LSD

Zażył LSD i na golasa przebiegł z Polski do Niemiec! Kiedy go schwytano upierał się, że jest (…)!

Oto skutki zażywania narkotyków, w tym przypadku chodzi o LSD. Wydawać, by się mogło, że ta historia nie wydarzyła się naprawdę. Jednak takie zdarzenie nie dość, że zostało odnotowane, to udokumentowano je na zdjęciach. Mężczyzna, który urządził sobie szalony, nagi bieg to 21-letni Marek H. Obywatel Czech, na stałe mieszkający w Libercu. Okazało się, że schwytany golas zażył zbyt dużą dawkę LSD. Twierdził, że narkotyk pozwala mu zwalczać depresję, jednak tym razem zadziałał na niego zupełnie inaczej.

Czech wyznał, że po zażyciu dawki LSD poczuł się bardzo dziwnie. Wydawało mu się, że stał się tygrysem syberyjskim, a „zwierzęcy instynkt” podpowiedział mu, że czas rozpocząć łowy. Nie namyślając się zbyt długo zrzucił odzienie i na czworakach pognał w nieznane. 21-latek biegł w ten sposób przez dobrych 8 godzin. Najpierw dotarł lasami na terytorium Polski, a ostatecznie ujęto go w przygranicznym niemieckim mieście Gorlitz, gdzie stał nago na peronie.

 

 

Przemierzając polskie lasy został uwieczniony na tzw. fotopułapce, którą zamontowano na jednym z drzew. Śledczy ustalili, że udało mu się pokonać dwie granice, a dystans jaki pokonał to 25 kilometrów. Podczas zatrzymania nie znaleziono przy nim żadnych substancji psychoaktywnych. Mężczyzna dostał mandat za obnażanie się w miejscach publicznych i został odwieziony do Czech.

 

 

źródła: ckm.pl, foto youtube.com

parkingu

Czesi utknęli na polskim parkingu na 3 dni. Powód jest kuriozalny

Na parkingu w Goleniowie (woj. zachodniopomorskie) utknęła rodzina z Czech. Małżeństwo oraz trójka synów w wieku: 5, 8 i 14 lat nie wyjechałoby z niego gdyby nie pomoc dobrych ludzi z Polski. Czesi przebywali na nim gdyż zepsuł im się samochód. Na miejsce dotarła straż miejska, a Robert Krupowicz – burmistrz Goleniowa powiedział: „Jedziesz na wakacje, wykup ubezpieczenie!”.

Czechom którzy utknęli na parkingu w Goleniowie zepsuł się samochód, a nie mieli pieniędzy na pokrycie kosztów naprawy oraz lawety. Musieli tam spędzić aż trzy dni. Pojawiła się straż miejska oraz pracownik Ośrodka Pomocy Społecznej. Czechów przewieziono do hotelu Duet, który nigdy nie odmawia pomocy w tak kryzysowych sytuacjach. Docenił to również burmistrz Robert Krupowicz. Powiadomiono o wszystkim również ambasadę, która przekazała informacje rodzinie zagubionych Czechów. Ci przesłali potrzebne pieniądze. Mam nadzieję, że Czesi dobrze będą wspominać Goleniów i życzliwych ludzi, którzy im pomogli. A dla wszystkich wniosek z tego zdarzenia: nie ruszać w drogę bez ubezpieczenia, naładowanych telefonów i rezerwy pieniędzy! – oświadczył burmistrz Goleniowa. Możemy być dumni z naszych rodaków.

 

ZOBACZ:Kobieta zdenerwowała się w samolocie na baraszkującą parę. Pokazała wszystkim co robili

 

Jak widać świat nie jest wcale taki zły na jaki wygląda. Nasi rodacy udzielili niesamowitej pomocy Czechom, którzy niestety nie przemyśleli swojego wyjazdu.

źródło: o2.pl fot. screenshot

morskim

To co robili w Morskim Oku sparaliżowało turystów. Ale głupota

Chyba każdy z Polaków był kiedyś na Morskim Oku. Jest to jedna z najpiękniejszych atrakcji naszego kraju. Dużo się mówi o tym, że męczone są konie, które wwożą ludzi na górę. Tym razem jednak nie o tym. Powiemy dziś o dwóch Czechach, którym było tak gorąco, że stwierdzili iż wezmą sobie kąpiel. Chwila ochłody i przyjemności obfitowała za to w spore mandaty.

Zrobili to nie przy samym zejściu nad staw, gdzie przebywało wtedy mnóstwo ludzi, ale nieco dalej, gdzie jest więcej kosówek, w dyskretniejszym miejscu – informuje Grzegorz Lorek, strażnik Tatrzańskiego Parku Narodowego podczas rozmowy z „Gazetą Krakowską”. Na Morskim Oku jest bezwzględny zakaz kąpieli, więc bardzo zdziwił ludzi widok kąpiących się w nim ludzi. Byli to dwaj Czesi. 58-latek oraz jego sześć lat starszy kolega na tyle nie przypadli do gustu innym turystom, że ci wezwali do nich strażników. Jak sami twierdzili, chodziło o to, że było im gorąco i chcieli się ochłodzić. Trzeba przyznać, że był to pomysł zarówno głupi, jak i nieodpowiedzialny. Jak informuje „Gazeta Krakowska” – zapłacili oni po kilkaset złotych mandatu za ten wybryk.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Oto jeden z boleśniejszych skoków na dechę w historii. Co odwaliła ta laska?!

 

Jest to zupełnie zrozumiałe. Nie dość, że narażali swoje życie, to jeszcze mogli przysporzyć problemów osobom zajmującym się na co dzień Morskim Okiem.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

lwów,nosorożce, lew, lwy, rpa, kłusownik, kłusownika

Jego pasją była hodowla lwów. Przez nielegalne działania źle to się dla niego skończyło…

Mężczyzna, który na swoim podwórku prowadził nielegalną hodowlę lwów szybko tego pożałował. Zwierzę rzuciło się na niego, gdy wchodził do klatki. W czeskiej miejscowości Zdechov, Michał Prasek trzymał dwa lwy – 9-letniego samca oraz ciężarną samicę.

34-latek prowadził nielegalną hodowlę lwów, co w Czechach jest nielegalne. Już wcześniej był za to karany. Ciało mężczyzny znalazł jego ojciec, a na miejscu zdarzenia szybko pojawili się funkcjonariusze. Postanowili ze względów bezpieczeństwa zastrzelić zwierzęta. Pierwszy raz nazwisko Michała Praska pojawiło się w mediach w wakacje, kiedy to postanowił wybrać się na spacer z lwicą, którą prowadził na smyczy. Policja go zatrzymała, a zdarzenie uznano za wypadek drogowy. Był on bardzo nieufny i nikogo nie wpuszczał na teren swojej posesji.

 

ZOBACZ:To co robili spotkanym kobietom nie mieści się w głowie. Okazuje się, że byli…

 

Być może, gdyby posłuchał innych ludzi – na czele ze swoją rodziną, dziś 34-latek by żył. Niestety, zamiłowanie w tego typu hobby doprowadziło do jego śmierci. Zwierzęta które karmił i dbał o nie jak o własne dzieci po prostu go zabiły.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

pociąg

[WIDEO] Pociąg trafił w kobietę w Czechach. Nie zdążyła przebiec!

Nieuwaga ludzi jest często aż nadto porażająca. Do tego troszkę głupoty i nieszczęście gotowe. Na tym nagraniu widać jak pociąg potrącił kobietę w Czechach. Próbowała przebiec, ale nie wiedząc czemu nagle zwolniła i maszyna dosłownie ją zahaczyła. Z tego co wiadomo, to najprawdopodobniej nie poniosła ona śmierci w tym wypadku, ale czekało ją bardzo długie leczenie.

Pociąg potrącił tę kobietę z ogromną prędkością. Nie wiadomo po co ludzie się tak spieszą. Przecież 15 sekund spóźnienia i spokojnego poczekania na to jak maszyna przejedzie, to nie jest tak dużo. Czy jest to warte długiego leczenia i takiego nieszczęścia, albo nawet życia?

ZOBACZ:[WIDEO] Poszli sobie spokojnie na ryby. Nagle z wody wyłonił się potwór!

śliczną

[FOTO] Kiedyś była normalną, śliczną dziewczyną, teraz zrobiła z siebie „to”! Jej metamorfoza jest przerażająca!

Czeszka Gabriela Jirackova to kolejny przykład żywej lalki Barbie. Dziewczyna była tak zafascynowana pierwowzorem, że postanowiła się do niej upodobnić. Mieszkająca na co dzień w Pradze nastolatka kiedyś była śliczną dziewczyną. Niestety za zgodą rodziców, którym nie przeszkadzają zachcianki córki przeszła operację powiększenia piersi i ust. Jednak jak sama zapowiada to jeszcze nie koniec jej metamorfozy.

Mimo, że rodzice zaakceptowali decyzję Gabrieli, to wielu jej znajomych nie może zrozumieć, czemu będąca kiedyś śliczną dziewczyną Jirackova postanowiła się upodobnić do lalki. Wielu sugeruje, że 18-latka jest niedojrzała emocjonalnie i stąd takie dziwne decyzje. Niestety rodzice nie robią nic, by wpłynąć na swoją córkę. Nastolatka ma ich pełne wsparcie i nie musi martwić się o finanse.

 

ZOBACZ:[FOTO] Kasia z „13 posterunku” przed laty skradła serca tysięcy widzów! Zobacz jak dziś wygląda śliczna aktorka!

 

Młoda Czeszka co miesiąc dostaje spore kieszonkowe. Gabriela miesięcznie wydaje na swoje fanaberie prawie 5000 złotych! Przeznacza je głównie na kosmetyki, ubrania, paznokcie i różne zabiegi upiększające. Nastolatka ma nadzieję, że nic jej nie powstrzyma i wkrótce zrealizuje swoje kolejne marzenia (operacje plastyczne) i będzie wyglądać jak żywa lalka Barbie. Trzeba przyznać, że metamorfoza dziewczyny jest szokująca. Patrząc na jej stare zdjęcie, aż trudno uwierzyć, że rok temu wyglądała zupełnie inaczej.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

 

Czech

PILNE! Nie żyje piłkarz reprezentacji CZECH. W wypadku obrażeń doznali również byli gracze PREMIER LEAGUE!

Tragiczne wiadomości dobiegają z Turcji. W wypadku busa, którym podróżowała drużyna tureckiej ekstraklasy Alanyaspor zginął piłkarz reprezentacji Czech Josef Sural. Okazało się, że obrażeń doznali również byli zawodnicy klubów angielskiej Premier League – Papiss Cisse oraz Steven Caulker. Surala niestety nie udało się uratować.

Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek z winy kierowcy busa którym podróżowali zawodnicy Alanyasporu. Miał on zasnąć za kierownicą. Informację potwierdził również dyrektor klubu. Samochód miał wypaść na skutek dachowania poza drogę. Ucierpieli również byli zawodnicy klubów angielskiej Premier League Papiss Cisse i Steven Caulker. O ile ich dwóch udało się uratować i trafili z obrażeniami do szpitala, tak Sural miał doznać poważnego urazu głowy, który niestety doprowadził do jego śmierci. Lekarze starali się ze wszystkich sił, aby uratować życie zawodnika, lecz niestety im się nie udało. Josef Sural doznał urazu głowy i poważnych obrażeń brzucha. Doszło także do złamania obu nóg. Niestety, obrażenia były zbyt rozległe. Nie ma za to niebezpieczeństwa utraty życia przez pozostałych piłkarzy, którzy tracili do szpitala – poinformował szpital. Sural całą karierę występował w czeskich klubach: FC Brno, Slovanie Liberec i Sparcie Praga. Rozegrał w dorosłej reprezentacji Czech 19 meczów i strzelił jedną bramkę. W tym sezonie w barwach Alanyasporu zaliczył 9 spotkań, które okrasił jednym strzelonym golem.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nauczyciel na lekcji znokautował ucznia. Nie miał dla niego żadnej litości

 

Kolejna tragedia z udziałem piłkarza. Jeszcze jakiś czas temu rozpisywaliśmy się o tragedii, której uczestnikiem był Emiliano Sala. Teraz informujemy o Josefie Suralu, który wystąpił z reprezentacją Czech na Mistrzostwach Europy w 2016 roku. Niewyobrażalna tragedia.

źródło: wp.pl sportowe fakty, fot. youtube.com

niepełnosprawnych

Cwaniak z Chryslera zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych! Kiedy wrócił czekała na niego taka niespodzianka!

W ostatnim czasie powstało wiele akcji mających na celu uświadamianie ludziom zdrowym jak trudno jest niepełnosprawnym w normalnym, codziennym funkcjonowaniu. Jedna z nich dotyczy pojazdów, osoby niepełnosprawne też są kierowcami, a szczególnie parkowania na tzw. kopercie z wizerunkiem wózka inwalidzkiego (miejsce dla niepełnosprawnych). Wielu zdrowych kierowców często ignoruje takie znaki i zostawia swoje auto nie przejmując się tym, że osoba niepełnosprawna, która naprawdę go potrzebuje nie ma gdzie stanąć.

Miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych kierowców charakteryzuje się tym, że jest szersze od normalnego, ma to na celu wygodne zatrzymanie się i bezpieczne opuszczenie pojazdu. Bohater poniższego nagrania, kierowca sportowego Chryslera nie wziął sobie chyba tych słów do serca i nie liczył z tym, że blokuje jedyne miejsce na parkingu, przeznaczone dla osób niepełnosprawnych. Niewzruszony opuścił samochód nie licząc się z żadnymi konsekwencjami.

 

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nagrali jak kobieta wyjeżdżała tyłem z parkingu. Mistrzyni kierownicy w akcji!

 

 

Nauczka jaka go spotkała na pewno da mu do myślenia i sprawi, że następnym razem zastanowi się nad tym co robi. Wszystko z jednego prostego powodu kiedy wrócił na parking zastał swoje auto zafoliowane. Zdziwienie i dezorientacja jaka malowała się na jego twarzy rozbawiła Internautów, którzy twierdzą, że jest to niezwykle dobry sposób na każdego kierowcę, który nie używa mózgu.

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

transmisję

[WIDEO] Dwie kobiety nagrały moment swojej śmierci! Przy prędkości 140 km/h prowadziły transmisję live.

Dwie kobiety prowadziły transmisję live. Czeszki jechały 140 km/h. W pewnym momencie pojazd wyrwał się spod kontroli a blondynka straciła nad nim panowanie. Zginęły nagrywając moment swojej śmierci. O tym, że już działo się wiele takich rzeczy czytamy w Internecie codziennie. Ktoś próbował pokazać swoje życie, a zaprezentował własną śmierć. Smutna historia, która miała wielu świadków…

Czeszki jechały 140 km/h. Kobieta straciła panowanie nad pojazdem i wypadły z drogi. Do tego prowadziły na Facebooku transmisję live i wszystko się nagrało. Wideo jest skierowane do ludzi o mocnych nerwach…

ZOBACZ:[FOTO] Przez to zdjęcie ta nauczycielka narobiła sobie masę problemów! Zgubił ją jeden widoczny szczegół, który nie spodobał się dyrekcji szkoły!

źródło fot. i wideo: youtube.com