zgwałcenie, ksiądz, przymierzalniach

Ksiądz podglądał i nagrywał dzieci w przymierzalniach. Nie uwierzysz gdzie montował kamery!

Na kazaniach mówił ludziom jak żyć, lecz gdy wychodził z kościoła zmieniał się w zboczeńca. Ksiądz z parafii w Wielączy (Lubelszczyzna) podglądał i nagrywał dzieci w przymierzalniach. Aż ciężko uwierzyć w sposób, jaki sobie do tego opracował. Mianowicie, kamery montował na czubku swojego buta…

I pewnie by tak sobie działał w nieskończoność, gdyby nie wycieczka na Chorwację. Udał się tam z czterema innymi duchownymi. Nie zaciekawiły go jednak piękne okoliczności bałkańskiej przyrody oraz zabytki, których w okolicach Splitu jest od groma. Wpadł w jednym z centrów handlowych, w którym to nagrywał telefonem komórkowym dziewczynkę. Został zatrzymany przez policję. Okazało się, że nie był to pierwszy incydent z jego udziałem. Polscy funkcjonariusze ustalili, że instalował kamerę szpiegowską na czubku buta i podsuwał nogę pod kotary w przymierzalniach. Na plebani znaleziono miniaturowe kamerki, komputery oraz dyski, na których było siedem filmów oraz ponad 250 zdjęć o treści pornograficznej z udziałem nieletnich. Duchowny został odsunięty od pracy z dziećmi i przeniesiony do innej parafii. Chciał dobrowolnie poddać się karze, na co początkowo zgodziła się prokuratura. Jednak postanowiono zmienić zdanie i postawić księdza przed sądem, gdyż ta kara nie byłaby odpowiednia.

 

ZOBACZ:Przyszedł do szpitala na badanie, a przez pomyłkę został obrzezany! Bolesna pomyłka lekarzy

 

Ileż jeszcze takich wydarzeń z udziałem duchownych będziemy musieli przechodzić? Czy nasze dzieci są bezpieczne w kościele? Wątpliwa sprawa – właśnie przez takich ludzi.

źródło: se.pl fot. pixabay.com

wykorzystywał, gehennę, dziecko, dziecka, niemowlę,

Zwyrodnialec wykorzystywał seksualnie swoją kilkumiesięczną córkę. Sąd podjął decyzję!

Tomasz W. wykorzystywał seksualnie swoją kilkumiesięczną córkę. Sąd wydał wyrok w tej szokującej sprawie. RMF FM informuje, że cały proceder trwał od czerwca do grudnia 2017 roku. 34-latek usłyszał zarzut doprowadzenia niemowlęcia do obcowania płciowego.

Tomasz W. był już wcześniej znany policji. Nagrywał on zabawę dzieci na jednym z basenów w Wieliczce oraz znaleziono u niego treści pornograficzne z udziałem nieletnich. Już wtedy można było coś z tym zrobić, lecz sprawa wyszła na jaw dopiero podczas śledztwa. 34-latek regularnie wykorzystywał seksualnie swoją kilkumiesięczną córeczkę. To się nie mieści w głowie, że ten proceder trwał tak długo. Sąd zadecydował o tym, że mężczyzna wyląduje w więzieniu na 6 lat i zostanie skierowany na specjalną terapię.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tak rosyjscy kierowcy rozprawiają się z bandytami. Ale to była jatka!

 

Mimo wszystko, 6 lat więzienia nie wydaje się być adekwatną karą do tego, czego dopuścił się Tomasz W. Dramat, jaki przeżyło nieświadome niczego niemowlę był niewyobrażalny…

źródło: o2.pl

fot. ilustracyjna

16-latka i jej koledzy odtworzyli BRUTALNĄ scenę PORNO! Dziewczyna do końca życia będzie musiała…

2018 był wielkim sukcesem dla branży porno. Strony z tego typu filmami odnotowały znaczny przyrost odwiedzających. Niestety pornografia jest coraz bardziej brutalna i przyciąga dużo dzieci oraz nastolatków. Telewizja Australian Broadcasting Corporation przeprowadziła badania, z których wynika, że już niedługo przemysł pornograficzny może stanowić duży problem.   Continue reading „16-latka i jej koledzy odtworzyli BRUTALNĄ scenę PORNO! Dziewczyna do końca życia będzie musiała…”

sześciolatkę

Najpierw obejrzeli film pornograficzny, a później zaatakowali koleżankę ze szkoły. Dwóch siedmiolatków napastowało sześciolatkę

W Australii dwóch chłopców w szkole dopuściło się napaści seksualnej na sześciolatkę. Policja jest bezradna ze względu na ich wiek.

Do zdarzenia doszło w szkole podstawowej na południu Australii. Dwóch chłopców, po tym jak obejrzeli na telefonie nagrania o treści pornograficznej, napastowało sześciolatkę. Rodzice dziewczynki po zajściu zdecydowali się przenieść ją do innej szkoły.

 

 

 

Sprawa dopiero niedawno wyszła na jaw. Początkowo władze szkoły starały się zamieść sprawę pod dywan. Co więcej o przestępstwie nie powiadomiono nawet policji. Aczkolwiek jak tylko funkcjonariusze dowiedzieli się o wszystkim, to od razu wszczęto śledztwo. Wiele osób uważa, że pomimo młodego wieku napastników od razu po napaści sprawa powinna zostać nagłośniona, a chłopcy powinni ponieść konsekwencje za swoje zachowanie. Tymczasem sześciolatkowie wciąż chodzą do tej samej szkoły.

 

 

 

Zdarzeniem zainteresował się także minister edukacji John Gardner, który zapowiedział zmiany w prawie. Ministerstwo zamierza zdecydowanie zaostrzyć politykę w kwestii bezpieczeństwa oraz dostępności materiałów dla dorosłych w szkołach na terenie całego kraju.

 

 

 

 

ZOBACZ:Pieluchowy bandyta zatrzymany. Omal nie doprowadził do tragedii

 

 

 

 

 

foto pixaby / źródło thefirstnewspaper.com / dailymail.co.uk

zatrzymano

Jaworzno: Zatrzymano policjanta podejrzewanego o gwałt na nieletniej. Mężczyzna trafił do aresztu

Wczoraj zatrzymano policjanta z komendy w Jaworznie. Postawiono mu zarzut wykorzystania seksualnego, w tym gwałtu. Ofiarą miała być 6-letnia córka jego koleżanki  

Sprawą zajmuje się prokuratura w Tychach. Po zgromadzeniu wystarczających dowodów zatrzymano 29-letniego policjanta. Mężczyźnie postawiono zarzuty doprowadzenia dziewczynki do obcowania płciowego, molestowania i prezentowania jej treści pornograficznych. Co więcej funkcjonariusz miał grozić nieletniej, że jeśli komuś opowie o zdarzeniu, to zrobi jej krzywdę. 

 

 

 

Mężczyzna pracował w wydziale ruchu drogowego od siedmiu lat. Do wykorzystania miało dojść w 2016 roku w jego mieszkaniu. Dziewczynka została przesłuchana przez biegłych, w tym również psychologa. Jej zeznania uznano za wiarygodne, dlatego zdecydowano się na zatrzymanie policjanta. 29-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów oraz odmówił składania wyjaśnień. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 15 lat więzienia. Ponadto został zawieszony w pełnieniu obowiązków. 

 

 

 

 

ZOBACZ:Smutna rzeczywistość dla Misia Uszatka. Przyszła ,,pora na dobranoc’’, czyli komornik w muzeum animacji

 

 

 

 

 foto pixaby / źródło  tvp.info / tvn24.pl

domek, drzewo, las

W środku lasu wybudował bajkowy domek na drzewie. Piękna konstrukcja służyła do KOSZMARNYCH PRAKTYK!

Po raz kolejny okazało się, że nic nie jest takie, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Bajkowy, misternie skonstruowany domek na drzewie w środku lasu w stanie Waszyngton w USA był tak naprawdę miejscem praktyk, które jeżą włosy na głowie każdego normalnego człowieka. Na szczęście jego konstruktor, po rocznych poszukiwaniach jest już w rękach policji.

 

W listopadzie 2016 roku pracownicy Departamentu ds. Zasobów Naturalnych dokonali niezwykłego odkrycia. W lesie nad rzeką Snoqualmie na wschód od Seattle, w stanie Waszyngton znaleźli podejrzany domek na drzewie. Nie był on nigdzie zgłoszony, nie figurował w żadnych dokumentach i najpewniej powstał nielegalnie.

 

Gdy pracownik Departamentu wszedł do domku, znajdującego się około 2 metrów nad ziemią, zamarł. Wewnątrz wszystkie ściany obklejone były dziecięcą pornografią. Zabrał kilka zdjęć ze sobą i przekazał policji. Następnie przyprowadził na miejsce przedstawiciela szeryfa, który zebrał więcej dowodów. W domku, poza pornografią znajdowały się zapasy jedzenia i inne przedmioty. Ewidentnie był cały czas użytkowany.

 

Jeden z wolontariuszy pracujących jako górski ratownik wielokrotnie widywał w okolicy domku pewnego SUVa. Zapamiętał tablice rejestracyjne, które sprawdziła policja. W ten sposób dotarli do Daniela Wooda mieszkającego w miejscowości nieopodal. Rozpoczęła się obserwacja i zbieranie dowodów.

 

Detektywi zebrali odciski palców, które mężczyzna pozostawił na kierownicy swojego motocykla i papierowym kubku, który wyrzucił. Po analizie w laboratorium okazało się, że są to takie same ślady jak z „bajkowego domku”.

 

Mężczyzna został zatrzymany, a w jego domu zabezpieczono jeszcze więcej pornografii. Wkrótce ruszy przeciwko niemu proces. Wciąż jednak nie wiadomo, czy w domku nie przebywały z nim jakieś dzieci i czy budowla nie skrywa bardziej przerażających sekretów.

 

kiro7.com

Chcesz pooglądać PORNO? Podaj ADRES, NUMER TELEFONU i zarejestruj się w systemie! Nowe prawo  ma utrudnić dostęp do pornografii…

Cóż to państwo, które zaczyna limitować dostęp do materiałów porno? Zapewne tylko jakiś kraj wyznaniowy mógłby chcieć ograniczać wolność w sieci pod pozorem ochrony nieletnich. A kontrola i zbieranie informacji o użytkowniku? Jak nic zapędy totalitarne i chęć nadmiernej kontroli! Rosja? Arabia Saudyjska? Nie! Nowe prawo to dzieło… Wielkiej Brytanii!

 

Zgodnie z wprowadzanymi przepisami, właściciel strony pornograficznej, która udostępni swoje materiały osobom nieletnim, bez przeprowadzenia odpowiedniej weryfikacji, może zapłacić nawet 250 tys. funtów kary.

 

Nowe regulacje wymuszą zmiany w polityce firm porno. Pornhub nie czeka i już w przyszłym miesiącu wprowadzi na swoich serwisach system AgeID, który pomoże weryfikować faktyczny wiek użytkowników. W ten sposób zamierza się zupełnie odciąć niepełnoletnich od dostępu do pornografii.

 

AgeID stworzyła firma MindGeek, należąca do Pornhub. System opiera się na weryfikacji użytkownika poprzez rejestrację w systemie. Aby uzyskać dostęp do treści będzie trzeba podać numer telefonu, adres zamieszkania, imię i nazwisko. Osoby bez weryfikacji nie będą miały dostępu do materiałów dla dorosłych.

 

Ale system nie tylko będzie chronił niewinne młodociane umysły. Kryje się za tym także biznes – AgeID pomoże zbierać informacje nt. przeglądanych treści i w ten sposób personalizować reklamy.

 

Pornhub zapewnia, że nie będzie gromadził historii przeglądania i preferencji użytkowników. W żaden sposób nie uspokaja to internautów, którzy gorąco protestują. Wielka Brytania będzie pierwszym krajem na świecie, który w ten sposób ograniczy wolność w Internecie.

 

Nie ulega wątpliwości, że pornografia, szczególnie młodym umysłom, może wyrządzić znaczne szkody. Zwłaszcza stosowana w nadmiarze. Jednak historia pokazuje, że wszelkie zakazy prowadzą raczej do odwrotnych skutków niż zakładane. Zapewne w ciągu kilku tygodni przekonamy się, co brytyjscy internauci wymyślą, aby obejść te przepisy. Czy wystarczy korzystanie z serwisów zagranicznych?

 

tech.interia.pl

marketplace, awaria facebooka

Rozsyłasz takie materiały przez FACEBOOK? UWAŻAJ – już 1000 OSÓB ma przez to problemy z prawem! Serwis sam pomaga służbom!

Facebook ostro walczy z treściami, które są niezgodne z polityką firmy. Dziennie, to nawet milion banowanych kont. Ale zostawmy dzisiaj kwestie polityczne i światopoglądowe i skupmy się na tym, co może zostać poczytane jako przestępstwo. Okazuje się, ze za przesyłanie, nawet w prywatnych rozmowach, niektórych materiałów można ponieść srogie konsekwencje!

 

Ostatnimi czasy popularność zdobywa pojęcie „revenge porn”. Możemy je przetłumaczyć jako „porno z zemsty”. Są to materiały, które powstały np. do użytku prywatnego zakochanej pary – nagie i półnagie zdjęcia, czy erotyczne materiały video. W momencie, gdy dostaną się w niepowołane ręce, lub związek zakończy się, mogą stać się narzędziem zemsty i kompromitowania osób na nich uwiecznionych.

 

Facebook zasłynął teraz dostarczeniem duńskiemu wymiarowi sprawiedliwości danych umożliwiających postawienie oskarżeń ponad 1000 osób, które przez aplikację Messenger przesyłały materiał typu revenge porn, na którym uwieczniono igraszki pary 15-latków. Większość osób, którym postawiono zarzuty to nastolatki i 20-latkowie. Zgodnie z duńskim  prawem rozpowszechnianie takiego materiału podchodzi pod rozpowszechnianie dziecięcej pornografii!

 

Smaczku sprawie dodaje fakt, że oskarżonym może grozić kara więzienia, wraz z wpisem do akt, który wyeliminuje ich np. z wykonywania zawodów nauczyciela, czy trenera dzieci i młodzieży. Przedstawiciele duńskiego wymiaru sprawiedliwości przyznają, że jest to niesamowicie skomplikowane zagadnienie, gdyż większość z oskarżonych nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że popełnia przestępstwo.

 

Facebook poprzez Interpol poinformował duńską policję o fakcie rozpowszechniania takiego video. I zapewne nie jest to ostatni raz, gdy serwis włącza się do walki z takimi zachowaniami. Jest to w interesie portalu społecznościowego, bo ofiary takich zachowań mogą oskarżać właśnie Facebooka o brak reakcji. Gdyby takich spraw było więcej, gigant mógłby pójść z torbami wypłacając odszkodowania!

 

Dlatego jeśli dostajecie jakiś podejrzany materiał od znajomych dobrze się zastanówcie, czy warto „puszczać” go dalej. Jak widać, takie zachowanie może mieć bardzo przykre konsekwencje!

 

technowinki.onet.pl