Karol Strasburger ujawnił tajemnicę swojego nazwiska. Tego o gwieździe Familiady na pewno nie wiedzieliście!

Karol Strasburger to bez wątpienia król polskich sucharów. Ale czasem potrafi też opowiedzieć coś szczerze i od serca. Tak właśnie potraktował wywiad dla tygodnika „Świat&Ludzie”, w którym opowiedział co nieco o swojej rodzinnej historii i innych aspektach swojego życia.

Karol Strasburger został zapytany przez dziennikarzy o pochodzenie swojego nazwiska. Na wstępie przyznał, że nie jest do końca pewny, lecz opowiedział ciekawą historię:

 

Zawiera jednak w wymowie ‚Strasse’ (spolszczone Stras), co znaczy ‚ulica’ i ‚burger’, czyli ‚obywatel’. Gdyby to tłumaczyć z przymrużeniem oka, to ‚Bürgerstrasse’ oznaczałoby: ulica ‚obywatela’. Myślę, że gdyby żył mój ojciec, to mógłbym go o znaczenie nazwiska zapytać. Nie zdążyłem. O naszych korzeniach zaczęliśmy rozmawiać, gdy on był starszym człowiekiem…

 

ZOBACZ: [WIDEO] Karol Strasburger niszczy uczestniczkę „Familiady” jednym tekstem. On się nie patyczkuje!

 

Prezenter wspomniał też co nieco o swojej o 38 lat młodszej miłości – Małgorzacie Weremczuk, z którą związał się jakiś czas po śmierci swojej żony:

 

Małgosia zaraża mnie optymizmem i życiową energią. Jest jej wszędzie pełno, ma liczne grono znajomych i jest bardzo lubiana. Podziwiam ją. A ona czerpie z mojego doświadczenia. Wprowadziłem ją np. w świat tenisa, nauczyłem lepiej jeździć na nartach. Czujemy się ze sobą dobrze i bezpiecznie

 

Karol Strasburger przyznał też, że nie czują potrzeby formalizowania związku, ale jeśli nawet do tego dojdzie, to na pewno nie w błysku fleszy.

 

teleshow.wp.pl/ foto: screenshot



Komentarze