Paliwo najtańsze od lat! Czy będzie jeszcze taniej?

W związku z obecną pandemią ceny różnych towarów się zmieniają często na niekorzyść dla nabywcy. Inaczej jest jednak z paliwem, które nie było tak tanie od lat, lecz jego spadki nie są spowodowane tylko koronawirusem.

 

Spadek cen paliwa zaobserwować można już od paru tygodni. W pewnym stopniu zjawisko to powiązane jest z koronawirusem, lecz głównym powodem obniżki jest wojna cenowa pomiędzy Arabią Saudyjską a Rosją, czyli jednymi z głównych światowych dystrybutorów ropy. W związku z tym zdarzeniem cena za baryłkę ropy spadła do niecałych 30 dolarów, czyli najniżej od lat. Dodatkowo pojawiają się zapowiedzi, że cena może się jeszcze obniżyć i wynieść około 20 dolarów za baryłkę wchodząc tym samym na najtańszy poziom od 2002 r.

 

Obniżkę wartości ropy Polacy mogą w pełni odczuć odwiedzając stacje paliwowe. Po początkowym niewielkim spadku cen na poszczególnych punktach obecnie można spotkać ceny w granicach 4 złotych za litr, a nawet mniej. Jak się okazuje na jednej z toruńskich stacji Carrefour za litr bezołowiowej benzyny 95 zapłaci się już 3.25 zł, a za diesla 3.80 zł za litr.

 

 

Coraz częściej w Polsce na stacjach można spotkać ceny poniżej 4 złotych za litr benzyny i wszystko wskazuje na to, że spadek się na tym nie skończy. Rozwijająca się pandemia koronawirusa oraz brak porozumienia pomiędzy Rosją i Arabia Saudyjską może doprowadzić do tego, że na jakiś czas na stacjach zagoszczą ceny w okolicach 3 złotych za litr benzyny.

 

Źródła: Gazeta.pl, Auto Świat, wrc,net

Foto: You Tube / Świat Wiedzy (zrzut ekranu)

Przyniósł ze sobą benzynę. MAKABRYCZNE wydarzenia w świątyni [WIDEO]

benzynę, podpalił

Do sieci trafiło nagranie, na którym widać jak 52-letni mężczyzna niesie ze sobą benzynę, a po chwili staje w płomieniach. Policja podejrzewa samobójstwo. W kieszeni zmarłego znaleziono losy na loterię oraz wyciągi z konta bankowego. 

Mężczyznę zarejestrowała kamera monitoringu. Filmik przedstawia 52-letniego Peeraponga jirakunarata niosącego który niesie ze sobą benzynę. Następnie mężczyzna kuca przy schodach budynku, aby po chwili stanąć w płomieniach. Do zdarzenia doszło w Pattaya, w Tajlandii. 

 

 

 

 

 

 

Tkwiącego w tym samym miejscu znaleźli mieszkający tam mnisi. Rankiem zastali wciąż palące się zwłoki 52-latka. Udało się go zidentyfikować dzięki fragmentom dokumentów znalezionych w kieszeni zmarłego. Były to wyciągi z konta bankowego oraz losy na loterię. 

 

 

Trwają czynności wyjaśniające zdarzenie. Nie mniej jednak na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego policja uważa, że było to samobójstwo. 

 

 

 

 

 ZOBACZ:Śmiertelny finał pościgu policji. Przyczyną zgonu był stres [WIDEO]

 

 

 

 

 

 

foto tweeter / źródło dailymail.co.uk