Krzysztof Piątek nie tylko zmieni klub. Zaskakujące szczegóły wyszły na jaw!

krzysztof

Jeszcze parę miesięcy temu, gdy Krzysztof Piątek opuszczał Cracovię, na rzecz transferu do włoskiej Genoi, nikt nie przypuszczał, że będzie najgorętszym tematem podczas zimowego okienka transferowego. Wielu skreślało go na starcie. Mało kto wierzył, że Polak wejdzie do Serie A z drzwiami.

Krzysztof Piątek ma na dniach trafić do AC Milanu. Nie tylko to, ma być zmianą w jego karierze. Może również trafić pod skrzydła jednego z najsłynniejszych agentów. Zawodnikiem, którego interesy reprezentuje jak na razie Szymon Pacanowski, ma się zająć Mino Raiola, który reprezentuje takie gwiazdy, jak Zlatan Ibrahimović, Paul Pogba czy Marco Verratti. Według włoskich mediów, kwota transferu ma opiewać na 45 milionów euro. Uczyniłoby to „El Pistolero” najdroższym polskim zawodnikiem w historii. W klubie z San Siro, miałby zarabiać 2 miliony euro rocznie plus premie.

 

ZOBACZ:Córka i żona Adamowicza zabrały głos. Ich słowa przeszywają serce…

 

Ostatecznie, na półmetku sezonu, Piątek jest wiceliderem klasyfikacji strzelców z 13 bramkami na koncie. Ustępuje tylko Cristiano Ronaldo, który zdobył jednego gola więcej.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

 

Wrocław: trzy razy próbował ZGWAŁCIĆ i zawsze uciekał. Policjanci wytropili go dzięki kilku szczegółom!

toalecie babcię, grzyby, narkotyki, martwi, wnuczkę., brat, niepełnosprawnego 12-latka, „Louis Vuitton”, ojca, lekarza, policji, kluczy, nożem, policjant, policjanta, zgwałcić, torturowali, wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła, dramat noworodka

Ta sprawa wydawała się trudna do rozwikłania. Zwyrodnialec atakował bez świadków, kobiety nie mogły mu się przyjrzeć, a ewentualne nagrania monitoringu były niewyraźne. Jednak policjanci dostrzegli kilka szczegółów dzięki którym ujęcie mężczyzny, który chciał zgwałcić trzy kobiety stało się możliwe.

 

Bandyta działał w rejonie wrocławskiego Starego Miasta. Pierwszy raz usiłował zgwałcić w połowie kwietnia. Pierwszą ofiarę wypatrzył, gdy wychodziła z bramy jednej z kamienic. Usiłował ją zmusić do seksu. Jednak dzielna kobieta odstraszyła go zdecydowaną obroną i okrzykami. Zwyrodnialec umknął po raz pierwszy.

 

Drugi raz zaatakował w połowie maja. Tym razem za cel wziął kobietę, która przechodziła przez przejście podziemne. Jednak i ona zdołała go odpędzić. Zwyrodnialec umknął po raz drugi, ale… nie zamierzał na tym poprzestać.

 

Jeszcze tego samego dnia zaatakował w okolicach ulicy Legnickiej. Trzecią ofiarę próbował zaciągnąć w zarośla, ale i ona na tyle skutecznie się broniła i na tyle głośno krzyczała, że zwyrodnialec umknął po raz trzeci.

 

Wszystkie sprawy były zgłoszone na policję, a policjanci analizując zdjęcia z monitoringu uznali, że mają do czynienia z jednym i tym samym człowiekiem. Wprawdzie rysopisy podawane przez kobiety różniły się, a zdjęcia z monitoringu były niewyraźne, ale funkcjonariusze dostrzegli dwa ważne detale.

 

Pierwszym był opatrunek na ręce, a drugim bardzo charakterystyczny  chód. Na tej podstawie stróże prawa wytypowali potencjalnego podejrzanego. Po obserwacji zatrzymano go na terenie Szczepina. 33-letni mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Teraz grozi mu nawet 12 lat więzienia.

KSIĄŻĘ HARRY ZABIERA GŁOS! JEGO SZCZEROŚĆ JEST BEZCENNA. „Nie mogę pojąć, dlaczego, kiedy moja matka zmarła, ja musiałem…

iść za trumną. Nadal nie mogę tego pojąć”.

Książę Harry znów zabrał głos. W rozmowie z dziennikarzami amerykańskiego „Newsweek”, wnuk Elżbiety II zdradził kilka szczegółów z życia rodziny królewskiej. Szczególnie zdziwiło wyznanie, w którym poinformował, że nikt nie chce zostać królem.

 

„Czy jest choćby jedna osoba, która chciałaby zostać królem czy królową? Nie sądzę, ale będziemy wypełniać nasze obowiązki, kiedy przyjdzie na to czas” – oznajmił Harry.

 

Jednocześnie przyznał, że zarówno on, jak i jego brat i bratowa chcą wprowadzenia zmian na dworze królewskim. Cała trójka jest bardzo zaangażowana w odświeżenie królewskiego protokołu i unowocześnienie skostniałych struktur na brytyjskim dworze.

Ciekawe co na to babcia?

Książę Harry powiedział również, że stara się prowadzić normalne życie, mimo swojego pochodzenia.

 

„Ludzie zapewne byliby zdziwieni, gdyby sami zobaczyli jak zwykłe życie staramy się prowadzić każdego dnia. Nie jesteśmy oderwani od rzeczywistości. Na szczęście matka starała się pokazać nam jak wygląda prawdziwy świat. Wiele razy odwiedzaliśmy bezdomnych ludzi. Sam robię sobie zakupy, choć obawiam się czasem, że ktoś mnie rozpozna, ale jestem zdeterminowany, żeby prowadzić w miarę normalne życie” –powiedział książę.

 

Harry wrócił również do bardzo bolesnej dla niego sprawy, śmierci jego matki. Wyznał, że mimo upływu czasu nadal nie rozumie, dlaczego, kiedy miał zaledwie 12 lat, kazano mu maszerować na oczach całego świata za trumną zmarłej tragicznie księżnej Walii.

 

 „Nie powinno prosić się o to żadnego dziecka, niezależnie od okoliczności. Myślę, że dzisiaj to by się po prostu nie mogło wydarzyć” – oświadczył.

 

Księżna Diana zmarła w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 r. William miał wówczas 15 lat, a Harry 12.

Źródło Sky News

MM