dynamitu, dynamit, materiały wybuchowe

Co za kradzież! Z budowy zniknęło kilkaset kilogramów DYNAMITU i zapalniki – w czyje ręce trafiły?

Z terenu budowy rurociągu „Atlantic Sunrise”, w hrabstwie Lancaster w Pensylwanii zniknęło 320 kilogramów dynamitu i 400 zapalników. Za ujawnienie informacji o rabusiach wyznaczono 10 tysięcy dolarów nagrody.

 

Materiały wybuchowe zostały skradzione z przyczepy, w której zamknięte i zabezpieczone powinny czekać na ewentualne użycie. Początkowo sądzono, że skradziono 290 kilogramów, ale po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że skradziono o 30 kilogramów więcej. Dodatkowo zniknęło też 400 zapalników.

 

Sprawą zajmuje się Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej oraz Materiałów Wybuchowych. Wyznaczono nagrodę za wskazanie sprawców kradzieży. Nawet nie chcemy myśleć jak nieodpowiedzialne osoby mogą rozdysponować taką ilość dynamitu. Spokojnie wystarczyłby on do przeprowadzenia potężnego zamachu terrorystycznego!

 

 

Chyba że złodzieje zapatrzyli się w swoich rosyjskich kolegów po fachu, którzy nie tak dawno ukradli 37 kilogramów materiałów wybuchowych, biorąc je za… parówki! [ZOBACZ: Rosja: ukradli 37 KILOGRAMÓW ŁADUNKÓW WYBUCHOWYCH. Myśleli, że to ZAGRYCHA DO WÓDKI! Część zdążyli zjeść… ]



u boot, hitler, wrak

Na dnie Bałtyku odkryto NIESAMOWITY WRAK! Tą łodzią podwodną miał uciekać Adolf HITLER!

Pracownicy i uczeni duńskiego Muzeum Bitew Morskich przeczesywali dno cieśniny Skagerrak łączącej Bałtyk z Morzem Północnym w poszukiwaniu nieznanych dotąd wraków. Jednak nie spodziewali się, że natrafią na taki okręt. Oto ich oczom ukazał się wrak niemieckiego U-Boota, którym, zdaniem niektórych, miał uciekać Hitler z Europy do Argentyny.

 

Łódź zidentyfikowano jako U-3523, bardzo nowoczesną jednostkę, zdolną przez bardzo długi czas pozostawać w zanurzeniu. Odkrycia dokonano 18 kilometrów od miasta Skagen. Okręt wbił się w morskie dno na około 20 metrów, a jego rufa sterczy do góry. Znajduje się na głębokości około 120 metrów.

 

Takie ułożenie wraku, oraz uszkodzenia, które na nim spostrzeżono świadczą, że musiał stać się ofiara bombardowania. Najprawdopodobniej stało się to 6 maja 1945 roku, tuż przed zakończeniem II Wojny Światowej w Europie.

 

Odkrywcy uważają jednak, że nie ma żadnych dowodów na to, aby łódź przewoziła zrabowane kosztowności lub najwyższych hitlerowskich oficjeli. Choć wiele tego typu historii i plotek krąży do dziś. Wiemy, że niejeden niemiecki zbrodniarz usiłował uciekać, lub nawet uciekł z powodzeniem, wywożąc przy tym wojenne łupy.

 

 

Uczeni, którzy widzieli wrak twierdzą, że jest w bardzo dobrym stanie. Jednak na razie nie są przewidziane żadne prace mające wydobyć go na powierzchnię.

 

Ponieważ U-3523 byłby zdolny by dopłynąć aż do Ameryki Południowej, wielu przyjmowało, że to właśnie na tym okręcie Adolf Hitler mógł próbować uciec z Niemiec. Takie informacje zawierały np. dokumenty argentyńskiego wywiadu z lat 50-tych XX wieku. Były także zeznania jednego ze świadków, który rzekomo miał widzieć moment zejścia Niemców na ląd w Argentynie. Mimo to śledztwo zostało zamknięte.

 

Co dokładnie kryje wrak U-3523? Tego niestety nie dowiemy się w najbliższym czasie, choć mogłoby to obalić jedną z wielu hipotez dotyczących losów wodza III Rzeszy.

 

o2.pl/twitter.com



egzamin gimnazjalny, wyciek

Był WYCIEK przed egzaminem gimnazjalnym! CKE podjęła decyzję w sprawie powtórzenia testu

Jak niemal co roku – tak i tym razem ogólnopolskie testy nie obyły się bez wpadek. Zazwyczaj są one wynikiem niedopilnowania procedur, tym razem jednak mieliśmy do czynienia z najzwyklejszym ujawnieniem pytań. Wyciek będzie miał poważne konsekwencje.

 

Około 20 minut przed rozpoczęciem części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego doszło do wycieku tematu wypracowania na jednym z portali społecznościowych.

 

Egzamin gimnazjalny z polskiego będzie unieważniony tylko w szkole, w której nastąpił wyciek. Konsekwencje poniesie dyrektor placówki i nauczyciel, który przekazał uczniowi informacje

 

– powiedział Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

 

 

Uczniowie mieli do rozwiązania 20 pytań zamkniętych i 2 pytania otwarte. Pierwsze brzmiało: „Czy dążenie do skrótowości w codziennym komunikowaniu się jest zjawiskiem pozytywnym czy negatywnym?”. W drugim natomiast uczniowie mieli napisać charakterystykę wybranego bohatera literackiego, który w swoich wyborach kierował się najważniejszymi dla siebie wartościami.

 

Testy gimnazjalne rozpoczęły się w środę i potrwają do piątku 20 kwietnia. Przystąpiło do nich niemal 349 tysięcy uczniów z 7100 szkół. Wyniki egzaminu będą znane w czerwcu.

 

wprost.pl/ foto: youtube.com/brzeg dolny



jaskini, jaskinia

Zeszli na dno NAJGŁĘBSZEJ JASKINI ŚWIATA! Zastali tam niesamowite zwierzęta! [VIDEO]

Grupa rosyjskich speleologów przeprowadziła ekspedycję do jaskini uznawanej za najgłębszą grotę świata. Jaskinia Wieriowkina ma ponad 2 kilometry głębokości. Grotołazi nie dość, że zeszli na samo dno, które okazało się być głębiej niż przypuszczano, to jeszcze odkryli szereg niespotykanych stworzeń.

 

Jaskinia Wieriowkina znajduje się na terenie Gruzji. Grupa czterech Rosjan, którzy zeszli do jej wnętrza zabrała ze sobą dziesiątki kilogramów sprzętu i prowiantu. Ich wyprawa trwała prawie tydzień.

 

Po kilku dniach grotołazi dotarli na głębokość 2212 metrów. Tym samym jaskinia okazała się głębsza o 8 metrów niż dotąd przypuszczano. Okazało się też, że miejsce to tętni życiem! Ekipa zebrała 20 okazów różnych stworzeń, wśród nich zaleszczotki, stonogi i pijawki. Wszystko wskazuje na to, że zwierzęta te żyły tam od wielu milionów lat bez żadnego zetknięcia się z czynnikami z zewnątrz.

 

 

Jaskinia Wieriowkina została odkryta w 1968 roku. Jednak dopiero wiek XXI przyniósł przełom w jej eksploracji. Początkowo znano tylko 115 metrów korytarzy. W 2016 roku udało się dotrzeć na głębokość 1350 metrów, a rok później badacze z Ukrainy dotarli na 2204 metry. Tym samym Wieriowkina stała się najgłębszą znaną nam jaskinią na świecie.

 

Zebrane stworzenia z pewnością będą gratką dla uczonych na powierzchni. Być może dzięki nim znacznie poszerzy się nasza wiedza?

 

o2. pl/ youtube .com/ foto: youtube. com



dzieci, ciało, matka, mężczyzna, policja, zbrodni, finał poszukiwań studenta

DRAMAT w Wejherowie: Kobieta i jej 3-miesięczna córka znalezione MARTWE! Co się stało?

Przerażającego odkrycia dokonali członkowie rodziny 31-letniej kobiety. Gdy weszli do domu, w którym przebywali znaleźli ją martwą. W łóżeczku obok leżały zwłoki jej 3-miesięcznej córeczki.

 

Sprawa jest tajemnicza, lecz jak ustalił reporter Radia RMF, śledczy biorą pod uwagę dwie wersje wydarzeń. Pierwsza zakłada, że kobieta udusiła swoje dziecko, a następnie targnęła się na życie.

 

Według drugiej dziewczynka mogła umrzeć bez udziału osób trzecich, np. z powodu zakrztuszenia. Na jej ciele nie odkryto bowiem żadnych śladów obrażeń. Następnie jej mama mogłaby w szoku popełnić samobójstwo.

 

W domu nie odnaleziono żadnych śladów, które mogłyby świadczyć o tym, że w momencie tragedii ktoś jeszcze był w mieszkaniu. Być może dalsze czynności, w tym sekcje zwłok, pozwolą na ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń.

 

rmf24.pl



córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Rzeszów: ZARŻNĄŁ matkę na oczach kilkuletniej córeczki! „Miał pianę na ustach” – dlaczego doszło do zbrodni?

Wstrząsające wydarzenia rozegrały się wczoraj w centrum Rzeszowa. 50-letni mężczyzna w czasie kłótni zaatakował nożem swoją 40-letnią partnerkę. Wszystko działo się na oczach kilkuletniej córeczki kobiety. 

 

Para nie mieszkała ostatnio razem, choć wcześniej wychowywali czworo dzieci. Sąsiedzi opowiadają, że wielokrotnie dochodziło pomiędzy nimi do awantur. Mężczyzna miał znęcać się nad swoją partnerką, ale ostatecznie ona zawsze mu wybaczała.

 

Tym razem scenariusz wydarzeń przy ulicy Sobieskiego był inny niż zazwyczaj. Kłótnia przerodziła się bowiem w morderstwo. 50-latek zadał kobiecie kilka ciosów nożem na oczach jej córki. Przerażona dziewczynka wybiegła z mieszkania na klatkę schodową wzywając pomocy. Zaalarmowani sąsiedzi wezwali służby.

 

Policjanci obezwładnili mordercę, ratownicy medyczni nie byli jednak w stanie uratować kobiety. Sąsiedzi opowiadali dziennikarzom, że wyprowadzany przez policję zabójca miał „pianę na ustach”.

 

Policja poinformowała, że w jego organizmie nie wykryto śladów alkoholu. Czy mężczyzna mógł być pod wpływem narkotyków?

 

Mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa, trafił już do policyjnego aresztu. Czy tragedii można było uniknąć? Świadkowie twierdzą, że zamordowana kobieta wielokrotnie słyszała z jego ust groźby. Czemu wcześniej nikt nie zareagował?

 

 



dubaju modelkach, modelki, polki, dubaj

CAŁA PRAWDA o polskich modelkach w DUBAJU! Wśród ekskluzywnych prostytutek jest kilka znanych nazwisk

Ta książka z pewnością ma potencjał by zatrząść naszą rodzimą branżą show biznesu i modelingu. Piotr Krysiak, dziennikarz śledczy publikuje właśnie wyniki swojego śledztwa. „Dziewczyny z Dubaju”, to pozycja opisująca brudne tajemnice branży w latach 2005-2009.

 

O sprawie po raz pierwszy zrobiło się głośno w roku 2015. To wtedy blogerzy ze strony Tag The Sponsor ujawnili efekty swojej prowokacji. Wyszło z niej, że polskie fotomodelki są gotowe jechać do Dubaju i spełniać najbardziej wyuzdane fantazje arabskich szejków w zamian za pieniądze i drogie prezenty.

 

Piotr Krysiak postanowił pójść tym tropem i przeprowadził pogłębione śledztwo. Przejrzał dokumenty sądowe, dotarł do świadków i uczestników opisywanych przez siebie wydarzeń. Wśród dokumentów sądowych są takie, które opisują procesy sutenerek, które wysyłały polskie modelki do Dubaju.

 

Najciekawsze są jednak postaci, które podjęły się prostytuowania. Według Krysiaka, wśród nich jest była Miss Polonia, zwyciężczyni kilku europejskich tytułów, uczestniczka programu Top Model, czy modelka, która zagrała epizod w filmie „Sfora”. Znajdziemy tam także partnerkę znanego polskiego aktora.

 

Krysiak podkreśla, że wiele z dziewczyn, które podjęły się prostytucji było w stałych związkach. Jednak ich partnerzy nie zdawali sobie sprawy z tego jak intratne zajęcia podejmują. Modelki mogły zarobić nawet 500 euro dziennie za towarzyszenie szejkom i spełnianie ich zachcianek. Werbowano je poprzez osobiste kontakty w branży, ale także poprzez portale internetowe.

 

wprost.pl/ foto: pixabay



korrida, byk, collado, roman collado, matador

MASAKRA na korridzie: potężny byk przebił nogę słynnego matadora! Jego stan jest bardzo poważny! PRZERAŻAJĄCE NAGRANIE [VIDEO]

Dla nas korrida jest czymś niewyobrażalnym i nieludzkim. Tymczasem w Hiszpanii i krajach latynoamerykańskich wciąż ma wielu zwolenników. Tym razem jednak zamiast kolejnego krwawego i emocjonującego widowiska, publiczność musiała oglądać spektakularny wypadek znanego matadora. Tym razem to byk był górą. 

 

Roman Collado ledwo co wrócił do zdrowia po poprzedniej groźnej kontuzji. Miał uszkodzoną klatkę piersiową i rękę po starciu z bykiem. Ten pojedynek miał być jego wielkim powrotem i najważniejszym wydarzeniem na arenie w Sewilli.

 

Niespodziewanie, byk z którym mierzył się Collado wbił mu swój róg wprost w nogę! Z siłą wyrzucił matadora w powietrze, rozszarpując jego kończynę i jeszcze dodatkowo poturbował. Collado nie był w stanie zejść z areny i z pomocą tych, którzy ruszyli mu na ratunek został zniesiony z potwornie wyglądającą raną w nodze.

 

 

Lekarze przeprowadzili już jeden zabieg, ale prawdopodobnie będzie potrzebna kolejna operacja. Agent Romana Collado poinformował media, że w nodze jego podopiecznego zachodzą „niepokojące zmiany”. Czy matador zostanie kaleką?

 

 

Mimo wszystko chyba można napisać, że Collado ma wiele szczęścia, że żyje. W ciągu ostatnich 300 lat co najmniej 530 profesjonalnych matadorów straciło życie w starciach z bykami. Liczba tych, którzy zostali kalekami z pewnością jest jeszcze większa. Może to już czas aby nieco zmienić tą brutalną praktykę?

 

wprost.pl/twitter.com



kot, monty, zespół downa

Ma Zespół Downa i 800 TYSIĘCY fanów na Instagramie. Oto KOT, który podbił serca internautów! [FOTO]

Internetowe trendy nie zawsze są łatwe do odgadnięcia i zrozumienia. Wydawałoby się, że na Instagramie najpopularniejsi powinni być ludzie znani, lubiani, zwycięzcy. Tymczasem w Danii zdecydowanym numerem jeden na Insta jest… kot! I to nie taki zwyczajny kot…

 

Monty, bo tak wabi się zwierz robiący furorę na Instagramie ma za sobą ciężkie czasy. Kot urodził się z nieprawidłowością chromosomów, bez kości mostka nosa i przez to jego pyszczek ma charakterystyczny wygląd. Dodatkowo kot więcej kicha od swoich pobratymców.

 

 

Poza tym problemy z pęcherzem sprawiają, że zdarza mu się moczyć w nocy. Jego aktualni właściciele natrafili na niego w schronisku dla zwierząt i od razu się w nim zakochali! Teraz twierdzą, że „jest dla nich wszystkim”.

 

Żyjemy dla Montiego, jest naszym sensem, wszystko co robimy, robimy z Montim. Zmienił trwale nasze spojrzenie na świat

 

– powiedział jego właściciel Michael Bjorn Nielsen.

 

Koci Biznes

 

Teraz Monty nie tylko ma szczęśliwy dom, ale także… stał się swego rodzaju projektem biznesowym!

 

Monty ma także swój sklep internetowy, ale nie możemy jeszcze wyżyć wyłącznie z tego. Na Montim można jednak zarobić mnóstwo pieniędzy, nam się to jeszcze nie udało. Trzeba to rozwijać, w pewnym sensie jest to samo zatrudnienie

 

– dodaje Michael.

 

 

Cóż, cieszy nas, że zwierzę pokrzywdzone przez los znalazło dla siebie dom. Miejmy nadzieję, że jego piękna historia będzie dalej trwać!

 

 

Hi everyone! Today is a very special day for us because today is “purple day” to raise awareness about epilepsy! 💜 As you may know, Monty’s favorite color is purple and as you may also know, Monty just got diagnosed with epilepsy! You can decide whether or not you believe that’s a coincidence 😉 Today we want to encourage everyone we know to wear something purple and spread purple hearts all over the internet! 💜 Today is also day six since we have witnessed any seizures from Monty and we are celebrating every day! He is very tired from the medication but when he is awake he has started to be more like himself again—meowing for attention, wanting to get out in the garden, and purring so loud that everyone on our street can hear it! 😁 Epilepsy can’t keep our boy down, and we hope he can be an inspiration to others with epilepsy. Having it doesn’t make you any less PAWsome! 💜💜💜 ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ #purpleday #epilepsyawareness #epilepsy #epilepsywarrior #purple #wearpurple #wearpurpleday #pawsomepurpleday #catsofinstagram #cats_of_instagram #cats #cats_of_world #catstagram

Post udostępniony przez Monty_Happiness (@monty_happiness)