Qczaj zdobył się na dramatyczne wyznanie. W dzieciństwie przeżył prawdziwe PIEKŁO

Qczaj czyli Daniel Kuczaj to pochodzący z Podhala trener personalny i chodzący motywator. Swoich fanów potrafi zagrzewać do niesamowitego wysiłku i wielkich metamorfoz. Zawsze tryska humorem i pozytywną energią. Teraz zdecydował się na bardzo odważny wpis, w którym rozlicza się z demonami swojej przeszłości. 

Qczaj rozgłos zdobył najpierw dzięki występowi w show Polsatu „Dancing with the Stars”, gdzie tańczył w parze z Pauliną Biernat i doszedł do 6. odcinka programu. Ma 33 lata i pochodzi z Ludźmierza na Podhalu. Jak jednak przyznaje, miał w życiu chwile, w których nie chciał już żyć. Horror, do jakiego przyznał się Qczaj wstrząsnął wszystkimi.

 

Atak pedofila

 

Quczaj już niegdyś wspominał o tym, jak ciężko miał w życiu. Opowiadał o problemach z depresją, brakiem akceptacji, jednak nigdy nie posunął się aż tak daleko jak teraz. Trener fitness opublikował wyciskający łzy post na Instagramie, w którym opowiedział o tym, że w wieku 7 lat był ofiarą pedofila. Przyznał się też do swojej homoseksualnej orientacji. 

 

ZOBACZ TEŻ: Korea Północna walczy z koronawirusem. Kim Dzong Un podjął ważną decyzję

 

Jestem dzieckiem – mam chyba siedem, może osiem lat, za oknem słyszę donośne „szukam” – moi rówieśnicy bawią się w chowanego. Zaraz pewnie do nich dołączę, ale tymczasem siedzę w wannie trzęsąc się ze strachu a w powietrzu czuć jeszcze zapach smarów samochodowych, farb, alkoholu, papierosów i potu… Jestem dzieckiem, mam siedem lat, siedzę nagi w wannie a widząc krew ociekającą pomiędzy obolałymi pośladkami boję się jeszcze bardziej.

Płacząc z bólu po cichu zmywam z siebie to czego nie zmyję do końca życia – ale jeszcze tego nie wiem, bo mam zaledwie siedem lat. Byłem dzieckiem a siedząc w wannie zmywałem z siebie zapach pedofila który zgasił moje dzieciństwo tak, jak gasi się niedopałek o asfalt. Zastanawiasz się kim był? Nie miał twarzy potwora…

Przyjaciel rodziny, podrywacz kobiet, co niedzielę chodził do kościoła a w drodze powrotnej często nas odwiedzał..

 

Szykany rówieśników i homoseksualizm

 

To dopiero początek wstrząsającego wpisu Daniela Qczaja. W dalszej jego części opowiada o tym jak źle znosił szykany ze strony rówieśników i jak dużo kosztowało go by przyznać się przed mamą do tego, że jest gejem.

 

„Przetrwałem. Wyjechałem do Krakowa. Zawsze czułem się inny, zresztą nawet gdybym o tym zapomniał to koledzy na korytarzach szkolnej bursy sukcesywnie mi o tym przypominali. Pedał, ciota, cipa – nie są to określenia, które dowartościowują 16-latka, a w kimś z tak pokiereszowanym wnętrzem rozbudzą tylko jedną myśl – nie chcę już żyć!

Pamiętam, gdy siedząc na skraju Skałek Twardowskiego oswajałem się z myślą, że tylko jeden ruch dzieli mnie od całkowitej wolności…

Wolność. Pisząc te słowa dokładnie pamiętam jak brudny, samotny i niekochany się czułem. Nienawidziłem się za wszystko, łącznie z tym że zawiodłem mamę prawdą o swojej orientacji. To moja historia. Dziś mama jest ze mnie dumna…

 

Na koniec Qczaj przyznaje, że już niczego się nie boi i liczy, że jego wyznanie pomoże choć jedne osobie, która boryka się z podobną traumą.

 

„Czego mam się dzisiaj bać? – że wyleją na mnie szambo zakrapiane święconą wodą?

Dziś pogodzony ze wszystkim co było i dumny z tego kim jestem, staję w prawdzie z Tobą i ze sobą. Jeśli ta prawda pomoże choć jednej osobie, uwolni od poczucia winy, uratuje choć jedno życie to znaczy, że wszystko miało sens…”

 

Post wywołał ogromne poruszenie wśród użytkowników Instagrama. Poza „zwykłymi” obserwującymi Qczaja przewijają się słowa otuchy i podziękowań od gwiazd, m.in. Olgi Frycz czy Julii Kamińskiej. Rzeczywiście Qczaj musiał zdobyć się na wielką odwagę, by powiedzieć wprost o tak wielkim horrorze.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

to najtrudniejszy post jaki przyszło mi napisać do tej pory i najtrudniejsza decyzja jaką podjąłem w życiu… Jestem dzieckiem – mam chyba siedem, może osiem lat, za oknem słyszę donośne „szukam” – moi rówieśnicy bawią się w chowanego. Zaraz pewnie do nich dołączę, ale tymczasem siedzę w wannie trzęsąc się ze strachu a w powietrzu czuć jeszcze zapach smarów samochodowych, farb, alkoholu, papierosów i potu… Jestem dzieckiem, mam siedem lat, siedzę nagi w wannie a widząc krew ociekającą pomiędzy obolałymi pośladkami boję się jeszcze bardziej. Płacząc z bólu po cichu zmywam z siebie to czego nie zmyję do końca życia – ale jeszcze tego nie wiem, bo mam zaledwie siedem lat. Byłem dzieckiem a siedząc w wannie zmywałem z siebie zapach pedofila który zgasił moje dzieciństwo tak, jak gasi się niedopałek o asfalt. Zastanawiasz się kim był? Nie miał twarzy potwora… Przyjaciel rodziny, podrywacz kobiet, co niedzielę chodził do kościoła a w drodze powrotnej często nas odwiedzał… Przetrwałem. Wyjechałem do Krakowa. Zawsze czułem się inny, zresztą nawet gdybym o tym zapomniał to koledzy na korytarzach szkolnej bursy sukcesywnie mi o tym przypominali. Pedał, ciota, cipa – nie są to określenia które dowartościowują 16-latka, a w kimś z tak pokiereszowanym wnętrzem rozbudzą tylko jedną myśl – nie chcę już żyć! Pamiętam, gdy siedząc na skraju Skałek Twardowskiego oswajałem się z myślą, że tylko jeden ruch dzieli mnie od całkowitej wolności… Wolność. Pisząc te słowa dokładnie pamiętam jak brudny, samotny i niekochany się czułem. Nienawidziłem się za wszystko, łącznie z tym że zawiodłem mamę prawdą o swojej orientacji. To moja historia. Dziś mama jest ze mnie dumna… Radzili mi bym tego nie mówił, że będą mnie atakować, że nie wszyscy zrozumieją… Gdy zaczęło się moje piekło miałem 7 lat, przez kolejne znosiłem upokorzenie i strach… Czego mam się dzisiaj bać? – że wyleją na mnie szambo zakrapiane święconą wodą? Dziś pogodzony ze wszystkim co było i dumny z tego kim jestem, staję w prawdzie z Tobą i ze sobą. Jeśli ta prawda pomoże choć jednej osobie, uwolni od poczucia winy, uratuje choć jedno życie to znaczy, że wszystko miało sens… Ukochuje Daniel Józek #ukochojsie

Post udostępniony przez Qczaj (@qczaj)

 



Komentarze