WIBRATOR Z PROCHAMI UKOCHANEGO? Niecodzienny pomysł…

WIBRATOR Z PROCHAMI UKOCHANEGO? Niecodzienny pomysł opracowany w atelier Marka Sturkenbooma. Czy to innowacja? A może profanacja?

WIBRATOR Z PROCHAMI UKOCHANEGO?

Projekt o nazwie „21 gramów” został stworzony w atelier artystycznym Marka Sturkenbooma. Zainteresowane klientki mogą nabyć stylowe białe pudełeczko, w którym znajdują się wyjątkowe akcesoria. Zawiera ono niedużą buteleczkę, do której można wlać ulubione perfumy ukochanej osoby. Do buteleczki przymocowana jest gruszka, dzięki której rozpylamy perfumy kojarzące się nam ze zmarłym. 

 

 

Dodatkowo, zestaw zawiera szklany wibrator, który ma w sobie pojemnik na prochy zmarłej osoby. Wewnątrz wibratora można umieścić dokładnie 21 gramów prochów ukochanego. 

Zobacz: Krzysztof Cugowski o ROZSTANIU z żoną: „Nie radzę sobie z…”

Pudełko wyposażone jest również w dwa głośniki oraz specjalną kieszeń do umieszczania smartfona. Po co? Autor sugeruje, że podczas „wspominania ukochanego” można włączyć ulubiony utwór, który kojarzy się nam ze zmarłym. 

Pomysł to forma afirmacji miłości, która ma przetrwać nieuchronne przemijanie życia – tłumaczy na swojej stronie internetowej twórca, Mark Sturkenboom.

Warto wspomnieć, że białym pudełku znajdziemy także uchwyt, na którym możemy umieścić obrączkę lub pierścionek zaręczynowy.

Czy waszym zdaniem pomysł pt. „21 gramów” Marka Sturkenbooma to innowacja, czy już profanacja? Czy „wspominając” ukochanego za pomocą niecodziennego wibratora przekraczamy wszelkie granice etyki? Co sądzicie na ten temat? Koniecznie podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzu pod artykułem. Czekamy na wasze odpowiedzi. 

Źródło: Focus

Zobacz też: Greta Thunberg na wagarach w Polsce! Nie chcieli jej wpuścić do …

Zdjęcie: Facebook, http://www.marksturkenboom.com/



Komentarze