Uważaj na te LINIE LOTNICZE – Polacy zapłacili za BILET, ale nie dostali MIEJSCA, bo…

Coraz więcej ludzi podróżuje samolotem, dlatego warto wiedzieć o zaskakujących praktykach linii lotniczych.

 

Ciekawym paradoksem jest sytuacja, w której płaci się za bilet, ale nie dostaje miejsca siedzącego. Jak to możliwe?

 

Chodzi o podróż z dzieckiem do lat 2. Wiele linii nalicza znacznie niższą opłatę za przelot takiego dziecka, a niektóre nawet przewożą maluchy za darmo.

 

Tymczasem linia Ryanair nalicza pełną opłatę nawet za malutkie dziecko. Nie przydziela mu jednak miejsca siedzącego, bo… <<< CZYTAJ DALEJ>>>

 

fot. pixabay

morawiecki

W SAMOLOCIE zabrakło miejsca dla CHŁOPCA! Jego RODZICE…

Do kuriozalnej sytuacji doszło w Kanadzie podczas zakupu biletów w liniach Air Canada – 10 letni Cole Doyle nie został przyjęty na lot do Kostaryki.

 

Ojciec chłopca, Brett Doyle, już w sierpniu zarezerwował cztery bilety z Charlottetown na Wyspie Księcia Edwarda do Kostaryki na marzec 2017. Dzień przed wyjazdem dokonywał odprawy on line, ale nie mógł wybrać miejsca dla swojego syna.

 

Po wielu godzinach dzwonienia do Air Canada, żona Doyle’a, Shanna pojechała na lotnisko, by załatwić sprawę. Tam dowiedziała się, że nie ma już miejsc i jej syn nie znajdzie się na pokładzie. Zapytała więc, czy któryś z dorosłych może zrezygnować, tak żeby było miejsce dla Cole’a.

 

„Powiedziano mi, że tak, możemy zrezygnować z naszego miejsca, ale nie ma gwarancji, że miejsce będzie dla mojego syna, mogą je przydzielić komuś, kto ma bonusy, bo często lata.”

 

Rodzina Doyle pojechała więc dwie godziny drogi na lotnisko Moncton w Nowym Brunszwiku, aby złapać inny lot i przesiąść się w Montrealu na lot do Kostaryki . Jednak ten lot został odwołany, a państwo Doyle zostali zmuszeni, by przez kolejne dwie i pół godziny jechać do Halifaxu i zatrzymać się na noc w hotelu. Dopiero po tych perypetiach cała rodzina wyjechała na wakacje.

 

Po tym zdarzeniu, którym zainteresowały się media, Air Canada przeprasza i mówi, że mówi, że zaproponowała „bardzo hojną rekompensatę”. Ojciec chłopca filozoficznie podsumowuje:

 

„Sprawy zawsze mogą ułożyć się gorzej. Przynajmniej nie zostaliśmy wyrzuceni z samolotu!”

 

Jak widać obsługa klienta to nie tylko polska bolączka!

 

ms, źródło: theguardian

 

NOWE loty z KATOWIC! Gdzie POLECIMY?

 

Siedem nowych kierunków pojawiło się we wchodzącym w niedzielę w życie letnim rozkładzie lotów z Katowice Airport. 

 

„Jednym ze strategicznych celów Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (GTL) jest uczynienie z Katowice Airport największego polskiego portu w segmencie czarterów. Aktualnie jesteśmy liderem regionalnym, ale chcemy osiągnąć pozycję największego lotniska w kraju w tej kategorii ruchu. Rozwój rynku czarterowego oczywiście nie oznacza, że będziemy koncentrować się tylko na nim – przewozy regularne to prawie 70 proc. rynku pyrzowickiego lotniska i nieustannie chcemy wzmacniać ten segment” – wskazał prezes zarządzającego lotniskiem GTL Artur Tomasik.

 

W niedzielę w pełni wszedł w życie letni rozkład połączeń z lotniska w Pyrzowicach, w którym pojawiło się siedem z dziesięciu zaplanowanych na cały 2017 r. nowych tras. Jako pierwsze, 10 marca, uruchomiono połączenia na Maltę i Islandię, a od 11 marca można polecieć z Pyrzowic do Katanii na Sycylii. Dzień później zainaugurowano loty do portugalskiej stolicy Lizbony. Wszystkie te połączenia obsługiwane są przez linię lotniczą Wizz Air, która generuje połowę ruchu na podkatowickim lotnisku.

W poniedziałek 27 marca, inny przewoźnik Ryanair wykona pierwszy rejs do Hamburga, a 9 maja na pyrzowickim lotnisku zadebiutuje holenderska niskokosztowa linia lotnicza Transavia, która zaoferuje loty do Amsterdamu. Siódmą nowością w letnim rozkładzie lotów jest sezonowe połączenie linii Wizz Air do Splitu w Chorwacji, uruchamiane 18 czerwca; loty mają odbywać się do 17 września.

 

 

pap, fot. commons.wikimedia.org

PILNE! Nie planujcie podróży – strajk na lotnisku w europejskiej stolicy!

 

Personel naziemny na lotniskach Tegel i Schoenefeld w Berlinie przeprowadzi w poniedziałek kolejny strajk – poinformował w niedzielę związek zawodowy pracowników sektora usług Verdi. Pracownicy zatrudnieni m.in. przy przeładunku bagażu chcą podwyżki płac.

Strajk rozpocznie się o godz. 4 nad ranem w poniedziałek i ma potrwać do końca nocnej zmiany, czyli do godz. 5 we wtorek. Weźmie w nim udział 2 tys. osób.

Rzecznik związku Verdi Andreas Splanemann powiedział agencji dpa, że pracodawcy nie złożyli związkowcom żadnej nowej oferty. „Dlatego strajk jest koniecznością” – powiedział związkowiec.

Poprzedni strajk trwał od piątku rano do soboty rano. Na obu lotniskach odwołano ponad 670 lotów. Dzień strajku kosztuje port i przewoźników 25 mln euro.

Verdi domaga się podwyżki płac od 1 euro do 12 euro za godzinę.

W przeprowadzonym tydzień temu głosowaniu za strajkiem opowiedziało się 98,6 proc. pracowników. Firmy zajmujące się odprawą pasażerów i bagażu zostały w 2008 roku sprywatyzowane, co spowodowało pogorszenie warunków płacowych zatrudnionych. (PAP)