Piast WYGRYWAŁ, ale jego kibice i tak przerwali mecz – sprowokowani ZDEMOLOWALI swój stadion! Dramatyczny apel władz klubu[VIDEO]

Piast WYGRYWAŁ, ale jego kibice i tak przerwali mecz – sprowokowani ZDEMOLOWALI swój stadion! Dramatyczny apel władz klubu[VIDEO]

Bardzo gorący przebieg miały „Małe Derby Górnego Śląska”  Piast Gliwice – Górnik Zabrze. Kibice obydwu klubów nie pałają do siebie sympatią, a dodatkowo kibice Piasta nie tak dawno stracili flagi na rzecz rywali z Zabrza. To one stały się iskrą, która spowodowała wybuch.

 

Do 80-minuty meczu nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw. Wprawdzie był to mecz podwyższonego ryzyka, pojawiały się bluzgi, ale nic nie wskazywało na to, że może dojść do zadymy. Tym bardziej, że Piast wygrywał 1:0 i pozostało mu zaledwie 10 minut aby dowieźć wynik bezpiecznie do końca.

 

Kibice Górnika mieli jednak przygotowaną „niespodziankę” – wywiesili skradzione kibicom Piasta flagi i podpalili je. Najzagorzalsi fani Piasta nie mogli znieść tego widoku i ruszyli do ataku na ogrodzenie.

 

Chyba ku zdziwieniu chuliganów Piasta ogrodzenie łatwo ustąpiło pod naporem i nic, poza kilkoma ochroniarzami nie stało na przeszkodzie, aby rzucić się przez boisko do sektora gości zajmowanego przez kibiców Górnika. Na to jednak, poza pojedynczymi jednostkami nikt się nie zdecydował.

 

Żeby uspokoić emocje i tak musiała interweniować policja. Na murawie pojawiły się oddziały prewencji, policja konna, a nawet psy policyjne! Z użyciem petard i gazu udało się uspokoić atmosferę.

 

Jednak sędzia nie zdecydował się na kontynuowanie meczu. Skoro ten został przerwany z powodu kibiców gospodarzy, to najpewniej Górnik wygra go walkowerem. Dlatego zarząd Piasta Gliwice zaapelował do rywali zza miedzy o dokończenie spotkania:

 

„Piast Gliwice wierzy, że jedynie rozstrzygnięcie pojedynku derbowego w rywalizacji sportowej będzie zgodne z duchem FAIR PLAY. Klub apeluje, aby sportowa rywalizacja nie cierpiała na skandalicznym zachowaniu marginalnych grup pseudokibiców drużyn, które toczyły uczciwą rywalizację.

 

Brak reakcji ze strony naszych klubów w tej sprawie może doprowadzić do niebezpiecznego rozstrzygania wyników sportowych przez pseudokibiców.”

 

Czy Górnik przychyli się do tej prośby i jakie kary zostaną nałożone na oba kluby? Tego być może dowiemy się dzisiaj po posiedzeniu Komisji Ligi.

 

sportowefakty/foto: screenshot youtube.comPolishFansTV

 

„To nie są wspaniali kibice tylko KIBOLE” – gorzkie słowa syna legendy polskich skoków o zawodach w ZAKOPANEM!

„To nie są wspaniali kibice tylko KIBOLE” – gorzkie słowa syna legendy polskich skoków o zawodach w ZAKOPANEM!

Przez wiele lat wszyscy jednogłośnie zachwycali się kibicami skoków narciarskich. Obok fanów siatkówki i piłki ręcznej byli oni stawiani jako przeciwwaga do krwiożerczych kiboli piłki nożnej. Okazuje się jednak, że kibole są już wszędzie. Niektórzy zaczynają krytykować nawet spokojnych kibiców naszych skoczków. Dlaczego?

 

Piotr Marusarz, syn Stanisława Marusarza, wybitnego polskiego skoczka narciarskiego udzielił wywiadu dla portalu eurosport.interia.pl. Głównym tematem była jego walka o utrzymanie sali-muzeum, która na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza jest poświęcona właśnie jego ojcu – patronowi skoczni.

 

Jednak większym echem odbiją się zdecydowanie słowa pana Marusarza o kibicach, którzy przybywają na zawody do stolicy polskich Tatr. A ma o nich jak najgorsze zdanie.

 

„Na Wielkiej Krokwi jesteśmy otoczeni kibolami. Takimi samymi, jak na meczach piłki nożnej. To jest coś strasznego i niewyobrażalnego.”

 

– mówi Piotr Marusarz i jako przykład podaje widok jaki zastał przed niedzielnym konkursem skoków:

 

„przechodziłem obok pustych butelek po wódce oraz wokół śmieci. To naprawdę nie są wspaniali kibice. Tak to wygląda w rzeczywistości.”

 

Szybko wychodzi, że pan Piotr po prostu nie jest zwolennikiem „nowoczesności” i tęskni za dawnymi czasami. Krytykuje np. spikera, który zagrzewa publiczność do zabawy przez cały czas trwania zawodów:

 

„Każe tym ludziom kucać, wstawać lub wyskakiwać, czyli kompletnie bzdurne rzeczy. Po prostu robi się z tego cyrk. Nie jest to kibic narciarski, który przychodził 20-30 lat temu na skoki, żeby podziwiać wyczyny wszystkich zawodników. Aktualny kibic w większości przychodzi po to, żeby się drzeć, trąbić i pić wódkę.”

 

Najbardziej bolesna jest jednak konkluzja, jakże typowa dla wielu Polaków. Nagle okazuje się bowiem, że tylko nasi kibice robią „syf”, nie to co Austriacy w Innsbrucku czy Niemcy w Garmisch-Partenkirchen. Tam jest „inaczej”.

 

Czy naprawdę atmosfera na skokach narciarskich poszła  w tak złą stronę? Czy ktoś z Was, Drodzy Czytelnicy, był w Zakopanem i podzieli się z nami własnymi odczuciami? A może byliście także na zawodach poza granicami kraju i możecie je porównać z naszymi?

 

Wydaje nam się, że głos Piotra Marusarza to po prostu głos człowieka starej daty, który nie odnajduje się w dzisiejszej rzeczywistości. I nie jest to absolutnie coś, co należy krytykować, czy wyszydzać. Ot, różnica pokoleń.

 

eurosport.interia.pl

BRUTALNA NAPAŚĆ NA BOKSERA W SZCZECINIE! Sportowiec bez szans, jeden z oprawców miał siekierę. Pomimo zgromadzonych dookoła ludzi, nikt nie zareagował.

BRUTALNA NAPAŚĆ NA BOKSERA W SZCZECINIE! Sportowiec bez szans, jeden z oprawców miał siekierę. Pomimo zgromadzonych dookoła ludzi, nikt nie zareagował.

BRUTALNE POBICIE W JEDNYM ZE SZCZECIŃSKICH KLUBÓW.

W nocy z soboty na niedzielę ciemnoskóry bokser ze Szczecina zwiany z warszawską Legią Patryk F. został zaatakowany przez grupę pięciu młodych mężczyzn w klubie przy ul. Dworcowej.

Policja ustaliła, że przed atakiem Patryk F. był wyzywany od czarnuchów, zagrożono mu nawet, że z lokalu już nie wyjdzie.

 

Bokser zaatakowany przez pięciu mężczyzn nie miał szans w tej nierównej walce, jeden z oprawców zadał mu cios siekierką w plecy. Próbował również w głowę, ale sportowiec zasłonił się ręką.

Ciężko ranny sportowiec został przewieziony do szpitala. Jest tam też jeden z napastników, który otrzymał przypadkowy cios siekierą od swojego kompana.

Prowadzimy intensywne czynności w sprawie ciężkiego uszkodzenia ciała – powiedział Przemysław Kimon, rzecznik prasowy zachodniopomorskiej policji. – Ze względu na dobro postępowania, nie zdradzamy szczegółów – dodał.

Do brutalnej napaści doszło w lokalu wypełnionym ludźmi, niestety nikt nie był na tle odważny, aby zareagować.

Źródło WP.PL

MM

 

Izraelczycy uciekają w popłochu przed Polakami (VIDEO)

Izraelczycy uciekają w popłochu przed Polakami (VIDEO)

Wczoraj w Płońsku doszło do napadu na izraelską drużynę piłkarską. Po towarzyskim meczu Hapoelu Petah Tikva z MKS Ciechanów grupa osób zaatakowała członków izraelskiego zespołu. Niezidentyfikowani sprawcy mieli szarpać zawodników i próbować ukraść plecak jednego z nich.  Continue reading „Izraelczycy uciekają w popłochu przed Polakami (VIDEO)”

Kolejna ustawka kiboli. Flaga klubu piłkarskiego w ogniu

Kolejna ustawka kiboli. Flaga klubu piłkarskiego w ogniu

Około 200 pseudokibiców umówiło się w piątek wieczorem w Katowicach, spalili między innymi flagę jednego z klubów piłkarskich. Policja zapobiegła poważniejszym zamieszkom – podał w sobotę zespół prasowy śląskiej policji.

 

W piątek wieczorem patrol policji podczas przejazdu autostradą A1 zauważył kolumnę około 25 aut, jadącą z Gliwic w kierunku Katowic. Mundurowi przypuszczali, że mogą nimi podróżować pseudokibice i niezwłocznie powiadomili dyżurnego.

 

Ten skierował na miejsce patrole operacyjne i umundurowane oraz powiadomił katowickie oddziały prewencji o możliwym zagrożeniu. W tym czasie policjanci kontrolowali przejazd kolumny samochodów, która – jak się okazało – dojechała na ul. Chorzowską w Katowicach. Na miejscu czekały już patrole operacyjne, a w drodze byli także mundurowi z katowickiego oddziału prewencji.

 

W pewnym momencie uczestnicy nielegalnego zbiegowiska zatrzymali się przy centrum handlowym, blokując ruch na drodze. Grupa około 200 zamaskowanych kominiarkami osób wybiegła z aut i zaczęła palić flagę jednego ze śląskich klubów. Jak się okazało, w maju skradziono ją z jego pomieszczeń. Pseudokibice odpalili także kilka rac. Po chwili grupa rozbiegła się do swoich samochodów, spłoszona prawdopodobnie przejeżdżającą na sygnałach karetką.

 

Policjanci na bieżąco rejestrowali incydent. Teraz na podstawie zgromadzonego materiału będą identyfikować osoby biorące udział w tym zajściu.

 

Źródło: PAP
kd

Policja udaremniła ustawkę kiboli. 200 mężczyzn z nożami, siekierami, pałkami… (FOTO)

Policja udaremniła ustawkę kiboli. 200 mężczyzn z nożami, siekierami, pałkami… (FOTO)

Policjanci z komendy wojewódzkiej w Katowicach zwalczający przestępczość pseudokibiców przypuszczali, że w trakcie weekendu obfitującego w spotkania piłkarskie w regionie może dojść do próby ustawki na trasie przejazdu grup szalikowców. Kiedy te informacje się potwierdziły, na miejsce wysłano funkcjonariuszy z katowickiego oddziału prewencji policji.

 

Śląscy policjanci zapobiegli tzw. ustawce z udziałem pseudokibiców. W lesie w rejonie Zabrza, w pobliżu autostrady A4, zgromadziło się prawie 200 mężczyzn, wyposażonych między innymi w noże, siekiery, pałki teleskopowe i kominiarki.

 

Zespół prasowy śląskiej policji podał w poniedziałek, że mundurowi, którzy zapobiegli planowanej ustawce, wylegitymowali na miejscu ponad 150 osób i skontrolowali kilkadziesiąt pojazdów.

 

W lesie w pobliżu autostrady A4 funkcjonariusze zauważyli kilkadziesiąt samochodów i prawie 200 osób. Część z nich próbowała odjechać albo uciec do lasu. Policjanci zajęli się legitymowaniem młodych ludzi, którymi okazali się sympatycy kilku drużyn piłkarskich.

 

Ustawka pseudokibiców, las w rejonie Zabrza; slaska.policja.gov.pl

 

Jak relacjonują policjanci, w pobliżu znaleziono porozrzucane noże, siekiery, race, pojemniki z gazem pieprzowym, pałki teleskopowe, replikę pistoletu na kulki plastikowe, kominiarki, a w kilku bagażnikach – sprzęt używany w sportach walki. Mundurowi wylegitymowali w sumie ponad 150 osób i skontrolowali kilkadziesiąt pojazdów, nakładając 29 mandatów za różne wykroczenia drogowo-porządkowe.

 

Sprzęt znaleziony przy pseudokibicach; slaska.policja.gov.pl

 

Nie była to jedyna ustawka, której w miniony weekend zapobiegli policjanci w województwie śląskim. W sobotę wieczorem na autostradzie A1 w rejonie Czerwionki-Leszczyn zgromadziła się grupa około 100 osób, która próbowała zakłócić przejazd autokarów z kibicami.

 

PAP
kd