TE słowa naprawdę padły z ust Magdy Gessler na wizji! Wielu przewija by upewnić się, co usłyszało.

Magda Gessler naprawdę powiedziała to na wizji! W mediach zawrzało.

„Kuchenne rewolucje” tym razem odowidsilt Barlinek.Widzowie najnowszego odcinka nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Najwiecej czasu antenowego poświęcono na interwencję w rodzinie właścicielki lokalu. Na oczach milionów widzów z ust Magdy Gessler padły słowa, których długo nikt nie zapomni!

W najnowszym odcinku „Kuchennych rewolucji” Magda Gessler przybyła do Barlinka by pomóc restauracji „Wielkopolanka”. Miejsce mimo wieloletniej historii aktualnie znajduje się na skraju bankructwa. Właścicielka Olga wzięła aż 1,5 mln złotych kredytu by zakupić lokal. Niestety dziś jest po uszy w długach.

– Przez trzy lata dawałam radę, byłam w stanie spłacać te raty – powiedziała właścicielka. Chwilę później z ust Magdy Gessler padły słowa, które na zawsze pozostaną w pamięci widzów. Gessler…

przjechała na miejsce. Wszyscy wiedzieli, że to już ostatnia szansa na ratunek. Restauratorka spróbowała kilku dań, pochwaliła pizzę oraz kotlety mielone i skrytykowała brak przypraw. Jednak momentalnie rozmowa zeszła z tematów kulinarnych. Magda Gessler wprost zapytała właścicielkę lokalu czy pije.

– Piję, by normalnie pójść spać – odparła właścicielka. Gessler przyznała, że widzi to patrząc na jej twarz. Alkohol prowadzi do problemów z wysokim ciśnieniem. Krótkie badanie wykazało, że stan właścicielki był poważny i musiała ona jechać do szpitala.

 



Komentarze