Nagranie pasażera samolotu mrozi krew w żyłach! Tuż po starcie odpadło (…)!

starcie odpadło

Do bardzo groźnego incydentu doszło chwilę po starcie samolotu Air Canada. Maszyna miała lecieć z Montrealu do Seguenay w stanie Quebec, jednak ze względu na poważną usterkę pilot został zmuszony zawrócić na lotnisko. Tuż po starcie odpadło jedno z kół, co uwiecznił jeden z pasażerów nagrywający akurat filmik telefonem.

Niepokojąca awaria miała miejsce w ubiegły piątek na lotnisku w Montrealu. Tuż po starcie odpadło jedno z kół samolotu, który miał dotrzeć do miejscowości Saguenay. Niestety ze względu na problemy techniczne pilot został zmuszony zawrócić maszynę, ponieważ nie chciał narażać życia żadnego z 49  pasażerów. Według oświadczenia wydanego przez przewoźnika odpadło jedno z dwóch kół na lewym podwoziu. Do usterki doszło kilka metrów nad ziemią. Groźnie wyglądający incydent został nagrany przez jednego z podróżujących.

 

 

ZOBACZ:Nie pozwolono mu wejść do samolotu! Wszystko przez przedmiot, który trzymał w ustach!

 

 

Przedstawiciele linii lotniczych Air Canada przyznali, że pilot zachował się wzorcowo. Zanim posadził samolot na lotnisku wykonał kilka okrążeń w trakcie, których zrzucił zbędne paliwo. Później bezpiecznie osadził maszynę na płycie lotniska w Montrealu. Na pasażerów czekały już tam ekipy ratunkowe jednak ich pomoc była zbędna, ponieważ pilot bardzo bezpiecznie wykonał procedurę awaryjnego lądowania. Póki co nie wiadomo co doprowadziło do usterki.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Pasażerowie wyrzuceni z samolotu! Wszystko przez ich…

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

Wielka AWARIA w sieci MULTIKINO! Klienci nie mogli…

multikino

Multikino to sieć 33 kin na terenie całej Polski. Ponieważ kina nie obowiązuje zakaz handlu, to w Nowy Rok wiele osób wybrało się na film.

Jednak osoby, które nie miały kupionego wcześniej biletu do sieci Multikino, napotkały spore problemy.

Zamieszanie przy kasie

„Weszliśmy do kina, a tu tłumek ludzi przy kasach i generalnie jakieś zamieszanie” – opowiada jeden z klientów Multikino.

Po podejściu do kontuaru okazało się, że nie można zrealizować transakcji.

„Miałam zrobioną wcześniej  rezerwację, ale nie mogłam kupić biletów!” – żali się pani Katarzyna.

Nad kasami i w innych miejscach kina widniały komunikaty:

„UWAGA! Z powodu awarii sprzedaż w kasach zostaje wstrzymana do odwołania. Możliwa jest wyłącznie bezgotówkowa realizacja kodów/kuponów”

I choć w ogłoszeniach mowa była o zakupach „bezgotówkowych”, to nie można było też płacić kartą!

multikino
komunikat przy kasie – fot. wsieci24.pl/materiały prywatne

Jak kupić bilet?

Osoby, które wybierały się na wybrane filmy były informowane, że bilety mogą nabyć przez internet: przez stronę lub aplikację Multikino lub za pośrednictwem Groupona.

Niestety tu pojawiał się kolejny problem, bo strona Multikina też się blokowała i nie można było kupić biletu. Pozostawała aplikacja bądź serwis rabatowy, ale nie każdy ma konto w tych serwisach.

Zobacz też: Rozenek i Cichopek zrobiły TO razem!

Zwykła życzliwość

Kolejnym problemem był brak internetu. Oczywiście wiele osób ma internet w telefonie, ale nie wszyscy. Dodatkowo osoby starsze nie są obeznane z usługami zakupów przez internet. Tak więc jeśli planowały w Nowy Rok zobaczyć film w Multikinie, to było to znacznie utrudnione.

Pracownicy pomagali jak mogli. Przede wszystkim informowali. Znajdowali się też tacy, którzy już całkiem prywatnie pomagali w zakupach biletów np. udostępniając swoje konto w aplikacji.

Nie wiedzą, co stracili!

W efekcie ci, którym udało się kupić bilet często pojawiali się spóźnieni na seans. To wielka szkoda, bo przegapili całe pół godziny reklam… 🙂

 

fot. wsieci24.pl/materiały prywatne

Kierowca z Iranu UTKNĄŁ w Polsce! Polacy od razu ruszyli…

Iranu

O tym, że Polacy mają dobre serca przekonał się kierowca tira z Iranu, który wiózł przez nasz kraj rodzynki. Stara, amerykańska ciężarówka mężczyzny zepsuła się na drodze krajowej numer 1 w Koziegłowach (woj śląskie), a Fardin utknął na dobre, aż pięć i pół tysiąca kilometrów od swojego kraju! Z pomocą ruszyli mu Polscy kierowcy!

Historia irańskiego kierowcy jest niezwykła. Mężczyzna przyjechał z Iranu z dostawą rodzynek, które rozładował pod Łodzią. Później ruszył po towar do Czech, który miał zawieźć do swojego kraju. Okazało się, że kilkadziesiąt kilometrów po przekroczeniu polskiej granicy, w Koziegłowach, jego stara, amerykańska wysłużona ciężarówka niewytrzymała podróży i zepsuła się na amen. Mężczyzna był załamany całą sytuacją, ponieważ nie znał języka i nie wiedział co ma robić. Na szczęście pomogli mu Polscy kierowcy, którzy się nim zaopiekowali.

 

ZOBACZ:Samochód dosłownie zapadł się pod ziemię! Kierowca i pasażer żywcem ugotowali się we (…)!

 

Fardin jest już bezpieczny, ma gdzie spać i znaleziono również tłumacza, który pomaga mu się porozumieć. Nieprzyjemna historia Irańczyka poruszyła jednego z kierowców, który przeczytał ją na lokalnym portalu. Mężczyzna postanowił zorganizować zbiórkę na nowe auto dla obcokrajowca. Swoim starym Internationalem Fardin już nigdzie nie pojedzie, ponieważ w aucie rozsypał się silnik. Zbiórka na nowy samochód już ruszyła. W zaledwie kilka dni udało się zebrać 100 tysięcy złotych! Wszystko na to wskazuje, że Irańczyk jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia wyruszy w podróż do ojczyzny.

 

ZOBACZ TAKŻE:KIEROWCA BUSA zostawił na chodniku kobietę z udarem mózgu! Zobacz SZOKUJĄCE NAGRANIE

 

 

źródła: tvn24.pl, foto pixabay.com

 

 

AWARIA w znanym banku! Możesz STRACIĆ wszystkie pieniądze!

awaria

W jednym z największych banków działających w Polsce, od kilku godzin występuje awaria. Przez nią klienci nie mogą korzystać z bankowości mobilnej oraz usługi BLIK.

Bank poinformował o awarii za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

Awaria występuje już na etapie logowania, ewentualnie jeśli komuś to się uda, to tuż po zalogowaniu się do systemu. Komunikat przestrzegający przed awarią pojawia się także na ekranie logowania w aplikacji mobilnej. Niektórym klientom udaje się zalogować, choć nie wszystkie aplikacje są potem dostępne.

 

Bank Santander nie podał co było przyczyną awarii. Jednak klienci na długie godziny mieli ograniczony dostęp do usług swojego banku. Jeszcze o godzinie 16:30 na infolinii banku wciąż usłyszeć można było komunikat o problemach. Dopiero tuż przed godziną 17 na swoim profilu facebookowym bank poinformował o przywróceniu bankowości mobilnej. Przepraszał za wszelkie utrudnienia.

 

„A u was znowu przerwa, awaria i brak możliwości korzystania z apki mobilnej. Ile jeszcze? Coś czuję że się pożegnamy…” – pisze jeden z rozczarowanych klientów na Facebooku.

 

„Trwają intensywne prace mające na celu przywrócenie pełnej funkcjonalności aplikacji mobilnej. Niestety nie mam możliwości oszacowania czasu trwania utrudnień” – napisała na portalu społecznościowym jedna z pracownic banku. 

 

ZOBACZ TEŻ:Pijane zwierzę na JARMARKU świątecznym! Zwierzak upił się GRZANYM WINEM [FILM]

 

 

Na awarię w Santanderze wskazywał również portal Downdetector, który monitoruje działalność firm w Internecie. Według danych tego portalu, 88 proc. klientów zgłasza problem z systemem logowania.

 

 

 

 

Źródło:wpfinanse/pixabay

9-latek zginął na karuzeli w Szczytnie. Makabryczny wypadek

karuzeli, wypadek w wesołym miasteczku

W lipcu 2018 roku doszło w Szczytnie do przerażającego wypadku. Awaria karuzeli sprawiała, że życie stracił 9-letni chłopczyk. Po rocznym śledztwie prokuratura postawiła winnym zarzuty. 

Do wypadku doszło 22 lipca 2018 roku. Dziecko, według relacji świadków, wypadło z urwanej gondoli karuzeli typu breakedancer. Stało się to tak niefortunnie, że uderzyło głową o metalowy element maszyny. Wraz z nim został poszkodowany jego wujek, który przyprowadził je do lunaparku.

 

ZOBACZ TEŻ: Raport TOPR jest dramatyczny. Tak źle nie było jeszcze nigdy

 

Obie osoby przetransportowano do szpitali. Mężczyzna trafił z urazem kręgosłupa do szpitalu w Szczytnie, a dziecko usiłowano przewieźć do szpitala w Olsztynie. Niestety, zmarło w trakcie transportu z powodu odniesionych obrażeń. 31-letniego wujka jeszcze tego samego dnia można było wypisać do domu.

 

Wesołe miasteczko rozłożyło się tam z okazji „Dni Szczytna” – dorocznej zabawy, która gromadzi mieszkańców miasta. Na terenie wesołego miasteczka przebywało w tym czasie kilkadziesiąt osób.

 

Obsługa karuzeli była trzeźwa, zaś sama karuzela przeszła badanie techniczne. Jednak internauci, którzy wypowiadali się potem o okolicznościach zdarzenia uważali, że urządzenia wesołego miasteczka były w fatalnym stanie. Wielu rezygnowało ze skorzystania z nich.

 

Udało się ustalić, że przyczyną wypadku było pęknięcie spoiny, która łączyła gondolę z resztą karuzelu. W związku z tym zarzuty postawiono 40-letniemu właścicielowi wesołego miasteczka. Mężczyzna tłumaczy się, że nie mógł zauważyć tego pęknięcia.

 

Mimo to prokuratura uważa, że to on jest odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa korzystającym z wesołego miasteczka. Postawiono mu zarzuty narażenia chłopca na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu do pięciu lat więzienia. 

 

 

 

Chwilę po starcie ogromny Boeing zaczął rozpadać się w powietrzu! Metalowe odłamki maszyny spadły na (…)!

stewardessa

Do dość groźnego incydentu doszło w okolicach rzymskiego lotniska Fiumicino. Chwilę po starcie Boeing 787 linii Norwegian zaczął rozlatywać się w powietrzu. Sytuacja była bardzo groźna, ponieważ samolot wzbił się na wysokość zaledwie 400 metrów. Metalowe fragmenty jednego z silników spadały na okoliczne domy i samochody. Na szczęście nie ucierpiał nikt z ludzi.

Mieszkańcy maleńkiej miejscowości sąsiadującej z rzymskim portem lotniczym są przerażeni tym co się stało. Boeing 787 zaledwie kilka sekund po tym jak znalazł się w powietrzu zaczął rozpadać się na „kawałki”. Metalowe fragmenty maszyny zasypały domy i samochody okolicznych mieszkańców powodując poważne uszkodzenia. Samolot z 300 pasażerami na pokładzie leciał z Rzymu do Los Angeles.
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że bezpośrednią przyczyną incydentu w powietrzu była usterka silnika. Piloci podjęli jedną słuszną decyzję o powrocie na rzymskie lotnisko. Na szczęście awaryjne lądowanie przebiegło bez żadnych komplikacji i nikomu z obecnych na pokładzie pasażerów nic się nie stało. Wypadkiem zajmie się teraz specjalna komisja, która dokładnie zbada jego okoliczności.
źródła: wprost.pl. foto pixabay.com

[VIDEO] Tsunami zmiotło ludzi bawiących się w aquaparku! Zobacz przerażające nagranie

tsunami

Park wodny Shuiyun w Chinach nie będzie miał teraz dobrej prasy. Nagranie pokazujące sporą awarię maszyny do generowania fal każe zastanowić się nad bezpieczeństwem tego typu instalacji. W wyniku usterki, która de facto wywołała małe tsunami 44 osoby zostały ranne a 3 z nich musiały trafić na dłużej do szpitala.

Jak widać maszyna do generowania fal w aquaparku miała naprawdę sporą moc, jeśli w wyniku rzekomej awarii stworzyła coś na wzór tsunami, które zmyło setki osób z basenu. To szczęście w nieszczęściu, że nikt nie zginął.

 

 

Jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że pojawiają się głosy, że wcale nie była to awaria, a niekompetencja pijanego pracownika! Jeśli tak było w istocie, to generuje to jeszcze więcej wątpliwości na temat bezpieczeństwa tego typu parków rozrywki w Państwie Środka.

Czesi utknęli na polskim parkingu na 3 dni. Powód jest kuriozalny

parkingu

Na parkingu w Goleniowie (woj. zachodniopomorskie) utknęła rodzina z Czech. Małżeństwo oraz trójka synów w wieku: 5, 8 i 14 lat nie wyjechałoby z niego gdyby nie pomoc dobrych ludzi z Polski. Czesi przebywali na nim gdyż zepsuł im się samochód. Na miejsce dotarła straż miejska, a Robert Krupowicz – burmistrz Goleniowa powiedział: „Jedziesz na wakacje, wykup ubezpieczenie!”.

Czechom którzy utknęli na parkingu w Goleniowie zepsuł się samochód, a nie mieli pieniędzy na pokrycie kosztów naprawy oraz lawety. Musieli tam spędzić aż trzy dni. Pojawiła się straż miejska oraz pracownik Ośrodka Pomocy Społecznej. Czechów przewieziono do hotelu Duet, który nigdy nie odmawia pomocy w tak kryzysowych sytuacjach. Docenił to również burmistrz Robert Krupowicz. Powiadomiono o wszystkim również ambasadę, która przekazała informacje rodzinie zagubionych Czechów. Ci przesłali potrzebne pieniądze. Mam nadzieję, że Czesi dobrze będą wspominać Goleniów i życzliwych ludzi, którzy im pomogli. A dla wszystkich wniosek z tego zdarzenia: nie ruszać w drogę bez ubezpieczenia, naładowanych telefonów i rezerwy pieniędzy! – oświadczył burmistrz Goleniowa. Możemy być dumni z naszych rodaków.

 

ZOBACZ:Kobieta zdenerwowała się w samolocie na baraszkującą parę. Pokazała wszystkim co robili

 

Jak widać świat nie jest wcale taki zły na jaki wygląda. Nasi rodacy udzielili niesamowitej pomocy Czechom, którzy niestety nie przemyśleli swojego wyjazdu.

źródło: o2.pl fot. screenshot

AWARIA programu 500+ i 300 plus! NIE można złożyć WNIOSKU ponieważ…

awaria, wojskowy

Dziś nastąpiła awaria w zgłoszeniach do programu 500+ i 300+.

Od lipca o wsparcie można się ubiegać na każde dziecko, jednak dziś awaria utrudniła to części osób. Chodzi o tych rodziców, którzy wniosek chcieli złożyć przez bank.

 

„Zalogowałam się do systemu i wybrałam zakładkę, gdzie jest 500+” – opowiada jedna z matek, klientka banku ING„Kliknęłam i pojawił się komunikat: błąd wczytywania danych. Myślałam, że to u mnie coś z interentem, ale kilka razy było to samo.” 

 

Kobieta postanowiła spróbować później. Jednak po wylogowaniu się z banku zobaczyła ten komunikat:

 

Z powodu dużego zainteresowania świadczeniami wnioski o 500+ i 300+ w Moim ING nie działają poprawnie

Pracujemy nad rozwiązaniem. Poinformujemy Cię w tym miejscu, gdy będzie już możliwość złożenia wniosku.”

 

fot. screen ing

Czytaj także: Skandal w banku. Taniej jest wyrzucić te PIENIĄDZE niż…

 

Zatem sytuacja się wyjaśniła. To nie u niej był problem, ale w systemu. Zapewne Polacy tłumnie zaczęli składać wnioski o 500+ oraz 300+ i system tego nie wytrzymał.

Jak długo potrwa naprawianie awarii, tego nie wiemy. Na pewno jednak wielu rodziców martwi się awarią systemu w banku ING – więcej informacji tutaj.

 

Jeśli i u Was wystąpiły podobne problemy, piszcie do nas TUTAJ