produkty, samobójstwo, hitlera

Te firmy wspierały działalność ADOLFA HITLERA. Czy masz w domu te produkty?

Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie produkty mamy we własnym domu. Czy myśleliście kiedyś, że niektóre z nich mogą być związane z Adolfem Hitlerem? Kojarzycie takie marki, jak Colgate, Calgon, Clearasil, Jacobs i Durex? Wszystkie związane są ze słynną rodziną Reimannów którzy popierali Fuhrera a od powojennej odpowiedzialności wykupili się bardzo tanim kosztem.

Rodzina Reimannów jest jednym z najbogatszych rodów przemysłowych w Niemczech. Ich majątek szacuje się na… 33 miliardy dolarów. Założyciele tego koncernu byli antysemitami i nazistami. W trakcie wojny zakłady zatrudniały robotników przymusowych. Z ustaleń historyków oraz osób badających genezę firmy wynika, że personel fabryki znęcał się nad więźniami. Robotnice przymusowe były molestowane, gwałcone i bite, także w prywatnej wilii przedsiębiorcy. Marki takie jak Colgate, Calgon, Clearasil, Jacobs i Durex mamy na co dzień we własnym domu. Reimannowie zostali uznani za biernych uczestników III Rzeszy i dostali kary – ojciec 100 marek, a syn 2 tysiące marek. Warto wspomnieć, że w tamtych czasach ich firma osiągała obroty 20 milionów marek.

 

ZOBACZ:Do tych miast zima jeszcze powróci. UWAGA na mróz i śnieg!

 

Zatem uszło im wszystko na sucho. Zastanówmy się, co by było, gdyby zostali skazani za swoją działalność. Być może świat nie widziałby już produktów spod ich ręki. Wielu złoczyńców po wojnie nie zostało ukaranych. Cóż…

źródło: se.pl fot. youtube.com

Oświęcim, auschwitz

[WIDEO] Tak wyglądało życie w Auschwitz. Szokująca rozmowa z żyjącą…

Obóz Auschwitz-Birkenau to jeden z najostrzejszych obozów zagłady powstałych w trakcie II Wojny Światowej. Mało jest już osób, które przeżyły w nim i zdołały ujść z życiem. Ta pani opowiada Rafałowi Gęburze z kanału Siedem Metrów pod Ziemią o tym co spotkało ją w obozie. Jak powiedział dziennikarz – „tak musi wyglądać piekło”. Słucha się tego ze łzami w oczach i gdy to wszystko przedstawia się nam w wyobraźni to ciężko w to uwierzyć.

A jednak, ludzie przeżyli piekło w obozie Auschwitz-Birkenau. Świadkowie, którzy byli tam w trakcie zagłady opowiadają setki historii o tym przez co musieli przejść. Niesamowite, że potrafili tyle funkcjonować – z taką traumą w głowie…

ZOBACZ:Wiadomo kto zagra ojca Rydzyka w filmie Vegi. Bardzo znane nazwisko!

źródło fot. i wideo: youtube.com

wrak lotniskowca USS Hornet

Mimo setek trafień nie chciał zatonąć. Odnaleziono wrak słynnego lotniskowca! [FOTO]

Ten potężny okręt przez dwa dni utrzymywał się na wodzie mimo wysiłków Japończyków, którzy zrzucili na niego tony bomb i samych Amerykanów, którzy również ostrzelali wrak swojego okrętu.  USS Hornet ostatecznie spoczął na dnie przy Wyspach Salomona. Lecz mimo upływu lat wrak lotniskowca jest w niesamowicie dobrym stanie!

Odkrycia dokonał zespół nieżyjącego już Paula Allena – miliardera, współzałożyciela Microsoftu, który jakiś czas temu zorganizował program podwodnych poszukiwań. Dzięki niemu kilka dużych jednostek zostało zlokalizowanych i sfotografowanych przez podwodne roboty.

 

ZOBACZ: Potężny OKRĘT ODNALEZIONY po 76 latach! Podwodne zdjęcia wraku zapierają dech w piersiach! [FOTO]

 

Teraz dowiadujemy się, że na głębokości 5350 metrów, na równej stępce, odnaleziono wrak lotniskowca USS Hornet. Okręt zatonął w 1942 roku. Mimo upływu niemal ośmiu dekad, jest on w bardzo dobrym stanie – nie licząc oczywiście uszkodzeń wynikających z ostrzału.

 

USS Hornet zatonął w październiku 1942 roku niedaleko wyspy Santa Cruz. Wsławił się wcześniej m.in. tym, że był pierwszym lotniskowcem, z którego Amerykanie zbombardowali Tokio – dzięki użyciu zmodyfikowanych bombowców B-25. Brał także udział w bitwie o Midway.

 

 

W czasie bitwy o Wyspy Salomona został wytropiony przez japońskie samoloty i zbombardowany. Ciężko uszkodzony został wzięty na hol, ale akcję ratunkową pokrzyżowała kolejna fala japońskich maszyn. Mimo to lotniskowiec nie tonął – dlatego został wzięty na cel przez amerykańskie statki – otrzymał co najmniej 6 trafień z torped, które także go nie zatopiły! Dzieła zniszczenia dokonały dopiero japońskie okręty kolejnego dnia.

szkielety

Znaleźli SZKIELETY na budowie drogi S5. Poruszająca historia [FOTO]

We Włókach w powiecie bydgoskim odkryto szkielety czterech osób, spoczywające w prowizorycznym grobie. Wszystko wskazuje na to, że są to bohaterowie Września 1939 roku, którzy bronili się w tym rejonie przed Niemcami.

 

Na miejsce dotarli przedstawiciele Pracowni Badań Archeologicznych i Historycznych Pomost. Oprócz kości wykopano nieco oporządzenia wojskowego – pasy, klamry, ładownice, guziki i resztki butów. Jednak nie natrafiono na nic, co mogłoby pomóc w indywidualnej identyfikacji żołnierzy.

 

Wszystko wskazuje na to, że należeli oni do II. batalionu 23. pułku piechoty z Włodzimierza Wołyńskiego. Jednostka ta walczyła w ramach Armii Pomorze. 3 września 1939 roku na pozycje pułku ruszyły jednostki niemieckie. Mimo huraganowych ataków i wysokich strat sięgających 90 zabitych i 300 rannych, pułk wytrwał cały dzień na stanowiskach. Późnym popołudniem sam wycofał się na inne pozycje.

 

Ekshumowani żołnierze najprawdopodobniej zginęli w walce, świadczą o tym ślady znalezione na zwłokach:

 

W grobie zarejestrowaliśmy zaledwie pojedyncze elementy oporządzenia żołnierskiego – m.in. ładownice, pas, pochwę bagnetu, fragmenty hełmu, guziki oraz nieliczne przedmioty osobiste, ponadto granat obronny i kilka sztuk amunicji karabinowej. Niebezpieczne przedmioty zostały zabezpieczone przez policję. Obrażenia i fragmentacja zwłok wskazywała na śmierć gwałtowną, natomiast pochówek sprawiał wrażenie wykonanego naprędce

– napisano w oświadczeniu

 

 

Wszystko wskazuje na to, że żołnierze zostaną pochowani na cmentarzu wojskowym we Włókach, gdzie dołączą do swoich towarzyszy broni, którzy także zginęli w tym rejonie.

 

 

facebook.com/pomost foto: pomost

uss lexington, lotniskowiec, wojna, wrak, zatopienie, historia

Potężny OKRĘT ODNALEZIONY po 76 latach! Podwodne zdjęcia wraku zapierają dech w piersiach! [FOTO]

USS Lexington był pierwszym dużym lotniskowcem, który wszedł na wyposażenie marynarki wojennej USA. To także pierwszy lotniskowiec, który został zatopiony w czasie II Wojny Światowej. Wraz z nim na dno poszło kilkadziesiąt samolotów i około 200 członków załogi.

 

USS Lexington należał do floty walczącej z Japonią na Pacyfiku. W maju 1942 roku brał udział w bitwie na Morzu Koralowym, która zatrzymała ekspansję Japonii w południowej części Oceanu Spokojnego. Starcie to było w zasadzie pierwszym dużym zwycięstwem US Navy nad flotą i lotnictwem Kraju Kwitnącej Wiśni.

 

USS Lexington został jednak drugiego dnia bitwy poważnie uszkodzony, na jego pokład spadły trzy bomby lotnicze, a w burty uderzyły dwie torpedy. Mimo to okręt cały czas utrzymywał się na wodzie, a co ciekawsze – załodze udało opanować się pożary, rozwinąć prędkość 25 węzłów, a także wznowić przyjmowanie i wysyłanie samolotów!

 

Po kilku godzinach nagromadzone opary benzyny zaczęły eksplodować, co zmusiło załogę do opuszczeniu „Lady Lex”, jak pieszczotliwie nazywała swoją jednostkę. Losu okrętu dopełniły dwie torpedy wystrzelone przez amerykański niszczyciel.

 

 

Po 76 latach natrafiono wreszcie na wrak legendarnej wręcz jednostki. Znajdował się na głębokości 3 kilometrów, około 800 kilometrów na wschód od wybrzeży Australii. Na wraku i wokół niego odnaleziono także wiele samolotów, które poszły na dno razem z okrętem.

 

 

USS Lexington odnalazł zespół sponsorowany i kierowany przez współzałożyciela Microsoftu Paula Allena. Jego firma, Vulcan, pół roku poszukiwała śladów słynnego okrętu. W 2017 roku wsławiła się odnalezieniem innego znanego, amerykańskiego okrętu, ciężkiego krążownika USS Indianapolis.

 

 

US Navy nie planuje wydobycia wraku lotniskowca. Został on uznany za grób wojenny. Ale sam fakt jego lokalizacji umożliwi oddanie honorów wszystkim bohaterskim marynarzom i obsłudze, którzy zginęli na okręcie.