zrzucił 40 ton wody na policjantów

Ćwiczenia po rosyjsku: zamiast na pożar zrzucili 40 TON wody na… MUSISZ to zobaczyć!

Mylić się jest rzeczą ludzką. A pomyłki na ćwiczeniach, to i tak mała strata – z dwojga złego lepiej w czasie pozorowanych działań niż realnego zagrożenia! A dodatkowo zrzucenie 40 ton akurat na patrol policji wzbudziło salwy śmiechu samych oblanych!

 

Ćwiczenia odbywały się w Nogińsku, mieście niedaleko Moskwy. Zgodnie z planem, samolot strażacki miał zrzucić ładunek wody na teren zalesiony. Pech chciał, że pilot zmienił nieco kurs i 40 ton wody spadło wprost na głowy patrolu policji, który stał na pobliskiej ulicy.

 

 

Panowie nie potraktowali tego bynajmniej jak kubła zimnej wody. Ewidentnie słychać, że przyjęli całe wydarzenie dużą dozą humoru.

Amerykanie odkryli PRAWDZIWY LEK NA ODCHUDZANIE? Bez diet i ćwiczeń – wyniki testów są obiecujące!

To o czym marzy wielu – szczególnie Amerykanów – może wkrótce się ziścić.  Uczeni pracujący na Uniwersytecie w Teksasie twierdzą, że są na dobrej drodze do opracowania idealnych tabletek odchudzających. Działających na każdego i dających efekt bez stosowania diet i ćwiczeń! Czy to możliwe by stworzyć taki lek?

 

Zdaniem naukowców z Teksasu sekret ich pomysłu tkwi w wyeliminowaniu działania białka NNMT. Jest to białko, które powstaje w komórkach tłuszczowych, a następnie spowalnia nasz metabolizm. To zaś prowadzi do poważnych trudności w zrzuceniu nadmiaru ciałka.

 

Ich lek rzekomo hamuje działanie NNMT, dzięki temu metabolizm ulega przyśpieszeniu, a waga spada. Testy wstępne przeprowadzone na myszach są więcej niż obiecujące. Zwierzęta podzielono na dwie grupy, obie karmione tłustymi i kalorycznymi pokarmami.

 

Grupie pierwszej podano nowy środek. Po dziesięciu dniach stosowania osiągnięto 30% spadek tkanki tłuszczowej i 7% spadek wagi. Spadł także poziom cholesterolu we krwi zwierząt. Dieta myszy pozostawała cały czas bez zmian. Druga grupa, którą również karmiono nad miarę i nie podawano leku dalej tyła!

 

Czy lek ma szanse przejść pozytywnie testy na ludziach i wejść do produkcji i sprzedaży? Nie chce się w to wierzyć. Chyba zbyt wielu ludzi miałoby zbyt wiele do stracenia – producenci suplementów, trenerzy personalni, siłownie, dietetycy i tak dalej i tak dalej… może jednak środek będzie stosowanych chociażby w skrajnych przypadkach otyłości, ratując w ten sposób takich ludzi przed przedwczesną śmiercią?

Dietetyk radzi: co robić, żeby uniknąć efektu jo-jo. Drastyczna dieta i intensywny trening? Nic bardziej mylnego!

Drastyczna dieta i intensywny trening – dla wielu to sposób na szybkie uzyskanie smukłej sylwetki. Jak wyjaśnia trener i specjalista ds. dietetyki, Emilia Ostrowska, to jedynie sposób nie na wymarzoną sylwetką, ale efekt jo-jo.

 

„Często, kiedy chcemy osiągnąć wiele celów w bardzo krótkim czasie decydujemy się na taki krok – i niestety równie często nie kończy się to wymarzoną sylwetką, ale efektem jo-jo.”

 

Jak zatem właściwe zbilansować dietę odchudzającą, tak, by można było również poddać się intensywnym treningom? Jak zaznacza trener i dietetyk, kluczem do pięknego, zdrowego ciała jest wyeliminowanie z diety przetworzonych składników i zastąpienie ich naturalną, zdrową żywnością.

 

Trzeba pamiętać, aby nie okrajać zbyt radykalnie ilości spożywanych kalorii – powinniśmy schodzić z nich stopniowo, żeby przyzwyczaić do tego organizm. Istotne będzie ograniczenie cukru we wszelkiej postaci, tłuszczów trans czy dań gotowych (typu fast food).

 

Pomoże na pewno także wprowadzenie dużej ilości warzyw , na przykład w postaci koktajli czy sałatek. Warto pamiętać także o rozsądnym rozłożeniu posiłków w ciągu dnia – bez zbyt długich przerw, co pozwoli odsunąć ryzyko napadów tzw. wilczego głodu (zazwyczaj wieczorem przed snem).

 

Ekspert przypomina również o odpowiednim nawodnieniu organizmu.

 

„Niestety często o tym zapominamy, a co mocno odbija się na naszym samopoczuciu i wyglądzie. Przy dobrze skomponowanej diecie organizm z jednej strony będzie redukował tkankę tłuszczową, a z drugiej wciąż będzie gotów na intensywne treningi.”

 

Źródło: PAP Life
kd

Policjanci są naprawdę wkurzeni! Wyjaśniła się sprawa tajemniczej paczki kurierskiej

Okazało się, że akcja z udziałem tajemniczej przesyłki kurierskiej z „budzącą niepokój substancją chemiczną” na warszawskim Ursynowie była od początku zaplanowana. Według pierwszych informacji kurier, który miał kontakt z paczką żle się poczuł po rozszczelnieniu opakowania.

 

Wieczorem Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że interwencja z udziałem policji i straży pożarnej, które sprawdzały samochód kurierski to zaplanowana akcja. Funkcjonariusze do końca nie mieli pojęcia o ćwiczeniach.

 

Stworzenie tej sytuacji miało za zadanie sprawdzenie, jak służby radzą sobie w warunkach realnego zagrożenia. Funkcjonariusze musieli uporać się z presją czasu, stresem, wdrożyć odpowiednie procedury, zabezpieczyć miejsce zdarzenia i odizolować zagrożonego kuriera.

 

Jak nieoficjalnie podaje radio RMF FM funkcjonariusze są naprawdę wkurzeni, że nie zostali poinformowani o planowanej akcji. Według nich ta sytuacja może żle wpłynąć na ich wiarygodność. Są jednak tacy, którzy cieszą się, że podołali i poradzili sobie w sytuacji kryzysowej.

 

Organizatorzy ćwiczeń oficjalne stanowisko przedstawią jutro i wyjawią szczegóły akcji.

 

Źródło: rmf24.pl
kd

UWAŻAJ! Tym możesz zarazić się na siłowni. Jak się uchronić przed…?

Chodź regularne chodzenie na siłownię kojarzy się przede wszystkim ze zdrowiem, może mieć jednak  swoje skutki uboczne i nie chodzi tu o przemęczenie, czy np. nabyte kontuzje. Siłownia to miejsce, w którym ludzie nie tylko ćwiczą, ale pozostawią również niezliczoną ilość bakterii groźnych dla naszego zdrowia. Dlatego lepiej ćwiczyć z głową.

Czym można zarazić się na siłowni?

Grypa i przeziębienie to jest to, co najczęściej przynosimy z siłowni. Wirusy te mogą żyć nawet do czterech godzin, pozostawione na sprzęcie sportowym. Dlatego jeżeli korzystasz z bieżni itp. należy ją zdezynfekować. Ponadto podczas wykonywania ćwiczeń trzeba unikać dotykania nosa i ust, a po treningu koniecznie należy umyć ręce.

Podobne jest w przypadku gronkowca złocistego. Jego bakterie żyją na skórze i w nosie. Podczas ćwiczeń bardzo łatwo przenoszą się na sprzęt sportowy i jeśli używająca go osoba ma ranę na skórze, bakterie mogą dostać się do organizmu i wywołać groźną infekcję.

Kolejny wirus, który czyha na nas w siłowni to ludzki wirus brodawczaka. Należy on do rodziny zarazków, które są odpowiedzialne za powstawanie brodawek podeszwowych. Można się nim zarazić chodząc boso w łazience lub pod prysznicem w siłowni. Dlatego biegnąc pod prysznic, nie można zapominać o odpowiednim obuwiu ochronnym.

Chodzisz na siłownię? Super! Nie zapominaj jednak o podstawowych zasadach higieny, zawsze miej przy sobie chusteczki czy mydło bakteriobójcze, nie zapominaj również o gumowym obuwiu pod prysznic.  Te akcesoria uchronią cię przed niepotrzebną i groźną infekcją.

Źródło WP

MM

SOK Z BURAKA PRZED SIŁOWNIĄ! Niesamowite co się dzieje z organizmem. Są badania naukowców.

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Wake Forest spożycie suplementów na bazie soku z buraka przed rozpoczęciem ćwiczeń usprawnia działanie mózgów osób dorosłych.

W badaniu wzięło udział 26 mężczyzn i kobiet w wieku powyżej 55 lat, którzy byli aktywni fizycznie ćwiczeń, mieli wysokie ciśnienie tętnicze i przyjmowali nie więcej niż dwa leki na nadciśnienie.

Trzy razy w tygodniu przez sześć tygodni badani pili suplement z dodatkiem soku z buraka godzinę przed średnio intensywnym, 50-minutowym chodem na bieżni. Połowa uczestników otrzymała preparat zawierający 560 mg azotanów, a inni otrzymali placebo.

Buraki zawierają wysoki poziom azotanu dietetycznego, który po spożyciu jest przekształcany w azotyny, a następnie w tlenek azotu. Ten ostatni zwiększa przepływ krwi w organizmie, co może poprawić wydajność ćwiczeń u osób w różnym wieku.

Kiedy ćwiczymy, kora somatomotoryczna mózgu, która przetwarza informacje z mięśni, porządkuje sygnały pochodzące z ciała. Treningi powinny zatem wzmocnić ten obszar.

Połączenie soku z buraków z ćwiczeniami pozwala dostarczyć jeszcze większą ilość tlenu do mózgu i stwarza doskonałe warunki do wzmocnienia kory somatomotorycznej.

Analiza wykazała, że chociaż obie grupy osób miały podobny poziom azotanu i azotynu na początku badania, po zakończeniu ćwiczeń u ludzi pijących sok z buraka stężenie tych związków było znacznie większe, co oznaczało lepsze dotlenienie, a więc i sprawniejsze funkcjonowanie mózgu.

Źródło WP

MM

CO DO CHOLERY? Amerykanie kombinują z Koreańczykami…

Działania Stanów Zjednoczonych na Półwyspie Koreańskim mogą doprowadzić do wybuchu wojny – oceniły w sobotę władze Korei Północnej. Pjongjang odniósł się do amerykańskich ćwiczeń wojskowych z wykorzystaniem m.in. lotnictwa.

Północnokoreańska agencja prasowa KCNA informowała, że w dniach 15-30 marca amerykańskie bombowce B-1B Lancer wykonały serię lotów na Półwyspem Koreańskim. Według doniesień tej agencji, samoloty wzięły udział w ćwiczeniach z zakresu bombardowania strategicznych celów, które miały przygotować załogi do przyszłych ataków na cele w Korei Północnej. Te działania – według władz Pjongjangu – mogą wywołać nową wojnę w regionie.

Amerykańskie wojsko informowało wcześniej, że ich maszyny 22 marca odbyły wspólne ćwiczenia z wojskami lotniczymi Korei Południowej. Nie podały jednak informacji o innych lotach.

„Rozmieszczenie bombowców na Półwyspie Koreańskim ma związek z ich udziałem w określonym programie szkoleniowym. Nie ujawnimy jednak wszystkich informacji” – powiedział agencji Yonhap anonimowy przedstawiciel amerykańskich wojsk. Jednak – jak dodaje Yonhap – ich źródło w ministerstwie obrony Korei Południowej potwierdziło, że amerykańskie bombowce odbyły pięć lotów w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Północnokoreańskie media twierdzą również, że amerykańskie wojska specjalne przygotowują się do zabicia przywództwa komunistycznego reżimu. KCNA ocenia te działania jako „szalone”.

Na początku marca wojska USA i Korei Południowej odbyły coroczne manewry, które – według Waszyngtonu i Seulu – miały charakter ćwiczeń obronnych.

Źródło PAP

NATO poszukuje statystów do odgrywania ról cywilów na obszarach konfliktu. ZOBACZ jakie mają wymagania!

NATO poszukuje statystów do odgrywania ról cywilów na obszarach konfliktu podczas misji szkoleniowych armii USA – ogłoszenie takiej treści zamieścił oficjalny portal Berlina. Kandydaci spełniający wymagania mogą liczyć na atrakcyjne wynagrodzenie.

 

Jak wyjaśniono, uczestnicy mają przez około dwa tygodnie „odgrywać niewielkie role, np. hodowcy bydła, sklepikarza czy sołtysa wsi w Afganistanie, który pośredniczy w negocjacjach z żołnierzami USA”. Na terenie szkoleniowym powstać ma do 10 wiosek liczących po 10-30 domów każda. Pozwoli to „osiągnąć realistyczny scenariusz ćwiczeniowy dla żołnierzy, a tym samym optymalne przygotowanie do misji zagranicznych”.

 

Kandydat powinien znać język angielski i niemiecki, a znajomość rosyjskiego, polskiego lub czeskiego ma być traktowana jako mocny dodatkowy atut. Dodatkowo oczekiwana jest odporność na stres, poczucie odpowiedzialności i umiejętność pracy w zespole. W przypadku obcokrajowców wymagane jest też ważne pozwolenie na pobyt i pozwolenie na pracę w Niemczech.

 

Statyści będą spać na piętrowych łóżkach w kwaterach żołnierskich lub w domach i namiotach na terenie szkoleniowym. Jak zapewniono, domy we wsiach będą wyposażone w prąd i ogrzewanie, a w większości przypadków także w bieżącą wodę. Typowy dzień będzie zaczynał się od pobudki o godz. 5, następnie śniadanie i początek pracy.

 

Uczestnicy będą musieli jednak liczyć się także z ograniczeniami – niedozwolone jest opuszczanie terenu ćwiczeń, a także posiadanie telefonów komórkowych i laptopów oraz wszelkich używek. W zamian za wymagające warunki pracy NATO oferuje atrakcyjne wynagrodzenie w wysokości do 120 euro za dzień roboczy.

 

PAP