śmiercią

Nie tylko Tusk i Duda. Grożono śmiercią innym politykom!

Jak ustalił Super Express, śmiercią grożono nie tylko prezydentowi Rzeczpospolitej Andrzejowi Dudzie i Donaldowi Tuskowi. Wśród osób, które otrzymały pogróżki, są również Patryk Jaki oraz Stefan Niesiołowski.

Ten pierwszy, dostał wiadomość o następującej treści: Konsekwencje będą wyciągane, zaczniemy od rodziny. Sprawa od razu trafiła na policje, gdzie śledczy ustalają, kto mógł stać za napisaniem tej groźby. Dużo bardziej zaprawiony w boju w walce z pogróżkami jest Stefan Niesiołowski. Oto niektóre z nich: Śmierć zbrodniarzom przez powieszenie”, „Jesteś śmierdzącym palantem, obrzydliwym ch…em i wstrętnym kapusiem”, „Proszę Boga żeby cię zabrał do piekła, czekam na twoją śmierć, ale nie tylko ja”. Polityk nie ukrywa, że w swojej biblioteczce obejmującej całą karierę ma o wiele więcej wiadomości o podobnej treści, w których grożono mu śmiercią. Stwierdził, że może kiedyś je opublikuje, jak już skończy z polityką.

 

ZOBACZ:Ośmiu gwałcicieli pójdzie do więzienia. 13-letnia ofiara rozpoznała ich na Facebooku!

 

Przez ostatnie lata modne się stało wysyłanie ludziom niepokojących treści, często przez ludzi, którzy w ten sposób próbują się wyżyć i ostatecznie nie przechodzą do czynów. Być może, dzięki działalności policji, niebawem się to skończy.

źródło: se.pl

fot. youtube.com

Zaskakująca propozycja Jeana-Clauda Junckera! Pozycja Donalda Tuska w UE zagrożona. Były premier Polski straci swoje stanowisko?

Juncker proponuje likwidację stanowiska Donalda Tuska. Gdzie się podzieje były premier?

 

Dziś, 13 września Jean-Claude Juncker wygłosił w Parlamencie Europejskim doroczne orędzie o stanie Unii Europejskiej. Podczas swojego przemówienia zaskoczył chyba wszystkich, zaproponował bowiem połączenie dwóch stanowisk: przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa Komisji Europejskiej.

 

Co równoznaczne jest z likwidacją stanowiska Donalda Tuska. Jest zatem całkiem możliwe, że były premier Polski straci swoją pozycję w UE.

„Krajobraz europejski byłby bardziej czytelny i zrozumiały, gdyby statek Europa był prowadzony przez jednego kapitana” – powiedział szef Komisji Europejskiej.

Juncker  zastrzegł jednocześnie, że jego propozycja nie jest skierowana personalnie do Tuska, którego uważa za swojego dobrego przyjaciela.

Do propozycji szefa Komisji Europejskiej odniósł się na Twitterze prof. Zdzisław Krasnodębski europoseł PiS, który napisał:

 „Juncker proponuje zlikwidować stanowisko Tuska. Rzeczywiście zupełnie niepotrzebne…” – napisał.

Funkcję szefa Rady Europejskiej Donald Tusk pełni od grudnia 2014 roku. W marcu 2017 roku otrzymał reelekcję.

Do Rzeczy,

SCHETYNA NAMAWIA POLAKÓW DO ŁAMANIA PRAWA! CHCE ICH POZOSTAWIĆ Z DŁUGAMI, TAK JAK JEGO POPRZEDNIK DONALD TUSK.

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna dwa tygodnie temu wezwał Polaków do „obywatelskiego nieposłuszeństwa” w płaceniu abonamentu, jeśli nowa ustawa w tej sprawie wejdzie w życie.

 

Schetyna wziął przykład z byłego premiera Polski Donalda Tuska, który nawoływał do tego samego w latach 2007-2008, w konsekwencji pozostawił Polaków z długami.

 

Przewodniczący PO obiecywał rekompensatę (podobnie jak i jego poprzednik), oczywiście po wyborach dla wszystkich tych, którzy zbuntują się przeciw ustawie. Jednak, aby móc dotrzymać słowa, wybory trzeba najpierw wygrać.

Tymczasem przewodniczący KRRiT Wojciech Kołodziejski zaapelował:

 

Żeby nie zostać na lodzie, apeluję do polityków, żeby nie nawoływali do łamania prawa. Apeluję także do ludzi, żeby nie byli tak łatwowierni.

 

Kołodziejski zaznaczył, że „w KRRiT ma 250 tys. wniosków o umorzenie zaległości i długów, a znaczna część z nich zawiera argument: uwierzyłem premierowi i nie płaciłem abonamentu”.

 

Zatem jak widać Tusk nie dotrzymał danego słowa, a czy dotrzyma je Schetyna? Nie wiadomo. Jedyne co wiadomo to to, że lepiej słuchać własnego rozumu, a nie polityków, którzy dla wygrania wyborów zrobią wszystko, często pozostawiając swoich wyborców na lodzie i z długami.

 

Źródło TVP info

MM

 

 

PILNE! JEST NIEPODWAŻALNY DOWÓD NA TO, ŻE TUSK I KOMOROWSKI WIEDZIELI, O TYM CO DZIAŁO SIĘ W AMBER GOLD.

Dziennikarze tygodnika „wSiecie” dotarli do tajnej notatki byłego szefa ABW z 2012 r.

Poinformował on w niej ówczesnego premiera Donalda Tuska o zagrożeniu jakie niesie ze sobą Amber Gold.

Dokument, który został wysłany do najważniejszych osób w państwie, wyraźnie wskazywał na to, że ABW miało wówczas dowody na to, że spółka Marcina P.  to „piramida finansowa”, a zadaniem linii OLT Express było wyprowadzanie pieniędzy.

 

Tajna notatka przygotowana przez gen. Krzysztofa Bondaryka została wysłana do ówczesnego premiera Donalda Tuska, prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz osób, których kompetencje dotyczyły sprawy – tak wynika z informacji do jakich dotarli dziennikarze tygodnika „wSieci”.

W notatce jasno napisane jest, że „działalność Amber może być prowadzona nie tylko z naruszeniem prawa bankowego (…), ale także może być ukierunkowana na wyłudzenia finansowe”. Agencja jasno dała też do zrozumienia, że pokrzywdzonych może być kilkadziesiąt tysięcy osób.

Zatem jest niezbity dowód na to, że zarówno ówczesny premier, jaki i prezydent widzieli, o tym co się działo w Amber Gold. Tu nasuwa się pytanie; dlaczego siedzieli z założonymi rękami? A może sami maczali palce w wyprowadzaniu pieniędzy? A jeśli nie, to oby udało im się znaleźć dobre wytłumaczenie!

 

Źródło TVP info

MM

TUSK NA SZARYM KOŃCU, ALE SIĘ NIE WYWINIE! Na to, co powie przyjdzie nam poczekać do…

Znana jest przybliżona data przesłuchania Donalda Tuska przed sejmową komisją.

 

Przesłuchanie byłego premiera, a obecnie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska odbędzie się pod koniec prac sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold, czyli wiosną 2018 roku – poinformowała PAP szefowa komisji Małgorzata Wassermann.

 

Obecnie komisja zaczyna przesłuchiwać pracowników Amber Gold, jesienią zajmie się policją i służbami specjalnymi, zatem Tusk znajdzie się na szarym końcu tej kolejki oczekujących na przesłuchanie. Oby miał coś ciekawego do powiedzenia.

 

 Zaczynamy przesłuchiwać pracowników Amber Gold. Jesień to na pewno będzie: policja, służby specjalne. To jest cała kwestia urzędu skarbowego, który będzie jednym z najdłuższych wątków poruszanych przez komisję – zaznaczyła Małgorzata Wassermann.

 

Prace komisji śledczej zakończymy wiosną przyszłego roku i myślę, że zakończymy je przesłuchaniem Donalda Tuska – dodała.

 

Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 roku. Miała inwestować w złoto i inne kruszce,  ludzi kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 roku ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła ani powierzonych jej pieniędzy, ani obiecanych odsetek.

 

W latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała niemal 19 tys. swoich klientów, zagarniając  prawie 851 mln zł.

 

Źródło FAKT24.PL

MM