Piach zamiast TRAWY na Narodowym. Firma trawnik twierdzi, że…

Piach zamiast TRAWY na Narodowym. Firma trawnik twierdzi, że…

Podczas ostatniego meczu naszych piłkarzy w ramach kwalifikacji do EURO 2020 wygranym przez Polaków 3:2 ze Słowenią pierwsze, co rzucało się w oczy to murawa Stadionu Narodowego w Warszawie. Jest stan był wręcz dramatyczny, a piłkarze czuli się jakby zamiast trawy mieli pod korkami piach.

O tym, że murawa prezentowała się we wtorek tragicznie widać było gołym okiem. Piłkarze ślizgali się, przewracali i wszędzie było pełno grudek piasku. Taki stan rzeczy przeszkadzał w konstruowaniu skutecznych akcji, co było widać w poczynaniach obu drużyn, gdzie niejednokrotnie murawa po prostu przeszkadzała. Za stan murawy na Narodowym odpowiada firma „Trawnik”, która postanowiła odnieść się do zarzutów piłkarzy i wielu osób, które zamiast trawy widziały piach.

 

 

 

Przedstawiciele firmy, w krótkim oświadczeniu napisali, „Biorąc pod uwagę obecną porę roku i panujące warunki, stan murawy był dobry”. Niestety ale bardzo trudno zgodzić się z tą opinią. O tym, że było źle piłkarze rozmawiali z premierem RP Mateuszem Morawieckim, który po wygranym meczu gościł w szatni naszych piłkarzy. Polityk pogratulował zwycięstwa, awansu na EURO i obiecał, że zajmie się sprawą, ponieważ na boisku najważniejszy jest komfort piłkarzy. Póki co murawa na Stadionie Narodowym przypomina bardziej kartoflisko niż boisko z prawdziwego zdarzenia. Miejmy nadzieję, że na wiosnę przyszłego roku to się zmieni.

 

ZOBACZ TAKŻE:Ten gol to STADIONY ŚWIATA! Szkoda tylko, że… SAMOBÓJCZY! Zobacz kuriozalne trafienie z 30 metrów! [VIDEO]

 

źródła: sport.pl, foto pixabay.com

Przykra wiadomość! Niestety, obrońca reprezentacji Polski…

Przykra wiadomość! Niestety, obrońca reprezentacji Polski…

Jak to mówią, wszystko ma swój początek i koniec. Najwybitniejszy prawy obrońca w historii reprezentacji Polski Łukasz Piszczek rozegra swój ostatni mecz w kadrze narodowej. Mimo, że już wcześniej ogłosił zakończenie kariery reprezentacyjnej, to dostanie on szansę zagrania jeszcze raz. Dla każdego kibica będzie to szansa do zobaczenia go w akcji po raz ostatni.

Już 19 listopada prawy obrońca reprezentacji Polski Łukasz Piszczek rozegra swój ostatni mecz z orłem na piersi. Przeciwnikiem naszej kadry, której kapitanem jest Robert Lewandowski będzie Słowenia. Już w sierpniu rozpoczęły się rozmowy o tym, na kiedy ustalić datę ostatniego meczu. Teraz decyzja zapadła. Dla wszystkich kibiców będzie to bardzo wyniosłe przeżycie, gdyż był on najlepszym prawym obrońcą w historii. Swoją karierę rozpoczynał na pozycji napastnika grając m.in. w Zagłębiu Lubin czy chociażby Hercie Berlin. Jednak najwyższą formę prezentował u boku trenera Juergena Kloppa w Borussi Dortmund. To właśnie on przydzielił mu nową pozycję i dosłownie sam stworzył jednego z najlepszych wahadłowych na świecie.

 

ZOBACZ:Nieślubne dziecko w rodzinie królewskiej! Chodzi o …

 

W klubie z Signal Iduna Park gra już od wielu lat i ciągle zachowuje miejsce w wyjściowej jedenastce. Dotychczas w kadrze rozegrał 65 meczów. Strzelił w nich 3 gole oraz 9 razy asystował. Z reprezentacją wywalczył awans między innymi na Euro 2008 i 2016 oraz na Mistrzostwa Świata w Rosji. Jego ostatni mecz to starcie na mundialu z Kolumbią (pamiętny blamaż 0:3). Dla każdego z polskich kibiców niewątpliwie jest to bardzo smutna i przykra wiadomość. Niestety, wszystko przemija. Dziękujemy!

źródło: gazeta.pl fot. youtube.com

To już pewne! Kluczowy zawodnik reprezentacji Polski nie przyjedzie na zgrupowanie!

To już pewne! Kluczowy zawodnik reprezentacji Polski nie przyjedzie na zgrupowanie!

Niestety, dotarły do nas bardzo złe informacji z obozu przygotowawczego reprezentacji Polski. Na zgrupowanie już na pewno z powodu kontuzji mięśnia przywodziciela nie przyjedzie Karol Linetty. Urazu nabawił się podczas wtorkowego treningu. Nie wiadomo jeszcze, kto przyjedzie w miejsce zawodnika na co dzień grającego w Sampdorii Genua.

Jak poinformował portal laczynaspilka.pl, Karol Linetty, zawodnik reprezentacji Polski nabawił się kontuzji mięśnia przywodziciela podczas wtorkowego treningu. Oznacza to, że już na pewno nie przyjedzie on na zgrupowanie przed meczami eliminacyjnymi Mistrzostw Europy.

ZOBACZ:[WIDEO] Koleś zrobił bardzo głupi żart. Cały wygłup kosztował go 60 tysięcy euro

Trener Jerzy Brzęczek nie zdecydował jeszcze, kto przyjedzie w jego zastępstwie. Pewne jest jednak, że ktoś będzie musiał. 10 października Polacy podejmą w Rydze Łotwę, a trzy dni później zagrają w Warszawie z Macedonią. Ten sezon jest dla Linetty’ego oraz jego Sampdorii Genua bardzo nieudany. Polak wystąpił w pięciu meczach i zaliczył w nich jedną asystę. Genueńczycy natomiast z dorobkiem zaledwie trzech punktów zamykają tabelą Serie A.

źródło: wp.pl fot. fb