lotnisku

Makabryczne odkrycie na lotnisku! W toalecie znaleziono martwe (…)!

Makabrycznego odkrycia dokonano na międzynarodowym lotnisku w stolicy Filipin, Manili. W jednej z toalet natrafiono na martwe niemowlę. Szyja dziewczynki była owinięta damską bielizną. Dziecko zostało prawdopodobnie uduszone, policja nadal poszukuje jego opiekunów.

Tragedia rozegrała się w minioną niedzielę o godzinie 7 rano na lotnisku w Manili, na Filipinach. Podczas sprzątania toalet jedna z kobiet firmy dbającej o czystość znalazła ciało maleńkiego dziecka. Szyja niemowlęcia była owinięta damską bielizną. Mimo szybkiej reakcji ratowników medycznych nie udało się przywrócić jego funkcji życiowych. Ciało dziewczynki zostało zabezpieczone i trafiło do Zakładu Medycyny Sądowej. Policja wszczęła śledztwo w sprawie bulwersującej zbrodni.

 

ZOBACZ:Jej chód zwrócił uwagę policjantów pracujących na lotnisku! Nie uwierzysz, gdzie ukryła narkotyki, które chciała przemycić!

 

Wszystko na to wskazuje, że niemowlę zostało uduszone przez swoich rodziców. Policja zabezpieczyła monitoring i będzie sprawdzać wszystkie kamery z terminala numer 3, ponieważ tam znajduje się toaleta, w której dokonano makabrycznego odkrycia. Póki co nie są znane dane dziewczynki, ani to kim są jej opiekunowie. Po wstępnych oględzinach ustalono, że dziewczynka mogła mieć około 4 miesięcy. Śledczy nie wykluczają, że dziecko mogło paść ofiarą handlarzy ludźmi i nie przeżyło podróży. Przestępcy nie wiedząc co zrobić z ciałem dziewczynki porzucili je w toalecie.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:ZAŁOGA samolotu OCALIŁA jej ŻYCIE! ZOBACZ w jak UROCZY SPOSÓB dziewczynka się ODWDZIĘCZYŁA!

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

 

 

pierwszej

Był tak gruby, że nie mógł lecieć samolotem! Ale użył podstępu!

Czasami bywa i tak, że nadwaga dyskryminuje.  Tak też było i  tym przypadku. „Pasażer” linii lotniczych, był tak gruby, że nie mógł podróżować samolotem!

 

Pasażer rosyjskich linii lotniczych miał przechlapane! Jego kot był tak gruby, że nie mógł z nim podróżować w samolocie, tylko w luku bagażowym.  Zwierzę z nadwagą nie spełniało wymiarów przewidzianych w regulaminie Aerofłotu. Dlatego jego właściciel użył podstępu.

 

Michaił Galin wraz z kotem o imieniu Wiktor podróżowali z Łotwy do Władywostoku, gdzie mieszkają na co dzień. W Moskwie mieli przesiadkę. To tam pracownicy linii lotniczych stwierdzili, że kot nie  może wejść na pokład samolotu, bo przekracza normy wagowe. Dozwolony ciężar wynosił 7kg, a kot Wiktor ważył ponad miarę. Waga kocura przy odprawie wynosiła 10kg. Jedyny sposób, żeby zwierzę poleciało wraz z właścicielem, było umieszczenie go w luku bagażowym. Michaił nie chciał się na to zgodzić i wpadł na niezły pomysł.

 

Mężczyzna przełożył lot na następny dzień. Nazajutrz postawił na wodze kota i ważył on 7 kilo. Okazało się, że był to czyjś zwierzak, który został podmieniony do zważenia. I właśnie w ten sposób kot Wiktor dostał kartę pokładową.

 

ZOBACZ: Nowość w LOT’cie! Teraz każdy klient może…

 

O sprawie nie byłoby głośno, gdyby Michaił pochwalił się swoim podstępnym sukcesem na Instagramie. Zdjęcie swojego kota Wiktora, któremu podstępem udało się wejść na pokład samolotu, zyskało dużą popularność i przykuło uwagę pracowników Aerofłotu. Postanowili oni ukarać Galina. Stracił on punkty z programu lojalnościowego. A miał ich dużo, bo wystarczyłyby na aż 8 darmowych przelotów na trasie Moskwa – Władywostok.

 

Galin stwierdził, że i tak niczego nie żałuje. Po jego stronie stanął szef komisji ds. ekologii w Państwowej Dumie Władimir Burmatow. Polityk nawet napisał list do Aerofłotu z prośbą o cofnięcie kary. Tymczasem internauci oskarżają tę linię lotniczą o brak serca i… dyskryminację otyłych kocurów.

 

Źródło: Fakt

TRAGEDIA na lotnisku! Doszło do zderzenia dwóch samolotów!

Do incydentu doszło na lotnisku we Frankfurcie w Niemczech. W czasie lądowania, gdy samoloty były już na ziemi zderzyły się ze sobą. Prawdziwa tragedia była bardzo blisko.

 

Prawdziwa tragedia było bardzo blisko. W niemieckim Frankfurcie doszło naprawdę do groźnego incydentu. Zderzyły się ze sobą dwa samoloty. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

 

Według wstępnych ustaleń pracowników niemieckiego lotniska boeing 777 należał do południowokoreańskich linii Korean Air. Chwilę po lądowaniu wjechał on w samolot namibijskiego przewoźnika Air Namibia.

 

Jak wiemy żaden z pasażerów nie został ranny. Informacje, które są przekazywane przez niemieckie media potwierdzają, że żaden z pasażerów obu pokładów nie odniósł ran. Obrażeń u pasażerów i załogi udało się uniknąć dzięki niewielkiej prędkości, z jaką poruszały się oba samoloty.

 

ZOBACZ TEŻ: Piwo jest lekarstwem! Naukowcy to właśnie potwierdzili! Zobacz na co pomaga picie piwa!

 

 

Sprawą kolizji na lotnisku we Frankfurcie, jak donosi „Deutsche Welle”, zajęło się Niemieckie Federalne Biuro ds. Badania Wypadków Lotniczych. Samoloty, które brały udział w kolizji, uległy nieznacznemu uszkodzeniu. Jak podają niemieckie media obie maszyny zostały uszkodzone. Zniszczeniu uległ m. in. poziomy stabilizator w boeingu należącym do koreańskich linii.

 

Źródło: Deutsche Welle oraz „Do rzeczy”

 

Boeing

Kraków: Dramat pasażerów samolotu! Boeing musiał awaryjnie lądować przez (…)!

Fatalnie rozpoczął się lot dla pasażerów samolotu Ryanair z Krakowa do włoskiego Palermo. Godzinę po starcie z lotniska w Balicach Boeing 737 linii Ryanair ze 183 osobami na pokładzie musiał zawrócić i awaryjnie lądować w Krakowie. Wszystko przez problemy z podwoziem, które zmusiły pilotów do wszczęcia procedur bezpieczeństwa.

Pasażerowie feralnego lotu najedli się sporo strachu, a wielu było zszokowanych kiedy Boeing zaczął zawracać na lotnisko w Balicach. Dopiero po godzinie lotu dowiedzieli się co było powodem wszczęcia przez pilotów procedury awaryjnej. Okazało się, że w maszynie lecącej z Krakowa do Palermo problemy zaczęły się chwile po starcie. Piloci mieli kłopoty ze schowaniem podwozia i po około godzinie lotu postanowili wrócić z powrotem do Krakowa.

 

ZOBACZ:20-latka zmarła podczas 13-godzinnego lotu samolotem! Sekcja zwłok pozwoliła odkryć wstrząsającą prawdę!

 

Na szczęście nikomu ze 183 pasażerów znajdujących się na pokładzie samolotu nie stało się nic złego, a awaryjne lądowanie przebiegło bez jakichkolwiek zakłóceń. Nikt z pasażerów nie skarżył się na jakiekolwiek uniedogodnienia i dolegliwości. Po wylądowaniu na lotnisku w podkrakowskich Balicach pasażerowie przesiedli się do podstawionego samolotu i z kilkugodzinnym opóźnieniem wylecieli do Włoch.

 

ZOBACZ TAKŻE:Pasażerowie samolotu przeżyli chwilę grozy podczas lotu. Pilot stracił przytomność, wtedy do kabiny wszedł on i zrobił coś niesamowitego!

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

świnia

ŚWINIA na lotnisku w San Francisco! Zwierzę pełni tam funkcję…

Od dawna wiadomo, że zwierzęta pomagają w pokonywaniu strachu, a także niwelowaniu stresu oraz negatywnych emocji z nim związanych.  

Niekiedy takie odczucia towarzyszą ludziom przed zbliżającym się lotem.W związku z tym pewna świnka oprócz wytresowanych psów ma pełnić funkcję obniżania stresu przed podróżą samolotem, szczególnie u dzieci.

 

Świnka o imieniu Lilou jest nowym pracownikiem lotniska w San Francisco, a przy tym „terapeutką”. Razem z pozostałymi czworonożnymi przyjaciółmi dba o komfort osób oczekujących na lot.

Decyzja o tym, że zwierzak ma się znajdować na lotnisku poparto korzystnymi wynikami licznych badań, które udowodniły, że kontakt ze specjalnie przeszkolonymi zwierzętami pozwala zmniejszyć poziom stresu. Czworonogi wykonujące sztuczki, pozwalające się głaskać i rozweselające podróżnych, sprawiają, że ludzie zapominają o towarzyszącym im lęku.

Dotychczas można było korzystać ze „psich terapeutów”, jednak wiele osób może być uczulonych na psią sierść.

Tymczasem 5-letnia świnka rasy Juliana powoli staje się gwiazdą lotniska i zyskuje coraz większe grono fanów. Lilou uwielbia głaskanie i towarzystwo ludzi. Wykonuje również zabawne sztuczki.

 

ZOBACZ TEŻ:10 tys. dla emeryta! Jeden warunek do spełnienia

 

Zwierzę pojawia się na lotnisku na razie raz w miesiącu, jednak wkrótce ma bywać tam znacznie częściej. Poza pracą na lotnisku Lilou wspiera i rozwesela potrzebujące osoby m.in. w domach starców, szpitalach oraz szkołach.

 

 

Źródło:wptech

Źródło zdjęcia:YouTube

Lwowie

Z OSTATNIEJ CHWILI: Katastrofa samolotu we Lwowie. Ludzie zginęli przez brak paliwa

Do ogromnej tragedii doszło obok lotniska we Lwowie. Samolot linii Ukraine International Airlines musiał lądować awaryjnie z powodu… braku paliwa. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że znajdował się dosłownie o krok od lotniska. Na pokładzie An-12 było 8 osób, z czego 7 to członkowie załogi. 5 z nich zginęło, a 3 odniosły obrażenia.

Samolot podróżował z Vico w Hiszpanii do Stambułu w Turcji. We Lwowie miało się odbyć tankowanie. Niestety, paliwa zabrakło na to aby dolecieć do lotniska i pilot postanowił lądować awaryjnie. Zginęło 5 osób a 3 zostały ranne. Wszystkie ofiary zmarły, bo zostały przygniecione wiezionym ładunkiem. Mer Lwowa Andrij Sadowy potwierdził szokujące doniesienia. Pierwszą osobą, która poinformowała o tych wydarzeniach był minister infrastruktury Władysław Kryklij. Lądowanie awaryjne było spowodowane brakiem paliwa. Dochodzenie zostało rozpoczęte – napisał Władysław Kryklij. Polityk złożył również kondolencje rodzinom ofiar.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Postanowił wyjść i nagrywać pioruny. Nie spodziewał się, że za chwilę stanie się to…

 

Póki co, nie wiadomo kto zawinił. Jeżeli rzeczywiście potwierdzi się informacja o tym, że katastrofę spowodował brak paliwa, to osoba odpowiedzialna za tankowanie maszyny będzie miała ogromne kłopoty. Zginęli ludzie i nie jest to pierwszy taki przypadek w historii, gdy przez „głupotę” dochodzi do tragedii. Cała Ukraina jest w szoku. Więcej informacji wkrótce.

źródło: o2.pl fot. screenshot

stewardessa

Chwilę po starcie ogromny Boeing zaczął rozpadać się w powietrzu! Metalowe odłamki maszyny spadły na (…)!

Do dość groźnego incydentu doszło w okolicach rzymskiego lotniska Fiumicino. Chwilę po starcie Boeing 787 linii Norwegian zaczął rozlatywać się w powietrzu. Sytuacja była bardzo groźna, ponieważ samolot wzbił się na wysokość zaledwie 400 metrów. Metalowe fragmenty jednego z silników spadały na okoliczne domy i samochody. Na szczęście nie ucierpiał nikt z ludzi.

Mieszkańcy maleńkiej miejscowości sąsiadującej z rzymskim portem lotniczym są przerażeni tym co się stało. Boeing 787 zaledwie kilka sekund po tym jak znalazł się w powietrzu zaczął rozpadać się na „kawałki”. Metalowe fragmenty maszyny zasypały domy i samochody okolicznych mieszkańców powodując poważne uszkodzenia. Samolot z 300 pasażerami na pokładzie leciał z Rzymu do Los Angeles.
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że bezpośrednią przyczyną incydentu w powietrzu była usterka silnika. Piloci podjęli jedną słuszną decyzję o powrocie na rzymskie lotnisko. Na szczęście awaryjne lądowanie przebiegło bez żadnych komplikacji i nikomu z obecnych na pokładzie pasażerów nic się nie stało. Wypadkiem zajmie się teraz specjalna komisja, która dokładnie zbada jego okoliczności.
źródła: wprost.pl. foto pixabay.com
narkotyki

Jej chód zwrócił uwagę policjantów pracujących na lotnisku! Nie uwierzysz, gdzie ukryła narkotyki, które chciała przemycić!

Na szokujący pomysł wpadła 42-letnia Kolumbijka, która została zatrzymana przez pracowników lotniska w stolicy kraju Bogocie. Uwagę służb zwróciło dziwne zachowanie kobiety i to w jaki sposób się porusza. Cały czas utykała na jedną nogę i rozglądała się na boki. Przemytniczka miała zamiar polecieć do stolicy Hiszpanii Madrytu, gdzie musiała dostarczyć narkotyki. Na szczęście policjanci pracujący na lotnisku w porę ją zatrzymali.

Kobieta została zaproszona do specjalnego pokoju, gdzie pracownicy przeskanowali jej ciało skanerem. Ich przypuszczenia szybko się potwierdziły. Okazało się, że w nodze kobiety ukryto narkotyki o wartości 100 tysięcy złotych. Woreczek z 780 gramami płynnej kokainy zaszyto jej między skórą, a mięśniem lewego uda. Obciążenie powodowało dziwny sposób poruszania się przez zatrzymaną. 42-letnia Kolumbijka przyznała się po wszystkim do współpracy z mafią narkotykową.

 

Policjanci, którzy zatrzymali przemytniczkę nie kryją zaskoczenia z nowego sposobu przemytu narkotyków. Kolumbijska policja przyznała, że jest on szalenie niebezpieczny dla osoby, która w taki sposób transportuje narkotyk, ponieważ nawet najmniejszy błąd wiąże się z poważnymi konsekwencjami, a nawet śmiercią przemytnika. 42-latka trafiła do szpitala, gdzie chirurdzy wycięli z jej nogi woreczek z kokainą. Wkrótce trafi do więzienia.

 

ZOBACZ TAKŻE:Warszawa: produkował NARKOTYKI, wpadł w kuriozalny sposób: jego dziewczyna myślała, że…

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

pierwszej

Imigranci planowali polecieć do Zurychu! Założyli stroje sportowe i udawali DRUŻYNĘ SIATKARSKĄ

Niebywałą pomysłowością wykazali się imigranci z Syrii, którzy chcieli przedostać się do Zurychu przy pomocy fałszywych paszportów. Mężczyźni założyli stroje sportowe i udawali siatkarzy. Sądzili, że dzięki temu bez problemu przedostaną się przez tzw. bramki lotniskowe. Wpadli w ręce policji.

Do zdarzenia doszło na lotnisku w Atenach. Obywatele Syrii mieli na sobie stroje sportowe. Posługiwali się fałszywymi paszportami, które wskazywały, że mężczyźni są obywatelami Ukrainy. W rozmowie z kontrolerami na lotnisku Syryjczycy przekonywali, że są członkami drużyny siatkarskiej, która zakwalifikowała się do ważnego turnieju.

Zobacz też: Joanna KRUPA w NAJGORSZYM wydaniu! Zobacz VIDEO, na którym TOP modelka…

Misterny plan się nie powiódł, a „sportowcy” zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy policji. Co ciekawe, mężczyźni oprócz identycznych strojów, mieli ze sobą również dwie piłki do siatkówki.

Źródło: o2