lotnisku

PILNE: Wypadek na LOTNISKU w WARSZAWIE! Wszystkie SAMOLOTY…

Dziś na warszawskim lotnisku Warszawa Modlin doszło do wypadku.

Na lotnisku rozbił się mały samolot szkoleniowy Diamond DV-20 Katana. Do wypadku doszło ok 14.30. Samolot miał problem z lądowaniem z uwagi na silny podmuch wiatru. W efekcie podczas lądowania wypadł na pas zieleni.

Osoby, które znajdowały się w Katanie wyszły z samolotu o własnych siłach i nic im nie grozi. Jednak z powodu wypadku w Modlinie przez ponad godzinę był wstrzymany ruch lotniczy. Wszystkie samoloty, które miały lądować na tym lotnisku, były przekierowane na port im. Chopina w Warszawie.

Po godzinie 16 przywrócono ruch lotniczy w Modlinie.

 

na podst. tvn24.pl

skoki w oberstdorfie

Skandal na rozdaniu nagród w Oberstdorfie. Miny Stocha i Kubackiego mówią wszystko [VIDEO]

Za nami bardzo intensywny weekend lotów narciarskich na skoczni w niemieckim Oberstdorfie. Ostatni z konkursów był wyjątkowo szczęśliwy dla Polaków – Kamil Stoch zdobył 1. miejsce, Dawid Kubacki był trzeci, zaś Piotr Żyła i Jakub Wolny uplasowali się tuż za podium na czwartym i szóstym miejscu. Jednak organizatorzy nie popisali się na wręczeniu nagród…

Pierwszą wpadkę organizatorzy zaliczyli już w sobotę, gdy wygrywał niesamowity Japończyk, Ryoyu Kobayashi. Po prostu nie zagrano mu hymnu, mimo że zdobył pierwsze miejsce. To do czego doszło w Oberstdorfie jest tym bardziej niezrozumiałe, że przecież Kobayashi wygrywał konkurs za konkursem! W niedzielę, gdy najwyższy stopień podium zajął Kamil Stoch odegrano Mazurka Dąbrowskiego, ale w bardzo dziwnej wersji…

 

Reakcję naszych skoczków widać na tym krótkim nagraniu. Dawid Kubacki rozkłada bezradnie ręce, a Kamil Stoch ma równie nieszczególną miną. Nasz hymn brzmiał bardziej jak marsz pogrzebowy!

 

 

Miejmy nadzieję, że to szczęśliwe zakończenie weekendu w Oberstdorfie będzie zapowiedzią ustabilizowania formy przez naszych skoczków i bardzo dobrej końcówki sezonu. Tym bardziej, że przed nami Mistrzostwa Świata!

 

emerytury, renty, rencistom, renciści

NOWE loty z KATOWIC! Gdzie POLECIMY?

 

Siedem nowych kierunków pojawiło się we wchodzącym w niedzielę w życie letnim rozkładzie lotów z Katowice Airport. 

 

„Jednym ze strategicznych celów Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (GTL) jest uczynienie z Katowice Airport największego polskiego portu w segmencie czarterów. Aktualnie jesteśmy liderem regionalnym, ale chcemy osiągnąć pozycję największego lotniska w kraju w tej kategorii ruchu. Rozwój rynku czarterowego oczywiście nie oznacza, że będziemy koncentrować się tylko na nim – przewozy regularne to prawie 70 proc. rynku pyrzowickiego lotniska i nieustannie chcemy wzmacniać ten segment” – wskazał prezes zarządzającego lotniskiem GTL Artur Tomasik.

 

W niedzielę w pełni wszedł w życie letni rozkład połączeń z lotniska w Pyrzowicach, w którym pojawiło się siedem z dziesięciu zaplanowanych na cały 2017 r. nowych tras. Jako pierwsze, 10 marca, uruchomiono połączenia na Maltę i Islandię, a od 11 marca można polecieć z Pyrzowic do Katanii na Sycylii. Dzień później zainaugurowano loty do portugalskiej stolicy Lizbony. Wszystkie te połączenia obsługiwane są przez linię lotniczą Wizz Air, która generuje połowę ruchu na podkatowickim lotnisku.

W poniedziałek 27 marca, inny przewoźnik Ryanair wykona pierwszy rejs do Hamburga, a 9 maja na pyrzowickim lotnisku zadebiutuje holenderska niskokosztowa linia lotnicza Transavia, która zaoferuje loty do Amsterdamu. Siódmą nowością w letnim rozkładzie lotów jest sezonowe połączenie linii Wizz Air do Splitu w Chorwacji, uruchamiane 18 czerwca; loty mają odbywać się do 17 września.

 

 

pap, fot. commons.wikimedia.org

PILNE! Nie planujcie podróży – strajk na lotnisku w europejskiej stolicy!

 

Personel naziemny na lotniskach Tegel i Schoenefeld w Berlinie przeprowadzi w poniedziałek kolejny strajk – poinformował w niedzielę związek zawodowy pracowników sektora usług Verdi. Pracownicy zatrudnieni m.in. przy przeładunku bagażu chcą podwyżki płac.

Strajk rozpocznie się o godz. 4 nad ranem w poniedziałek i ma potrwać do końca nocnej zmiany, czyli do godz. 5 we wtorek. Weźmie w nim udział 2 tys. osób.

Rzecznik związku Verdi Andreas Splanemann powiedział agencji dpa, że pracodawcy nie złożyli związkowcom żadnej nowej oferty. „Dlatego strajk jest koniecznością” – powiedział związkowiec.

Poprzedni strajk trwał od piątku rano do soboty rano. Na obu lotniskach odwołano ponad 670 lotów. Dzień strajku kosztuje port i przewoźników 25 mln euro.

Verdi domaga się podwyżki płac od 1 euro do 12 euro za godzinę.

W przeprowadzonym tydzień temu głosowaniu za strajkiem opowiedziało się 98,6 proc. pracowników. Firmy zajmujące się odprawą pasażerów i bagażu zostały w 2008 roku sprywatyzowane, co spowodowało pogorszenie warunków płacowych zatrudnionych. (PAP)