DRAMAT na pokładzie Ryanair! To, co się wydarzyło jest nie do opisania!

opisania

Ten przelot z liniami lotniczymi Ryanair pasażerowie zapamiętają z pewnością do końca życia. To co wydarzyło się na pokładzie samolotu jest wręcz nie do opisania.

Historia, która przydarzyła się pasażerom tego lotu jest wręcz nie do opisania. Pasażerowie  z pewnością będą wspominać tę podróż do końca życia. Samolot lecący do Gran Canarii miał planowo wystartować z lotniska w Budapeszcie o 6.30 rano. Okazało się jednak, że maszyna jest zbyt ciężka, bo zatankowano za dużo paliwa.

 

Piloci, aby zrzucić jego nadmiar, przez półtorej godziny krążyli po płycie lotniska. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że pasażerowie podczas manewru wciąż byli na pokładzie. To nie był jednak jedyny problem pasażerów. Samolot wystartował z 6- godzinnym opóźnieniem. Uwięzieni w maszynie podróżni nie kryją swojego oburzenia. Większość z nich zdecydowało się złożyć skargę na czarterowe linie lotnicze Ryanair.

 

ZOBACZ TAKŻE: 50-letnia Jennifer Lopez w obcisłej sukience! Kiedy zobaczysz zdjęcie serce zabije mocniej.

 

Aby samolot mógł wystartować należało zmniejszyć ilości paliwa, jednak element, który był niezbędny do zrzucenia paliwa, był krótko mówiąc –  zepsuty. Piloci postanowili, że spalą nadmiar paliwa na lotnisku. Przez półtorej godziny samolot krążył po płycie portu lotniczego.

 

Pasażerowie po czasie zaczęli odczuwać ogromny smród spalin, większość skarżyła się także na to, że było zimno, a załoga nawet nie podała im wody. Linie lotnicze się po 3 godzinach się „zlitowały” nad pasażerami i personel pokładowy zaproponował im płatny serwis.  Finalnie, po serii problemów, samolot wystartował z opóźnieniem rzędu sześciu godzin. Zamiast o 6.30 wystartował o 12.19.

 

źródło: wp gazeta

fot. facebook



Komentarze