emerytura

Tyle wynosi najniższa emerytura w Polsce! Suma jest tak śmieszna, że aż trudno w nią uwierzyć!

Na emeryturę pracujemy przez większą część swojego życia, dlatego nie od dziś wiadomo, że warto to robić w taki sposób by zadbać o swoją przyszłość. Według danych ZUS średnia emerytura w Polsce wynosi 2302 zł miesięcznie brutto. Suma może nie robi jakiegoś dużego wrażenia, jednak jest spora grupa emerytów, która musi utrzymać się z kilkuset złotych na miesiąc. To jednak jeszcze nic w porównaniu z tym ile miesięcznie pobiera osoba, która dostaje najniższą emeryturę w Polsce!

Dla kontrastu zacznijmy od tego ile wynosi najwyższe świadczenie emerytalne w naszym kraju. Emeryt, który dostaje 22,5 tysiąca złotych miesięcznie, pracował na tę sumę przez 57 lat. Dysproporcja między nim, a osobą, która pobiera najniższe wynagrodzenie jest kolosalna. Niechlubną rekordzistką jest kobieta z Biłgoraja (woj.lubelskie), której emerytura wynosi dosłownie 2 gorsze! Kobieta odprowadziła zaledwie jedną składkę emerytalną za jeden dzień pracy!

 

 

 

Kwota może wydawać się śmieszna jednak dane podawane przez ZUS nie kłamią. Tak niska emerytura wynika z faktu iż kobieta ma bardzo krótki staż pracy, który wynosi zaledwie jeden dzień.

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

 

żonę, ogródek, policja, zwłoki, zabrze, spacerowicz

Zawiercie: dwoje emerytów ZNIKNĘŁO trzy dni temu. Finał poszukiwań okazał się TRAGICZNY

Od soboty funkcjonariusze różnych służb prowadzili szeroko zakrojone poszukiwania małżeństwa emerytów, którzy wyszli z domu i od tego czasu rodzina nie miała z nimi kontaktu. Niestety, zakończyły się one dramatycznie.

 

Oboje mieszkali w miejscowości Karlino i to tam rozpoczęto poszukiwania. Uczestniczyła w nich policja, straż pożarna i grupa ratowników GOPR z Podlesic. Zaangażowano helikopter policyjny, drony i psa tropiącego.

 

Jednak pierwszą z osób odnaleźli nie poszukujący, a robotnicy budujący obwodnicę Zawiercia. Kobieta znajdowała się w niewielkim strumieniu i już nie żyła. Wkrótce policjanci dotarli do jej męża, który skrajnie wyczerpany leżał niedaleko w bardzo gęstym lesie. Wszystko wskazuje na to, że ostatnie trzy dni spędził w tamtym miejscu.

 

Mężczyznę przetransportowano do szpitala. Być może gdy dojdzie do siebie, uda się ustalić co dokładnie wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku dni.

 

wp.pl

emerytury, renty, rencistom, renciści

Oto najwyższe i najniższe EMERYTURY W POLSCE! Najbogatszy emeryt zarabia lepiej od PREZYDENTA, najbiedniejszemu nie starczy na zapałki!

Rozpiętość w jakiej wypłacane są polskie emerytury jest naprawdę potężna. Pokazuje też jak wielkie znaczenie ma długość odprowadzania składek do ZUS. Czy obecni 20 i 30-latkowie będą mogli liczyć na podobne warunki?

 

Średnia emerytura w Polsce to 2100 złotych brutto. Ale jak doskonale wiemy, dane średnie często nijak nie mają się do stanu rzeczywistego. Większość Polaków dostaje znacznie niższe świadczenia, coraz większa grupa poniżej minimalnej emerytury, wynoszącej 1000 zł brutto.

 

Najniższą emeryturę w Polsce pobiera mieszkanka Rybnika. Tamtejszy ZUS wypłaca jej comiesięczne świadczenie w wysokości… 10 groszy brutto! To dlatego, że przez całe swoje życie kobieta odprowadziła składki tylko za 4 dni pracy! Jednak jak piszą dziennikarze „GW”, którzy podjęli temat, nie są rzadkością świadczenia w wysokości 20-30 groszy.

 

Na drugim biegunie mamy z kolei rekordzistę z Lublina, który otrzymuje co miesiąc 20 890 złotych brutto! Ten człowiek jest prawdziwym przeciwieństwem pani z poprzedniego akapitu. Przepracował w swoim życiu 60 lat i na emeryturę przeszedł dopiero w wieku 80 lat. Możemy tylko domyślać się jaki zawód wykonywał.

 

Jaka jest przyszłość polskiego systemu emerytalnego? Raczej trzeba ją postrzegać w czarnych barwach. Kolejne pokolenia raczej nie mają co liczyć na rekordowe wypłaty, nawet jeśli sumiennie i uczciwie przepracują całe swoje życie.

 

businessinsider.pl

emeryci, marihuana

Emeryci szmuglowali DZIESIĄTKI KILOGRAMÓW MARIHUANY! Ich tłumaczenia zwalają z nóg!

Jak widać policjanci muszą być czujni cały czas. W tej sytuacji dosłownie – węch ich nie zawiódł i w aucie uroczego małżeństwa staruszków odnaleźli niewyobrażalną ilość trawki!

 

Funkcjonariusze policji kontrolowali samochody na autostradzie międzystanowej nr 80 w hrabstwie York w Nebrasce. W pewnym momencie zatrzymali pickupa, którym podróżowało małżeństwo emerytów – 80-letni mąż i 70-letnia żona.

 

Według komunikatu – auto stwarzało zagrożenie dla innych uczestników ruchu i policjanci postanowili sprawdzić czy z kierowcą jest wszystko w porządku.

 

Wystarczyło, że kierujący uchylił okno, a funkcjonariuszy uderzył zapach… marihuany! Szybka kontrola wykazała, że małżeństwo przewoziło 28 kilogramów suszu!

 

Tłumaczenia były idealnie dobrane pod trwający okres – marihuana miała być „świątecznym prezentem”! Policjanci nie dali się przekonać i leciwi przemytnicy trafili do aresztu.

 

Wartość skonfiskowanej marihuany to 336 tysięcy dolarów. Małżeństwo podróżowało z Kalifornii do Vermont i jak twierdzą oboje – nie zdawali sobie sprawy, że przewożenie marihuany przez stan Nebraska jest nielegalne. I tak mieli sporo szczęście – musieli przejechać praktycznie całe Stany Zjednoczone, a wpadli dopiero w połowie drogi!

 

Ostatecznie przed sądem stanie jedynie mężczyzna, jego żonę wypuszczono ze względu na zły stan zdrowia. Ktokolwiek miał zostać obdarowany tym niecodziennym prezentem – nie doczeka się na niego!

Emeryt lepszy od dziecka? Będzie program 10000+?

W związku z obniżeniem wieku emerytalnego a także programem 500+, pogłębia się deficyt budżetowy. Jednocześnie wicepremier Morawiecki przyznaje, że zobowiązanie wobec emerytów nie zostanie zmienione. W związku z tym pojawiają się pomysły dotyczące zachęcenia seniorów do pozostania dłużej na rynku pracy. Jak mówi – osoba ze stref rządowych – rozmówca Pulsu Biznesu:

„Pracujemy nad pomysłem jednorazowej wypłaty 10 tys. zł dla osób, które przez dwa lata po osiągnięciu uprawnień do świadczenia zostaną na rynku pracy i dopiero wówczas przejdą na emeryturę. Za każdy kolejny rok pracy dłużej taka osoba dostawałaby kolejne 5 tys. zł.”

Bon wypłacany byłby jednorazowo i stanowił by średnią równowartość połowy opłacanych przez 2 lata składek. Może taki bon stanowić zachętę dla emerytów do pozostania na rynku pracy, ale czy pomoże budżetowi? W to śmiemy wątpić. Łatwo wyobrazić sobie ilości urzędników zatrudnionych do obsługi programu, biura potrzebne do obsługi interesantów i tak dalej. Czy 10000+ nie będzie przelewaniem „z pustego w próżne”?

na podst. PB.pl