ZMIANY W KONTROLACH drogowych! Policjanci będą teraz mogli…

W sprawie kontroli ruchu drogowego weszło nowe rozporządzenie MSWiA . Dowiedz się, czego będzie dotyczyć!

W rozporządzeniu zostały zawarte nowe obowiązki i uprawnienia kierowców aut oraz kontrolujących policjantów.

 

Nowe regulacje zaczęły obowiązywać od czwartku, 7 listopada. Wyjątkiem jest paragraf 12, który dotyczy odczytu wskazań drogomierza pojazdu zatrzymanego do kontroli. Ten przepis wejdzie w życie od 1 stycznia 2020 roku.

 Nowe procedury dotyczą miejsc postoju pojazdów organów kontroli ruchu drogowego w czasie kontroli.

W akcie prawnym zapisano, że podczas prowadzenia działań kontrolnych dopuszcza się postój radiowozu w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Podczas kontroli drogowej  policjant, a także inspektor Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusz Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej oraz Służby Celno-Skarbowej, będzie mógł sprawdzić przebieg zatrzymanego do kontroli pojazdu, jak i pojazdu przewożonego np. na lawecie.

Ponadto dąży się do tego by z dróg wyeliminować niesprawne pojazdy i w związku z tym po wstępnej kontroli technicznej auto np. ciężarówka czy autobus może zostać skierowane na bardziej szczegółowe badania.

 

ZOBACZ TEŻ:Horror w drodze na wesele. Rodzina zginęła w przerażających okolicznościach!

 

„Policjant będzie mógł to zrobić, jeśli np. kierowca zadeklaruje chęć zapłaty mandatu za pomocą karty płatniczej lub innego instrumentu płatniczego. Dzięki zmianom łatwiej będzie kontrolującemu wnioskować do starosty o ocenę stanu zdrowia kierującego pojazdem, jak również skierowanie kierowcy lub motorniczego na egzamin sprawdzający jego kwalifikacje”– zaznaczyli w komunikacie urzędnicy.

Od 7 listopada policjant w mundurze nie będzie miał obowiązku legitymować się każdemu kierowcy.

 

Źródło:radiozetwiadomości/pixabay

prawami, policję, drogówki, policja, drogówka, mandatu, kontrola

Od 7 listopada policja z nowymi prawami. W MOMENT STRACISZ PRAWO JAZDY

7 listopada wchodzą w życie przepisy i policja będzie z nowymi, swobodniejszymi prawami. Niestety, uderzy to oczywiście we wszystkich kierowców, a prawo jazdy będzie o wiele łatwiej stracić niż do tej pory. Dlaczego? Mianowicie, funkcjonariusze drogówki będą mogli ustawiać się w miejscach dotychczas niedozwolonych.

Pamiętacie, jak Emil łowca fotoradarów stawał i tłumaczył policjantom, że rozstawili się w złym miejscu? Teraz już niestety takich miejsc praktycznie nie będzie. Policja będzie mogła stanąć np. na chodniku czy zatoczce autobusowej i stamtąd przeprowadzać kontrolę np. prędkości. Z takimi prawami łatwiej będzie złapać kierowcę jadącego nieprzepisowo z zaskoczenia. Dokładnie, powierzchnie na których policja będzie mogła postawić swój radiowóz nazwano wyłączonymi z ruchu (czyt. zatoczka, przystanek autobusowy, wysepka, chodnik itp.).

 

ZOBACZ:Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

 

Z dobrych informacji, policjanci będą musieli mieć bardzo dokładnie sprawdzony sprzęt do pomiarów oraz ich obowiązkiem będzie dostosowanie się do panujących warunków meteorologicznych. W gruncie rzeczy, wcale do tego momentu prawo nie określało tego tak precyzyjnie. Teraz będzie więcej obowiązków i wytycznych w tej kwestii.

Jeśli nakazuje ona przeprowadzenie testów działania urządzenia przed rozpoczęciem służby, funkcjonariusz będzie musiał je przeprowadzić. Do tej pory w przepisach wspomniano tylko o użytkowaniu urządzeń w warunkach określonych w instrukcji – pisze w „Rzeczpospolitej”.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

trumny

Zatrzymali do kontroli polską ciężarówkę przewożącą nowe trumny. W jednej z nich dokonali makabrycznego odkrycia!

Dwaj polscy kierowcy przewożący trumny wpadli w poważne tarapaty. Mężczyźni zostali zatrzymani przez francuskich celników chwilę przed załadunkiem ich towaru na pociąg. Transport miał pojechać pociągiem pod kanałem La Manche do Wielkiej Brytanii. Podczas dokładnych oględzin okazało się, że jedna z trumien nie była pusta. Kiedy celnicy otworzyli ją, by sprawdzić co jest w środku przecierali oczy ze zdumienia.

Wyjątkowa dokładność celników sprawiła, że transport nie dotarł do Wielkiej Brytanii. Kiedy funkcjonariusze sprawdzali trumny z jednej z nich dochodziły ciche szmery. Celnicy zachowali zimną krew i postanowili sprawdzić jej zawartość. Po jej otwarciu okazało się, że pod wiekiem leżał nielegalny imigrant z Iraku, który za wszelka cenę próbował dostać się do Anglii. Polscy kierowcy zostali aresztowani. Mężczyźni początkowo tłumaczyli się, że nie wiedzieli w jaki sposób imigrant dostał się do transportu.

 

 

 

Polacy stanęli przed francuskim wymiarem sprawiedliwości i za „pomoc cudzoziemcom o nieuregulowanym statusie” zostali skazani na 14 miesięcy pozbawienia wolności. Prokurator zarzucił im również fakt, że mężczyzna transportowany był w uwłaczających człowiekowi warunkach co przyczyniło się do takiej, a nie innej decyzji sądu.

 

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

alkomat

Policjanci zatrzymali go do kontroli! Kiedy dmuchnął w alkomat przecierali oczy ze zdziwienia!

Takiego wyniku w ogóle się nie spodziewali. Policjanci, którzy przyjechali na stację paliw w miejscowości Wola Cicha na Podkarpaciu byli w szoku, kiedy kontrolowany przez nich kierowca dmuchnął w alkomat! 44-latek został powstrzymany przed dalszą jazdą przez innego kierowcę, który podejrzewał, że jest pijany. Mężczyzna zabrał mu kluczyki i zadzwonił po policję.

Przypuszczenia co do stanu trzeźwości 44-latka potwierdziły się. Policjanci, którzy po kilku minutach pojawili się na stacji poprosili go by dmuchnął w alkomat! Ku ich kompletnemu zaskoczeniu kiedy kierowca to zrobił w alkomacie zabrakło skali! Mężczyzna został przewieziony na komendę, gdzie sprawdzono go ponownie. Badanie wykazało, że miał 4,15 promila alkoholu.

 

 

 

Mężczyzna od początku wzbudził wiele podejrzeń, ponieważ kierowca, który jechał za nim i zabrał mu kluczyli przyznał, że 44-latek jechał wręcz środkiem drogi. Kierowca na promilach nie dość, że stracił prawo jazdy, to za swoje alkoholowe wybryki za kierownicą będzie się tłumaczyć przed sądem.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

 

 

policjanci

[FOTO] Policjanci zatrzymali do kontroli dostawcze auto. To co znaleźli w jego bagażniku kompletnie ich zaskoczyło!

Policjanci z olsztyńskiej drogówki zupełnie nie spodziewali się, że auto które zatrzymają do kontroli będzie miało tak nietypowy ładunek. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił brak przedniego zderzaka w dostawczym Fordzie. Jak się później okazało to był dopiero początek niespodzianek. Po otworzeniu bagażnika ich oczom ukazał się niecodzienny widok. Zatrzymany 38-latek przewoził w nim dwa cielaki!

Patrol drogówki, który zatrzymał dostawczego Forda w okolicach gminy Biskupiec na pewno nie był przygotowany na takie niespodzianki. Podczas dokładnej kontroli szybko okazało się, że urwany zderzak to tylko wierzchołek góry lodowej. Auto miało również różne opony na tylnej osi. Kiedy policjanci poprosili o otworzenie bagażnika okazało się, że czeka ich tam kolejna atrakcja. Kontrolowany 38-latek przewoził w nim dwa cielaki. Mężczyzna stwierdził, że nie miał czasu przypinać do pojazdu przyczepy, w której powinien przewozić zwierzęta.

 

ZOBACZ:Kierowca tira jechał od pobocza do pobocza. Policjanci myśleli, że zepsuł im się alkomat, gdy go przebadali!

 

Niestety kierowca nie będzie miło wspominał spotkania z olsztyńską drogówką. Stróże prawa ukarali go 200 złotowym mandatem za jazdę niesprawnym technicznie pojazdem. Natomiast sprawa przewozu zwierząt w bagażniku będzie rozpatrywana przez sąd. Miejmy nadzieję, że po przygodzie jaka go spotkała kierowca wyciągnie jakieś wnioski i będzie to dla niego dobra nauczka na przyszłość.

 

fot.policja

 

 

źródła: wprost.pl, foto materiały policyjne

 

 

 

autem

Oto lista najczęściej kontrolowanych DRÓG przez policję. Sprawdź, gdzie najłatwiej można dać się złapać

Kontrola przez policję nigdy nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Lecz gdzie przeprowadza się ich najwięcej? Przedstawiamy listę najczęściej kontrolowanych dróg, którą udostępnił „Super Express”. Szczególnie ważne mogą być dla Was te informacje przed Majówką, z którą wiąże się wiele wyjazdów. Zgadzacie się z tym, że rzeczywiście zagęszczenie patroli jest na tych drogach największe?

Wyjazd na Majówkę wiąże się praktycznie z samymi przyjemnościami. Lecz dochodzi również do sytuacji, które potrafią nam zepsuć nawet najlepszy wyjazd – chodzi o kontrole policyjne. „Super Express” przedstawił listę najczęściej kontrolowanych dróg przez policję. System Yanosik ukazał, gdzie było ich najwięcej w okresie od 1 stycznia do 14 kwietnia 2019 roku. Na pierwszej pozycji znajduje się krajowa „siódemka”, gdzie na 1 kilometr przypada… 20 kontroli prędkości. Drugie miejsce zajmuje „jedynka” która wynikiem bardzo zbliżyła się do lidera. Podium zamyka droga krajowa nr 80, gdzie przeprowadza się około 19 kontroli na 1 kilometr drogi. Następne miejsca zajmują odpowiednio: DK 47 (16,7), DK 86 (16,6), DK 6 (15,7), DK 2 (13,8), DK 10 (11,4), DK 81 (11,2), DK 17 (9,7).

 

ZOBACZ:Gdy zobaczyła TO w swojej łazience od razu wezwała pomoc. Przerażające odkrycie w Warszawie!

 

Zatem jeżeli się gdzieś wybieracie na Majówkę, to uważajcie właśnie na tych drogach. Tam lepiej nie naciskać na pedał gazu zbyt mocno, gdyż ten fajny weekend może zamienić się w wielką katastrofę.

źródło: se.pl fot. youtube.com

karygodne

[WIDEO] Typowy polski Janusz zatrzymany przez policję za karygodne wykroczenie. „Panie, ja prawo jazdy robiłem w 62. roku!”

Starsi ludzie w Polsce często mają taką wymówkę, że oni to już tyle przeżyli, że ich prawo nie dotyczy. Jak ten starszy pan, który popełnił karygodne wykroczenie na drodze. O ile nie zawsze jesteśmy po stronie policji, to w tym przypadku funkcjonariusze mieli całkowitą rację. Kierowca jadący lewym pasem nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, podczas gdy zrobili to pozostali uczestnicy ruchu, którzy jechali środkowym i lewym.

Oczywista sprawa – przecież tak dochodzi do wypadków, bardzo często ze skutkiem śmiertelnym. Piesi w naszym kraju są zabijani na pasach nagminnie i trzeba to ukrócić. Jest to karygodne wykroczenie skutkujące mandatem w wysokości 500 złotych oraz dziesięcioma punktami karnymi. Tłumaczenia, że „nie denerwuj mnie chłopie”, „ja prawo jazdy robiłem w 62.”, „ja Was utrzymuje z moich podatków” i „weź pan, bo pana kopne w d***ę” są zupełnie nie na miejscu w kierunku funkcjonariusza policji. Z resztą oceńcie to sami. Chyba nie znajdzie się nikt, kto przyzna rację temu panu.

ZOBACZ:Alkohol i papierosy niebawem podrożeją. Rząd stwierdził, że podniesie ceny

źródło fot. i wideo: youtube.com