41

Ponad 12 lat żył przykuty do łańcucha. 41-latek cierpiał tylko dlatego, że jest (…)!

To jak wiele nacierpiał się w swoim życiu 41-letni Wang Zhiqiang jest wręcz nie do opisania. Mężczyzna pochodzący z prowincji Henan (Chiny) przez 12 lat swojego życia przeżył prawdziwe piekło. Zgotowała mu je jego matka, która przez ten okres trzymała go jak zwierzę, na łańcuchu. Wang urodził się  głuchoniemy, mimo to nie przeszkadzało mu to zbytnio w zdobywaniu wiedzy. Niestety brak odpowiedniej opieki sprawił, że chłopiec miał poważne problemy w komunikacji z innymi ludźmi, co wywołało depresję, która z czasem przerodziła się w chorobę psychiczną.

Zaniedbania ze strony rodziców sprawiły, że 41-letni dziś mężczyzna zmarnował szansę na normalne życie.  Problemy Chińczyka zaczęły się po śmierci ojca, przeszło 12 lat temu. Wówczas 29-letni Wang został uwięziony przez swoją matkę. Kobieta nie widziała innego rozwiązania, ponieważ jak twierdzi nie potrafiła sobie z  nim poradzić. Bezmyślność Yue Rong okazała się porażająca. Jej zachowanie sprawiło, że stan jej syna drastycznie się pogorszył. Zamiast szukać pomocy u specjalistów wprowadziła w życie swoją przerażającą metodę tylko dlatego, że chłopak jest głuchoniemy!

 

 

 

Dziś, kiedy sprawa ujrzała światło dzienne 77-letnia Yue Rong broni się twierdząc, że nie miała pieniędzy na lekarzy. Kobieta przyznała, że trzymała Ziqianga na łańcuchu, aby nie uciekł z domu. Zachowania kobiety nie może wybaczyć jej córka, której udało się wyrwać brata z piekła. Sprawa została nagłośniona przez media, do czego przyczynił się również w znacznym stopniu  urzędnik Ding Yanfang. 50-letnia siostra płacze i nie może sobie wybaczyć, że zareagowała tak późno. Wierzy, że znajdą się ludzie, którzy wesprą finansowo jej brata, dzięki czemu trafi do szpitala psychiatrycznego, gdzie będzie mógł liczyć na normalną opiekę.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, youtube, foto: youtube

Zdrowi psychicznie są większym zagrożeniem niż chorzy. Wyniki badań

Popularna opinia głosi, że chorzy psychicznie są niebezpieczni i częściej popełniają przestępstwa z użyciem broni. Jak się jednak okazuje, dużo częściej sięgają po broń osoby zdrowe psychicznie, o ile prawo pozwala na łatwy dostęp do broni.

Autorami badania są naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego w Galveston. Wyniki badań opublikowali w piśmie „Preventive Medicine”.

Badacze analizowali związek pomiędzy przemocą z użyciem broni palnej a zdrowiem psychicznym w grupie 663 młodych dorosłych Teksańczyków.

Wyniki badań burzą obiegową opinię, jakoby chorzy psychicznie częściej używali broni palnej. Okazało się, że zdrowi psychicznie mający swobodny dostęp do broni, około 18 razy częściej  sięgali po broń w celu popełnienia przestępstwa. Osoby chore psychicznie z łatwym dostępem do broni robiły to tylko około 3,5 raza częściej.

Rocznie 75-100 tys. Amerykanów odnosi obrażenia od broni palnej, a od 30-40 tys. od niej ginie.

Naukowcy stwierdzili,że nie ma istotnego związku pomiędzy chorobami psychicznymi, kolorem skóry i innymi danymi demograficznymi, a sięganiem po bron w celu popełnienia przestępstwa. Czynnikiem radykalnie zwiększającym ryzyko użycia broni palnej, jest jej powszechna dostępność.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Fot. Echo Dnia

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/przez-5-lat-spuszczala-synowi-pol-litra-krwi-tygodniowo-krew-trafiala-do/

biegli, zeznania, stefan w.

Kosmiczny odlot Stefana W. Nie uwierzysz, jakie złożył zeznania!

Sprawą przeszłości Stefana W. żyje cała Polska. Zabójca z Gdańska zaskakuje tym, jakie składa zeznania. Śledczy próbują ustalić motywy działania zabójcy oraz jego przeszłość. Jednak, niektóre rzeczy, które mówi, są po prostu nie do uwierzenia.

Stefan W. zeznał m.in. że latał statkiem kosmicznym. Były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ćwiąkalski, twierdzi, że może on grać na swoją niepoczytalność. To dosyć częsty proceder w przypadku zabójców. Robią tak, aby dostać mniejszy wyrok. Chcą, aby w świetle śledztwa ich działania były brane pod uwagę jako skutki choroby psychicznej. Tylko, czy rzeczywiście Stefan W. jest niepoczytalny? Być może to element jego gry, która ma go uchronić przed wieloletnim więzieniem. W niektóre zeznania, ciężko uwierzyć. Mecenas Jacek Kondracki komentuje to w ten sposób: To, co w tej chwili mówi podejrzany – czyli opowiada o zamachu na Pałac Prezydencki, na prezydenta, że sforsował bramy Pałacu – czy też opowie inne jeszcze rzeczy, nie ma znaczenia. Dlatego, że podejrzany może mówić, co mu się podoba. Może wygłaszać najbardziej absurdalne powody i opowiadać, czego to on nie robił. To jego prawo. Służby wiedzą i powinny wiedzieć swoje.

 

ZOBACZ:Stefan W. chciał zabić kogoś innego. Nowe wstrząsające informacje: „Wiedział jak zabijać”

 

Zespół ekspertów najpierw dokładnie zbada Stefana W., po czym wyda opinię o tym, czy rzeczywiście jest chory psychicznie. W tej sprawie, nie mogą oni popełnić żadnego błędu.

źródło: fakt.pl

fot. facebook.com

rzeźnik ze stalowej woli

Rzeźnik ze Stalowej Woli nie pójdzie za kraty! Szokujące ustalenia

Z zimną krwią zamordował jedną osobę, dziewięć kolejnych poważnie ranił. Specjalnie na tą okazję kupił dwa duże noże szturmowe i wbiegł z nimi w październiku ubiegłego roku do galerii handlowej. A mimo to wszystko wskazuje na to, że rzeźnik ze Stalowej Woli nie trafi do więzienia.

28-letni Konrad K. został uznany za niepoczytalnego. Z tego powodu pomimo doprowadzenia do takiej masakry, nie zostaną mu postawione żadne zarzuty! Konrad K. leczył się w przeszłości psychiatrycznie i nie zawsze przyjmował przepisane leki. To sprawia, że rzeźnik nie stanie przed sądem jako oskarżony.

 

 

ZOBACZ: HORROR na szkolnej wycieczce: 10 latek zgwałcony przez kolegów!

 

 

Wszystko wskazuje na to, że zostanie skierowany na leczenie do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego. Co pół roku zespół psychiatrów będzie oceniał jego stan zdrowia. Jeśli uznają, że nie zagraża społeczeństwu, po prostu wyjdzie na wolność!

 

Konrad K. dokonał rzezi klientów galerii handlowej w Stalowej Woli 20 października ubiegłego roku. W wyniku ataku nożami ciężko ranił dziewięć osób, a jedną – 51-letnią kobietę – zabił.

 

 

fakt.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

zbrodnia w katowicach

NOWE FAKTY w sprawie makabrycznej zbrodni w Katowicach – wiemy, co się stało!

O sprawie pisaliśmy przed weekendem. Na katowickim osiedlu Tysiąclecia 10 lipca około 23 znaleziono mężczyznę, który wyskoczył z 18. piętra. W jego mieszkaniu natrafiono później na zwłoki jego matki. Policja ustala szczegóły zdarzenia.

 

Jak się okazało, 69-letnia matka samobójcy zginęła w wyniku uduszenia. 27-letni syn po zabiciu matki wyskoczył przez okno. Jak ustalili policjanci, mężczyzna od roku leczył się psychiatrycznie. Wiele informacji uzyskano od jego ojca, który akurat wtedy znajdował się poza domem.

 

Jak powiedział, jego syn pracował jakiś czas za granicą. To wtedy miał zacząć podupadać na zdrowiu psychicznym. Co do tego doprowadziło nie wiadomo.

 

Feralnego dnia ojciec dostał od swojej żony informację, że 27-latek popił leki, które przyjmował połowa zawartości butelki wódki. Wpadł w szał. Rzucił w nią telefonem i zaczął wrzeszczeć jak opętany.

 

Sytuacja musiała eskalować, w końcu doszło do morderstwa, a chłopak popełnił samobójstwo. Jego ojciec wspomina, że matka raz powstrzymała go przed skokiem z okna. W gorszych chwilach 27-latek miał mówić, że ktoś chce go zamordować.

 

Śledczy podejrzewają, że do tragedii doprowadziła nie tylko choroba psychiczna, ale także narkotyki połączone z lekami i alkoholem. Być może to właśnie narkotyki uaktywniły u 27-latka problemy psychiczne. Policja wciąż czeka na wyniki szczegółowych badań, które powinny rzuć światło na ten wątek sprawy.

 

wp.pl/ foto: youtube screenshot

RELIGIA TO CHOROBA, A CI WSZYSCY, KTÓRZY PODDAJĄ SIĘ PRAKTYKOM RELIGIJNYM CIERPIĄ W WYNIKU ZABURZEŃ PSYCHICZNYCH! BIBLIA JEST TEGO NAJLEPSZYM DOWODEM. Oto, co uważa profesor…

ze Stanford.

Profesor Uniwersytetu Stanford neurolog i endokrynolog Robert Sapolsky, który sam siebie nazywa zagorzałym ateistą porównał religię do schizofrenii.

Sapolsky, który wychował się w rodzinie ortodoksyjnych Żydów, ale religijne praktyki już dawno temu ma za sobą, twierdzi, że w Biblia to jeden wielki dowodów na to, że religia ma wiele wspólnego z chorobą psychiczną.

Wszystkie zachowania proroków to według profesora właśnie typowe zachowania schizofreników.

Podobnie jest ze znajdującymi się w Biblii przypowieściami i naukami tychże proroków, takimi jak szalona historia stworzenia świata w siedem dni, dziewicze narodziny czy krzewy gorejące. Już te niewiarygodne historie to, jak twierdzi Sapolsky, skrajne zachowania schyzotypowe.

Naukowiec uważa również, że religijne rytuały są formą zaburzeń obsesyjno-konwulsyjnych, a religijni ludzie cierpią na spektrum chorób umysłowych.

To zdecydowanie odważny punkt widzenia dla każdego kto jest wierzący, ale to również interesujące spojrzenie na fenomen norm, które wykształtowały się przez milenia.

Źródło indy 100

MM

Zadał siostrze 8 ciosów nożem, bo tak kazały mu „głosy”

Zabójca 6-letniej dziewczynki z Korytowa uniknie kary więzienia. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie zbrodni z listopada 2016 roku. Sprawce uznano za niepoczytalnego.  Continue reading „Zadał siostrze 8 ciosów nożem, bo tak kazały mu „głosy””

Smród było czuć już na schodach. Kobieta mieszkała z rozkładającymi się zwłokami

Odkrycia dokonał jeden z funkcjonariuszy lubelskiej policji. Z ustaleń wynika, że kobieta mogła mieszkać 2 tygodnie z rozkładającymi się zwłokami męża.

 

Ciało leżało w jednym z pokojów w mieszkaniu przy ulicy Puławskiej w Lublinie. Przez ten cały czas żona zmarłego używała wszystkich pomieszczeń w lokalu. Policja podejrzewa, że mogła ona mieć coś wspólnego ze śmiercią mężczyzny.

 

O sprawie poinformowała jedna z sąsiadek małżeństwa. Zaniepokojona, że długo nie widziała mężczyzny, spytała o niego jego żonę. Ta na pytanie o męża odpowiedziała spokojnie, że leży martwy w pokoju. Przerażona sąsiadka poinformowała dzielnicowego.

 

Z relacji policjanta wynika, że nieprzyjemny zapach rozkładających się zwłok unosił się już na klatce schodowej. Drzwi do mieszkania otworzyła właścicielka i bez zastanowienia zaprowadziła funkcjonariusza do pokoju, gdzie na podłodze leżało ciało jej męża.

 

Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna nie zmarł śmiercią naturalną. Wyniki sekcji zwłok pokazują, że miał on ranę kłutą brzucha. 49-letnia żona denata, Irina C. leczyła się psychiatrycznie. Z relacji sąsiadów wynika, że często zapominała o lekach, natomiast często nadużywała alkoholu.

 

Obecnie kobieta przebywa w szpitalu neuropsychiatrycznym, Policja nie dostała jeszcze zgody na jej przesłuchanie.

 

Źródło: fakt.pl
kd

ŁAKOMSTWO nie popłaca! KOŁOMYJA o dwa CUKIERKI!

Właśnie uprawomocnił się wyrok w bardzo „poważnej” sprawie tj. kradzieży 2 cukierków o wartości 60 groszy!

 

Na początku stycznia, w jednym ze sklepów w Ustce, pracownik zauważył, że kobieta ukradła 2 cukierki. Została wezwana policja, a pani miała się stawić na komisariat, by złożyć zeznania. Kobieta nie przyszła, więc do Sądu Rejonowego w Słupsku skierowano wniosek o jej ukaranie.

Po tym wniosku zapadł zaoczny wyrok skazujący na karę miesiąca ograniczenia wolności w postaci 20 godzin prac społecznych. Kobieta napisała odwołanie wskazując, że leczy się psychiatrycznie. Nie stawiła się jednak na badanie, więc dopiero na podstawie wcześniejszej dokumentacji medycznej, biegli orzekli niepoczytalność kobiety w momencie kradzieży cukierków.

 

W efekcie, 9 marca zapadło postanowienie o umorzeniu postępowania zgodnie z art. 17 par. 1 kodeksu wykroczeń:

 

„nie popełnia wykroczenia, kto z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.”

 

Postanowienie uprawomocniło się 7 kwietnia, zatem cała procedura toczyła się „tylko” ok. 3 miesiące.

Cukierki były warte 60 groszy. Postępowanie w sprawie, zapewne kilka-kilkanaście tysięcy złotych. Gdzie tu logika?

 

źródło: trojmiasto.wyborcza

ms