Zostają po godzinach i szyją maski ochronne! Firma, która produkuje BIUSTONOSZE przekształca się w…

Zostają po godzinach i szyją maski ochronne! Firma, która produkuje BIUSTONOSZE  przekształca się w…

Pracownicy lokalnej firmy produkującej bieliznę postanowili wesprzeć społeczeństwo w walce z koronawirusem, który opanował niemal cały świat.

Inicjatorem tego pomysłu stał się jeden z pracowników. Miał on zauważyć, że do produkcji jednorazowych maseczek ochronnych i szycia staników jest używany podobny materiał.

 

Mieszkańcy Japonii, w której w ostatnim czasie odnotowano znaczny wzrost ludzi zakażonych COVID-19 borykają się z niedoborem masek ochronnych. Problemy zostały wywołane przez zbyt wysokie zapotrzebowanie na tego typu produkty.
Dlatego właściciele firmy produkującej biustonosze znaleźli sposób, jak wesprzeć potrzebujących.

 

„Braku wystarczającej liczby maseczek ochronnych doświadczyli mieszkańcy Himi. Do miasta, w którym żyje 50 tys. ludzi, dostarczono jedynie 600 sztuk, co w żaden sposób nie zaspokajało potrzeb miejscowych”.

-podaje „Daily Star”.

 

Pracownicy lokalnej firmy produkującej bieliznę postanowili wesprzeć miejscową ludność. Zaczęli więc sami produkować maski, wykorzystując do tego poszewki biustonoszy, które jeszcze nie trafiły do sprzedaży.

Efekt jest bardzo zadowalający, ponieważ uszyto tyle masek, że wystarczyło nie tylko dla mieszkańców miasteczka. Kolejne egzemplarze zdecydowano się przekazać instytucjom medycznym oraz oświatowym. Egzemplarze w pierwszej kolejności trafią do najbardziej potrzebujących.

 

ZOBACZ TEŻ:Nareszcie dobre wieści! Mają TYLE LAT i POKONALI koronawirusa!

 

Pracownicy są gotowi zostawać w fabryce po godzinach, a kierownik sprzedaży- Hiroshi Hinata w imieniu kolegów i koleżanek wyraził nadzieję, że dzięki maseczkom uda się zapobiec nowym przypadkom zarażeń koronawirusem.

 

Rząd w Tokio zdecydował o wprowadzeniu restrykcji wobec podróżnych z Chin i Korei Południowej. Władze anulowały prawie 3 miliony wiz wydanych obywatelom obu państw. 

 

 

Źródło:02/pixabay



Komentarze