Ojciec z Zespołem Downa wychował zdrowego chłopca! Jego syn jest teraz…

ojciec z zespołem downa

Bardzo rzadko słyszymy o tym, aby osoby z Zespołem Downa zakładały rodziny, a już skrajnie niecodzienne jest to, by doczekiwały się potomstwa ze swoich związków. Tymczasem ten mężczyzna spłodził zdrowego syna, a co więcej wychował w wyśmienity sposób! 

Sader Issa pochodzi z małej wioski Al-Bajda w muhafazie Hama w Syrii. Właśnie jest w trakcie studiów na trzecim roku stomatologii. Nawet trwająca w Syrii wojna nie przeszkodziła mu w tym, by kontynuować naukę. Jednak to nie wojna jest najbardziej niesamowita w tej historii. Nikt nie wierzył w to, że Sader będzie w życiu kimś, bo spłodził go ojciec z Zespołem Downa. 

 

ZOBACZ TEŻ: Bielsko: była w 6. miesiącu ciąży. Mąż udusił ją gołymi rękami, bo…

 

O rodzinie zrobiło się głośno po spotkaniu z przedstawicielami Syryjskiego Towarzystwa Rozwoju Społecznego. Ich historią szybko zainteresowały się zachodnie media, Sader zaczął więc udzielać wywiadów i w ten sposób dowiedzieliśmy się więcej o jego niesamowitej historii.

 

Amerykańska National Down Syndrome Society zna zaledwie trzy przypadki by osoby z zespołem Downa miały dzieci. Sader w rozmowie z brytyjską gazetą „Metro” twierdzi, że jest ich znacznie więcej. Oczywiście osoby z trisomią 21 chromosomu mają o wiele trudniej, choćby z tego powodu, że jakość ich nasienia jest niższa. W wypadku kobiet z tą przypadłością, znacznie trudniej donosić jest ciążę, dodatkowo występuje też większe ryzyko wad genetycznych i innych chorób.

 

 

Ale Sader miał zdrową matkę. To tym bardziej dziwi ludzi – dlaczego kobieta zechciał ożenić się z mężczyzną z Zespołem Downa? Chłopak przyznaje wprost, że jego mama jest prostą kobietą ze wsi i intelektualnie stoi na podobnym poziomie, co jego ojciec, Jad. Zaznacza jednak, że oboje są wspaniałymi, troskliwymi i kochającymi rodzicami.

 

Jad całe życie ciężko pracował w młynie, by utrzymać rodzinę i odłożyć pieniądze na edukację swojego syna. Wszystkie wolne od pracy chwile i tak poświęcał swojemu pierworodnemu. Dlatego dzisiaj Sader mówi wprost – tata był jego największym wsparciem.

 

Tak, mam zespół Downa, ale wychowałem tego człowieka i zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, by został lekarzem i pomagał innym

– powiedział Jad członkom Syryjskiego Towarzystwa Rozwoju Społecznego.

 

fakt.pl/ foto: facebook



Komentarze