Skradziono dokumenty o katastrofie smoleńskiej! Kto maczał w tym palce?

Zaginęły dokumenty i nagrania z archiwum KPRM, które dotyczyły sprawy katastrofy smoleńskiej z 2010 roku. Braki odkrył były pracownik archiwum Marek Suski…

W latach 2017-2019 Marek Suski był sekretarzem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i szefem gabinetu politycznego premiera.

Kiedy pracowałem w KPRM, miałem przywilej lub obowiązek zapoznać się z tajnymi dokumentami z lat ubiegłych i do moich obowiązków należała ocena tych dokumentów.

Wyjaśnił w rozmowie z Magazynem śledczym.

Suski uważa, że Platforma miała coś do ukrycia w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Mogę sądzić, że ci, którzy wtedy rządzili, pewnie mieliby do ukrycia jakieś sprawy, patrząc na to nagranie rozmowy Donalda Tuska z Edmundem Klichem.

Reporterzy Magazynu śledczego uważają, że nagranie jest dowodem na to, że tuż po tragedii smoleńskiej, gdy nie znano przyczyn katastrofy, Tusk wywierał presję na otoczenie, że Rosjanie nie stoją za tą tragedią.

10 kwietnia 2010 roku miała miejsce katastrofa rządowego samolotu tupolew na lotnisku w Smoleńsku. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria Kaczyńska. Zgodnie z raportem Millera, Tu-154 zahaczył o brzozy lewym skrzydłem, obrócił się i uderzył w ziemię. Według komisji zorganizowanej przez Antoniego Macierewicza doszło do eksplozji lewego skrzydła.

Źródło: dorzeczy.pl

Zobacz także: Ojciec Rydzyk staje przed sądem! Chodzi o publiczne pieniądze.



Komentarze