM

 

Emerytura małżeńska przez 20 lat. Rząd zapowiada zupełną nowość!

„Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do projektu, w którym mowa o wprowadzeniu emerytur małżeńskich. Zgodnie z nim o takie świadczenia ze środków zgromadzonych w Pracowniczych Planach Kapitałowych będą mogły starać się osoby w przypadku, kiedy każde z małżonków osiągnie wiek emerytalny.

 

Wysokość takiej emerytury  będzie obliczana poprzez zsumowanie zebranych kapitałów i podzielenie wyniku prze 240 miesięcy. Jak podaje DGP taka forma ma na celu zabezpieczenie przede wszystkim żon, które zwykle zarabiają gorzej, mają niższe składki i wiek emerytalny, a w konsekwencji ich zebrany kapitał jest mniejszy. Emerytura małżeńska miałaby być wypłacana również w przypadku śmierci jednego z małżonków.

 

Założenia, jakie planuje rząd dotyczą wyłącznie emerytur wypłacanych z Pracowniczych Planów Kapitałowych, które zakładają odkładanie dodatkowo od 3,5 proc. do 6,5 proc. pensji (w tym dobrowolna składka pracownika i pracodawcy). PPK mają zacząć obowiązywać w 2018 roku.

 

kd, źródło: onet