bus, kierowca dostawczaka go przeładował

BUS przejechał po niemowlęciu. NIE…

Przerażające sceny rozegrały się w czwartek w Szprotawie na parkingu jednego z supermarketów. 11-miesięczne dziecko, pozostawione przez rodziców bez opieki wpadło wprost pod cofającego busa. 

11-miesięczna dziewczynka odeszła od auta rodziców, którzy zapewne byli zajęci pakowaniem zakupów. Przechadzała się wzdłuż zaparkowanych samochodów. Wreszcie doszła do dużego busa, który właśnie miał wyjechać ze swojego stanowiska.

 

ZOBACZ TEŻ: Za kilkadziesiąt centów wykonują najgorszą pracę świata. Ofiar wciąż przybywa

 

Kierowca busa nie miał szans zobaczyć dziecka, które stało tuż obok jego wozu. Skręcając w czasie wyjazdu z miejsca parkingowego, najechał przednim kołem na nóżki dziecka. Nagranie z monitoringu pokazuje jak dziecko upada na ziemię.

 

Na miejsce od razu zostało wezwane Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, żeby jak najszybciej przetransportować maleństwo do szpitala. Wybrano szpital w Zielonej Górze.

 

Na miejscu okazało się, że dziecko nie odniosło żadnych poważnych obrażeń! Nóżki nie zostały złamane, ale dziecko przebywa jeszcze na obserwacji. „To cud, że nie doszło do tragedii” – skwitował Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji. Dodał też, że sprawę bada policja, jednak jak na razie nie wiemy czy i kto w tej sprawie może usłyszeć ewentualne zarzuty.

 

Pozostawianie dzieci samopas w miejscach takie jak parkingi czy nawet same galerie handlowe, to proszenie się o kłopoty. Malutkie dzieci bardzo ciężko zauważyć w lusterku lub przed maską samochodu. Dobrze, że tym razem wszystko dobrze się skończyło!

gadów

Nielegalny przewóz 166 egzotycznych gadów w busie! Zostali złapani na granicy z…

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili nielegalny przewóz 166 egzotycznych gadów i płazów.

Wartość przemycanych zwierząt szacuje się na około 50 tys. Euro. Zwierzęta były przemycane w busie z Ukrainy, gdzie w środku przebywało siedmioro ludzi.

 

Krajowa Administracja Skarbowa dokonała kontroli na przejściu granicznym Korczowa (w woj. podkarpackie) .Kierowca nie posiadał żadnego uprawnienia zezwalającego na przewóz egzotycznych zwierząt za granicę. W związku z tym zwierzęta zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy KAS oraz zwrócono się o pomoc w umieszczeniu ich w Ogrodzie Zoologicznym w Zamościu.

Wśród 166 gatunków przemycanych gadów i płazów aż 116 okazów było objętych konwencją Waszyngtońską.

KAS poinformowało, że w busie przewożonych było 69 pytonów królewskich, 18 pytonów siatkowych, 14 okazów boa dusiciela, 9 biczogonów, 4 warany kolczastoogonowe, 2 okazy boa madagaskarskiego oraz inne okazy gadów i płazów. Wartość przemycanych zwierząt szacuje się na 50 tys. euro.

 

Pytony klasyfikowane są jako dusiciele, a ich receptory wrażliwe są na podczerień. Tradycyjnie są co prawda uznawane za niejadowite, jednak potrafią wytwarzać jad. Wymienione wyżej zwierzęta żyją w Afryce, Australii i Azji. 

autostradzie

Zabrakło mu paliwa na AUTOSTRADZIE! Dalszą trasę pokonał TYM!

Sytuacja ta może wydawać się z pozoru zabawna, jednak na autostradzie stanowi prawdziwe zagrożenie.

Na lubuskim odcinku autostrady A2 w pobliży miejscowości Torzym w godzinach nocnych mężczyzna przemieszczał się busem, jednak zabrakło mu paliwa. Do najbliższej stacji śmiałek postanowił udać się nieautostradowym pojazdem.

 

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji z Sulęcina w wyniku podjętych działań ustalili kto odważył się na tak niebezpieczne zachowanie.

Mężczyzna poruszał się po autostradzie elektryczną hulajnogą i jak się okazało był to obywatel Litwy. Popełnił on kilka wykroczeń drogowych. Policja ustala również czy kierujący hulajnogą nie stworzył zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

 

ZOBACZ TEŻ:Szkolił się o jak zabijać po cichu. Polak terrorysta wpadł bo w domu ukrywał…

 

Co zrobić, gdy zabraknie paliwa na autostradzie?

Należy wtedy powiadomić telefonicznie obsługę autostrady lub zadzwonić pod numer 112 i wtedy dyspozytor powiadomi osobę odpowiedzialną za obsługę autostrady.

Ponadto na autostradzie co 2 km są tzw. bezpieczne zatoczki z telefonem bezpośrednio do obsługi autostrady.

 

Źródło:szkolajazdy/pixabay

ZOBACZ PRZERAŻAJĄCE NAGRANIE! 4-latka wypadła z pędzącego samochodu

O prawdziwym szczęściu może mówić rodzina 4-letniej dziewczynki, która wypadła z pędzącego samochodu! Mężczyzna, który jechał za jadącym autobusem, zawodowy strażak natychmiast udzielił dziecku pomocy! Zobacz przerażające nagranie.

Ryan Ciampoli relacjonował w rozmowie z mediami, że pędzący bus nie zatrzymał się, mimo, że dziecko wypadło przez tylne drzwi. Mężczyzna jest z zawodu strażakiem, a także ratownikiem medycznym, dlatego natychmiast zareagował na to co się stało.

Dziewczynka przeżyła i trafiła do szpitala z potłuczeniami ciała oraz złamaną ręką.

Najpierw sprawdziłem jej funkcje życiowe, a po chwili dziewczynka wzdrygnęła się i zaczęła pytać ‚ gdzie jest moja mama?’. To naprawdę chwyta za serce! – mówił Ryan Ciampoli. 

uchodźców

[WIDEO] Straszny wypadek z udziałem uchodźców. Ciężko zliczyć ilu ich wypadło z busa

Sprawa uchodźców to jeden z najgorętszych tematów ostatnich lat. Ten wypadek pokazuje na jaką skalę dochodzi do przemytu ludzi przez granicę. Z białego busa wysypało się tyle osób, że ciężko jest je zliczyć. My zwątpiliśmy przy trzydziestej osobie. I teraz warto się zastanowić nad tym, gdzie oni wszyscy się tam zmieścili? Przecież musieli jechać jak sardynki, a samochód też ma swój dopuszczalny udźwig…

Ciężko to wszystko wyjaśnić. Patrząc na to, że z busa wysypało się tylu uchodźców, można domniemać, że przy mocniejszym uderzeniu zabijaliby się sami o siebie. Zero odpowiedzialności zarówno kierowcy, jak i osób które zorganizowały tą chorą eskapadę… Zobaczcie z resztą sami.

ZOBACZ:[WIDEO] Natrafiono na zwłoki SMOKA. Naukowcy się podzielili, bo…

źródło fot. i wideo: youtube.com

 

 

Czech

PILNE! Nie żyje piłkarz reprezentacji CZECH. W wypadku obrażeń doznali również byli gracze PREMIER LEAGUE!

Tragiczne wiadomości dobiegają z Turcji. W wypadku busa, którym podróżowała drużyna tureckiej ekstraklasy Alanyaspor zginął piłkarz reprezentacji Czech Josef Sural. Okazało się, że obrażeń doznali również byli zawodnicy klubów angielskiej Premier League – Papiss Cisse oraz Steven Caulker. Surala niestety nie udało się uratować.

Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek z winy kierowcy busa którym podróżowali zawodnicy Alanyasporu. Miał on zasnąć za kierownicą. Informację potwierdził również dyrektor klubu. Samochód miał wypaść na skutek dachowania poza drogę. Ucierpieli również byli zawodnicy klubów angielskiej Premier League Papiss Cisse i Steven Caulker. O ile ich dwóch udało się uratować i trafili z obrażeniami do szpitala, tak Sural miał doznać poważnego urazu głowy, który niestety doprowadził do jego śmierci. Lekarze starali się ze wszystkich sił, aby uratować życie zawodnika, lecz niestety im się nie udało. Josef Sural doznał urazu głowy i poważnych obrażeń brzucha. Doszło także do złamania obu nóg. Niestety, obrażenia były zbyt rozległe. Nie ma za to niebezpieczeństwa utraty życia przez pozostałych piłkarzy, którzy tracili do szpitala – poinformował szpital. Sural całą karierę występował w czeskich klubach: FC Brno, Slovanie Liberec i Sparcie Praga. Rozegrał w dorosłej reprezentacji Czech 19 meczów i strzelił jedną bramkę. W tym sezonie w barwach Alanyasporu zaliczył 9 spotkań, które okrasił jednym strzelonym golem.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Nauczyciel na lekcji znokautował ucznia. Nie miał dla niego żadnej litości

 

Kolejna tragedia z udziałem piłkarza. Jeszcze jakiś czas temu rozpisywaliśmy się o tragedii, której uczestnikiem był Emiliano Sala. Teraz informujemy o Josefie Suralu, który wystąpił z reprezentacją Czech na Mistrzostwach Europy w 2016 roku. Niewyobrażalna tragedia.

źródło: wp.pl sportowe fakty, fot. youtube.com

uchodźców

[WIDEO] Wypadek busa z imigrantami. Nie uwierzysz ilu się ich z niego wysypało!

Sprawa imigrantów to jeden z najgorętszych tematów ostatnich lat. Ten wypadek pokazuje na jaką skalę dochodzi do przemytu ludzi przez granicę. Z białego busa wysypało się tyle osób, że ciężko jest je zliczyć. My zwątpiliśmy przy trzydziestej osobie. I teraz warto się zastanowić nad tym, gdzie oni wszyscy się tam zmieścili? Przecież musieli jechać jak sardynki, a samochód też ma swój dopuszczalny udźwig…

Ciężko to wszystko wyjaśnić. Patrząc na to, że z busa wysypało się tyle osób, można domniemać, że przy mocniejszym uderzeniu zabijaliby się sami o siebie. Zero odpowiedzialności zarówno kierowcy, jak i osób które zorganizowały tą chorą eskapadę… Zobaczcie z resztą sami.

ZOBACZ:[WIDEO] Maluch dachował, trup na drodze, czyli najlepsza bramka weselna EVER!

źródło fot. i wideo: youtube.com

 

 

 

 

i

mundial, żona, bus z meksyku

Żona nie pozwoliła mu jechać na MUNDIAL! Jego przyjaciele i tak zabrali go ze sobą… ZOBACZ JAK!

Piłkarski Mundial to czas bardzo ciężki dla par i małżeństw. Gdy brzydsza połowa chciałaby cały popołudnia i wieczory okupować telewizor, w piękniejszej połowie rodzą się krwiożercze instynkty. A co dopiero gdy mężczyzna postanawia jechać na Mistrzostwa do Rosji i to w sposób… bardzo nietypowy! Żona musi reagować!

 

Grupka przyjaciół z Meksyku już w czasie Mistrzostw Świata w Brazylii umówiła się, że za cztery lata, w 2018 roku stawią się na Mundialu w Rosji. Ale nie chcieli tam lecieć – uznali, że przy okazji mistrzostw odbędą podróż życia.

 

Kupili busa, którego wymalowali w narodowe barwy i wysłali statkiem do Hiszpanii. Tam doleciawszy samolotem mieli się w niego przesiąść i przez całą Europę przejechać aż do Rosji!

 

Gdy zbliżał się dzień upragnionego wyjazdu, jeden z przyjaciół o imieniu Javier oznajmił, że nie pojedzie, bo… nie pozwoliła mu żona! Nie będziemy tu rozwodzić się nad decyzją żony i postawą Javiera jako mężczyzny. Ważne są działania jego przyjaciół!

 

Otóż czterej pozostali panowie postanowili, że…  zabiorą ze sobą tekturową podobiznę Javiera! Wydrukowali jego zdjęcie w naturalnym rozmiarze i zapakowali do busa! Smaczku dodaje fakt, że Javier na zdjęciu ma koszulkę z napisem „Żona nie puściła mnie na mundial”.

 

 

Weseli Meksykanie swoją podróż dokumentowali na Facebook. Przed Mistrzostwami zawitali też do Krakowa. Ich pomysł zdobył sobie potężną rzeszę fanów w mediach społecznościowych, a ich wyczynem zaczęły interesować się media!

 

 

Ciekawe jak z tym wszystkim czuje się Javier…?

dostawczaka, laweta, dostawczak, auto, itd, policja

UKRAINIEC dał czadu: załadował do dostawczaka 15-RAZY więcej pasażerów niż powinien! Byli ściśnięci jak SARDYNKI

Policjanci z Trzebnicy zatrzymali nieopodal Strzeszowa na Dolnym Śląsku dostawczaka kierowanego przez 21-letniego Ukraińca. Jaki wielki był ich szok, gdy zobaczyli ilu ludzi tłoczy się na pace, możemy się tylko domyślać!

 

Bus miał zaledwie dwa miejsca siedzące i zgodnie z prawem tylko dwie osoby powinny nim podróżować. Tymczasem w skrzyni ładunkowej tłoczyło się 30 osób! Wszyscy musieli jechać na stojąco, nie mając żadnego punktu podparcia poza podłogą dostawczaka i towarzyszami podróży.

 

Ukrainiec tłumaczył się, że wiózł pracowników na zbiór truskawek. To jednak w żaden sposób nie rozgrzeszyło go przed policjantami. Wystarczy dodać, że bus nie miał ani wykupionego OC, ani podbitego przeglądu!

 

Kierowca otrzymał  500 złotych mandatu, oraz zatrzymano mu prawo jazdy. A co z pasażerami? Tego nie wiemy, ale chyba na zbiory musieli dotrzeć pieszo!

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne