„Rambo” grasuje w górach i terroryzuje wioski. Wielka obława policji

Niezidentyfikowany z imienia i nazwiska tajemniczy przestępca grasuje po górach w okolicach Walencji w Hiszpanii od ponad roku. Prawdopodobnie ukrywa się w ich najdzikszych ostępach i co jakiś czas napada na domy, domki letniskowe i pojedyncze osoby przemierzające te tereny. Bandyta rodem ze średniowiecznych legend o rozbójnikach zaszedł wszystkim za skórę już tak bardzo, że zorganizowano na niego wielką obławę. 

Miejsce hiszpańskie media ochrzciły nieuchwytnego grasanta mianem „Rambo de Requena”. Atakuje on głównie w gminie Chelva, której mieszkańcy są niezwykle przerażeni. Przez ponad rok dopuścił się co najmniej kilkunastu przestępstw, często z bronią w ręku. Złoczyńcy poszukuje Gwardia Cywilna i inne służby.

 

ZOBACZ TEŻ: Poszukiwała zwłok córki przez 24 lata. Pomógł nurek, który znalazł ciało Kacperka

 

Do poszukiwań „Rambo” zaangażowano specjalną jednostkę gwardii, nazywaną Grupo de Acción Rápida. Została ona stworzona do walki z baskijskimi terrorystami z ETA i jest wyposażona w niezbędny specjalistyczny sprzęt, który umożliwia działanie i poszukiwanie podejrzanych w trudnym terenie.

 

Ostatni atak „Rambo” miał miejsce w miniony poniedziałek. Ubrany w mundur i uzbrojony w strzelbę sterroryzował miejscowego rolnika, któremu zabrał samochód i wystrzelił do niego. Jak się później okazało, broń była nabita ślepymi nabojami.

 

„Rambo” ma na koncie kilka tego typu rozbojów, poza tym ukradł kilka aut, które po kilku dniach porzucał i demolował. Włamywał się też do domów i domków letniskowych na odludziu, w których czasem nocował i zazwyczaj kradł bardziej wartościowe lub przydatne sprzęty. Swój proceder prowadzi od lutego ubiegłego roku.

 

O „Rambo” wiadomo tylko tyle, że ma około 170-180 centymetrów wzrostu, 35-40 lat mówi po hiszpańsku bez obcego akcentu i jest świetnie przygotowany do ukrywania się w górach. Pociągła twarz, duży nos i śniada cera – z wyglądu podobny zupełnie do nikogo. Kim jest? Jakie są jego motywy? Być może właśnie trwająca obława rozwikła tę tajemnicę.

 



Komentarze