nago wyskoczył gdy weszli antyterroryści

Warszawa: Uciekł NAGO przez okno, gdy do domu weszli antyterroryści! MUSISZ TO ZOBACZYĆ [VIDEO]

To się nazywa pragnienie wolności i desperacja. Gdy warszawscy antyterroryści i policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową weszli siłą do jednego z domów jego mieszkaniec postanowił uciec za wszelką cenę. Nie zważając na brak odzienia wyskoczył za okno… wprost za plecy wchodzących do domu policjantów!

 

W stolicy przeprowadzano dużą akcję mającą związek z grupami handlującymi narkotykami na szeroką skalę. Mężczyzna, który stał się „bohaterem” tego artykułu i wielu innych mediów, ma rzekomo być wysoko postawiony w hierarchii warszawskich gangsterów. Handlował narkotykami na dużą skalę.

 

Gdy antyterroryści wkroczyli do jego domu zdecydował się na ucieczkę. Traf chciał, że całą akcję nagrywali funkcjonariusze, a dodatkowo posesja była monitorowana. To właśnie na kamerze z monitoringu widać jak gangster zleciał niczym kometa z okna i runął na beton.

 

 

Próbował wyskoczyć przez okno. Ostatecznie skończyło się to dla niego dużym szczęściem. Jeden z policjantów był ratownikiem, który udzielił mu niezbędnej pomocy. Finalnie zostało też wezwane pogotowie ratunkowe. Ten mężczyzna został przewieziony do szpitala i tam pozostaje.

– powiedział rzecznik stołecznej policji, Sylwester Marczak.

 

Policja także postanowiła pochwalić się tym sukcesem i umieściła na swoimi profilu Facebook komiczne zdjęcie.

Cóż, gangsterowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia – prokurator przecież czeka. A policji gratulujemy skutecznej i śmiesznej akcji zarazem.

 

o2.pl/facebook.com



17-letni GANGSTER z Limanowej: napad z PISTOLETEM NA KULKI w ręce, rajd wózkiem inwalidzkim i kradzież egzotycznego ptaka – wszystko w JEDEN WIECZÓR![VIDEO]

Są takie newsy, że słów brak… Jednym z nich zdecydowanie jest historia o 17 letnim mieszkańcu Limanowej, który w jeden wieczór popełnił kilka naprawdę oryginalnych przestępstw. A jakby tego było mało, okazało się, że jego kartoteka jest znacznie bogatsza niż można by pomyśleć.

 

Wszystko zaczęło się późnym popołudniem w poniedziałek. Do jednej z aptek w Limanowej wszedł młody mężczyzna, który zza kurtki wyciągnął plastikowy pistolet – zabawkę i zażądał wydania pieniędzy. Gdy farmaceutka odmówiła groźny „bandyta” przeładował pistolet i wystrzelił po czym uciekł z apteki.

 

Jakby tego było mało, nieco później tego samego dnia nastolatek na cel wziął elektryczny wózek inwalidzki stojący w jednej z klatek schodowych limanowskich domów. Podwędził go i dłuższy czas jeździł dookoła ronda w Limanowej.

 

Gdy właściciele wózka zauważyli jego brak ruszyli na poszukiwania i szybko wpadli na trop rabusia. Młodociany degenerat widząc pogoń porzucił pojazd i zbiegł.

 

 

W międzyczasie obie sprawy zostały zgłoszone na policję. Funkcjonariusze raz dwa zidentyfikowali chłopaka i znaleźli go w jednym z mieszkań w mieście. A tam, poza nastolatkiem natrafili na… papugę falistą, którą ten musiał ukraść z Domu Pomocy Społecznej.

 

Ale to nie koniec – okazało się, że 17-letni złoczyńca jest poszukiwany przez jeden z Ośrodków Wychowawczych, w którym odbywał karę za poprzednie przewiny, a z którego uciekał już… 23 razy!

 

Sprawą 17-latka ma się teraz zająć sąd. Wydaje się, że dla takiego przedstawiciela patologii należy zastosować środki bardziej stanowcze niż Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy. Może jesteśmy pesymistami, ale nie wierzymy w resocjalizację tej jednostki.

 

limanowa.in