pracodawcy

Pracodawcy nie spodobał się jego ubiór. Gdy się poszedł przebrać to szefa zamurowało

W każdej pracy obowiązuje jakiś etos dotyczący ubrania. Jedni wymagają strojów galowych, inni przestrzegania zasad BHP. Temu pracodawcy nie spodobały się krótkie spodenki w których przyszedł do pracy w call center jeden z mężczyzn. Kazał mu jechać do domu i się przebrać. Wyrazem sprzeciwu miało być ubranie w którym wrócił na miejsce pracy 20-latek.

Przyszedł ubrany w zwiewną różową sukienkę, gdyż jak sam twierdzi, takie traktowanie mężczyzn jest najzwyczajniej w świecie seksistowskie. Jeżeli kobiety mogą chodzić w sukienkach lub spódniczkach, to mężczyźni mogą w spodenkach – tak twierdził pracownik. Wzrok pracodawcy nie pozostawiał złudzeń. Wysłano mnie do domu i kazano mi się przebrać w odpowiednie ubranie, ale powiedziałem, że kobiety jakoś mogą nosić sukienki, więc hej, ho! To żałosne! Jeśli kobieta może nosić spódnice/sukienki, mężczyźni powinni nosić szorty – pisał na Twitterze sfrustrowany Joey Burge z Buckinghamshire. Należy również zwrócić uwagę, że w tym dniu było na dworze 30 stopni Celsjusza, zatem przebywanie w długich spodniach to ogromny dyskomfort. Po tym jakże widowiskowym proteście firma postanowiła edytować wymagania co do ubioru i pozwala mężczyzną na chodzenie w spodenkach 3/4, lecz tylko w kolorze beżowym, czarnym i granatowym.

 

ZOBACZ:Okazało się, że Polska jest przynętą gangu. Trwają poszukiwania na Rodos!

 

Ciekawe jak u nas przebiegłby taki proces i czy pracodawcy byliby na tyle łaskawi. Jednak rzeczywiście niektóre wymogi są zupełnie bezsensowne, tym bardziej jak piszą niektórzy internauci – w firmie typu call center.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

ogłoszenie

Kuriozalne ogłoszenie w częstochowskim szpitalu. Pacjentki były oburzone!

W szpitalach obowiązują pewne ściśle określone zasady. Na przykład nie wolno palić i wychodzić na zewnątrz bez zgody lekarza. Lecz ogłoszenie, jakie wywieszono w częstochowskim szpitalu oburzyło pacjentki. Nic dziwnego, chodziło o… „zakaz spodni”.

Oto treść ogłoszenia: „Pacjentki do badania kolan i zastrzyków do stawu kolanowego proszone są o zgłaszanie się w dniu badania w spódnicy. ZAKAZ SPODNI!”. Nic dziwnego, że kobiety były tym szpitalnym rozporządzeniem oburzone. Ja się pytam kto i jakim prawem tworzy takie wymogi? Nie ma we mnie zgody na takie ograniczenia dla kobiet w dostępie do świadczeń medycznych. Żeńska końcówka w słowie ‚pacjent’ już w tym przypadku nikogo nie razi. Szkoda tylko, że używana jest głównie do wyodrębnienia tej grupy pacjentów z możliwości swobodnego dostępu do świadczenia – napisała jedna z pań. Na jednej z grup pacjentki zastanawiały się, co będzie w przypadku, gdy akurat w szafie nie mają żadnej spódnicy. Niektóre pomyślały również o mężczyznach, dla których alternatywą mogłyby być krótkie spodenki. Lecz, gdy badanie miałoby się odbyć w grudniu… Co wtedy? Ciężko stwierdzić, bo w ogłoszeniu czytamy wyłącznie o płci pięknej.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Bogaty łebek całuje dziewczyny za kasę na oczach ich facetów. Ich reakcje są bezcenne!

 

Niektóre zakazy i nakazy są na prawdę chore i wymagają interwencji. Panowie zawsze chodzą w spodniach, więc co? Ich zakaz nie dotyczy? A może chodziło o komfort kobiet, aby nie musiały zdejmować spodni? Szpital nie wypowiedział się na ten temat.

źródło: wp.pl fot. pixabay.com

Ten STRÓJ KĄPIELOWY za bardzo EKSCYTOWAŁ! Kobieta została WYPROSZONA z basenu za kostium, KTÓRY…

Jak się okazuje w USA jest jeszcze wielu świętoszków, o czym przekonuje nas sytuacja, jaka miała miejsce w Seymour w stanie Tennessee.

 

Tori i Tyler wybrali się na basen. Zaledwie w kilka minut po wejściu na teren obiektu, kobiecie zwrócono uwagę na jej strój kąpielowy. Poproszono ją o zmianę lub nałożenie szortów.

 

Tori sądziła, że to jakaś pomyłka, więc poszła do biura zarządcy obiektu, by wyjaśnić sprawę. I tam się zaczęło!

 

Najpierw powiedziano jej, żeby przejrzała się w lustrze i sama zobaczyła, jak wygląda. Następnie, że z „takim” – bardziej zaokrąglonym wyglądem nie powinna przebywać w otoczeniu dzieci, że kostium powinien zakrywać całe pośladki. Powiedziano jej także, że:

 

„Na terenie kompleksu jest wielu nastolatków i nie musisz ich ekscytować.”

 

Narzeczony Tori, Tyler był oburzony:

 

Nigdy nie widziałem, żeby moja narzeczona zawstydziła się tak, że nie mogła nawet spojrzeć w twarz przyjaciołom.

Nigdy nie widziałem, by płakała tak jak dziś.

Nigdy nie widziałem, że ​​chce się odizolować.

Wszystko dlatego, że niektóre ignoranckie dupki uważają, że mogą wprowadzić politykę wielkości i kształtu ciała. 

 

Gdy po powrocie narzeczonej, tym razem Tyler udał się do biura zarządcy kompleksu, spotkały go puste spojrzenia. Kobieta, która tak potraktowała Tori „była nieobecna”.

 

Mężczyzna wszystko opisał na Facebooku i sytuacja, jaka miała miejsce na basenach Smoky Crossing w  wzbudziła spore poruszenie.

 

Nas dziwi to, że w USA – czyli kraju, gdzie wiele osób jest wręcz monstrualnie otyłych – ktoś miał czelność poniżać kobietę o normalnych kształtach. Także jeśli chodzi o „odsłonięcie” pupy Tori, to zarządcy basenu chyba nie widzieli na oczy skąpego kostiumu kąpielowego!

 

A tak wyglądał ten „odważny” strój!

 

fot. facebook

 

ms, na podst. fb

 

 

 

FURIA FEMINISTEK i mediów lewicowo-liberalnych. Tak został przyjęty spot MEN-u (VIDEO)

Ten spot wywołał masę niepożądanych emocji. Spot Ministerstwa Edukacji Narodowej nie został zbyt dobrze przyjęty, szczególnie przez feministki i lewicowo-liberalne media. Został nazwany siermiężnym i infantylnym, ale przede wszystkim utrwalającym seksistowskie stereotypy – grzmiała „Polityka”. Na te zarzuty odpowiedziała dziennikarka Weronika Kostrzewa.

Zapraszamy do obejrzenia spotu i komentarza. Oceńcie sami czy oburzenie feministek i środowiska lewicowo-liberalnego jest uzasadniony.