Ma 47 METRÓW i jest najdziwniejszym drapieżnikiem w oceanie. Uczeni są w szoku

Ma 47 METRÓW i jest najdziwniejszym drapieżnikiem w oceanie. Uczeni są w szoku

Morza i oceany w swych niezmierzonych głębinach wciąż kryją wiele tajemnicy, o których my, ludzie nawet nie mamy pojęcia. Każde zejście w głębiny może być więc dla badacza okazją by odkryć naprawdę niesamowite stworzenia. Tak też stało się tym razem – amerykańscy naukowcy u wybrzeży Australii Zachodniej natrafili na naprawdę niespotykane stworzenie. 

Dziwny długi zwój wyglądający jak zagubiona lina z jakiegoś statku przykuł uwagę naukowców, którzy prowadzili badania na rafie koralowej Ningaloo u zachodnich wybrzeży Australii. Szybko zrozumieli oni, że to co nagrywają to żywe zwierzę, największy przedstawiciel gatunku, jaki kiedykolwiek został zarejestrowany. Być może też jest on niezwykle starym okazem, skoro dorósł do takich rozmiarów.

 

Spójrzcie na tę piękną, gigantyczną apolemię syfonoforową nagraną podczas ekspedycji po rafie Ningaloo. Wydaje się, że to największy jak dotąd odnotowany okaz. Ma dziwną, podobną do UFO formę

– napisali naukowcy ze Schmidt Ocean Institute

 

Przy pomocy laserów badacze oszacowali, że zewnętrzny pierścień stworzony przez „ciało” tego potwora mierzył około 15 metrów. A to oznacza, że całe stworzenie mogło dorosnąć nawet do 45-47 metrów długości!

 

Syfonofory to dalecy krewni meduz i koralowców. Tworzą kolonie złożone z wielu mikroorganizmów, jednak zazwyczaj nie osiągają one więcej niż 20 centymetrów, a metrowe osobniki uznaje się za naprawdę spore. Tutaj mamy do czynienia z czymś ponad 40-krotnie większym! 

 

 

Co ciekawe syfonofory to drapieżniki. Części mikroorganizmów tej wielkiej kolonii stanowią macki z parzydełkami, które paraliżują rybę, lub inne morskie stworzenie, które ich dotknie. Następnie cała długa kolonia oplata swoją zdobycz i rozpoczyna się proces trawienia.

 

Co jeszcze ciekawsze możliwe, że ta syfonofora ma dziesiątki lub może nawet setki lat. Naukowcy mają bardzo poważne uzasadnienie dla takiej tezy.

 

W głębinach oceanów wszystko rośnie niesamowicie powoli. Jest tylko kilka stopni powyżej zera, życie potrzebuje czasu, by się rozwinąć – uzasadnia swoje przypuszczenia jeden z naukowców.

 



Komentarze