rosja, wirusy, broń masowego rażenia

Oficjalnie nie prowadzą wojny, a giną TYSIĄCAMI. Ujawniona liczba zgonów rosyjskich żołnierzy SZOKUJE!

Jeśli zgony nie wynikają z działań zbrojnych to bardzo źle świadczą o stanie rosyjskiej armii.

 

Dziennik „Wiedomosti” dotarł do danych dotyczących śmierci rosyjskich żołnierzy w latach 2012-2016. W ciągu czterech lat siły zbrojne Federacji Rosyjskiej stracić miały ponad 3 tysiące żołnierzy. Informacje uzyskano z dokumentów przetargowych na dostarczenie usług ubezpieczeniowych dla armii.

 

Według tych danych w 2012 roku zginęło  630 żołnierzy, w 2013 – 596, w 2014 – 790, a w 2015 – 626. W roku 2016 zmarło 393 wojskowych. Ostatni raz oficjalne dane na ten temat armia rosyjska podała w 2010 roku, później zostały one utajnione. I tak, w ostatnich latach jawności zginęło: 471 osób w 2008 roku, 470 – w 2009 i 478 – w 2010 roku.

 

Porównując te dane ze sobą widać zadziwiający skok liczby ofiar śmiertelnych w 2014 roku i utrzymującą się wysoką ich liczbę w roku kolejnym. To od razu nasuwa skojarzenie z konfliktem we wschodniej Ukrainie, w którym oficjalnie Rosja udziału nie brała, ale zarówno Ukraińcy jak i specjaliści z Zachodu oskarżali Kreml o aktywne wspieranie prorosyjskich separatystów. Rok 2015 to także początek interwencji rosyjskiej w Syrii.

 

Gazeta zapewnia, że ujawnione przez nią dane są w pełni miarodajne – pochodzą z dokumentów przetargowych dla firm ubezpieczeniowych, a jak zapewniają źródła gazety, ubezpieczeniami objęci są wszyscy żołnierze sił zbrojnych. Zatem w liczbach podanych powyżej znajdziemy zapewne zarówno zgony w wyniku wypadków, samobójstw jak i udziału w walkach.

 

Rosyjski resort obrony zapewne nie odniesie się do tych rewelacji – od 2015 roku informacje o śmierci rosyjskich żołnierzy w czasie pokoju objęte są tajemnicą państwową. Ciekawe więc, czy „Wiedomosti” nie będą miały sporych problemów z powodu opublikowania tych liczb?

 

rp.pl

awaria, wojskowy

Helikopter ostrzelał dziennikarzy?! Zobacz wideo!

 

Podczas tajnych ćwiczeń wojskowych „Zapad-2017” rosyjski helikopter miał wystrzelić rakietę, która zamiast trafić w cel, trafiła w postronnych obserwatorów manewrów.

Według rosyjskich mediów dwie osoby, prawdopodobnie dziennikarze, zostały ranne, a stojące nieopodal samochody uszkodzone.

 

Ostrzał miał miejsce podczas trzymanych w tajemnicy ćwiczeń wojskowych na poligonie pod Sankt Petersburgiem. Gdy nagranie wyciekło do sieci, wojskowi stwierdzili, że odpalenie rakiet nastąpiło w wyniku awarii celownika maszyny. Nikt miał nie ucierpieć. Jednakże co innego donoszą media podając, że ranni są dziennikarzami relacjonującymi wydarzenie.

 

 

Biuro prasowe rosyjskiej armii twierdzi, że nagranie pochodzi z zupełnie innych ćwiczeń i nie przedstawia domniemanego wypadku. W specjalnym komunikacie czytamy, że samo nagranie i nieprawdziwe doniesienia są celową prowokacją „lub głupotą”. Rosyjskie siły zbrojne podkreślają w nim, że wypadek był spowodowany awarią celowonika oraz dodają, że nikt nie ucierpiał.

 

 

(kk) Źródło: twitter.com , youtube.com , internet