lekarz

Myślała, że przez zatkany nos ma poważne problemy z oddychaniem! Lekarz postawił jej zaskakującą diagnozę

Dzięki pomocy lekarzy po wielu latach cierpień 57-letnia Chinka nareszcie może oddychać swobodnie. Kobieta przez większość swojego życia zmagała się z uporczywymi krwotokami i zatkanym nosem. Kiedy w końcu po licznych namowach ze strony rodziny postanowiła wybrać się do szpitala. Lekarz ustalił, że w jej jamie nosowej znajduje się jakieś ciało obce. Ku zaskoczeniu wszystkich był nim ząb, który rósł sobie spokojnie w jej nozdrzach.

Diagnoza nie była do końca oczywista. Początkowo sądzono, że Chinka cierpi na bardzo poważne zapalenie błony śluzowej nosa przez co nie może normalnie oddychać. Lekarz długo pracował nad rozgryzieniem tego problemu, ponieważ dopiero niedawno udało mu się ustalić prawdziwą przyczynę. 57-latka zabieg usunięcia ciała obcego z nosa przeszła w szpitalu w Changsha na południu Chin. Na miejscu przeskanowano jej czaszkę, aby zidentyfikować źródło problemów. Kiedy zauważono drobny obiekt, w jamie nosowej, na początku myślano, że to mały kamyk, prawda okazała się zupełnie inna.

 

 

Lekarze postanowili nie zwlekać dłużej i 57-latka wylądowała na stole operacyjnym. Dopiero w trakcie wykonywania zabiegu, ku zaskoczeniu lekarzy okazało się, że w jej nosie wyrósł ząb z koroną i korzeniem. Tego typu zjawiska są ewenementem na skalę światową. Na terenie Chin odnotowano ledwie 20 podobnych przypadków.

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com
6

Z porodówki do dentysty! Zobacz, jak wygląda NOWORODEK Z ZĘBEM! [FOTO]

Do niecodziennego zdarzenia doszło na oddziale ginekologiczno-położniczym w szpitalu w Wielkiej Brytanii. Isla-Rose Gwendoline Heasman, która przyszła na świat zamiast do domu… trafiła od razu do dentysty, ponieważ urodziła się z zębem. 

Jeśli dotychczas nie mieliście okazji zobaczyć, jak wygląda noworodek z dolną jedynką – to właśnie teraz macie taką możliwość! Dentyści z kliniki Seven Trees Dental Access Center w Wielkiej Brytanii przyznają, że malutka Isla-Rose Gwendoline Heasman była ich najmłodszą pacjentką. Przeprowadzono u niej zabieg usunięcia zęba. 

Dziecko urodziło się z zębem wrodzonym, nazywanym także zębem płodowym. Częstość występowania przypadków zębów wrodzonych i noworodkowych jest różna – w zależności od rodzaju badań i wielkości grupy badanej. Średnio wynosi 1 przypadek na 2000-4000 urodzeń.

Za czynniki, które wpływają na występowanie u dziecka zębów wrodzonych uważa się:

-infekcje i urazy

-przebyte stany gorączkowe

-zaburzenia hormonalne (zwłaszcza nadczynność tarczycy i przysadki mózgowej)

-niedobory witamin

-niedożywienie matki w okresie ciąży

Zobacz też: SZEF MEN o marszach równości w Polsce! Zgadzasz się Z JEGO WYPOWIEDZIĄ?

Poniżej prezentujemy zdjęcie małej Isly-Rose Gwendoline Heasman z dolną jedynką!

Źródło: Daily Mail

Zdjęcie: Facebook

lesie, horror w lesie, grób, lasu, zgwałcili go kluczem do kół

Gdy zabił 16-latka „poczuł ogromną ulgę” – zawsze chciał zostać seryjnym zabójcą

Ta sprawa kilka lat temu zbulwersowała opinię publiczną w Polsce. 22-letni Józef C. z spod Zakopanego miał nietypowe marzenie. Chciał zostać seryjnym zabójcą podobnym do Teda Bundego, który był jego idolem. W sierpniu 2014 roku postanowił zapolować na pierwszą ofiarę.

W nocy z 11 na 12 sierpnia 2014 roku Józef C. wsiadł w samochód, zabrał młotek, rękawiczki i ruszył na poszukiwanie ofiary. Wiedział, że w Zębie odbywa się festyn, będzie więc dobra okazja do znalezienia kogoś pijanego i naiwnego.

 

Traf chciał, że natknął się na 16-letniego Marcina Majerczyka z Zębu. Pod pozorem podwiezienia go do domu wywiózł go do lasu w Brzezinach pod Zakopanem. Tam zadał mu kilka ciosów młotkiem i wyrzucił z samochodu. Zatarł ślady, ale nie omieszkał zostawić po sobie podpisu.

 

Nad radem policjanci badający ciało chłopaka znaleźli w jego telefonie notatkę: „sasquatch”. To nazwa Wielkiej Stopy, mitycznego stwora z Ameryki Północnej. Od razu domyślili się, że notatka, która powstała o 4 rano musi być podpisem mordercy.

 

 

ZOBACZ: Pentagramy na ziemi i twarz umazana krwią. 15-latka zgwałcona i zamordowana w przerażający sposób!

 

O tym jak złapano mordercę i jaką karę otrzymał, przeczytasz na kolejnej stronie

nosem

Przez niemal całe życie miała problem z zatkanym nosem! Kiedy poznała powód była zszokowana!

Dzięki pomocy lekarzy po wielu latach cierpień 57-letnia Chinka nareszcie może oddychać swobodnie. Kobieta przez większość swojego życia zmagała się z uporczywymi krwotokami i zatkanym nosem. Kiedy w końcu po licznych namowach ze strony rodziny postanowiła wybrać się do lekarza, ustalono, że w jej jamie nosowej znajduje się jakieś ciało obce. Ku zaskoczeniu wszystkich był nim ząb, który rósł sobie spokojnie w jej nozdrzach.

Diagnoza nie była do końca oczywista. Początkowo sądzono, że Chinka cierpi na bardzo poważne zapalenie błony śluzowej nosa przez co nie może normalnie oddychać. Medycy długo pracowali nad rozgryzieniem tego problemu, ponieważ dopiero niedawno udało się im ustalić prawdziwą przyczynę. 57-latka zabieg usunięcia ciała obcego z nosa przeszła w szpitalu w Changsha na południu Chin. Na miejscu przeskanowano jej czaszkę, aby zidentyfikować źródło problemów z nosem. Kiedy zauważono drobny obiekt, w jamie nosowej, na początku myślano, że to mały kamyk, prawda okazała się zupełnie inna.

 

 

Lekarze postanowili nie zwlekać dłużej i 57-latka wylądowała na stole operacyjnym. Dopiero w trakcie wykonywania zabiegu, ku zaskoczeniu lekarzy okazało się, że w jej nosie wyrósł ząb z koroną i korzeniem. Tego typu zjawiska są ewenementem na skalę światową. Na terenie Chin odnotowano ledwie 20 podobnych przypadków.

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com
azjaci na giewoncie, tatrach

Grupa Azjatów zrobiła to na Giewoncie. Jak twierdzą w ramach naukowego eksperymentu…

Polskie góry wiele już widziały. Lekkomyślności, głupoty, braku wyobraźni, brawury. Tym razem jednak na Giewoncie doszło do sytuacji zgoła absurdalnej. Grupka Azjatów na jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów naszej części Tatr postanowiła wnieść… gigantycznego zęba!

Świadkowie, którzy widzieli tą niecodzienną sytuację opisują, że ząb miał co najmniej 120cm wysokości i około 90cm szerokości. Grupka, która taszczyła go na szczyt była nieźle przygotowana. Mieli specjalistyczny sprzęt – drewniane nosze ułatwiające noszenie, uprzęże alpinistyczne i ubiory przeciwdeszczowe.

 

ZOBACZ TEŻ: Dramatyczna sytuacja na Mount Everest. Wspinacze umierają stojąc w kolejkach na szczyt. Tragiczny bilans to już…

https://twitter.com/PTatrzanski/status/1133018055058051072

Niestety, nie wiadomo jaki cel miało całe przedstawienie. Świadkowie, którzy widzieli wysiłki Azjatów i zapytali ich o szczegóły, usłyszeli jedynie, że to element projektu naukowego. Jakiego i co on może mieć na celu – możemy tylko się domyślać. Choć kto wie – może za jakiś czas dotrą do nas konkretniejsze informacje?

 

o2.pl foto: pixabay

tajdze, depresją, las, drwale, wózek

Miał marzenie by zostać seryjnym zabójcą. Gdy zabił 16-latka „poczuł ogromną ulgę”

Ta sprawa kilka lat temu zbulwersowała opinię publiczną w Polsce. 22-letni Józef C. z spod Zakopanego miał nietypowe marzenie. Chciał zostać seryjnym zabójcą podobnym do Teda Bundego, który był jego idolem. W sierpniu 2014 roku postanowił zapolować na pierwszą ofiarę.

 

W nocy z 11 na 12 sierpnia 2014 roku Józef C. wsiadł w samochód, zabrał młotek, rękawiczki i ruszył na poszukiwanie ofiary. Wiedział, że w Zębie odbywa się festyn, będzie więc dobra okazja do znalezienia kogoś pijanego i naiwnego.

 

Traf chciał, że natknął się na 16-letniego Marcina Majerczyka z Zębu. Pod pozorem podwiezienia go do domu wywiózł go do lasu w Brzezinach pod Zakopanem. Tam zadał mu kilka ciosów młotkiem i wyrzucił z samochodu. Zatarł ślady, ale nie omieszkał zostawić po sobie podpisu.

 

Nad radem policjanci badający ciało chłopaka znaleźli w jego telefonie notatkę: „sasquatch”. To nazwa Wielkiej Stopy, mitycznego stwora z Ameryki Północnej. Od razu domyślili się, że notatka, która powstała o 4 rano musi być podpisem mordercy.

 

 

ZOBACZ: Pentagramy na ziemi i twarz umazana krwią. 15-latka zgwałcona i zamordowana w przerażający sposób!

 

 

Przez miesiąc trwały gorączkowe poszukiwania. Sprawdzano monitoring, warsztaty samochodowe, rozpytywano świadków. Na trop Józefa C. trafiono przypadkowo – oglądając monitoring na myjni w Poroninie wytypowano auto, które mogło być autem mordercy.

 

Józef C. został zatrzymany. Od razu przyznał się do wszystkiego. Okazało się, że „Sasquatch” to takżę tytuł piosenki rapera Ice Cube’a, w której padają słowa o byciu seryjnym mordercą. W podobnym tonie utrzymany jest teledysk do niej.

 

Józef C. przyznał, że poczuł potężną ulgę gdy zamordował Marcina. Zamierzał też wybrać się na jego pogrzeb, ale przeszkodziła mu w tym praca. Został skazany na 25 lat więzienia.

 

se.pl/gazeta krakowska/ foto: pixabay

Planowali atak terrorystyczny, zostali zlikwidowani przez tureckie siły powietrzne!

 

 

Dwudziestu kurdyjskich  bojowników  zginęło w nalotach prowadzonych przez tureckie siły powietrzne. W operacjach we wschodniej Turcji i północnym Iraku zniszczono również schrony oraz składy broni. Continue reading „Planowali atak terrorystyczny, zostali zlikwidowani przez tureckie siły powietrzne!”