90

Kraśnik: 90-letnia staruszka została przyłapana na kradzieży biżuterii! Jej tłumaczenia rozbawiły nawet policjantów!

Na nietypowego złodzieja trafili policjanci z Kraśnika ( woj. Podkarpackie). Okazała się nim 90-letnia staruszka, która została schwytana na gorącym uczynku przez małżeństwo z Dzierzkowic. Do tego niecodziennego incydentu doszło w miniony piątek. Z relacji mieszkanki domu, do którego włamała się kobieta wynika, że 90-latka wykorzystała fakt iż ci wyszli do ogrodu.

Emerytka z Kraśnika wykorzystała sytuację i zabrała biżuterię wycenianą na 5 tysięcy złotych. Na szczęście plan 90-latki spalił na panewce, ponieważ gdy szykowała się do wyjścia wtedy wróciła jego właścicielka. Kobieta była zszokowana obecnością starszej pani, której w ogóle nie znała. Kobieta tłumaczyła się, że weszła, ponieważ chciała kupić trzodę chlewną!
Na szczęście właścicielka posesji szybko zorientowała się, że coś jest nie tak i kilka godzin później odkryła, że z jednej z szuflad zniknęły cenne kosztowności. Sprawa trafiła na policję, a funkcjonariusze z Kraśnika szybko zorientowali się kto stoi za kradzieżą. Emerytka jeszcze tego samego dnia została zatrzymana w swoim mieszkaniu. 90-latka przyznała się do zarzucanych jej czynów i została zatrzymana do wyjaśnienia.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

Celnicy nie spodziewali się takiego znaleziska. Przemycała je w baku, są nie tylko stare ale bardzo cenne! (FOTO)

Biżuterię pochodzącą z wykopalisk archeologicznych na Wschodzie odkryli celnicy w czasie kontroli samochodu na granicy z Białorusią w Bobrownikach (Podlaskie). Według specjalistów, przedmioty pochodzą z różnych epok i mają ogromną wartość historyczną.

 

Przemyt około czterdziestu sztuk biżuterii funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej odkryli w zbiorniku paliwa auta, którym wjeżdżała do Polski 62-letnia obywatelka Białorusi. Archeologiczne artefakty były zabezpieczone folią i zatopione w zbiorniku.

 

Znalezisko ocenili eksperci z Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Warszawie i Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Według ich wstępnych opinii, z punktu widzenia historycznego, przedmioty mają ogromną wartość i są rzadko w naszym kraju spotykane. Pochodzą one z różnych epok i różnych wykopalisk archeologicznych na Wschodzie (m.in. z Kaukazu i Ukrainy).

 

 

 

„Wśród nich znajdują się egzemplarze, które mogą być datowane nawet na XV wiek przed naszą erą” – zaznaczył Maciej Czarnecki z zespołu prasowego Izby Administracji Skarbowej w Białymstoku.

 

Białorusinka, która próbowała te przedmioty wwieźć do Polski nielegalnie, tłumaczyła celnikom że chciała je sprzedać w Warszawie. Za próbę wwozu bez zgłoszenia grozi jej kara grzywny. We wszczętym przeciwko niej postępowaniu biegli z zakresu archeologii dokładnie zbadają oraz wycenią zatrzymane znalezisko.

 

 

Od początku roku to czwarty przemyt cennych zabytków zatrzymany przez celników w województwie podlaskim. Wcześniej była to m.in. próba wwozu do Polski kilkuset rosyjskich monet datowanych na XVIII wiek oraz średniowiecznych toporów wojennych (czekanów). Te egzemplarze broni próbowała wwieźć do Polski ta sama obywatelka Białorusi, która została zatrzymana teraz. Wtedy miała je w bagażu podręcznym. Za próbę przemytu zapłaciła grzywnę.

 

Źródło: PAP, podlaskie.kas.gov.pl
kd