Dramatyczne wyznanie Joanny Racewicz! „Byłam w piekle”

Nie milkną echa po decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Głos na ten temat zabrała Joanna Racewicz. Przy okazji zdecydowała się na dramatyczne wyznanie! „Byłam w piekle” – napisała. O co chodzi?

Wpis prezenterki jest bardzo emocjonalny. Wyznała w nim, że bardzo długo starała się zajść w ciąże, ale niestety nie udawało się jej utrzymać. Prezenterce na pewno trudno było zdobyć się na tak szczery wpis.

– Polsko-polsko wojna. Znowu. Kolejna. W samym środku koszmaru. W czasie najtrudniejszej próby. Złość, gniew, agresja. Jak na poziomie fizyki w siódmej klasie – każda akcja budzi reakcję. Tylko wektor siły jest odwrotny. Tak, kocham i szanuję życie, jestem za nim całym sercem. Ale nigdy nie odważyłabym się być sumieniem drugiego człowieka. Aborcja to nie jesienny spacer w słońcu. Aborcja to ostateczność. Stan wyższej konieczności. Najtrudniejsza decyzja w życiu. Każdy jest w niej sam – wobec siebie i Boga. Każdy rodzic. To nie jest pytanie, co ja bym zrobiła. Bo nie wiem. Moje dzieci eliminowała Natura. Bóg. Ciało. Traciłam kolejne ciąże i możecie wierzyć – byłam w piekle. „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono” – to Poetka. I niech tak zostanie. Przestrzeń polityków jest w zupełnie innym miejscu. Przynajmniej – powinna być. Przez lata mówili o kompromisie w ustawie, którego nie wolno naruszać. Pamiętacie? Ale ruszyły hufce przekonane o swojej wyższości i walce w imię Życia… I raczej nic ich nie zatrzyma. A jeśli ciąża będzie wyborem – między życiem skrajnie uszkodzonego dziecka a życiem mamy…? Też postawicie ją przed trybunałem? – napisała.

Do tekstu Joanna dołączyła swoją fotografię. Jest to czarno-białe zdjęcie, na którym widzimy prezenterkę ubraną w sweter. Ma smutną minę. Widać, że jest poruszona całą sytuacją.

Fani współczuli Joannie. Napisali bardzo dużo komentarzy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Polsko- polsko wojna. Znowu. Kolejna. W samym środku koszmaru. W czasie najtrudniejszej próby.. Złość, gniew, agresja. Jak na poziomie fizyki w siódmej klasie – każda akcja budzi reakcję. Tylko wektor siły jest odwrotny. Tak, kocham i szanuję życie, jestem za nim całym sercem. Ale nigdy nie odważyłabym się być sumieniem drugiego człowieka. Aborcja to nie jesienny spacer w słońcu. Aborcja to ostateczność. Stan wyższej konieczności. Najtrudniejsza decyzja w życiu. Każdy jest w niej sam – wobec siebie i Boga. Każdy rodzic. To nie jest pytanie, co ja bym zrobiła. Bo nie wiem. Moje dzieci eliminowała Natura. Bóg. Ciało. Traciłam kolejne ciąże i możecie wierzyć – byłam w piekle. „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono” – to Poetka. I niech tak zostanie. Przestrzeń polityków jest w zupełnie innym miejscu. Przynajmniej – powinna być. Przez lata mówili o kompromisie w ustawie, którego nie wolno naruszać.. Pamiętacie? Ale ruszyły hufce przekonane o swojej wyższości i walce w imię Życia… I raczej nic ich nie zatrzyma.. A jeśli ciąża będzie wyborem – między życiem skrajnie uszkodzonego dziecka a życiem mamy…? Też postawicie ją przed trybunałem? #zycie #wybor #wojnadomowa #polskopolskawojna #piekłokobiet #smutno

Post udostępniony przez Joanna Racewicz (@joannaracewicz)

Co stwierdzili internauci?

Dokładnie tu nie chodzi o to czy jesteśmy za aborcją czy nie. Chodzi o to byśmy my Kobiety same decydowały o swoim ciele, życiu, zdrowiu. Kobiety wspierajmy się❤️

Mam malutką córeczkę, mam nadzieję, że jej świat będzie dla niej łatwiejszy

Czekałam na ten wpis. 👏

Nic dodać, nic ująć! Dziękuję za mądre słowa❤️🙏

Jak widzę co się w kraju dzieje to cieszę się że mieszkam za granicą

Fot. Instagram

Joanna Racewicz w Telewizji Polsat i Polsat News prowadzi poranne pasmo „Nowy dzień”. Wcześniej była też gospodynią programu „Najwyższe piętro”. W przeszłości była związana z TVP i TVN.

Zobacz także: Fani pocieszają Sylwię Madeńską po rozstaniu. BRUTALNIE atakują jej byłego partnera!

Fot. Instagram



Komentarze