Holandii

[WIDEO] Właśnie tak mieszkają Polacy w Holandii. W takich warunkach nie powinno się trzymać nawet zwierząt!

Na warunki w Holandii narzeka wielu Polaków, którzy wyjechali tam w celach zarobkowych. Mówi się, że w mieszkaniach jest brudno a warunki pracy są trudne. Wielu twierdzi, że zarobki zupełnie nie rekompensują tego, jak ciężko się tam żyje. Jeden z  naszych rodaków zrobił relację w której pokazuje swoje mieszkanie po przyjeździe…

Poprzewracane szafki, pleśń na każdym kroku i suszarnia w sypialni. To tylko niektóre elementy, które można zobaczyć w tym filmie. Polak, który relacjonuje to wszystko wydaje się być zażenowany. Po przyjeździe do Holandii, niestety w takich warunkach często trzeba mieszkać. Może są wyjątki od reguły, lecz opinie są jednoznaczne. Mieliście styczność z pracą w tym kraju? Na prawdę jest tak tragicznie?

ZOBACZ:[WIDEO] Nie umiał się zachować na drodze. Kierowca autobusu szybko go nauczył jak się jeździ!

źródło fot. i wideo: youtube.com

ofiar

PILNE! Zamachy w SRI LANCE – Czy wśród OFIAR są POLACY!?

Po serii eksplozji w hotelach i kościołach w Sri Lance zginęło 207 osób, a około 500 jest rannych. Czy wśród ofiar są Polacy?

Jak czytamy w Daily Mirror wśród ofiar są także obcokrajowcy:

„Rozmawialiśmy z dyrektorem Szpitala Narodowego dr Anil Jasinghe, który powiedział, że jedenaścioro cudzoziemców z Polski, Danii, Chin, Japonii, Pakistanu, USA, Indii, Maroka i Bangladeszu jest wśród zmarłych w Szpitalu Narodowym.” /dailymirror/

 

Polska strona nie potwierdziła jednak tych informacji. Na ten moment Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało jedynie komunikat potępiający ataki:

„Oświadczenie MSZ w sprawie ataków na Sri Lance
Polska zdecydowanie potępia ataki terrorystyczne dokonane na Sri Lance. Polska potępia wszelkie przejawy terroryzmu i przemocy.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP składa kondolencje wszystkim rodzinom i bliskim poszkodowanych i ofiar w tych aktach terroru.” /www.gov.pl/web/dyplomacja/

 

Czekamy zatem na dalsze wiadomości i ewentualne potwierdzenie doniesień dotyczące ofiar wśród Polaków.

 

fot. youtube

kremacji

Celnicy zatrzymali Polaków przewożących trumny. W jednej z nich ukryta była zaskakująca niespodzianka!

Dwaj polscy kierowcy przewożący trumny wpadli w poważne tarapaty. Mężczyźni zostali zatrzymani przez francuskich celników chwilę przed załadunkiem ich towaru na pociąg. Transport miał pojechać pociągiem pod kanałem La Manche do Wielkiej Brytanii. Podczas dokładnych oględzin okazało się, że jedna z trumien nie była pusta. Kiedy celnicy otworzyli ją, by sprawdzić co jest w środku przecierali oczy ze zdumienia.

Wyjątkowa dokładność celników sprawiła, że transport nie dotarł do Wielkiej Brytanii. Kiedy funkcjonariusze sprawdzali trumny z jednej z nich dochodziły ciche szmery. Celnicy zachowali zimną krew i postanowili sprawdzić jej zawartość. Po jej otwarciu okazało się, że pod wiekiem leżał nielegalny imigrant z Iraku, który za wszelka cenę próbował dostać się do Anglii. Polscy kierowcy zostali aresztowani. Mężczyźni początkowo tłumaczyli się, że nie wiedzieli w jaki sposób imigrant dostał się do transportu.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Dzień po pogrzebie z grobu 16-letniej dziewczyny słychać było dziwne dźwięki. Po jego otwarciu odkryto szokującą prawdę!

 

Polacy stanęli przed francuskim wymiarem sprawiedliwości i za „pomoc cudzoziemcom o nieuregulowanym statusie” zostali skazani na 14 miesięcy pozbawienia wolności. Prokurator zarzucił im również fakt, że mężczyzna transportowany był w uwłaczających człowiekowi warunkach co przyczyniło się do takiej, a nie innej decyzji sądu.

 

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

ratownik TOPR, skok z wodospadu

To nagranie wgniata w fotel: Ratownik TOPR skoczył z najwyższego wodospadu świata! Potem przez 2 dni…

Każdy kto miał choć odrobinę wspólnego z górami wie, że ratownicy TOPR i GOPR to nie są zwykli ludzie. Często poza niesieniem pomocy innym mają niesamowite pasje i – pisząc brzydko – jaja ze stali! Jeden z nich, Paweł Jankowski, skoczył właśnie z najwyższego wodospadu na naszej planecie. I w gruncie rzeczy był to dopiero początek jego przygody!

Wodospad Salto de Angel jest położony w Wenezueli. Zależnie od źródeł mierzy od 979 do 1054 metrów w pionie – a więc jest to kilometrowa, pionowa ściana, z której spływają tysiące litrów wody! Piątka Polaków wyruszyła w to miejsce, aby dokonać czegoś niezwykłego.

 

ZOBACZ: Koszmar na Mount Everest: zwłok jest tak dużo, że utrudniają wspinanie!

 

Czwórka z nich – Darek Pachut, Dimitri Wika, Jan Wierzejski i Miłosz Forczek zjechali z Salto de Angel na linach, zaś Jankowski skoczył z krawędzi na spadochronie. W tym 4-minutowym nagraniu możemy poznać całe okoliczności i szereg niebezpieczeństw związanych z tym wyzwaniem, oraz zobaczyć sam skok.

 

Skoczenie ze ściany Salto de Angel było w zasadzie początkiem przygody. Jankowski musiał bowiem bezpiecznie wylądować na terenie wielkości 20×20 metrów i nie rozbić się przy tym o drzewa i skały, a potem przez dwa dni czekać w dżungli na Indian, którzy po tym czasie mieli dopłynąć do niego rzeką, której początek daje potężny wodospad.

 

Przed tą niesamowitą piątką jeszcze 9 podobnych wyzwań – ich projekt o nazwie „Slide Challenge” zakłada zjazdy z 10 najwyższych, wodospadów świata. Najwyższy już za nimi – całej grupie udało się bezpiecznie dotrzeć do bazy, a potem wydostać z Wenezueli. Trzymamy kciuki za dalsze wyprawy!

 

tatromaniak/pl/ facebook.com/slide challenge/jan wierzejski productions

helikoptera katastrofę nagrał on

Nagrał katastrofę helikoptera, od środka. Wstrząsające video – wśród rannych byli Polacy!

Właśnie opublikowano w sieci video z katastrofy wojskowego helikoptera Mi-8, który w lipcu 2018 roku rozbił się nieopodal obozu bazowego pod górą Chan Tengri. Maszyna przewoziła grupę turystów, w tym czworo Polaków. Jedna z naszych rodaczek została bardzo poważnie ranna.

Nagranie powstało dzięki kamerce GoPro należącej do Niemca, 22-letniego Davida. Lądujący śmigłowiec prawdopodobnie zbyt mocno przyziemił i pilot stracił nad nim panowanie. W wyniku jego błędu maszyna uderzyła jeszcze raz o ziemie, a następnie wbiła się w skalno-lodową ścianę i zsunęła się do jeziorka lodowcowego. We wnętrzu helikoptera nie było żadnych pasów bezpieczeństwa, ani mocowań dla bagażu, dlatego wszyscy pasażerowie wylądowali zgnieceni przez swoje plecaki i siebie nawzajem na jego przodzie.

 

ZOBACZ: Miała obsesję na punkcie swoich piersi dlatego postanowiła je powiększyć! Kiedy zrealizowała swój cel doszło do tragedii!

 

Wszystko to zostało nagrane na dramatycznym filmie, który prezentujemy poniżej. Jak wspomina David, najbardziej bał się, że przygnieciony przez innych pasażerów i bagaże spłonie żywcem – wszędzie wokoło czuć było paliwo uchodzące z uszkodzonych zbiorników śmigłowca.

 

Na pokładzie śmigłowca znajdowało się czterech członków załogi, czworo Polaków, troje Japończyków i dwóch Niemców. Cztery osoby, w tym Polka, Anna Lulkiewicz, odniosły poważne obrażenia. Nasza rodaczka została sparaliżowana od pasa w dół, aby sprowadzić ją do Polski, internauci zebrali ponad 300 tysięcy złotych.

 

liveleak/dailymail

ubera

Brutalne pobicie ukraińskiego kierowcy Ubera. Nie uwierzysz o co poszło!

W Warszawie doszło do brutalnego pobicia ukraińskiego kierowcy Ubera. Wielu Polaków nie potrafi zaakceptować naszych wschodnich sąsiadów. Nie bardzo wiadomo dlaczego, przecież to też są ludzie. 33-letni Roman został napadnięty przez to, że nie zaakceptował prośby pasażerów o puszczenie disco polo. Gdy poprosił mężczyzn, żeby wysiedli, Ci nagle się na niego rzucili.

Całe zdarzenie miało miejsce w piątkowy wieczór. Pan Roman podjechał swoim Citroenem C4 Grand Picasso na ulicę Wolską i zabrał pasażerów – trzy kobiety i trzech mężczyzn. W Polsce pracuje od dwóch lat, a pracę jako kierowca Ubera traktuje jako dodatkową. Pasażerowie poprosili go o włączenie disco polo. Ukrainiec wytłumaczył, że ma problemy z radiem samochodowym i może puścić tylko to co ma w telefonie.  Zaproponowałem, że albo przyciszę muzykę, albo ją wyłączę. Stwierdziłem, że albo jedziemy, albo dojeżdżamy do jakiegoś przystanku i niech zamówią sobie kogoś innego. Jak usłyszeli, że nie mogą posłuchać disco polo, to zaczęli do mnie mówić różne rzeczy – że jeśli nie mam disco polo, to nie toleruję polskiej kultury, że ja nie jestem miły dla Polaków w polskim kraju – tłumaczy dla „Faktu”. Gdy mężczyzna już wystarczająco się o sobie nasłuchał, to poprosił, aby opuścili jego samochód. Posypały się wyzwiska w jego stronę – m.in. „ty ukraińska k***o”, „ty śmieciu”. Następnie zaczął nagrywać całą grupę, tuż po tym jak został uderzony pierwszy raz. Nic to jednak nie dało, ciosów było więcej..

 

ZOBACZ:[GALERIA] Lewis Hamilton znalazł sobie nową wybrankę? Ta modelka jest zjawiskowa!

 

Sprawę wyjaśnia policja na warszawskiej Ochocie. Pan Roman stwierdził, że całą historią się podzieli, aby pokazać jak wielkim problemem jest brak tolerancji w naszym kraju.

źródło: fakt.pl fot. ilustracyjne

helikopter

Śmierć Polaków w Holandii. Utonęli w kanale

W holenderskiej miejscowości Obdam wpadł do kanału samochód z 4 osobami z Polski. Wszyscy zginęli.

W wypadku zginęli kobieta i trzech mężczyzn. Ich auto wpadło do kanału. Polacy utonęli.

Do wypadku doszło prawdopodobnie w związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi.

O aucie w kanale poinformował policję przechodzień. Wezwano dwa zespoły nurków i helikopter. Niestety nikogo nie udało się uratować.

Ofiary to  48-letnia Polka oraz trzech Polaków w wieku od 20 do 21 lat. Wszyscy byli pracownikami na fermie tulipanów.

 

Źródło: Sputnik.eu

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/w-rosji-ogloszono-stan-nadzwyczajny-miasta-sa-oblegane-przez-wielkie-drapiezniki-video/

brexit

Twardy brexit coraz bliżej. Spełni się czarny sen Polaków na Wyspach

Tzw. twardy brexit jest coraz bardziej prawdopodobny. W jego przypadku Polacy, którzy będą chcieli zostać w Wielkiej Brytanii dłużej niż 3 miesiące, będą musiały uzyskać specjalne zezwolenie. Nowe prawo ma wejść od 29 marca.

Formalnie Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską 29 marca 2019. Ciągle jednak nie udało się wynegocjować z UE zasad wyjścia Brytyjczyków ze Wspólnoty. Umowa, którą Teresa May wynegocjowała, została odrzucona przez Izbę Gmin.

Mimo braku określonych zasad, wiemy jak będzie wyglądała po 29 marca sytuacja imigrantów. Wszyscy obcokrajowcy będą musieli po 29 marca uzyskać specjalną zgodę, o ile zechcą zostać w Wielkiej Brytanii.

Prawo to dotyczy tylko „nowych” imigrantów. Osoby przebywające dłużej, które „zakorzeniły” się będą musiały zarejestrować się w specjalnym systemie, tzw. UE Settlement Scheme (prawdopodobnie do końca 2020 r. w przypadku twardego brexitu).

Ci, którzy przyjadą do Wielkiej Brytanii między 29.03.2019 a końcem 2020 roku będą musieli przejść przez proces „aplikacji” o status imigranta według nowego systemu imigracyjnego.

Promowani będą imigranci o wysokich i pożądanych przez Wielką Brytanię kwalifikacjach.

Innym pomysłem jest wprowadzenie 12-miesięcznych wiz dla pozostałych osób przyjeżdżających do tymczasowej pracy w Wielkiej Brytanii. Po roku następowałby okres karencji czyli brak możliwości zatrudnienia w Wielkiej Brytanii.

Innym pomysłem jest wprowadzenia minimum zarobków na poziomie 30 tys. funtów rocznie dla wykwalifikowanych pracowników zza granicy. Tylko ci, którzy znajdą taką pracę, będą mogli starać się o wizę na 5 lat.

Wszyscy czekają, jakie rozwiązania ostatecznie wejdą w życie.

Źródło: Gazeta.pl

Fot. NBC News

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/powstala-nowa-partia-polityczna-w-polsce-jakie-ma-postulaty/

majów

Niebywałe odkrycie Polaków. Odnaleźli zaginiony skarb Majów!

Polacy dokonali niesamowitego odkrycia. Odnaleźli oni zaginiony skarb Majów. Chodzi o ponad pół tysiąca zabytków, które leżały na dnie jeziora Peten Itza znajdującego się nieopodal stolicy Nojpeten w Gwatemali. Jest to wielki przełom w dziedzinie archeologii.

Przedmioty odkryte przez Polaków, były używane głównie do wykonywania rytuałów religijnych. Polacy wydobyli z dna jeziora między innymi naczynia ceramiczne, w tym kadzielnicę w kształcie ludzkiej głowy. Kierowniczka projektu, archeolog Magdalena Krzemień poinformowała, że łudząco podobne rzeczy znajdowano do tej pory również na lądzie. W jednej z mis, Polacy zauważyli ślady przypalonego drewna oraz oksydianu, co jednoznacznie wskazuje na obrzędy religijne związane ze złożeniem ofiary. Magdalena Krzemień dodała, że jeziora w kulturze Majów uchodziły za miejsca święte. Uważano je za medium, przez które zmarli przechodzą do świata podziemnego.

 

ZOBACZ:Zgwałcił kobietę w stanie wegetatywnym. Po 9 miesiącach personel szpitala przeżył szok

 

Łącznie, efektem sierpniowych badań jest znalezienie ponad pół tysiąca przedmiotów związanych z tamtejszą kulturą. Jednak, to nie zadowala polskich archeologów i zapowiadają oni powrót do tego miejsca, gdyż na pewno jeszcze na coś natrafią.

źródło: o2.pl