TRUPIOBLADE

Twoje palce robią się TRUPIOBLADE? To może być…

Najpierw palce bledną, potem robią się trupioblade i drętwieją.

Nie potrzeba wielkiego mrozu, by ręce bądź stopy zrobiły się trupioblade. Czasem wystarczy nawet plusowa temperatura, ale jeśli jest wiatr czy wilgoć, to palce bledną. Jeszcze gorzej jest, gdy na przykład trzeba skrobać szyby w aucie. Takie „zmrożenie” staje się bolesne i trudno rozgrzać dłonie. Co to jest?

 

Objaw Raynauda

Tego typu drętwienie to objaw Raynauda. W dłoniach i stopach dochodzi do napadowego skurczu tętnic. Może to się zdarzyć pod wpływem zimna, emocji, bądź nawet bez wyraźnej przyczyny. Fazy tego objawu są następujące:

  • trwające kilka minut blednięcie i mrowienie
  • następnie palce mogą stać się bladofioletowe i drętwieją – wygląda to tak, jakby zamarzły
  • palce robią się czerwone i bolą

 

Jakie są przyczyny?

Jeśli występuje u nas objawu Raynauda to może znaczyć, że cierpimy na zespół lub chorobę Raynauda.

Chorujący na miażdżycę i schorzenia takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, guzkowe zapalenie tętnic, toczeń rumieniowaty układowy czy mieszana choroba tkanki łącznej, u których dodatkowo pojawia się to charakterystyczne drętwienie, mają zespół Raynauda.

Jeśli jednak place robią się trupioblade, a poza tym jesteśmy zdrowi. To znaczy, że o mamy chorobę Raynauda.

 

Co robić?

Leczenie farmakologiczne zależne jest od tego, czy mamy do czynienia z zespołem czy chorobą. Natomiast stosując proste środki możemy zapobiegać, bądź niwelować objawy Raynauda. Powinniśmy zadbać o prawidłowe krążenie (aktywność fizyczna), unikanie używek, zapobieganie przemarznięciu – odpowiedni ubiór, ciepłe czapki i rękawiczki, picie ciepłych napojów. W przypadku ataku wymachy ramion.

Zobacz też: Zatrzymaj się! Martyna WOJCIECHOWSKA pokazała poruszające ZDJĘCIE z…

 

 

ZMIANY JUŻ NIEDŁUGO! KIEDY ZAROBKI POLAKÓW ZRÓWNAJĄ SIĘ Z ZAROBKAMI NIEMCÓW?

W przyszłym tygodniu zostanie zaprezentowany projekt, który obniży pozapłacowe koszty pracy i podniesie zarobki Polaków o 25-30 proc. – zapowiedział PAP przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego Adam Abramowicz (PiS).

Abramowicz przypomniał, że rząd zadeklarował, iż chce, aby poziom zarobków Polaków szybko zbliżył się do poziomu zarobków w Europie Zachodniej przy jednoczesnym uproszczeniu systemu podatkowego. Poseł wyjaśnił, że w przyszłym tygodniu kierowany przez niego z wraz z Koalicją „Polacy na rzecz sprawiedliwych podatków” zaprezentuje projekt zmian, które wychodzą naprzeciw tym celom.

Abramowicz powiedział, że dziś pozapłacowe koszty pracy są bardzo wysokie, wynoszą ponad 60 proc. „My proponujemy obniżenie tych kosztów do 25-30 proc. Różnica zostanie w kieszeni pracownika (…), koszty dla pracodawcy pozostaną na takim samym poziomie jak obecnie (…). To będą podwyżki dość znaczące. Ktoś, kto zarabia dziś na rękę np. 3 tys. zł po zmianach otrzymałby 3 tys. 750 zł” – poinformował poseł. Dodał, że taki system byłby dużo prostszy niż obecny, bowiem dziś pracodawcy płacą składki z ośmiu różnych tytułów, składają trzy przelewy do ZUS i przelew do urzędu skarbowego.

„Tu zasada byłaby prosta – firma płaciłaby jeden podatek w wysokości 25 proc. od całego funduszu płac, co wiązałoby się z wykonaniem obowiązków podatkowych za pracowników wobec państwa” – powiedział. Dodał, że zapowiadane propozycje przewidują, że umowy zlecenia i umowy o dzieło byłyby podobnie opodatkowane.

Źródło PAP

MM

Koniec z pracą za 25 groszy?

Senat poparł ustawę o minimalnej stawce godzinowej za pracę w ramach umowy zlecenie i samozatrudnienia. Celem jest walka z patologiami.

W wyniku zmian wynagrodzenie wyniesie 12 zł za godzinę, a po waloryzacji w 2017 roku już około 13 zł. Izba zaproponowała dwie porządkujące poprawki. Za ustawą głosowali wszyscy senatorowie.

– To jest ustawa, która w jakiś sposób będzie regulować kwestię związaną z patologiami, z którymi mamy do czynienia dzisiaj i w ostatnich latach, gdzie stosowano stawki godzinowe przy umowach zlecenia na poziomie kilku złotych – powiedział wiceminister rodziny i pracy Stanisław Szwed z PiS. – Były też umowy, w których stawka godzinowa wynosiła 25 groszy – dodał.

Zgodnie z planem w kolejnych latach kwota stawki godzinowej będzie podwyższana przy konsultacji z Radą Dialogu Społecznego w ramach negocjacji dotyczących wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę na etat i stawki godzinowej. Ustawa zakłada, że dodatek za pracę w porze nocnej nie będzie wliczany do wynagrodzenia. Przedsiębiorcy, którzy nie będą stosować się do przyjętych zmian będą podlegać karze grzywny od 1 tys. do 30 tys. zł.

 

BR

Wzrośnie płaca minimalna

Minimalne wynagrodzenie w 2017 roku powinno wzrosnąć z 1850 złotych do 1900 złotych brutto, czyli o 2,7 procent – proponuje Konfederacja Lewiatan.

Jak podaje portal regiopraca.pl, jest to podwyżka ponad 4-krotnie wyższa niż wynikająca z ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Gdyby podwyższyć wynagrodzenie minimalne w przyszłym roku zgodnie z ustawą, to wyniosłoby 1862 złotych.

— My proponujemy szybszy wzrost. Zakładamy bowiem, że w 2016 roku co najmniej o 2,7-2,8 proc. wzrośnie wydajność pracy. Jeszcze wyższa podwyżka płacy minimalnej byłaby niekorzystna dla mikrofirm, które są zwykle mniej efektywne, a średnie wynagrodzenie w nich niewiele przekracza 50 proc. płacy w dużych firmach, a jednocześnie jest tylko trochę wyższe niż płaca minimalna. Dla 96 proc. mikrofirm wysoka podwyżka płacy minimalnej będzie problemem i skłoni przynajmniej część z nich do przejścia do szarej strefy – powiedziała dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. — Wzrost płacy minimalnej spowoduje podwyższenie pozostałych wynagrodzeń w przedsiębiorstwach, ponieważ trzeba zachować właściwe relacje między wynagrodzeniami a kwalifikacjami i wydajnością pracy poszczególnych pracowników. To wywoła presję na wzrost wydajności pracy i redukcję zatrudnienia – dodała.

W efekcie w biedniejszych regionach Polski można się spodziewać zmniejszenia zatrudnienia osób o niskich kwalifikacjach albo ucieczki do szarej strefy – dodaje regiopraca.pl.

Wzrost płacy brutto z 1850 złotych do 1900 złotych oznacza, że pracownik otrzyma 34,26 złotych netto więcej (wzrost z 1355,69 złotych do 1389,95 złotych), a pazerne państwo dostanie dodatkowe 26,04 złotych (wzrost z 875,6 złotych do 901,64 złotych).

Katarzyna B.