żonie

Obiecał żonie, że zatankuje i za chwilę wróci do domu! Po 5 dniach poszukiwań odnaleziono go w (…)!

O ogromnym pechu, a zarazem życiowym farcie może mówić 36-letni Jeremy Taylor z Oregonu (USA). Mężczyzna powiedział żonie, że jedzie tylko zatankować auto i za chwilę wróci do domu. Miało mu to zająć dosłownie 10 minut, więc nie wziął ze sobą telefonu komórkowego. Jeremy w życiu nie spodziewał się, że krótka podróż mogła zakończyć się dla niego tragicznie.

Amerykanin natrafił na fatalne warunki pogodowe, rozpętała się potężna zamieć przez co 36-latek stracił orientację. Po kilkunastu minutach jego podróż skończyła się w ogromnej zaspie, w której ugrzęzło auto, a nie w domu przy żonie. Jeremy, który na przejażdżkę zabrał ze sobą psa spędził w niej aż 5 dni. Mężczyzna był odcięty od świata, a on i jego pupil przeżyli dzięki saszetkom z sosem z sieci amerykańskich lokali Taco Bell i roztopionemu śniegowi, który pili.

 

 

 

36-latek przyznał później, że zaczynał powoli tracić nadzieję, ponieważ on i jego zwierzę znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Mimo tego, że próbowali wydostać się z auta, to podróż uniemożliwiał im śnieg, który był tak głęboki, że mężczyzna zapadał się po samą szyję! Nie pozostało im nic innego jak czekać na ratunek. Na szczęście po 5 dniach poszukiwań ratownicy odnaleźli mężczyznę i jego pupila. Sieć Taco Bell obiecała wysłać 36-latkowi kilka prezentów, które pozwolą mu zapomnieć o koszmarze jaki przeżył.

 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

12 tysięcy ludzi odciętych od świata. Co za atak ZIMY!

Nagły atak zimy nęka całą Europę. W Polsce śnieg nie przestaje padać, drogowcy nie nadążają odśnieżać. Większy problem, mają jednak Austriacy. Wprowadzają stan najwyższego zagrożenia lawinowego i stan wyjątkowy w gminach Poelstal i Hohentauern w Styrii. W Alpach zaginęło kilku turystów, a wiele miejscowości jest odciętych od świata.

Burze śnieżne, z jakimi zmagają się Austriacy, uniemożliwiają poszukiwania zaginionych przy użyciu śmigłowców. W kraju związkowym Salzburg od soboty trwają poszukiwania dwóch osób. Turystów prawdopodobnie zabrała lawina. Również w Dolnej Austrii poszukiwani są dwaj narciarze. Końca zimy, jednak się tam póki co nie przewiduje.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kandydat na OJCA roku hitem sieci. ZOBACZ, co zrobił!

 

RMF 24 informuje, że 12 tysięcy ludzi pozostaje odciętych od świata. Dopóki śnieg nie zostanie usunięty z dróg, do wielu miasteczek nie będzie można się dostać. Jeśli sprawdzą się prognozy, które przewidują jeszcze większe opady śniegu, w Tyrolu również wprowadzony zostanie najwyższy stopień zagrożenia lawinowego i stan klęski żywiołowej.

źródło: o2.pl , RMF24

fot. pixabay.com

 

pogoda, śnieg, śnieżyca, ostrzeżenie, imgw, śnieg

UWAGA! JUTRO POGODOWY ARMAGEDON! Intensywne opady śniegu mogą sparaliżować kraj. Ostatnie tchnienie zimy będzie dotkliwe!

Na jutro i sobotę zapowiada się naprawdę paskudna pogoda. Intensywne opady deszczu i śniegu mogą przechodzić w zawieje. Znaczna część naszego kraju znajdzie się w zasięgu złej pogody. Synoptycy wydali ostrzeżenia dla kilku województw. 

 

Najgorsza pogoda zapowiada się dla Lubelszczyzny, Podkarpacia i Małopolski. Jednak opady deszczu ze śniegiem i śniegu wystąpią prawdopodobnie w niemal całej południowej i centralnej Polsce. W niektórych miejscach może spaść nawet 15 centymetrów białego puchu!

 

Niektóre modele pogodowe przewidują najmocniejsze opady śniegu w okolicach Warszawy i Łodzi. Mimo rozbieżności, co do miejsc najsilniejszych opadów, nikt nie ma wątpliwości, że te nastąpią. Otwarta pozostaje kwestia, gdzie będą naprawdę duże.

 

Wraz ze spadkiem temperatury w nocy pojawią się na drogach dotkliwe i niebezpieczne oblodzenia. Słupek rtęci może spaść nawet do -10 stopni Celsjusza. Dodatkowo sytuację utrudnią gwałtowne porywy wiatru, nawet do 70 km/h.

 

 

Modele pogodowe wciąż gwałtownie się zmieniają, nie ulega jednak najmniejszej wątpliwości, że południe kraju musi się przygotować na bardzo złą pogodę. Otwarta jeszcze pozostaje kwestia, jak mocno popada na Mazowszu, ziemi łódzkiej, czy w Wielkopolsce. Wydaje się, że jedynie mieszkańcy północy naszego kraju mogą czuć się względnie bezpiecznie.

 

 

Możemy mieć nadzieję, że dalsze przewidywania synoptyków sprawdzą się i od wtorku nastąpi poprawa pogody i nadejście wiosny.

pogoda, śnieg, śnieżyca, ostrzeżenie, imgw, śnieg

ALERT POGODOWY! Wydano ostrzeżenia dla kilku województw na weekend. POTĘŻNE opady śniegu i zagrożenie powodziowe!

Choć wydawało się, że zima już na dobre odchodzi – nic bardziej mylnego. Front atmosferyczny, który już dziś popołudniu dotrze do Polski może spowodować ogromne opady śniegu na południu kraju, a na zachodzie intensywne opady deszczu mogą spowodować wzrost zagrożenia powodziowego.

 

IMGW wydało ostrzeżenia dla Małopolski i Podkarpacia przed intensywnymi opadami śniegu. Mają się zacząć już dziś po południu i trwać przez cały weekend. Miejscowo może spaść nawet pół metra białego puchu! Średnio synoptycy spodziewają się opadów rzędu 20-30 centymetrów.

 

Na zachodzie Polski będzie z kolei bardzo intensywnie padał deszcz. Dla województw zachodniopomorskiego i lubuskiego wydano alerty powodziowe – istnieje możliwość wystąpienia lokalnych podtopień. W zachodniopomorskim stany alarmowe przekroczyła rzeka Ina. W lubuskim zagrożenie powoduje wezbrana Noteć.

 

Przy tym wszystkim temperatury nie będą wcale zimowe – w całym kraju powyżej zera. Jednak siarczysty mróz ma przyjść już od poniedziałku – nawet do -11 stopni! Jeśli jednak odwilż się utrzyma, to podtopienia mogą się zacząć także na południu kraju, które będzie przysypane szybko topniejącym śniegiem.

 

Winowajcą całego tego zamieszania jest front atmosferyczny, który nad nasz kraj napływa z południowego wschodu. Niesie ze sobą duże ilości wody. Spotka się tu z masami zimnego powietrza znad Skandynawii. To dlatego w rejonach górskich mogą wystąpić tak intensywne opady śniegu. Miejmy nadzieję, że sytuacja nie będzie aż tak dramatyczna!

 

wp.pl

POGODA będzie JESZCZE GORSZA! Nad Włochami uformował się niż, który wkrótce uderzy w POLSKĘ! To on doprowadził niegdyś do POWODZI TYSIĄCLECIA!

Taki niż doprowadził do katastrofy w 1997 roku. Co tym razem przyniesie ze sobą?

 

Meteorolodzy ostrzegają – nad Morzem Śródziemnym uformował się bardzo niebezpieczny niż. Właśnie rozpoczyna swój powolny marsz w kierunku północno-wschodnim i wkrótce nad naszym krajem zderzy się z masami zimnego arktycznego powietrza.

 

Niż taki nazywany jest niżem genueńskim. Jest to cykliczne zjawisko pogodowe, które co jakiś czas powtarza się na Starym Kontynencie. To dokładnie to zjawisko doprowadziło do katastrofalnej w skutkach powodzi w 1997 roku, nazywanej często powodzią tysiąclecia. Tym razem powódź raczej nam nie grozi, ale na pewno wraz z przybyciem niżu czekają nas intensywne opady śniegu, które mogą nawet przechodzić w zamiecie.

 

Trudno w tym momencie wyrokować jak poważny będzie atak niżu genueńskiego. Może spaść nawet 20 cm śniegu, ale możliwe, że w niektórych częściach kraju wystąpią tylko ulewne deszcze, lub deszcz ze śniegiem. Niezależnie od rodzaju opadów, to prosta droga do lokalnych podtopień i komunikacyjnego paraliżu.

 

Opady śniegu wystąpiły w naszym kraju już dziś, lecz prawdziwy atak zimy zacznie się w czwartek. Szczególnie zagrożone są tereny południowe i Lubelszczyzna. Choć niż nie ma raczej takiego niszczycielskiego potencjału jak ten z 1997 roku, to i tak może sprawić nam ogromne problemy.