Niemiecka turystka pojechała do Tajlandii na wakacje życia. Przeżyła tam horror, który skończył się jej śmiercią

Gdyby tak cofnąć się o jakieś 20 lat wstecz, to zauważylibyśmy, że podróże nie były tak powszechne. Teraz możemy praktycznie udać się w każdy zakątek świata – jeżeli tylko mamy pieniądze. Ta niemiecka turystka udała się do Tajlandii, aby przeżyć wakacje swojego życia. Niestety, wszystko skończyło się tragicznie. Kobieta została zgwałcona, a następnie zamordowana.

Ciało 26-letniej turystki znaleziono w Ko Sichang. Wyspa leży w Zatoce Tajlandzkiej około 75 kilometrów od Bangkoku. Miała ona tam przeżyć wakacje swojego życia. Niestety, szybko okazało się, że była to jej ostatnia podróż. „Focus” informuje, że zwłoki były przykryte kamieniami a trafił na nie inny podróżnik – znaleziono je w niedzielę. Niemka wynajęła sobie skuter aby zwiedzić wszystkie ciekawe miejsca na wyspie. Ostatni raz widziano ją jak dokonywała transakcji, kilka godzin później już nie żyła. Wiadomo już, kto zamordował kobietę Sprawca jest znany na wyspie, zarabiał jako śmieciarz – powiedział Ungkul Sarakul, komendant policji na Ko Sichang, którego cytuje „The Straits Times”. Kobieta pochodził z Dolnej Saksonii i podróżowała sama, o tragedii poinformowano już jej rodzinę.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Ogromna ciężarówka próbowała przejechać przez most z desek. To nie mogło się dobrze skończyć!

 

Z jednej strony fajnie, że możemy podróżować gdzie chcemy, jeżeli tylko mamy na to środki finansowe. Z drugiej jednak trzeba pamiętać, żeby nie robić tego samemu, gdyż dzisiejszy świat jest bardzo niebezpieczny i nie wiemy co może czekać na nas za rogiem. Szczególnie dotyczy do kobiet.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com



Komentarze