DOSTANIESZ OD PAŃSTWA 490 ZŁOTYCH! Wystarczy, że jesteś w grupie 11 MILIONÓW Polaków

Uczestnictwo w programie będzie automatyczne. Jako zachętę państwo zastosuje bonusy w postaci dopłat wynoszących na początek nawet 490 złotych!

 

Rząd prowadzi prace nad projektem ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych(PPK). Będzie to element III filara systemu emerytalnego. Zostanie nim objętych ponad 11 milionów Polaków, którzy będą mogli liczyć na państwowe dopłaty – 250zł na wejście do programu i 240zł po każdym kolejnym roku.

 

PPK mają pomóc rozwiązać problem niskich emerytur. Będą się na nie składać pracownik i pracodawca. Zależnie od woli ich wkład wyniesie od 3,5% do 8% podstawy składek na ubezpieczenia rentowe i emerytalne.

 

Program ma ruszyć od 2019 roku i zapis do niego będzie automatyczny. Oczywiście istnieje możliwość wypisania się  – Ministerstwo Finansów szacuje, że ostatecznie pozostanie w PPK ok. 75% pracowników – ponad 8,5 miliona osób. Będą mogły liczyć na 250zł premii powitalnej i 240zł dopłaty po każdym roku w programie. Takie przynajmniej są obietnice.

 

Na początek do PPK wejdą największe firmy zatrudniające powyżej 250 pracowników. Do 2020 roku dołączą do nich pracodawcy średni, mikro i sektor budżetowy. Środki zgromadzone przez pracowników będą prywatne i podlegać dziedziczeniu. Zaś zarządzać nimi będą specjalnie do tego celu powołane Fundusze Inwestycyjne.

 

Jest jednak kilka haczyków. Po pierwsze przynależność z „automatu” dotyczy tylko pracowników w wieku 19-55 lat. Starsi muszą się do programu zapisać sami. Z kolei państwo musi przygotować się na dodatkowe wydatki na poziomie 2,5-3 mld złotych rocznie.

 

Czy plan okaże się korzystny? W tym momencie trudno wyrokować, bo znajduje się dopiero w fazie projektu. Lecz wkrótce powinniśmy się dowiedzieć w jakiej formie ostatecznie wejdzie w życie – o ile faktycznie to nastąpi.

 

biznes.interia.pl

Od 250 TYSIĘCY do PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH DLA KAŻDEGO! Rząd kusi nowym programem

Do nowych pomysłów najlepiej przekonywać liczbami. A te są na pierwszy rzut oka spektakularne!

 

Do mediów dociera coraz więcej informacji o Pracowniczych Planach Kapitałowych – dodatkowym funduszu emerytalnym, który zamierza od 2019 roku wprowadzić rząd. Pisaliśmy już o obietnicach dodatków finansowych do składek. Teraz pojawiły się wyliczenia dotyczące możliwych zysków z uczestnictwa w programie.

 

I tak, osoba zarabiająca przeciętne wynagrodzenie, odprowadzająca przez 40 lat minimalną składkę do programu w wysokości 3,5% pensji może zgromadzić na swoim koncie 250 tysięcy złotych. W wypadku odprowadzania maksymalnej możliwej składki w wysokości 8% jest szansa na dodatkowe 550 tysięcy złotych do emerytury! Brzmi pięknie, prawda?

 

Gdyby te środki wypłacać następnie przez 10 lat w miesięcznych ratach, to emeryt otrzymałby od ponad 2 do 5 tys. złotych miesięcznie. Całe założenie opiera się na średnim wzroście pensji w wysokości 2,78% i na zyskach z inwestycji na poziomi 3,5% w skali roku. Są też zapowiadane inne możliwości wypłacania środków.

 

Oczywiście, to tylko szacunki i to oparte na przeciętnej polskiej pensji. A dobrze wiemy, że większość Polaków tyle nie zarabia. Dodatkowo, czy 40-letni, państwowy program zdobędzie zaufanie obywateli, biorąc pod uwagę np. to, co stało się z OFE? Branża finansowa jest pozytywnie nastawiona do pomysłu rządu, który faktycznie może mieć szereg pozytywnych skutków dla gospodarki. Jak to wyjdzie w praktyce – przekonamy się w ciągu kilku najbliższych lat. A teraz przygotujmy się na intensywną kampanię promocyjną.

 

biznes.interia.pl

Emerytura małżeńska przez 20 lat. Rząd zapowiada zupełną nowość!

„Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do projektu, w którym mowa o wprowadzeniu emerytur małżeńskich. Zgodnie z nim o takie świadczenia ze środków zgromadzonych w Pracowniczych Planach Kapitałowych będą mogły starać się osoby w przypadku, kiedy każde z małżonków osiągnie wiek emerytalny.

 

Wysokość takiej emerytury  będzie obliczana poprzez zsumowanie zebranych kapitałów i podzielenie wyniku prze 240 miesięcy. Jak podaje DGP taka forma ma na celu zabezpieczenie przede wszystkim żon, które zwykle zarabiają gorzej, mają niższe składki i wiek emerytalny, a w konsekwencji ich zebrany kapitał jest mniejszy. Emerytura małżeńska miałaby być wypłacana również w przypadku śmierci jednego z małżonków.

 

Założenia, jakie planuje rząd dotyczą wyłącznie emerytur wypłacanych z Pracowniczych Planów Kapitałowych, które zakładają odkładanie dodatkowo od 3,5 proc. do 6,5 proc. pensji (w tym dobrowolna składka pracownika i pracodawcy). PPK mają zacząć obowiązywać w 2018 roku.

 

kd, źródło: onet

UWAGA ZMIANY w emeryturach. SPRAWDŹ co przygotował rząd

Jak donosi poniedziałkowa „Rzeczpospolita” rząd zmienia założenia reformy emerytalnej. Gazeta dotarła do opracowanych przez Ministerstwo Rozwoju projektów ustaw przewidujących likwidację OFE i powołanie nowych pracowniczych planów kapitałowych.

 

Mają one budować dodatkowy kapitał emerytalny Polaków.

 

Z projektów wynika, że cała koncepcja uległa znaczącej modyfikacji. Według nowych założeń wszystkie osoby płacące składki do ZUS, czyli łącznie prawie 17 milionów pracowników, samozatrudnionych i zleceniobiorców, będą co roku zapisywane do pracowniczych planów kapitałowych PPK. A to oznacza konieczność zapłacenia co najmniej jednej składki do dobrowolnego z założenia systemu. Po miesiącu będzie możliwa rezygnacja z PPK, ale osoby, które to zrobią, i tak po roku zostaną zapisane do systemu na nowo.

 

Według „Rz”, rząd chce także zminimalizować dopłaty z publicznych pieniędzy, które pierwotnie miały stanowić zachętę do oszczędzania. Dziennik przypomina, że przed rokiem wicepremier Mateusz Morawiecki ogłosił, iż pracownik będzie mógł wpłacić do PPK 2 proc. pensji, wtedy pracodawca miałby obowiązek dopłacić kolejne 2 proc., z czego 0,5 proc. państwo miało zwrócić firmie jako ulgę we wpłatach na Fundusz Pracy. W przypadku osoby z przeciętnymi zarobkami 4 tysięcy zł brutto część finansowana przez państwo wynosiłaby 20 zł miesięcznie. Po zmianach firma ma dopłacić do PPK 1,5 proc. pensji pracownika, a 0,5-proc. udział państwa w składce zastąpi dopłata roczna do PPK w wysokości 120 zł albo 200 zł, czyli 10–16 zł miesięcznie. Będzie to więc nawet dwa razy mniej, niż pierwotnie obiecywał Morawiecki.

 

Źródło: PAP
kd