Mogła być stateczną lekarką, zamiast tego wybrała karierę w filmach dla dorosłych. Teraz tłumaczy dlaczego

Silvia Saige ma 35 lat i od ponad 5 lat pracuje w branży pornograficznej. Choć studiowała medycynę, to zamiast zostać lekarką wybrała zupełnie inną drogę. Dlaczego ktoś, kto w ręku miał dobry fach zdecydował się na taki krok? Kobieta właśnie to wytłumaczyła!

Silvia Saige skończyła medycynę i została radiologiem. Jednak w jej życiu nie wszystko się układało. Zawsze chciała być komikiem, próbowała więc swoich sił na scenie, a w międzyczasie pracowała na dwa etaty, aby opłacić rachunki.Takie życie nie sprawiało jej przyjemności, choć jak mówi – lubiła pomagać ludziom.

 

ZOBACZ TEŻ: Makabryczne odkrycie w domku. Syn znalazł zwłoki swoich rodziców!

 

W tym czasie jedna z jej przyjaciółek pracowała w Los Angeles jako aktorka porno. Silvia postanowiła wyjechać do miasta aniołów i tam spróbować swoich sił w branży rozrywkowej. Początkowo nie planowała występów w filmach dla dorosłych, jednak szybko rozsmakowała się w tej branży i… weszła w nią na dobre!

 

Po pięciu latach Saige pracuje od 3 do 5 dni w tygodniu i za każdy dzień otrzymuje ponad tysiąc dolarów. Jak twierdzi, nie przyjmuje wszystkich propozycji, nie zgadza się bowiem na udział w filmach, w których występują jakiekolwiek sceny przemocy i poniżania.

 

Poza tym Silvia ma swój program o seksie, prowadzi też podcasty o tej tematyce. Jedyne problemy w życiu, które jej zdaniem „wreszcie nabrało wyrazu”, to brak chłopaka i brak akceptacji ze strony części rodziny. Mimo to, Silvia woli siebie jako seks-aktorkę niż panią radiolog!

superbakterie, hiv

Lekarze ULECZYLI pacjenta z HIV! Medycyna poszła kolejny krok do…

Jak dobrze wiemy, wirus HIV należy do nieuleczalnych chorób świata. Nie ma na niego konkretnego lekarstwa. Natomiast jest terapia, która spowalnia jego rozwój, lecz nie daje ona świetnych efektów. Mężczyzna, który na co dzień mieszka w Londynie był nosicielem – był, bo od 19 miesięcy nie zdiagnozowano u niego żadnych objawów. Dodatkowo, nie kontynuuje on terapii związanej z braniem leków antyretrowirusowych.

Osiągając remisję HIV u drugiego pacjenta, wykazaliśmy, że pacjent z Berlina nie był anomalią – stwierdził profesor Ravindra Gupta z Uniwersytetu Cambridge. Lekarze opisali przypadek w prestiżowym czasopiśmie „Nature”. Wirus HIV całkowicie zniknął z organizmu mężczyzny. Zdiagnozowano go u niego w 2003 roku, a od 2012 zaczął przyjmować leki antyretrowirusowe. Dodatkowo, jakby tego było mało – wykryto drugą poważną chorobę – chłoniaka Hodgkina. Po czterech latach przeprowadzono u niego przeszczep szpiku kostnego. Dawca szpiku miał mutację genu CCR5. To receptor wykorzystywany przez wirusa HIV w zakażonym organizmie. Efekt był taki, że 16 miesięcy po przeszczepie pacjent z Londynu przestał przyjmować leki antyretrowirusowe, bo nie były już potrzebne. Od 19 miesięcy jest zdrowym, szczęśliwym człowiekiem.

 

ZOBACZ:Klientka sklepu w Busku-Zdroju zrobiła test sedesu. Kamery nagrały jak do niego…

 

Chcielibyśmy słyszeć częściej o takich przypadkach. Jest to bardzo budujące, gdy widzimy jak medycyna idzie do przodu.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

"człowiek-drzewo"

„Człowiek-drzewo” ma już dość. Podjął przerażającą decyzję

Abul Bajandar z Bangladeszu jest znany jako „Człowiek-drzewo”. Wszystko za sprawą bardzo rzadkiej choroby genetycznej, która sprawia, że jego kończyny pokrywają zrogowaciałe, bolesne narośle, które wyglądają jak kora drzewa. Leczenie operacyjne nie dało zadowalających rezultatów, a mężczyzna ma już dość bólu. Podjął przerażającą decyzję.

Choroba ta nazywana jest dysplazją Lewandowsky’ego-Lutza. To niezwykle rzadkie schorzenie, które do tej pory było opisane zaledwie kilka razy. Najbardziej znany „Człowiek-drzewo” to Indonezyjczyk Dede Kosawara, który w 2008 roku przeszedł zabieg usunięcia 6kg narośli z rąk i nóg. Niestety, wkrótce zmarł z powodu powikłań.

 

ZOBACZ TEŻ: Porwali 16-latkę i urządzili sobie pięciodniowy maraton gwałtów. Wśród sprawców są nieletni!

 

28-letni Bajandar przeszedł już łącznie 25 takich zabiegów. Usuwanie narośli to jedyny sposób na walkę z chorobą. Niestety, za każdym razem narośle odrastają. Dlatego Abul jest już tak zdesperowany, że poprosił lekarzy o amputowanie obu rąk! Ból, który mu towarzyszy jest już bowiem nie do zniesienia. Mężczyzna skarży się, że nie może spać i ma po prostu dosyć.

 

Jeszcze w tym tygodniu konsylium lekarskie podejmie decyzję, co do przyszłości mężczyzny i jego rąk.

raka

Ten rodzaj raka niebawem całkowicie zniknie. Znakomite doniesienia ekspertów

Najnowsze badanie dowodzą, że ten rodzaj raka niebawem może całkowicie zniknąć. Przełom w medycynie dotyczy raka szyjki macicy – jednej z najbardziej zabójczych chorób dla kobiet. Może on zostać całkowicie wyeliminowany w ciągu 30 lat. Lekiem na całe zło ma być szczepionka na HPV. Mówi się, że rutynowe szczepienia zapobiegają zachorowaniu.

Portal news.sky.com donosi, że aby wykluczyć możliwość wystąpienia nowotworu szyjki macicy, konieczne jest, aby młode kobiety zaszczepiły się przeciw wirusowi HPV – tak twierdzą naukowcy. Ten rodzaj nowotworu może niebawem całkowicie zniknąć. Co roku umiera przez niego wiele kobiet. W całej procedurze walki z tym morderczym rakiem kluczowe znaczenie ma to, żeby zaszczepić się jak najwcześniej. Naukowcy stwierdzili, że u 17-letniej kobiety skuteczność działania jest dwa razy mniejsza niż u 4-lata młodszej dziewczyny. Program badawczy swój początek miał w 2018 roku. Obserwacje prowadzone były na grupie dziewczynek w wieku 12 -13 lat. Naukowcy uważają, że wprowadzenie praktyki szczepień na całym świecie może całkowicie wyeliminować raka szyjki macicy z listy chorób.

 

ZOBACZ:Polak rozprawiał się z Niemcami. Okazało się, że zabił wiele osób

 

Można to potraktować jako ogromny przełom. Być może dzięki badaniom przeprowadzonym przez ekspertów jeden z najgroźniejszych dla kobiet nowotworów może przestać przodować w rankingach zachorowań. Cóż, oby!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

szpitalu, choroba, szpital, łóżko, epidemia, gruźlicy, szpitalu

Kobieta wybudziła się ze śpiączki po 27 latach! Coś niezwykłego!

Jak podaje BBC kobieta pochodząca ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wybudziła się ze śpiączki po 27 latach. Kobieta znajdowała się w śpiączce od momentu tragicznego wypadku samochodowego w 1991 roku.

 

32-letnia wtedy Munira Abdulla podróżowała wtedy na tylnym siedzeniu wraz ze swoim 4-letnim synem. Dziecko nie odniosło żadnych obrażeń, kobieta w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala.

 

„Moja matka siedziała obok mnie na tylnych siedzeniach. Kiedy zobaczyła, że nastąpi zderzenie, przytuliła mnie żeby ochronić mnie przed uderzeniem.” –  relacjonuje już dorosły syn kobiety. Stan Muniry Abdully określany był jako wegetatywny. Jednak jak podkreśla rodzina w rozmowie z BBC nikt nigdy nie stracił nadziei, że kobieta odzyska sprawność.

 

Po latach wałęsania się po różnych placówkach medycznych, w 2017 roku kobieta trafiła do Niemiec. Przeszła tam szereg zabiegów, które miały na celu poprawić stan kobiety. Z relacji syna wynika, że w pewnym momencie jego matka zaczęła wydawać dziwne dźwięki, a po trzech dniach usłyszał jak wymawia jego imię.

 

Od tamtego momentu jest tylko lepiej. Obecnie kobieta przebywa w placówce w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich gdzie ma zajęcia rehabilitacyjne. Ćwiczenia mają na celu w głównej mierze poprawić jej postawę podczas siedzenia i zniwelować pojawiające się skurcze mięśni.

 

Zobacz też: Wyrok w sprawie Ewy Tylman! Adam Z. został uniewinniony

Źródło: bbc
Źródło zdjęcia: wsieci24

kobieta

Prawie dożyła setki i nigdy nie poznała swojej największej tajemnicy. Gdy lekarze zobaczyli jej wnętrzności zamarli!

Coś takiego zdarza się raz na 50 milionów urodzeń. Coś takiego powinno skończyć się śmiercią przed piątym rokiem życia. A jednak Rose Marie Bentley z Oregonu przeżyła 99 lat i co więcej – nawet nie zdawała sobie sprawy z tego jak wyjątkową jest osobą i jak wyglądają jej wnętrzności!

Rose Marie Bentley została przed śmiercią dawcą narządów. Gdy zmarła jej ciałem zajęli się studenci Oregon Health and Science Univeristy, którzy razem z wykładowcami badali ciała dawców. Wtedy młodzi adepci medycyny zauważyli pierwszy problem z ciałem pani Bentley.  Nie mogli zlokalizować żyły dolnej głównej.

 

ZOBACZ: Zrobili z bezdomnego niewolnika. Bili go bejsbolem, cieli maczetą, strzelali z wiatrówki, teraz usłyszeli śmieszny wyrok

 

Prowadzący przewrócili oczami. Ale kiedy podeszli do nas, zrobiło się straszne zamieszanie. Zaczęli krzyczeć: „O Boże, wszystko jest na opak!

– relacjonował amerykańskim mediom jeden ze studentów.

 

Okazało się, że poza sercem niemal wszystkie inne organy wewnętrzne pacjentki znajdują się w  innych miejscach. Wątroba, śledziona, żołądek były jakby w lustrzanym odbiciu. Płuca i serce też posiadały odmienną budowę niż zwykle. Łącznie odkryto kilkanaście anomalii. Taką budowę anatomiczną nazywa się odwróceniem trzewi.

 

Jak to możliwe, że kobieta dożyła tak sędziwego wieku? Lekarze podejrzewają, że wszystko dzięki temu, że jej serce nie posiadało – poza dziwnym umiejscowieniem – żadnych innych wad. To samo w sobie jest przypadkiem niesamowitym, jednym na 50 milionów urodzeń. Zastanawiające jest też to, że przez tyle lat życia żaden lekarz nigdy nie odkrył tajemnicy pani Bentley.

 

A może to jest właśnie sekret jej długowieczności? Unikanie lekarzy i szpitali? 😉

Myślała że to infekcja.. okazało się że ma w oku cztery pszczoły!!!

29-letnia Tajwanka udała się z – jak myślała – infekcją oka, okazało się, że przyczyna jej dolegliwości była co najmniej zaskakująca. Okazało się, że nosi w oku cztery pszczoły.

Początkowo lekarze traktowali przypadek jako zwykłą infekcję. Nie minęło jednak za dużo czasu, bo okazało się, że w kanaliku łzowym kobiety schronienie znalazły cztery maleńkie pszczoły.

Pani He myślała, że ostry ból oka spowodowany był tym, że coś jej do niego wpadło. Kobieta nie spodziewała się jednak, że jej przypadek może być aż tak niecodzienny. Kierownik oddziału okulistyki w Szpitalu Uniwersyteckim w Tajwanie okrzyknął sprawę „jedyną taką na świecie”.

Doktor Hung Ch-ting, który zajmował się kobietą usunął z organizmu kobiety ciała obce. „Zobaczyłem coś co wyglądało jak noga insekta i przy pomocy mikroskopu pociągnąłem za nią powoli, udało się za jednym razem nie niszcząc ich ciał.”.

Gatunek, który tak bardzo upodobał sobie kanalik łzowy kobiety występuje często w okolicach cmentarzy i wśród zawalonych drzew. Najprawdopodobniej kobieta naraziła się na kontakt z nimi podczas porządkowania rodzinnego grobu.

Zobacz też: Bezdomny dostał frytki z… arszenikiem. Coś okropnego!

Źródło: http://au.news.yahoo
Źródło zdjęcia:

zniknąć

Niebawem ten rodzaj nowotworu może całkowicie zniknąć. Niesamowity przełom w medycynie!

Najnowsze badanie dowodzą, że ten rodzaj nowotworu niebawem może całkowicie zniknąć. Przełom w medycynie dotyczy raka szyjki macicy – jednej z najbardziej zabójczych chorób dla kobiet. Może on zostać całkowicie wyeliminowany w ciągu 30 lat. Lekiem na całe zło ma być szczepionka na HPV. Mówi się, że rutynowe szczepienia zapobiegają zachorowaniu.

Portal news.sky.com donosi, że aby wykluczyć możliwość wystąpienia nowotworu szyjki macicy, konieczne jest, aby młode kobiety zaszczepiły się przeciw wirusowi HPV – tak twierdzą naukowcy. Ten rodzaj nowotworu może niebawem całkowicie zniknąć. Co roku umiera przez niego wiele kobiet. W całej procedurze walki z tym morderczym rakiem kluczowe znaczenie ma to, żeby zaszczepić się jak najwcześniej. Naukowcy stwierdzili, że u 17-letniej kobiety skuteczność działania jest dwa razy mniejsza niż u 4-lata młodszej dziewczyny. Program badawczy swój początek miał w 2018 roku. Obserwacje prowadzone były na grupie dziewczynek w wieku 12 -13 lat. Naukowcy uważają, że wprowadzenie praktyki szczepień na całym świecie może całkowicie wyeliminować raka szyjki macicy z listy chorób.

 

ZOBACZ:Nowa metoda oszustów na wyłudzenie pieniędzy. Gdy ktoś poprosi Cię o 10 GROSZY, trzymaj rękę na pulsie!

 

Można to potraktować jako ogromny przełom. Być może dzięki badaniom przeprowadzonym przez ekspertów jeden z najgroźniejszych dla kobiet nowotworów może przestać przodować w rankingach zachorowań. Cóż, oby!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

nowotwór

Cierpiała na nieuleczalny nowotwór, a lekarze dawali jej tylko kilka tygodni życia! Po kolejnym badaniu przecierali oczy ze zdumienia!

Prawdziwy roller coaster przeżyła 20-letnia Xsara Sanderson z Wielkiej Brytanii. W 2018 roku dowiedziała się, że cierpi na nieuleczalny rodzaj nowotworu chłoniaka Hodgina w ostatnim stopniu zaawansowania. Pełna życia dziewczyna była zdruzgotana diagnozą jaką usłyszała. Miała tysiące planów na przyszłość, które zepsuł złośliwy nowotwór. Dziewczyna przeszła chemioterapię mimo to lekarze nie dawali jej większych szans na przeżycie.

Po jakimś czasie Brytyjka została poddana kolejnej chemioterapii, którą musiała przerwać ze względu na fatalne samopoczucie. Podczas rozmowy z lekarzem usłyszała wprost, że nie ma dla niej skutecznej metody leczenia i zostały jej miesiące bądź tygodnie. Xsara była zdruzgotana, a znajomi zaczęli nawet zbierać pieniądze na jej pogrzeb. Kiedy dziewczyna po raz kolejny zgłosiła się na badania lekarze nie potrafili uwierzyć w to co widzą. Okazało się, że nowotwór cofnął się i nie ma po nim śladu!

 

 

 

Xsara czuła się tak jakby narodziła się na nowo, jednak po krótkiej euforii uświadomiła sobie, że przyjaciele zebrali dla niej prawie 15 tysięcy złotych. Dziewczyna postanowiła zwrócić pieniądze jednak oni nie chcieli o tym słyszeć i kazali by dzięki nim zrealizowała swoje marzenia. 20-latka postanowiła, że część z nich przekaże szpitalowi, w którym się leczyła, a resztę przeznaczy na kurs prawa jazdy. Brytyjka chce również zostać opiekunką osób zmagających się z nowotworami i zamierza kontynuować pracę w tym zawodzie.

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com