czechach

[WIDEO] Skandal w Czechach! Wszystko przez pijanego sędziego liniowego, to trzeba zobaczyć!

Czasami narzekamy na pracę polskich sędziów podczas meczów naszej rodzimej Ekstraklasy. Jednak gdy spojrzy się na sytuację, która miała miejsce w Czechach, to aż nie chce się wierzyć. Mecz juniorów skończył się ogromnym skandalem. Do sieci wyciekło nagranie na którym widać pijanego w sztok sędziego liniowego, który mimo to postanowił pracować. To po prostu się nie mieści w głowie.

Wyobrażacie sobie, że na meczu którejś z polskich lig widzicie takiego sędziego? W Czechach też sobie zapewne nie wyobrażali. Aż do tej pory. Patrząc na to jak zachował się ten człowiek, raczej ciężko uwierzyć, że kiedyś weźmie udział w jakimkolwiek meczu.

ZOBACZ:Ten wirus spustoszy Twoje konto. Jeżeli masz taką kartę SIM to nie ma przed nim ratunku

źródło fot. i wideo: youtube.com

piwo

To piwo warzy się tylko w jednym miejscu na świecie! Sprawdź, gdzie możesz je dostać

Jego historia sięga 170 lat i pochodzi ono z Czech. Czy wiesz o jakie piwo chodzi?

Statystyki wykazują, że jedna osoba dorosła w Czechach wypija średnio 143 litry piwa rocznie! To stawia Czechów na pierwszej pozycji pod względem ilości spożycia piwa na świecie.

 

Tam też narodził Pilzner Urquell. Piwo pochodzi z miasta Pilzna, położonego w zachodniej części Czech. Pilzner Urquell to pierwszy złoty lager, który warzony jest w niezmienny sposób od 1842 roku. Jego twórcą był Josef Groll,  który jako pierwszy w XIX wieku stworzył recepturę tego piwa. Słynną recepturę przywiózł do Pilzna z Bawarii.

 

ZOBACZ TEŻ:Kobieta padła ofiarą strasznego czynu! Napastnik wspiął się do mieszkania przez otwarte okno!

 

Jasny lagier to dziś jedno z najlepszych i najbardziej popularnych piw na świecie. Pilzner Urquell to smak wyrafinowanego smaku oraz wyjątkowego stylu i dojrzałości. Powstaje z wody ze studni głębinowej, która jest bardzo miękka i ma zrównoważony smak oraz z chmielu typu Saaz. To właśnie on nadaje czeskiemu piwu charakterystyczny aromatyczny smak, o niskim poziomie goryczki.

Pilzner niewątpliwie zglobalizował świat, dlatego dostępny jest on niemal w każdym sklepie oraz pubach.

 

Źródło:businessinsider/pixabay

dziecko

Czechy. Na świat przyszło dziecko nieżyjącej kobiety

W Czechach przyszło na świat zdrowe dziecko, którego matka była sztucznie utrzymywana przy życiu.

W Kwietniu w Brnie w bardzo ciężkim stanie pogotowie ratunkowe przetransportowało 27-letnią kobietę do szpitala. Wtedy zaczęła się walka o jej życie oraz o życie jeszcze nienarodzonego dziecka.

 

Po niedługim czasie stwierdzono śmierć mózgu u przyszłej mamy, który okazał się ciosem dla całej rodziny. Ze względu na ciążę zdecydowano o tym by podtrzymywać życie kobiety za pomocą sztucznej aparatury.

Przez kolejne tygodnie personel szpitala w Brnie zajmował się 27-latką, m.in. poruszając regularnie jej nogami, by symulować w ten sposób chód, który znacznie wpływa na rozwój prawidłowego płodu.

 

ZOBACZ TEŻ:Ci ludzie kochają SAMOTNOŚĆ. Nie zdają sobie sprawy z NIEBEZPIECZEŃSTWA

 

Po 117 dniach podtrzymywania życia kobiety zdecydowano się przeprowadzić poród, który zakończył się powodzeniem. Na świat za pomocą cesarskiego cięcia przyszła zdrowa dziewczynka.

Dziecko ważyło 2,3 kg oraz 42  cm. Niedługi czas po porodzie Czeszka została odłączona od aparatury w obecności męża oraz najbliższej rodziny.

 

Źródło:wprost/pixabay

LSD

Zażył LSD i na golasa przebiegł z Polski do Niemiec! Kiedy go schwytano upierał się, że jest (…)!

Oto skutki zażywania narkotyków, w tym przypadku chodzi o LSD. Wydawać, by się mogło, że ta historia nie wydarzyła się naprawdę. Jednak takie zdarzenie nie dość, że zostało odnotowane, to udokumentowano je na zdjęciach. Mężczyzna, który urządził sobie szalony, nagi bieg to 21-letni Marek H. Obywatel Czech, na stałe mieszkający w Libercu. Okazało się, że schwytany golas zażył zbyt dużą dawkę LSD. Twierdził, że narkotyk pozwala mu zwalczać depresję, jednak tym razem zadziałał na niego zupełnie inaczej.

Czech wyznał, że po zażyciu dawki LSD poczuł się bardzo dziwnie. Wydawało mu się, że stał się tygrysem syberyjskim, a „zwierzęcy instynkt” podpowiedział mu, że czas rozpocząć łowy. Nie namyślając się zbyt długo zrzucił odzienie i na czworakach pognał w nieznane. 21-latek biegł w ten sposób przez dobrych 8 godzin. Najpierw dotarł lasami na terytorium Polski, a ostatecznie ujęto go w przygranicznym niemieckim mieście Gorlitz, gdzie stał nago na peronie.

 

 

Przemierzając polskie lasy został uwieczniony na tzw. fotopułapce, którą zamontowano na jednym z drzew. Śledczy ustalili, że udało mu się pokonać dwie granice, a dystans jaki pokonał to 25 kilometrów. Podczas zatrzymania nie znaleziono przy nim żadnych substancji psychoaktywnych. Mężczyzna dostał mandat za obnażanie się w miejscach publicznych i został odwieziony do Czech.

 

 

źródła: ckm.pl, foto youtube.com

parkingu

Czesi utknęli na polskim parkingu na 3 dni. Powód jest kuriozalny

Na parkingu w Goleniowie (woj. zachodniopomorskie) utknęła rodzina z Czech. Małżeństwo oraz trójka synów w wieku: 5, 8 i 14 lat nie wyjechałoby z niego gdyby nie pomoc dobrych ludzi z Polski. Czesi przebywali na nim gdyż zepsuł im się samochód. Na miejsce dotarła straż miejska, a Robert Krupowicz – burmistrz Goleniowa powiedział: „Jedziesz na wakacje, wykup ubezpieczenie!”.

Czechom którzy utknęli na parkingu w Goleniowie zepsuł się samochód, a nie mieli pieniędzy na pokrycie kosztów naprawy oraz lawety. Musieli tam spędzić aż trzy dni. Pojawiła się straż miejska oraz pracownik Ośrodka Pomocy Społecznej. Czechów przewieziono do hotelu Duet, który nigdy nie odmawia pomocy w tak kryzysowych sytuacjach. Docenił to również burmistrz Robert Krupowicz. Powiadomiono o wszystkim również ambasadę, która przekazała informacje rodzinie zagubionych Czechów. Ci przesłali potrzebne pieniądze. Mam nadzieję, że Czesi dobrze będą wspominać Goleniów i życzliwych ludzi, którzy im pomogli. A dla wszystkich wniosek z tego zdarzenia: nie ruszać w drogę bez ubezpieczenia, naładowanych telefonów i rezerwy pieniędzy! – oświadczył burmistrz Goleniowa. Możemy być dumni z naszych rodaków.

 

ZOBACZ:Kobieta zdenerwowała się w samolocie na baraszkującą parę. Pokazała wszystkim co robili

 

Jak widać świat nie jest wcale taki zły na jaki wygląda. Nasi rodacy udzielili niesamowitej pomocy Czechom, którzy niestety nie przemyśleli swojego wyjazdu.

źródło: o2.pl fot. screenshot

morskim

To co robili w Morskim Oku sparaliżowało turystów. Ale głupota

Chyba każdy z Polaków był kiedyś na Morskim Oku. Jest to jedna z najpiękniejszych atrakcji naszego kraju. Dużo się mówi o tym, że męczone są konie, które wwożą ludzi na górę. Tym razem jednak nie o tym. Powiemy dziś o dwóch Czechach, którym było tak gorąco, że stwierdzili iż wezmą sobie kąpiel. Chwila ochłody i przyjemności obfitowała za to w spore mandaty.

Zrobili to nie przy samym zejściu nad staw, gdzie przebywało wtedy mnóstwo ludzi, ale nieco dalej, gdzie jest więcej kosówek, w dyskretniejszym miejscu – informuje Grzegorz Lorek, strażnik Tatrzańskiego Parku Narodowego podczas rozmowy z „Gazetą Krakowską”. Na Morskim Oku jest bezwzględny zakaz kąpieli, więc bardzo zdziwił ludzi widok kąpiących się w nim ludzi. Byli to dwaj Czesi. 58-latek oraz jego sześć lat starszy kolega na tyle nie przypadli do gustu innym turystom, że ci wezwali do nich strażników. Jak sami twierdzili, chodziło o to, że było im gorąco i chcieli się ochłodzić. Trzeba przyznać, że był to pomysł zarówno głupi, jak i nieodpowiedzialny. Jak informuje „Gazeta Krakowska” – zapłacili oni po kilkaset złotych mandatu za ten wybryk.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Oto jeden z boleśniejszych skoków na dechę w historii. Co odwaliła ta laska?!

 

Jest to zupełnie zrozumiałe. Nie dość, że narażali swoje życie, to jeszcze mogli przysporzyć problemów osobom zajmującym się na co dzień Morskim Okiem.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

lwów,nosorożce, lew, lwy, rpa, kłusownik, kłusownika

Jego pasją była hodowla lwów. Przez nielegalne działania źle to się dla niego skończyło…

Mężczyzna, który na swoim podwórku prowadził nielegalną hodowlę lwów szybko tego pożałował. Zwierzę rzuciło się na niego, gdy wchodził do klatki. W czeskiej miejscowości Zdechov, Michał Prasek trzymał dwa lwy – 9-letniego samca oraz ciężarną samicę.

34-latek prowadził nielegalną hodowlę lwów, co w Czechach jest nielegalne. Już wcześniej był za to karany. Ciało mężczyzny znalazł jego ojciec, a na miejscu zdarzenia szybko pojawili się funkcjonariusze. Postanowili ze względów bezpieczeństwa zastrzelić zwierzęta. Pierwszy raz nazwisko Michała Praska pojawiło się w mediach w wakacje, kiedy to postanowił wybrać się na spacer z lwicą, którą prowadził na smyczy. Policja go zatrzymała, a zdarzenie uznano za wypadek drogowy. Był on bardzo nieufny i nikogo nie wpuszczał na teren swojej posesji.

 

ZOBACZ:To co robili spotkanym kobietom nie mieści się w głowie. Okazuje się, że byli…

 

Być może, gdyby posłuchał innych ludzi – na czele ze swoją rodziną, dziś 34-latek by żył. Niestety, zamiłowanie w tego typu hobby doprowadziło do jego śmierci. Zwierzęta które karmił i dbał o nie jak o własne dzieci po prostu go zabiły.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

pociąg

[WIDEO] Pociąg trafił w kobietę w Czechach. Nie zdążyła przebiec!

Nieuwaga ludzi jest często aż nadto porażająca. Do tego troszkę głupoty i nieszczęście gotowe. Na tym nagraniu widać jak pociąg potrącił kobietę w Czechach. Próbowała przebiec, ale nie wiedząc czemu nagle zwolniła i maszyna dosłownie ją zahaczyła. Z tego co wiadomo, to najprawdopodobniej nie poniosła ona śmierci w tym wypadku, ale czekało ją bardzo długie leczenie.

Pociąg potrącił tę kobietę z ogromną prędkością. Nie wiadomo po co ludzie się tak spieszą. Przecież 15 sekund spóźnienia i spokojnego poczekania na to jak maszyna przejedzie, to nie jest tak dużo. Czy jest to warte długiego leczenia i takiego nieszczęścia, albo nawet życia?

ZOBACZ:[WIDEO] Poszli sobie spokojnie na ryby. Nagle z wody wyłonił się potwór!

śliczną

[FOTO] Kiedyś była normalną, śliczną dziewczyną, teraz zrobiła z siebie „to”! Jej metamorfoza jest przerażająca!

Czeszka Gabriela Jirackova to kolejny przykład żywej lalki Barbie. Dziewczyna była tak zafascynowana pierwowzorem, że postanowiła się do niej upodobnić. Mieszkająca na co dzień w Pradze nastolatka kiedyś była śliczną dziewczyną. Niestety za zgodą rodziców, którym nie przeszkadzają zachcianki córki przeszła operację powiększenia piersi i ust. Jednak jak sama zapowiada to jeszcze nie koniec jej metamorfozy.

Mimo, że rodzice zaakceptowali decyzję Gabrieli, to wielu jej znajomych nie może zrozumieć, czemu będąca kiedyś śliczną dziewczyną Jirackova postanowiła się upodobnić do lalki. Wielu sugeruje, że 18-latka jest niedojrzała emocjonalnie i stąd takie dziwne decyzje. Niestety rodzice nie robią nic, by wpłynąć na swoją córkę. Nastolatka ma ich pełne wsparcie i nie musi martwić się o finanse.

 

ZOBACZ:[FOTO] Kasia z „13 posterunku” przed laty skradła serca tysięcy widzów! Zobacz jak dziś wygląda śliczna aktorka!

 

Młoda Czeszka co miesiąc dostaje spore kieszonkowe. Gabriela miesięcznie wydaje na swoje fanaberie prawie 5000 złotych! Przeznacza je głównie na kosmetyki, ubrania, paznokcie i różne zabiegi upiększające. Nastolatka ma nadzieję, że nic jej nie powstrzyma i wkrótce zrealizuje swoje kolejne marzenia (operacje plastyczne) i będzie wyglądać jak żywa lalka Barbie. Trzeba przyznać, że metamorfoza dziewczyny jest szokująca. Patrząc na jej stare zdjęcie, aż trudno uwierzyć, że rok temu wyglądała zupełnie inaczej.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com