skasowała

[WIDEO] Laska skasowała Mercedesa tuż po wyjeździe z myjni. Jak ona to zrobiła?!

I kolejne parę złotych poszło w powietrze. Tym razem popisała się kobieta, która skasowała Mercedesa od razu po wyjeździe z myjni. Nie wiadomo jak ona to zrobiła, ale zamiast skręcić i pojechać łukiem to wjechała w ścianę… Jej facet zapewne wolałby samochód brudny ale cały. Niestety, przypadki chodzą po ludziach, lecz ciężko wyjaśnić co ona tak naprawdę zrobiła. Jedno jest pewne, wskazana przerwa od jazdy za kółkiem.

Zdecydowanie jesteśmy za tym żeby ta pani na ulice już nie wyjeżdżała. Pomyśleć, że mogło stać tam np. dziecko… Cóż, skasowała Mercedesa i to są wszystkie szkody związane z tym wydarzeniem. Współczujemy późniejszej rozmowy z mężem.

ZOBACZ:Porażająca pensja nowego prezydenta Ukrainy. Wiemy ile dostaje, to szok…

źródło fot. i wideo: youtube.com

korek

[WIDEO] Lecisz sobie 200 km/h i nagle trafiasz na… korek. To nie mogło się dobrze skończyć…

Jazda taką prędkością to głupota – szczególnie jeżeli jedziesz motorem. Ten koleś pędził jak szalony i trafił na korek na drodze. Próbował wyhamować, podobnie jak jego kolega, ale niestety ani jednemu ani drugiemu się to nie udało. Na szczęście skończyło się to dobrze. Panowie mieli jedynie obicia oraz złamania. Jednak muszą liczyć się z tym, że był to jakiś znak i chyba takie szaleństwa trzeba troszkę przystopować, jeżeli chcą długo pożyć.

Trafić na korek przy takiej prędkości to automatyczny pojedynek życia ze śmiercią. Ci mężczyźni mieli ogromne szczęście i mogą tylko podziękować Bogu, że tak się to dla nich skończyło. Cała sytuacja wyglądała bardzo niebezpiecznie.

ZOBACZ:[WIDEO] Jak wkurzyć czyjąś żonę? Czyli kelnerki obsługujące bez…

źródło fot. i wideo: youtube.com

12

Warszawa: Szalony nocny rajd 73-latka! W ciągu kilku sekund doprowadził do 12 kolizji, bo (…)!

73-letni mieszkaniec warszawskiego Mokotowa w ciągu zaledwie kilku sekund zdołał doprowadzić do 12 kolizji. Nocny rajd ulicami Warszawy zakończył się dla emeryta najgorzej jak mógł. Na jego niekorzyść działa również fakt, że wsiadł za kółko po kilku głębszych. Mężczyzna przebywa obecnie w warszawskim areszcie i musi się liczyć z tym, ze prawdopodobnie do końca życia nie wsiądzie już do żadnego samochodu.

Wydawać by się mogło, że z wiekiem przybywa nam więcej rozumu. Niestety nie w przypadku 73-latka z Warszawy. Starszy pan najpierw spożywał alkohol, a później postanowił sobie urządzić szaloną przejażdżkę ulicami stolicy. Mężczyzna wsiadł do swojej Toyoty i niezrażony ruszył. O tym, że była to fatalna decyzja przekonał się chwilę po starcie. Emeryt nie zdołał zapanować nad pojazdem i na jednej z ulic uszkodził aż 12 zaparkowanych aut!

 

ZOBACZ:[VIDEO] Kraków: 29-latek był tak pijany, że zaparkował auto na peronie Dworca Głównego! Wcześniej omal nie zderzył się z odjeżdżającym pociągiem!

 

Najpierw uderzył w tył jednego z nich, mimo to niezrażony kontynuował jazdę uszkadzając kolejno zaparkowane samochody jeden po drugim. W pewnym momencie całkowicie stracił kontrolę na pojazdem i zatrzymał się na volkswagenie. Przestraszeni hukiem i stanem samochodów mieszkańcy zawiadomili policję. Kompletnie pijany 73-latek, miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie trafił do aresztu.

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

 

sygnale

[WIDEO] Radiowóz z ogromną prędkością wpadł w Renault Clio. Okropne zderzenie!

W Polsce istnieje takie coś, jak samochody uprzywilejowane. Dotyczy to policji, karetek pogotowia oraz straży, które jadą na sygnale. Bezwzględnie należy je przepuścić, gdziekolwiek byśmy się nie znajdowali. Ten kierowca jadący Renault Clio nie dał rady wyhamować z zawrotnej prędkości z którą się poruszał. Efekt był taki, że doszło do bardzo niebezpiecznie wyglądającego wypadku…

Jeżeli widzisz samochód uprzywilejowany – zwolnij! Jak nie potrafisz się skupić na jeździe i poruszasz się z zawrotną prędkością, to lepiej w ogóle nie wsiadaj za kółko. Auto jadące na sygnale ma pierwszeństwo!

ZOBACZ:[WIDEO] Koleś wymyślił patent na całowanie pięknych dziewczyn. Wystarczyło… jedno piwo!

źródło fot. i wideo: youtube.com

obie

[WIDEO+18] Przerażający wypadek przy 200 km/h BMW M3. Kierowca stracił obie nogi!

Tak dużo pisze się o bezpiecznej jeździe. Codziennie świat opływają informacje o tym, że ktoś zginął w wypadku. Powód? Zazwyczaj chodzi o prędkość. Ten człowiek cudem uniknął śmierci, gdy uderzył swoim BMW M3 w barierki. Jednak nie wyszedł z tego bez szwanku. Stracił obie nogi. Taka była cena, którą musiał zapłacić za chwilę adrenaliny. Warto? Pewnie gdyby mógł cofnąć czas, to już by tego nie zrobił.

Bezmyślność, bezmyślność i jeszcze raz bezmyślność. Tylko te słowa mogą opisać to, co zrobił ten mężczyzna. Chwila strachu i adrenaliny zamieniła się w jeden wielki dramat. Pędząc swoim BMW M3 z prędkością… 200 km/h uderzył w barierki. Straty? Obie nogi.

ZOBACZ:[WIDEO] Nie uwierzysz, w jaki sposób wyłudzał odszkodowania. Co za wariat!

źródło fot. i wideo: youtube.com

córeczką, krwią, ścianą, rowerzystę, rodzinna impreza, szpitala, zemsta, policji, wódkę, policja, łódź, stłuczka kolizje

Łódź: spowodował kolizję, kilka godzin później znaleziono go martwego! Tajemnicze okoliczności

Mroczne i niewyjaśnione jak na razie zdarzenie miało miejsce dzisiejszej nocy w Łodzi. Kierowca przejeżdżający przez skrzyżowanie ulic Przybyszewskiego i Kruczej stracił panowanie nad autem i uderzył w słup sygnalizacji świetlnej, zaparkowany samochód i betonowe ogrodzenie. Po kilku godzinach znaleziono go martwego w tym samym miejscu, gdzie spowodował kolizję!

Kierowca na pierwszy rzut oka nie odniósł żadnych obrażeń w związku ze stłuczką. Wezwał na miejsce drogówkę, dostał 250zł mandatu za kolizję i przepraszał wezwanego na miejsce kierowcę daci, którą uszkodził. Tłumaczył się zmęczeniem.

 

Służby przybyły na miejsce około 3 w nocy, a o 4 rano policjanci odjechali z miejsca kolizji. 38-letni sprawca nie chciał, aby wzywać pogotowie.

 

ZOBACZ: 19-latek w BMW zawstydził alkomat! W pierwszym brakło skali, na drugim wydmuchał aż… 

 

 

Tuż po 6 rano dyspozytor karetek pogotowia ratunkowego dostał wezwanie do osoby śpiącej na chodniku na Przybyszewskiego. Zespół przybyły na miejsce stwierdził zgon. Był to ten sam mężczyzna, który kilka godzin wcześniej spowodował stłuczkę. Leżał na chodniku w pozycji embrionalnej, a obok na lewarku stało jego auto.

 

Wstępne oględziny ciała nie wskazały wprost, że zmarł z powodu obrażeń odniesionych w wypadku. Jednak aby to dokładnie ustalić niezbędna będzie sekcja zwłok. To ona dopiero wykaże, co tak naprawdę spotkało młodego i, wydawałoby się, zdrowego mężczyznę.

 

wp.pl/ foto: screenshoot

dziecko i żonę, wypadek, stłuczka, kolizja, prowadzący, prezenter, mam talent

Prowadzący „Mam Talent” spowodował WYPADEK po pijaku! Trzy auta skasowane, w jednym podróżowało DZIECKO!

Ta sprawa na pewno odbije mu się czkawką, kto wie, być może to koniec jego dobrze rozwijającej się kariery? Ant McPartlin, doskonale znany, również w Polsce, prowadzący brytyjskiej wersji „Mam Talent”, został zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu. Spowodował wypadek, w którym uszkodzone zostały trzy samochody.

 

Kolizja miała miejsce w Lower Richmond Road w Mortlake, wczoraj około godziny 16. Gdy na miejsce przybyły służby – pogotowie, policja i straż pożarna – okazało się, że sprawcą kolizji jest prezenter Ant McPartlin.

 

Do publicznej wiadomości podano, że w jego organizmie wykryto „wysokie stężenie alkoholu” i zabrano go do aresztu w południowym Londynie. Już toczy się wobec niego postępowanie.

 

W kolizji uszkodzone zostały trzy auta. Kilka osób odniosło niegroźne obrażenia. W jednym z samochodów podróżowało dziecko, które na wszelki wypadek przetransportowano do szpitala na badania.

 

 

Ant McPartlin to nie tylko prezenter „Britain’s got talent”. Prowadził także takie programy jak: „I’m a Celebrity”, „Saturday Night Takeaway”, „PokerFace”, „Push the Button” czy „Pop Idol”. Wielokrotnie otrzymywał też nagrody British Academy Television Awards.

 

Czy to zdarzenie przekreśli jego dalszy angaż w mediach? Jest to możliwe, bo żadna stacja nie chce mieć w swoich szeregach tego typu skandalisty. Ale nie ferujmy wyroków przed czasem – od tego będzie sąd, ale też pracodawca McPartlina.

 

wprost.pl / pixabay

karambol

KARAMBOL W CENTRUM ŁODZI! 24 auta rozbite, jedna z głównych ulic zablokowana w godzinach szczytu!

Wydawałoby się, że takie zdarzenia to domena dróg szybkiego ruchu i autostrad. Tymczasem do potężnej stłuczki doszło w samym centrum Łodzi w okolicy dworca Łódź Fabryczna. Z powodu śliskiej nawierzchni na Alei Scheiblerów zderzyły się aż 24 samochody! To wręcz mały karambol, na szczęście bez ofiar. 

 

Wszystko zaczęło się około 6:30. Wtedy, z powodu niedostosowania prędkości do warunków zderzyły się pierwsze samochody. W mgnieniu oka, efektem domina dołączyły do nich kolejne. Czarny bilans zatrzymał się na 24 uszkodzonych samochodach.

 

„Wiedziałem, że jest ślisko, jechałem wolno. Co z tego, skoro w tył mojego samochodu wpadła jadąca za mną kobieta”

– opowiada jeden z uczestników kolizji. Kierowcy biorący udział w zdarzeniu nie kryją złości na służby miejskie:

„To nie droga, tylko cholerne lodowisko! Jak można było dopuścić, żeby w pobliżu najważniejszego dworca w ścisłym centrum były takie warunki?”

 

Przez cały poranek kierowcy w Łodzi mieli nieco utrudnione zadanie – Aleja Scheiblerów była zablokowana w jednym kierunku i  policja kierowała samochody na objazdy.

 

Zimowa aura, mimo że bez śniegu, potrafi być bardzo niebezpieczna dla kierowców. Pamiętajmy o tym i nie lekceważmy warunków drogowych, szczególnie rano, gdy nawierzchnia potrafi być solidnie zmrożona. Jak widać w takich warunkach nawet stosunkowo niewielkie prędkości jakie rozwijamy w miastach mogą być wystarczające do tego, by stracić nad autem panowanie i nie wyhamować na czas.

tvn24.pl